Dodaj do ulubionych

actus non existens

27.05.05, 16:45
to uchwały nieistniejące.Temat był podejmowany dawno przez sdkfz.Kiedy i w
jakich sytuacjach uchwała nieistnieje?Kiedy uchwała jest podjęta?Chodzi mi o
datę podjęcia uchwały?pozdrawiam,iga.
Obserwuj wątek
    • kondominium Re: actus non existens 27.05.05, 17:05
      Proponuję rozszerzenie pytania.

      Wiadomo, że (Art. 25. 1.) Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z
      powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo
      jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w
      inny sposób narusza jego interesy.

      Składając pozew do sądu możemy wnioskować o:
      1. nieistnienie uchwały
      2. uchylenie uchwały
      3. unieważnienie uchwały

      W jakich przypadkach stosujemy każdy z tych wniosków?
      • iga35 Re: actus non existens 27.05.05, 17:36
        Chodzi mi o to, czy można przerwać głosowanie w chwili,gdy uzyskana jest
        bezwzględna większość?Czy na zebraniach,po uzyskaniu większości nie dopuszcza
        się innych właścicieli do głosowania?Najpierw jest zbieranie głosów,później
        ustalenie większości,później ustalenie wyników.Tak nakazuje "norma postępowania"?
        • jolanda5 Re: actus non existens 29.05.05, 14:45
          Odpowiem tak:
          Napisałeś - "Czy na zebraniach, po uzyskaniu większości nie dopuszcza się
          innych właścicieli do głosowania"
          NIE - bo jak przyniosłeś mu zaproszenie do domu a on ma to w D..., to ty też
          możesz, ponieważ na zebraniu nie ma quorum a Ty uzyskałeś 50% ZA, wszystko jest
          OK.
          Inna sytuacja jest wtedy, gdy nie masz 50% ZA, wtedy musisz dozbierać pozostałe
          głosy - ponad 50% - i chodzisz drogą indywidualnego zbierania.
          Pytanie, kiedy kończymy, no i tu problem, bo ustawa tego nie precyzuje. Ja
          napiszę ci, jak to robię u mnie.
          Chodzę z taką uchwałą, jeśli mam już wymaganą większość (50% ZA) próbuję
          jeszcze podejść dwukrotnie do każdego. Piszę z drugim członkiem zarządu
          protokół wskazując bycia u Pana Kowalskiego itp. Zapis nieobecności właściciela.
          I ostatnia sprawa powiadamiam pisemnie wszystkich właścicieli ( nawet przez
          pocztę). I to tyle.
          Pozd.
          Miro
          • babczyk Re: actus non existens 29.05.05, 16:48
            jolanda5 napisała:


            >Odpowiem tak:
            >Napisałeś - "Czy na zebraniach, po uzyskaniu większości nie dopuszcza się
            >innych właścicieli do głosowania"
            >NIE - bo jak przyniosłeś mu zaproszenie do domu a on ma to w D..., to ty też
            możesz,

            No nie wiem czy możesz właściciela mieć w D.... On cię nie może mieć w D...bo
            zakładam że jesteś dużym facetem i właściciel z tego powodu miał by problemy z
            załatwieniem się. Nie zapominaj też kto jest dla kogo.
            Zaproszenie zaproszeniem, ale on może pracował ciężko nad żoną która miała
            wielką potrzebę bycia z mężem w tym czasie i nie mógł pójść na zebranie bo
            musiał spełnić małżeński obowiązek i dobrze pole zaorać.


            > ponieważ na zebraniu nie ma quorum a Ty uzyskałeś 50% ZA, wszystko jest OK.


            Nasuwa się pytanie, czy te 50% za uchwałą to głosy wszystkich czy też tylko
            większości właścicieli. Nie chciałbym tu przytaczać wielokrotnie przytaczanego
            wyroku z Katowic w sprawie głosowania.


            >Inna sytuacja jest wtedy, gdy nie masz 50% ZA, wtedy musisz dobierać
            pozostałe głosy - ponad 50% - i >chodzisz drogą indywidualnego zbierania.

            Jeśli nie ma quorum na zebraniu a wiem że jest to regułą we wspólnotach,
            pozostaje Ci faktycznie tryb indywidualnego zbierania głosów.


            > Pytanie, kiedy kończymy, no i tu problem, bo ustawa tego nie precyzuje. Ja
            napiszę ci, jak to robię u mnie.

            U mnie swego czasu załatwiałem to w parę dni. Im prędzej wszystkie uchwały
            zaczną być realizowane, tym lepiej dla wspólnoty , Ale od dłuższego już czasu w
            mej wspólnocie tryb zbierania głosów zajmuje zarządowi nawet 2 miesiące a i
            zdarza się że wpada sprzątaczka po podpisy pod uchwałę która jest żoną członka
            zarządu. Członka zarządu który będąc w zarządzie prawie 3 lata nie widział do
            dnia dzisiejszego umowy o zarządzanie .


            >Chodzę z taką uchwałą, jeśli mam już wymaganą większość (50% ZA) próbuję
            jeszcze podejść dwukrotnie do >każdego.

            I bardzo dobrze przynajmniej nikt nie powie Ci że się nie chciało przyjść do
            owego gościa. Dobrze by było sobie też przy okazji zapisać dzień i godzinę.
            Lepiej dmuchać na zimne aniżeli później tłumaczyć się i szukać w pamięci kiedy
            się było po podpis u danego właściciela.

            Pozdrawiam.
            • jolanda5 Re: actus non existens 29.05.05, 16:59
              Witaj babczyk
              U mnie jest specyficzny zwyczaj. Najpierw komunikuje właścicielą, że spotkanie
              odbędzie się np. 28.06.2005 a na dwa tygodnie wcześniej rozdaje zaproszenia. Ja
              wiem, że pole trzeba zaorać, ale jak się nie dba o własny gospodarstwo i nie
              umie załatwić urlopu (a moje zebrania robię o 16:30) to wybacz - ja nie
              zapominam, kto tu jest, dla kogo ale olewać się nie pozwolę i jaj z WM robić
              też. Są specyficzne zajścia - to wyjątki chyba, że orał pole sąsiadki to już
              jego problem.
              Pozd.
              Miro
              • babczyk Re: actus non existens 29.05.05, 18:00
                Jakże się rozumiemy i to prawie bez słów.

                Pozdrawiam.
                • iga35 Re: 29.05.05, 20:12


                  Witam.
                  Z faktu,że uchwały zapadają większością głosów wyciągacie wniosek,że podejmowane
                  są większością głosów(to dwie różne sprawy).Wiadomo powszechnie,że nawet gdyby
                  na zebranie ogółu przyszedł jeden właściciel,to będzie ono zdolne do
                  podejmowania uchwał i trzeba będzie ja kontynuować obiegiem.We wszystkich
                  przepisach prawa powszechnie stosowanych w Polsce,określona jest kworum
                  {niezbędną większość do podejmowania uchwał).Natomiast żaden z nich nie
                  przewiduje możliwości indywidualnego zbierania głosów.W tym ostatnim
                  przypadku,nie oznacza dla mnie tak do końca aby to zarząd od drzwi do drzwi
                  chodził i je zbierał(zbierać to również kolekcjonować).Mogą przyjść osobiście po
                  zebraniu .Jest to o tyle istotne,że termin wniesienia powództwa upływa z 6
                  tygodniem od dnia "podjęcia" uchwały na zebraniu lub od dnia powiadomienia o
                  treści podjętej obiegiem.

                  pozdrawiam,iga
                  • jolanda5 Re: 29.05.05, 21:33
                    Witaj
                    Iga między innymi za to zdanie masz u mnie Nobla.
                    "Z faktu, że uchwały zapadają większością głosów wyciągacie wniosek, że
                    podejmowane są większością głosów(to dwie różne sprawy).
                    Pozd.
                    Miro
      • iga35 Re: dlaczego? 01.06.05, 12:25


        Witam.
        Do tej pory sądziłam,że unieważnienie i uchylenie to pojęcia równoznaczne.Czy
        możesz mi wyjaśnić,dlaczego myślisz inaczej?Dziękuję.
        Uchylenie art.25 uwl
        stwierdzenie istnienia 189kpc
        unieważnienie?
        pozdrawiam,Irena
        • serafin666 Re: dlaczego? 01.06.05, 14:28
          unieważnienie - art. 58 K.C.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka