Dodaj do ulubionych

Jak zmienić zarząd wspólnoty???

13.12.12, 18:07
Ręce mi opadły po raz kolejny.

Mamy wspólnotę do bani. Jeden pan po 60, drugi po 80. Robią co chcą, a dokładnie nie robią nic. Nie mamy żadnego administratora, panowie "przyjmują" teoretycznie we wspólnotowym pomieszczeniu w piwnicy, teoretycznie, bo raz, że tylko "starzy" mieszkańy wiedzą gdzie oni siedzą - nie ma żadnej tabliczki, kartki, nic, a dwa - na żadnej z 8 klatek nie ma nawet pół kartki z informacją kto, gdzie i kiedy przyjmuje, żadnego numeru telefonu, kiedyś na samym początku jak się tu sprowadziliśmy były, ale potem zdjęli. I mimo mojej prośby na marcowym zebraniu o zawieszeniu jakichś informacji na temat zarządu dalej nie ma nic.

Przez cały rok, no w sumie jeszcze nie cały, ale od zebrania w marcu nie zrobili nic. Na zebraniu wnioskowałam o postawienie koszy na śmieci, bo wkoło nigdzie nie ma, a brud wkoło taki, że hej, ale co się dziwić skoro nie ma gdzie wyrzucić papierka? Koszy jak nie było, tak nie ma, a bezczelny pan z zarządu na zebraniu nawet mnie pytał gdzie mają ustawić te kosze, żebym potem nie miała pretensji!

Remonty robi wciąż ta sama firma, więc można się domyślać o co chodzi, zwłaszcza, że ostatnio wybierali z 3 ofert - jedna była niewyobrażalnie droga, podejrzewam, że specjalnie tak napisana, druga tańsza sporo, a trzecia też droga, ale tańsza od tej pierwszej. No i znajoma, która już nam robiła wymianę co.

Jak zaczęłyśmy z sąsiadką zagłębiać się w dokumenty dotyczącej tej wymiany, to okazało się, że w protokole przeglądu nie było żadnej usterki, wycieku itp, jedynie w lokalach chyba 3, ale to wiadomo - należy do lokatora. Ale na dole było zalecenie - zaleca się wymianę instalacji gazowej. A pismo, które do nas wystosował zarząd było napisane wyraźnie, że instalacja jest stara (no jest, bo ma ponad 60 lat), skorodowana, niebezpieczna i jest konieczność jej wymiany.
O tym co było napisane na przeglądzie dotarłam niestety po przepisowych 30 dniach, po podpisaniu uchwały! Więc wiadomo - nic nie mogłam więcej zrobić.

Obecnie jest remont rozpoczęty, najgłośniejsze prace rozpoczęli wczoraj i dziś o 7 rano! Dzwonię do gościa z zarządu i proszę o podanie numeru do właściciela firmy, która robi remont, a on mi mówi, że mi nie poda, bo nie jest upoważniony!

Wkoło jest brud, bałagan, bo nikt nie dba o teren, bo teren jest wojskowej agencji mieszkaniowej. Zgadza się, należy, ale w końcu my chodzimy po tych zapadniętych chodnikach, jak popada deszcz - skaczemy po kałużach przez wiele dni, bo takie są doły, a wspólnota zamiast pomyśleć o choćby częściowym sfinansowaniu wymiany chodników, wymieniają instalację gazową za mnóstwo pieniędzy, której wymieniać nie trzeba było.
Dozorca nie sprząta wkoło, bo teren nie nasz, odśnieża od święta, ale zarząd go popiera, bo jednemu z członków myje okna, trzepie dywany itd. Jak za "starych, dobrych czasów"

Mieszkańcy to w 3/4 starsi ludzie, którzy tu mieszkają od zawsze, na zebrania chodzi niewielka część, ale z tych co chodzą, to wszyscy głosują za zarządem. A zarząd mydli oczy brakiem podwyżek, a podwyżek nie robią, bo nie robią nic! Tyle co ta wymiana gazu. A swoją drogą wymiana ma być tak przeprowadzona, że wymienają rury tylko do liczników, starej nie demontują, najmniejszym wysiłkiem, przy dużych kosztach.
Na wszystkich, którzy byli na zebraniu tylko ja głosowałam przeciw, 2 czy 3 się wstrzymały od głosu. Dopiero po zebraniu kilka osób podeszło do mnie (bo wygarnęłam wszystko co błędne i o czym wiedziałam) i mnie poparło. Ale co z tego, jak już było za późno?

Zbierze się nas pewnie te 10%, które są przeciw, ale nie sądzę, żeby więcej. Czy mamy jakąś możliwość odwołania obecnego zarządu? Czy trzeba czekać aż lokatorzy się "wykruszą" i dopiero będzie szansa na poprawę najbliższej okolicy???
Dodam, że rzecz dzieje się w stolicy, 3 minuty od stacji metra!
Obserwuj wątek
    • lotnik59 Re: Jak zmienić zarząd wspólnoty??? 13.12.12, 18:26
      Jeżeli przewidujesz że nie dacie rady zmienić zarządu to spróbujcie wejść w jego skład i zacznijcie rozwiązywać problemy Wspólnoty nie oglądając się na innych.Nie ma nic gorszego jak nijakość i bierność we własnych sprawach.
    • haneczka_wm Brud i bałagan 13.12.12, 20:50
      fruzielka27 napisała:
      > Wkoło jest brud, bałagan, bo nikt nie dba o teren, bo teren jest wojskowej agencji
      > mieszkaniowej.

      Wydaje się, że wystarczy wezwać straż miejską i wskazać właściciela nieruchomości.
      Ma on obowiązek przestrzegania przepisów dotyczących czystości i utrzymania porządku.
      Więc... niech ktoś się zechce zmobilizować i zadzwonić.
      Ale, jak znam reakcje utyskujących i niezadowolonych z wszystkiego i wszystkich, będą czekali, aż zrobi to ktoś inny, bo wydać 30 groszy na telefon to też jest problem. A nawet jak mają jakieś darmowe minuty - dalej będzie problem, tym razem wysiłkowy, no i... utraty cennego czasu.
      • fruzielka27 Re: Brud i bałagan 13.12.12, 22:15
        Eee bierna nie jestem, bo w tamtym roku chodziłam do nich, sprawdzałam dokumenty, drążyłam temat. Rozrzuciłam ulotki z informacjami, że nas oszukali itp.

        A z dzwonieniem na właściciela nieruchomości to nie wiem jak to jest, bo nasz jest budynek, ale tylko "po obrysie", teren nie należy do nas. I tak szczerze to nie wiem na kim spoczywa obowiązek sprzątania, czy odśnieżania. Zarząd wciąż powtarza, że to nie nasz teren, dlatego nie sprzątają liści, tylko leżały do listopada, dozorca zamiata tylko czasem chodniki, odśnieża też nie zawsze i nie wszędzie wkoło. A wojskowa agencja ma ponoć "sprzątanie doraźne" - 2 razy zimą i raz latem.
        • haneczka_wm Informacje 29.12.12, 00:41
          fruzielka27 napisała:
          > Rozrzuciłam ulotki z informacjami, że nas oszukali itp.

          Same informacje niestety nie wystarczą. Muszą być dowody w postaci konkretów, przedstawione w sposób przejrzysty i czytelny dla każdego właściciela.
    • for_emka Re: Jak zmienić zarząd wspólnoty??? 19.12.12, 23:41
      Najlepszym rozwiązaniem jest dołączenie do zarządu osób, które chcą zmian. Ale czy znajdziesz takie osoby?

      U mojej siostry jest podobny problem z tym, że administrator zatrudnił członka zarządu na etacie administratora. Obłęd.
      Tam dopiero jest ciekawie. osiedle Dębowy Park

      Ale cóż powodzenia, trzymam kciuki. Może Tobie się uda.
    • iziula1 Re: Jak zmienić zarząd wspólnoty??? 27.12.12, 11:42
      Hmm, uważasz, że 60 - cio letnia instalacja gazowa nie wymaga wymiany?

      Może warto abyś uświadomiła sobie,że wspólnota to także ty.
      A skoro uważasz,że wszytko jest źle to podejmij się tej funkcji i zostań członkiem Zarządu. To bardziej odpowiedzialne niż rozrzucanie ulotek :)
      Przejmij odpowiedzialność za budynek i finanse.

      Na zdrowy rozsądek to sprawna instalacja gazowa jest ważniejsza od równych chodniczków przed budynkiem.
      • fruzielka27 Re: Jak zmienić zarząd wspólnoty??? 29.12.12, 02:46

        Nie jest istotne czy uważam czy nie uważam. Dla mnie istotny jest fakt, że Zarząd wystosował pismo, w którym napisał, że istnieje konieczność wymiany, bo instalacja jest w fatalnym stanie, a przegląd instalacji nie wykazał, iż jest ona w stanie fatalnym czy jakimkolwiek złym. Dzwoniłam, żeby się dopytać do gazowni, rozmawiałam z człowiekiem, który się na tym zna i mi wyraźnie powiedział, że należy opierać się na protokole przeglądu instalacji gazowej i jeśli nie ma wykazanych na nim wycieków, nieszczelności itd, to nie ma żadnego sensu wymiany instalacji na nową.
        Nie wspomnę, że Zarząd zorganizował "wymianę" w ten sposób, że jest kładziona nowa instalacja, a starej nie demontują, więc zostaną i w mieszkaniach i na korytarzach "podwójne" rury, a jak komuś się nie podoba, musi za własne pieniędze zapłacić robotnikom, żeby zdemontowali starą instalację.
        Generalnie oszukali ludzi, nie przedstawiając sprawy uczciwie.

        Więc powyższa porada poradą nie jest i komentarz o chodniczkach jest zbędny. Nie uważam, że trzeba robić nieistotne rzeczy kosztem tych kluczowych, ale nie uważam też, że dobre są działania Zarządu.

        Mam nadzieję, że ktoś oprócz mnie zgłosi się do Zarządu, bo sama i tak nic nie jestem w stanie zdziałać mając przeciw sobie 2 innych członków.
        Nie mam zamiaru przejmować całej odpowiedzialności za finanse itp. Mamy choćby od tego księgową. Jestem zdania po prostu, że administrowanie powinno się oddać w ręce fachowców i im zapłacić, samemu zrzekając się wynagrodzenia, a zarząd powinien dopatrywać działań administratora i działać na pożytek mieszkańców a nie wbrem im.
        Naprawdę nie jest przyjemnie mieszkać jak w slumsie mieszkając w centrum miasta, jakieś 150 m od stacji metra, nie mieć wkoło koszy na śmiecie i przewracać się o różności rzucane wkoło. Ale to długi temat i nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że nie jest łatwo zrobić cokolwiek w starym bloku, w którym mało komu przeszkadza to co jest od kilkudziesięciu lat.
        • highrise Re: Jak zmienić zarząd wspólnoty??? 29.12.12, 08:19
          fruzielka27 napisała:

          >
          > Nie jest istotne czy uważam czy nie uważam. Dla mnie istotny jest fakt, że Zarz
          > ąd wystosował pismo, w którym napisał, że istnieje konieczność wymiany, bo inst
          > alacja jest w fatalnym stanie, a przegląd instalacji nie wykazał, iż jest ona w
          > stanie fatalnym czy jakimkolwiek złym. Dzwoniłam, żeby się dopytać do gazowni,
          > rozmawiałam z człowiekiem, który się na tym zna i mi wyraźnie powiedział, że n
          > ależy opierać się na protokole przeglądu instalacji gazowej i jeśli nie ma wyka
          > zanych na nim wycieków, nieszczelności itd, to nie ma żadnego sensu wymiany ins
          > talacji na nową.

          Opisy zawarte w protokołach nie oddają często rzeczywistego stanu technicznego instalacji. Moim zdaniem, jeżeli instalacja gazowa zbudowana jest z elementów skręcanych, to należy ją wymienić na nową lub dodatkowo uszczelnić substancją polimeryzującą. Bo tu nie chodzi o to, aby tylko w papierach był porządek, a o bezpieczeństwo mieszkańców.

          > Nie wspomnę, że Zarząd zorganizował "wymianę" w ten sposób, że jest kładziona n
          > owa instalacja, a starej nie demontują, więc zostaną i w mieszkaniach i na kory
          > tarzach "podwójne" rury, a jak komuś się nie podoba, musi za własne pieniędze z
          > apłacić robotnikom, żeby zdemontowali starą instalację.
          > Generalnie oszukali ludzi, nie przedstawiając sprawy uczciwie.

          Niestety niechlujstwo i brak dobrego nadzoru inwestorskiego jest naszą zmorą społeczną.
          Inspektorzy nadzoru nie nadzorują robót właściwie. Często wykonuję za nich pracę, czego nie powinienem robić. Stare rury w Pani budynku mógł usunąć wykonawca bez ponoszenia przez wspólnotę dodatkowych kosztów. Wystarczyło dokonać odpowiedniego zapisu w umowie.



          >
          > Więc powyższa porada poradą nie jest i komentarz o chodniczkach jest zbędny. Ni
          > e uważam, że trzeba robić nieistotne rzeczy kosztem tych kluczowych, ale nie uw
          > ażam też, że dobre są działania Zarządu.

          Jeżeli mieszkańcy korzystają z terenu, który nawet nie jest ich własnością, to gospodarz domu powinien pozbierać przy budynku papierki, leżące butelki, przyciąć trawę przy budynku, bo leży to w interesie właścicieli lokali. Należy tak gospodarować finansami wspólnoty, aby były pieniądze na remonty, na naprawy i na utrzymanie czystości terenu przy budynku.

          Pozdrawiam SJ
        • haneczka_wm Odpowiedzialność i pieniądze 29.12.12, 23:33
          fruzielka27 napisała:
          > Nie mam zamiaru przejmować całej odpowiedzialności za finanse itp. Mamy choćby
          > od tego księgową.

          A czego się obawiasz? Jeśli jesteś uczciwa w tym, co robisz - to tak naprawdę nie masz się czego obawiać.
          Co do odpowiedzialności za finanse - cały zarząd wspólnoty jest za nie odpowiedzialny, a księgowa czy administrator tylko w tym zakresie, który wynika z zawartej z nimi umowy.

          fruzielka27 napisała:
          > Jestem zdania po prostu, że administrowanie powinno się oddać
          > w ręce fachowców i im zapłacić,

          Zgoda, ale tylko pod jednym warunkiem, że fachowiec jest rzeczywiście fachowcem, a nie jego atrapą.
          Płacić za atrapę fachowca to jest dopiero rozrzutność! Ale... można się oszukiwać - świadomie czy nieświadomie, wtedy jest zdecydowanie łatwiej żyć, bo pozbywamy się poczucia odpowiedzialności.

          fruzielka27 napisała:
          > im zapłacić, samemu zrzekając się wynagrodzenia, a zarząd powinien dopatrywać > działań administratora i działać na pożytek mieszkańców a nie wbrem im.

          No, tak... Jak to zawsze wiadomo, co inni robić powinni - i to najlepiej za darmo, z miłości do bliźniego swego, ku chwale swojej wspólnoty oraz uciesze zarządcy/administratora, bo to właśnie dla niego zostaje więcej kasy, czasem za nicnieróbstwo.

          Mówią, że czas to pieniądz... Skoro właściciele mają pożytek ze sprawnie działającego zarządu, który pilnuje ich interesów i dba o nieruchomość wspólną to oznacza, iż ów zarząd nie siedzi z założonymi rękami - tylko pracuje na rzecz właścicieli i wspólnoty.
          Dlaczego więc ma pracować za darmo, jeśli robi to dobrze i uczciwie?
          Ustawa nie wyklucza wynagradzania zarządu i administratora równocześnie.
          Art.22. uowl:
          3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
          1) ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej,

          • fruzielka27 Re: Odpowiedzialność i pieniądze 31.12.12, 00:45
            Jeśli chodzi o wynagrodzenie dla zarządu, to chodziło mi głównie o to, że za te pieniądze, które dziś wg mnie za żaden wkład pracy pobiera zarząd i księgowa, można byłoby wynająć firmę, która się na tym zna, obsługuje blok w sąsiedztwie, w którym i elewacja jest odnowiona i klatki i wkoło jest ład i porządek.
            Absolunie mi nie chodzi o to, żeby zarząd pracował za darmo dla mojego "widzimisię", raczej chodziło mi o przekazanie administrowania komuś kto się na tym zna (jeden z sąsiadów jest licencjonowanym administratorem i wiem, że jest to przyzwoita firma - choćby na przykładzie wspomnianego powyżej budynku), nie podnosząc jednocześnie czynszów - wiadomo firma kosztuje, plus koszty zarządu i robią się dodatkowe pieniądze.

            SJ - dziękuję za uwagi :-) Tez mi się wydaje, że Zarząd powinien dbać o odpowiednie zapisy w umowach, tak żeby mieszkańcy mieli korzyści, a nie byli zmuszeni do ponoszenia kosztów, ale u nas nikt o tym nie myśli.
            Podobnie jest z dozorcą, szczególnie jeden z panów z zarządu bardzo go broni, przed każdą praktycznie pracą, za co pan dozorca trzepie mu dywany, myje okna w mieszkaniu i na jego klatce itd. Mi się w głowie nie mieszczą podobne praktyki. Dozorca ma wynagrodzenie za swoją pracę i powinien ją wykonywać, ale póki co moim zdaniem to walka z wiatrakami - jakakolwiek próba wyegzekwowania obowiązków, które dozorca powinien wykonywać. Wspomniane butelki leżą już 4 dzień pod oknami...

            A co do odpowiedzialności finansowej - jestem uczciwa i nie boję się brania odpowiedzialności ogólnie w życiu, ale na zarządzaniu nieruchomością znam się co najwyżej średnio i nie sądzę, żebym mogła brać odpowiedzialność za coś, o czym pojęcie mam niewielkie. Dlatego też uważam, że powinien zająć się tym ktoś, kto się na tym zna. Ot i tyle.
            • j666 Re: Odpowiedzialność i pieniądze 04.02.13, 12:04
              Jesteś aż tak sfrustrowaną, czy po prostu pieniaczką?

              -----
              > pieniądze, które dziś wg mnie za żaden wkład pracy pobiera [...] księgowa
    • rakos5 Re: Jak zmienić zarząd wspólnoty??? 03.02.13, 14:48
      Witaj f..........27
      niestety odwołanie Zarządu następuje identycznie ja powołanie - UCHWAŁA.
      przy braku większości to rzeczywiście problem. :(
      można się przyjrzeć dokumentacji finansowej i technicznej - za wszystko odpowiada Zarząd Wspólnoty. Można również przyjrzeć sie sprawozdaniu finansowemu i zwrócić uwaqę na realizacje uchwał pod kontem rzeczowo-finansowym.
      Instalacja gazowa ( jeśli nie była podejmowana Uchwała ograniczająca ) jest do pierwszego zaworu za licznikiem ( znajduje się najczęściej w lokalu.
      Jeśli będziesz zainteresowana moiom wiedzą i doświadczeniem pomogę na prywatnym emaili.
      Pozdrawiam :)
      Rakso.
    • rakos5 Re: Jak zmienić zarząd wspólnoty??? 03.02.13, 14:51
      Witaj f..........27
      niestety odwołanie Zarządu następuje identycznie ja powołanie - UCHWAŁA.
      przy braku większości to rzeczywiście problem. :(
      można się przyjrzeć dokumentacji finansowej i technicznej - za wszystko odpowiada Zarząd Wspólnoty. Można również przyjrzeć sie sprawozdaniu finansowemu i zwrócić uwagę na realizacje uchwał pod kontem rzeczowo-finansowym.
      Instalacja gazowa ( jeśli nie była podejmowana Uchwała ograniczająca ) jest do pierwszego zaworu za licznikiem ( znajduje się najczęściej w lokalu.
      Jeśli będziesz zainteresowana moim doświadczeniem pomogę na prywatnym emaili.
      Pozdrawiam :)
      Rakos.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka