dorkar_20
14.10.15, 17:12
Mieezkam w budynku 2 rodzinnym ( mala wspolnota|). \odkad pamietam , a wcszesniej mieszkali tam ponad 20 lat moi dziedkowie\0 rura doprowadzająca wode do mojego mieszkania przebiegala przez łazienke sasiada z dołu. kilka dni temu ten zawiadomil mnie że rura pękła w połowie wysokosci jego sciany, wiec zeby mu się woda nie lała do łazienki zakręcił ja zaworem \ ( tak, że u niego dalej woda jest) i tym samym pozbawil mnie wody mówiąc z że to teraz jest mój problem .Hydraulik któego na własna reke musialam załatwic nie potrafil sobie poradzic z naprawą poniewaz instalacja jest tak stara i skamianiała ze musili by kłuc przez pół moje łazienki żeby wymienic cały ten odcinek, itd. \do tego sąsiedzi powiedzieli że nie życzą sobie obecności owej rury w swojej łazience. Wyszlo na to że prościej bedzie jak doprowadzi mi wode z piwnicy przez klatkę schodową do mojego mieszkania bezposrednio. Koszt około 500 zł. \czy w takim wypadku sasiad powinien partycypować w tych kosztach ?