cureczka
25.08.04, 00:04
mam pytanie dotyczące poniższej kwestii:
Developer wykupił grunt, na którym wybudował dwa budynki tzw. beczynszowe.
Jeden z nich został oddany wcześniej do użytku. Drugi dopiero po kilku
miesiącach. Jestem mieszkanką lokalu w budynku drugim, oddawanym później. Pod
koniec lipca podpisywaliśmy akty notarialne. Tydzień temu otrzymałam rachunek
od spółdzielni mieszkaniowej, do której należą sąsiednie bloki. Na
druku "naliczenie opłaty" widnieje adnotacja o pierwszym spotkaniu wspólnoty,
które miało miejsce przed podpisywaniem aktów notarialnych właścicieli
mieszkań drugiego budynku. Była też adnotacja, że na wspomnianym zebraniu
wspólnoty powołano zarząd, dokonano wyboru administratora (wyżej wymieniona
spółdzielnia) oraz ustalono wysokość zaliczek na koszty zarządu
nieruchomością wspólną i na media. Nadmienię, iż o zebraniu wspólnoty
dowiedziałam się dopiero z tejże korespondencji, nie otrzymałam żadnej
informacji wcześniej przed spotkaniem ani też nie było takiej wywieszonej na
którymkolwiek budynku. Czy można było powołać zarząd, dokonać wyboru
administratora oraz ustalić wysokość opłat bez uczestnictwa w zebraniu
mieszkańców drugiego budynku? Nie miałam prawa decydowania o warunkach, które
mi niejako narzucono. Rozumiem, że mieszkańcy pierwszego budynku w momencie
zebrania wspólnoty posiadali akty notarialne natomiast my prawnie nie
należeliśmy do wspólnoty. Niestety nikt nie uwzględnił, że my również
będziemy do niej należeć. Mieszkania z obu budynków sprzedawane były przez
developera w jednym czasie i wiedzieliśmy, że nasz blok będzie oddany
później. Nie zmniejsza to natomiast naszego prawa decydowania o wspólnej
własności.