16.03.05, 16:36
Mam pytanie.
W naszej kamienicy, jest sklep. Miesny dokladnie.
Sa przez to uciazenia.
Pani jest wlascicielka sklepu a nie gmina.
Dostawa odbywa sie nieregularnie, od zaplecza, laczy sie to z halasem, nie
mowiac o brudzie i zapachu (szczegolnie w lecie).
Budynek nasz ma 5 pieter. My na trzecim slyszymy rąbanie mięsa. Lodówki itp.
Dostawa moze sie odbywac od przedu sklepu. Ale Pani nam odmawia. Nie chce jej
sie przemeblowac sklepu. Mimo ze moglaby to zrobić.

Na ostatnim spotkaniu postanowiliśmy że sklep powinien placic wiekszy czynsz
niz zwyczajni mieszkancy.
Czy wlasciciel moze nam odmowic? Czy moze nas podac do sadu?
czy mozemy sie przy tym upierac, nawet jezeli Pani usunie niedogodnosci?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka