anusia552
26.05.05, 10:59
Witam.Moze ktos z was da mi dobrą radę chociaż w 21 wieku-wstyd pisac że
takie rzeczy dzieją się na wojskowych osiedlach.Jestem w zarzadzie wspólnoty
mieszkaniowej.Mamy obok sąsiednia wspólnotę.Mamy wobec nich obowiązek
użyczanie im swojej drogi-robimy to.Natomiast tamta wspólnota-odgrodziła
sobie swoj parking z którego oba bloki korzystały bez problemów od 50
lat.Postawili znak-ze moga wjechac i postawic samochód tylko ich
mieszkańcy.Jakby tego było mało-gdy ktos przyjezdża do naszego bloku-nawet
mieszkancy-starsi ludzie wyjmujący zakupy z samochodu,staje na naszej drodze-
wyjmując zakupy-banda wypada i z wyzwiskami-przegania.Wiem ze to co piszę-
wygląda na paranoję-ale tak jest.Mamy wspólną administratorkę.Ona jest
bezradna bo twierdzi że oni jej nie słuchają.Czy ktos z was ma lub miał cos
takiego.Zaczynamy się bać bo ludziom nieświadomym tej sytuacji-porysowali
samochód gwozdziem a innemu-zdjeli 2 kołpaki.Bo mają jeszcze 2 miejsca nie
zagrodzone i tam postawili ludzie od nas samochody.Może ktos z was mi pomoże-
nie wiem co zrobic w tej sytuacji.