Dodaj do ulubionych

Uchwały wspólnoty mieszkaniowej

19.07.05, 22:48
Czy wspólnota mieszkaniowa może podjąć uchwałę z datą wsteczną? Przyznam się,
że mam problem z tym - żadko jestem powiadamiana o zebraniach, a treść
uchwały dostaję czasem po kilku tygodniach, więc nawet gdybym chciała
zaskarżyć uchwałę to nie mam możliwości.
Obserwuj wątek
    • dobud Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 19.07.05, 23:09
      Termin na zaskarżenie nalezy liczyć od daty powzięcia wiadomości o podjetej
      uchwale. Jakim prawem jesteś niepowiadamiana?
      • ola19801 Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 20.07.05, 16:38
        Witam.
        Termin tylko w przypadku uchwały podjetej metodą mieszaną lub indywidualnego
        zbierania głosów liczy się od chwili powiadomienia. W każdym innym przypadku
        jest terminem zawitym i wynosi 6 tygodni od dnia skutecznbego uchwalenia
        uchwały.
        Podczas głosowania metodą idywidualnego zbierania głosów uchwała jest podjeta w
        chwili gdy uzyska ustawową ilość głosów.I w tej chwili jest ważna i można ją
        wykonywać.A głosy należy zbierać dalej.
        • babczyk Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 20.07.05, 17:26
          ola19801 napisała:

          > Witam.
          > Termin tylko w przypadku uchwały podjetej metodą mieszaną lub indywidualnego
          > zbierania głosów liczy się od chwili powiadomienia.

          Jest to niezaprzeczalnym faktem.

          W każdym innym przypadku
          > jest terminem zawitym i wynosi 6 tygodni od dnia skutecznbego uchwalenia
          > uchwały.

          I po co te zawiłe terminy skoro wiadomo że jeśli też był tryb idywidualnego
          zbierania głosów to muszę , zaznaczam muszę dostać tę uchwałę.
          Jeśli jej nie dostałem to dla mnie jako właściciela jest nieistniejaca.
          Zaznaczam że nie brałem udziału w głosowaniu z różnych przyczyn.

          Ktoś powie że jest obowiazujaca i sypnie wyrokami sadowymi.

          Odpowiem tak. Swego czasu w mej wspólnocie zbierała głosy do uchwały ,
          sprzątaczka. Grzecznie odmówiłem, jakie i kogo to są obowiazki i odmówiłem
          podpisania.
          Po 2 tygodniach dostałem pismo jak i wszyscy mieszkańcy że mam płacic ok. 10 zł
          opłaty stałej za przesył C.W. A chciałbym zaznaczyc, że się z tą uchwałą
          zagdzam i aprobuję. Ale, ale do dzis nie otrzymałem tej uchwały. Wiec wysłałem
          pismo do zarządu że nie będę płacił bo głosy zbiera zarząd Art. 23.1 i że nie
          dopełniono Art.23.3
          Nie będę cytował odpowiedzi zarządu, bo jest to masło maślane.

          > Podczas głosowania metodą idywidualnego zbierania głosów uchwała jest podjeta
          >w chwili gdy uzyska ustawową ilość głosów.

          Gadasz bzdury. Ustawa nabiera mocy prawnej z chwilą gdy za ową uchwałą
          głosowała ponad połowa wszystkich właścicieli oraz została dostarczona
          mieszkańcom wspólnoty i od tego momentu zaczyna obowiązywać.A gdyby mi sie coś
          nie podobało zawsze zostaje 6 tyg. termin do zaskarzenia.

          A gdy nie mam tej uchwały, to co mam zaskarżać ? Zonę, że jest brunetką?

          Pozdrawiam.
          • xxxll Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 20.07.05, 20:32
            Gaściu "BABCZYK" - z szacunkiem, ale nie masz racji.
            Termin obowiazywania uchwały biegnie od dnia uzyskania większosciowego
            głosowania (ponad 50% Za lub PRZECIW) , natomiast termin zaskarżenia obowiazuje
            6 tygodni od dnia otrzymania pisemnej wiadomości o wyniku głosowania.

            Przykład ; czyli 30 czerwca uchwała uzyskała większościowe roztrzygmniecie ZA
            więc od tego dnia obowiązuje. Zawiadomnienie o wyniku głosowania dostałeś 20
            lipca to od tego dnia masz 6 tygodni na jej zaskarżenie. Basta. (ust. o wł.
            lok.)
        • dobud Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 20.07.05, 20:15
          Jakie to skuteczne podjęcie uchwały, skoro właściciel nie miał możliwości
          głosowania ani też nie został powiadomiony o podjęciu uchwaly dla umożliwienia
          ewentualnej skargi?
        • dobud Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 20.07.05, 20:17
          Oj, chyba ktoś tu kompbinuje. bo jak mam możliwość słozenia skargi na coś, o
          czym nie wiem? To pogwałcenie moich praw konstytucyjnych:)
          • alladyn-solar-batt Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 09.08.05, 00:43
            racja- brak powiadomienia to powód do skutecznego zaskarżenia sam w sobie.
        • wube3 Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 13.08.05, 07:02
          ola 19801. Jeśli uchwała jest ważna i można ją wykonać to po co głosy zbierać
          dalej. Przecież to nonsens.
          • pan_pndzelek Dokładnie tak! 13.08.05, 07:16
            wube3 napisał:
            > ola 19801. Jeśli uchwała jest ważna i można ją wykonać to po co głosy zbierać
            > dalej. Przecież to nonsens.

            Dokładnie tak! W momencie kiedy na liczniku mamy już 50+% można zupełnie
            spokojnie przerwać zbieranie podpisów i zająć się rozsyłaniem powiadomień o
            podjętych uchwałach.

            Wyjątkiem od tej reguły mogą być tylko "ważne względy społeczne" ;) tj.
            sytuacja, w której przerwanie zbierania podpisów może wywołać burzę... wtedy
            dla świętego spokoju lepiej zbierać dalej, ale to już indywidualna sprawa
            wiedzy każdego zarządcy...
          • babczyk Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 13.08.05, 18:18
            A to dlatego że Art. 23 mówi:

            1. Uchwały właścicieli lokali są podejmowane bądź na zebraniu, bądź w drodze
            indywidualnego zbierania głosów przez zarząd; uchwała może być wynikiem głosów
            oddanych częściowo na zebraniu, częściowo w drodze indywidualnego ich
            zbierania.

            2. Uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali, liczoną według
            wielkości udziałów, chyba że w umowie lub w uchwale podjętej w tym trybie
            postanowiono, że w określonej sprawie na każdego właściciela przypada jeden
            głos.

            Jest w tym mowa o właścicielach wszystkich a nie o ich jakiejkolwiek części.
            Przy okazji zobacz sobie wyrok sądu Katowickiego.
            Po to są dwie możliwości głosowania, bo gdy zawiedzie pierwsza możliwość, to
            stosuje się w takim przypadku drugą.

            Mowa też jest tu o ludziach - właścicielach, którym staracie się tu swymi
            wypocinami robić wodę z muzgu, którym to należy wyjaśnić co mogą a co nie,
            jakie mają prawa i jakie obowiązki, bo nie są mrówkami faraona, które można po
            prostu rozdeptać czy też zagazować.

            > Przecież to nonsens.

            Nonsensem jest Twoja wypowiedź. Wybacz, ale takie są fakty.

            Kto tu na forum jest właścicielem a kto zarządem czy zarządcą, widać jak na
            dłoni.
          • dobud Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 13.08.05, 22:32
            W uzupełnieniu wypowiedzi Babczyka...
            Taki sposób rozumowania: 50% + .....i dalej sie chodzę, jest doskonałym
            narzędziem manipulowania właścicielami. W zasadzie zarzad (zarządca) wie jakie
            są zdania właścicieli na dany temat i chcąc mieć uchwałę idzie najpierw do tych
            co są ca, albo do dających się latwo przekonać, ślepo ufajacych. Ma juz 50%+ i
            pozostałych ma w głebokim poważaniu. Przecież z praktyki wiadomo, że niewielki
            odsetek, a raczej niewielki promil niezadowolonych zaskarży uchwałę do sądu,
            oczywiście przy założeniu, że w ogóle pozostałych zawiadomi o treści uchwały,
            co nie zawsze ma miejsce.
            A przy okazji często zapomina się, że głosy oddane indywidualnie MUSZĄ być
            zbierane przez ZARZĄD (członka zarządu wieloosobowego) !!!, bo tak stanowi
            ustawa, a nie przez hydraulika, sprzątaczkę, pracownika zarządcy czy
            administratora, albo jednego z właścicieli, czy też obcych osób
            zainteresowanych posiadaniem uchwały, np. osobę starajacą się o powieszenie
            reklamy, o naruszenie części wspólnej przy remoncie itp.
            • pan_pndzelek dobud i babczyk 14.08.05, 07:54
              dobud i babczyk: bzdurzycie jak zwykle niestety... nie ma w UoWL nigdzie mowy o
              tym, że WSZYSCY właściciele MUSZĄ GŁOSOWAĆ... na całe szczęście zresztą...
              uregulowany jest za to wyraźnie tryb podejmowania decyzji (uchwał) oraz
              wyraźnie opisana jest sytuacja, w której uchwałę można uznać za PODJĘTĄ...
              Jeśli na liczniku mamy 50+ to MOŻEMY BEZ ZĄDNYCH KONSEKWENCJI zakończyć
              głosowanie... możemy nie oznacza oczywiście, że MUSIMY...

              Co do kwestii personalnych czyli KTO zbiera podpisy... to nie jest naprawdę
              istotne czy zbiera pan Kowalski z Zarządu czy pan Malinowski z firmy
              zarządzającej ponieważ nie ma to wpływu na autonomię Właściciela w jego decyzji
              (wszak głosują dorośli ludzie). Nie ma więc o co kopii kruszyć czy doktoryzować
              się nad tym kto "ma prawo" a kto go nie ma... Praktyka jest taka, że
              ZDECYDOWANA MNIEJSZOŚĆ zarządów ma ochotę chodzić po sąsiadach... no a ktoś te
              głosy musi zebrać...
              • dobud Re: dobud i babczyk 14.08.05, 12:27
                To, że praktyka jest taka jaka jest, nie znaczy, że jest zgodna z prawem,
                logiką i......uczciwością.
                • pan_pndzelek Re: dobud i babczyk 14.08.05, 17:27
                  Tu się wypowiedziałeś co do drugiego akapitu mojego postu... pierwszy pominąłeś
                  milczenie bo sam doskonale wiesz, że nie istnieje zapis NAKAZUJĄCY wszystkim
                  właścicielom głosowanie... skoro nie ma takiego zapisu nie można też
                  wywnioskować, że podpisy TRZEBA (w sensie JEST OBOWIĄZEK) zbierać nadal mimo
                  uzyskania magicznych 50+... to byłyby działania pozorowane i głupie w swej
                  istocie...

                  Przed nieuczciwością właściciel jest broniony przez obowiązek powiadomienia go
                  o podjętej uchwale i przez możliwość zaskarżenia jej do sądu... i wystarczy...

                  A możesz mi wytłumaczyć czym różni się głos oddany panu z zarządu od głosu
                  oddanego dozorczyni? Bo ja nie bardzo widzę różnicę...
                  • dobud Re: dobud i babczyk 14.08.05, 18:06
                    Nie chodziło mi o głos, tylko KTO ma - zgodnie z ustawą - zbierać głosy.
                    A rózni się choćby tym, że Pan z Zarządu szybciej pójdzie do sadu, niż Pani
                    Sprzątaczka, ktorej Pan z Zarządu uniemożliwo głosowanie, bo ma już 50%+.
                    • pan_pndzelek Re: dobud 15.08.05, 08:23
                      dobud napisał:
                      > Nie chodziło mi o głos, tylko KTO ma - zgodnie z ustawą - zbierać głosy.
                      > A rózni się choćby tym, że Pan z Zarządu szybciej pójdzie do sadu, niż Pani
                      > Sprzątaczka, ktorej Pan z Zarządu uniemożliwo głosowanie, bo ma już 50%+.

                      A tu przyznam się szczerze nie rozumiem... dlaczego osoba zbierająca podpisy ma
                      iść do sądu?! Zapytam jeszcze raz (przypomnę temat: kto ZBIERA podpisy):

                      Czym różni się głos oddany przez Właściciela lokalu na ręce (listę trzymaną w
                      rękach) członka Zarządu od głosu oddanego przez Właściciela lokalu na ręce
                      (listę trzymaną w rękach) dozorcy czy pracownika administracji???

                      I to jest właśnie pytanie, na które oczekuję odpowiedzi. Jeśli głosuję np. za
                      funduszem remontowym w wysokości 1,50 zł/m2/m-c to NIE MA NAJMNIEJSZEGO
                      ZNACZENIA czy wykonam czynność głosowania przed Zarządem czy przed pracownikiem
                      Wspólnoty (dozorca nim jest, pracownik administratora nim jest de facto). Mój
                      głos bowiem umieszczony zostanie NA LIŚCIE a nie na Zarządzie czy na
                      wzmiankowanych pracownikach...
                      • mieszkanie.i.wspolnota niezadowolony zawsze się znajdzie 15.08.05, 09:09
                        pan_pndzelek napisał:
                        > Czym różni się głos oddany przez Właściciela lokalu na ręce (listę trzymaną w
                        > rękach) członka Zarządu od głosu oddanego przez Właściciela lokalu na ręce
                        > (listę trzymaną w rękach) dozorcy czy pracownika administracji???

                        Dla mnie niczym, dla Pana i wielu innych też niczym.
                        Niestety, ustawodawca w łaskawości swojej napisał o głosowaniu "w drodze
                        indywidualnego zbierania głosów PRZEZ ZARZĄD" (art.23 ust.1 uwl).
                        Więc jeśli zbierał ktoś spoza zarządu, i znajdzie się - a zawsze się znajdzie -
                        ktoś niezadowolony z uchwały, to poleci do sądu i gotów sprawę wygrać tzn.
                        obalić uchwałę.
                        Zdarzyło się już wprawdzie, że sąd (Najwyższy!) uznał prawidłowość zbierania
                        głosów przez osoby spoza zarządu. Może się więc to zdarzyć po raz drugi i
                        trzeci. Ale, tak czy inaczej, sąd nierychliwy, czas leci, a wraz z nim leci
                        woda z dziurawego dachu, bo uchwała w tej sprawie zaskarżona, zawieszona, a
                        sprawa w toku.
                        Dlatego w każdej, nawet drobnej sprawie warto pogonić zarząd, żeby pofatygował
                        się osobiście i zebrał te 50%+.
                        A jak zarządowi się nie chce - to trzeba zmienić zarząd.
                        Ciekawe tylko, kto będzie zbierał głosy pod uchwałą obalającą zarząd?
              • babczyk Re: dobud i babczyk 14.08.05, 20:05
                pan_pndzelek napisał:

                > dobud i babczyk: bzdurzycie jak zwykle niestety

                Myślę, że jak zostaniesz na swoim Prywatnym Forum poświęcone żywotnym problemom
                Warszawy a szczególności seksu, będzie to z wielką korzyścią dla innych jak i
                dla samego siebie.
                Bo jeśli dla ciebie wyroki sądowe, gęsto serwowane na tym forum są niczym, to
                lepiej zostań przy seksie, bo masz tam o wiele szersze pole do popisu i nie da
                się z lokalną panienką odwalić fuszerki. Powie wtedy co o takich fachowcach
                jak Ty myśli i napewno, dosadnie.
                • pan_pndzelek babczyk 15.08.05, 08:16
                  Babczyk! Dzięki za merytoryczną odpowiedź! Merytoryczność tak z niej niestety
                  bije, że aż mnie oślepiła i nie jestem w stanie zrozumieć o cóż to przedmówcy
                  detalicznie chodziło...
                  • djbogas Re: babczyk 15.08.05, 21:17
                    pan_pndzelek napisał:

                    > Babczyk! Dzięki za merytoryczną odpowiedź! Merytoryczność tak z niej niestety
                    > bije, że aż mnie oślepiła i nie jestem w stanie zrozumieć o cóż to przedmówcy
                    > detalicznie chodziło...

                    Panie_pndzelek pytanie,ile w Warszawie jest okien ?

                    Licze na merytoryczną odpowiedź.

                    Pozdrawiam tych co w życiu nie zrobili nic,ale doszli do...?
                    • aura11 Re: babczyk 16.08.05, 16:19
                      djbogas napisał:

                      > Panie_pndzelek pytanie,ile w Warszawie jest okien ?

                      I mamy chyba pat. Dlatego szanuję tych, co mają coś do powiedzenia na tym
                      forum,a nie OSZOŁOMÓW.

                      A co z seksem i waszym lotniskiem. Czy dalej forujesz te tematy, które Ślązaków
                      obchodza tyle, co lądowanie pierwszego lepszego samolotu na Waszym lotnisku.

                      W końcu, mamy swoje lotnisko Pyrzowice, któremu Twoi koledzy, podkładają kłody
                      jak tylko mogą.

                      A Warszawa? Za dużo NAS ŚLĄSK KOSZTOWAŁA, w zamian nie dając DOSŁOWNIE NIC.
      • alladyn-solar-batt Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 09.08.05, 00:48
        dobud napisał:

        > Termin na zaskarżenie nalezy liczyć od daty powzięcia wiadomości o podjetej
        > uchwale. Jakim prawem jesteś niepowiadamiana?

        Niezupełnie....opisany przypadek jest prawdziwy dla uchwały zapadłej (podjetej)
        NA ZEBRANIU ogółu(a nie tylko tych co ich powiadomiono...). W przypadku uchwały
        podjetej w trybie indywidualnego zbierania głosu - termin liczy sie nie od
        momentu powziecia wiadomości ,,o podjetej uchwale'' ale od powzięcia wiadomości
        o ,,TREŚCI UCHWAŁY'' !!!
        • piotrek_wroc Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 09.08.05, 22:56
          A co to znaczy "powiadomienienie o treści”? W mojej Wspólnocie od lat każda
          uchwała jest podejmowana poprzez indywidualne zbieranie głosów i Zarząd (a
          właściwie Zarządca) powiadamia nas tylko o wynikach głosowania. Zarząd
          twierdzi, że taki sposób przyjmowania uchwał i powiadamiania właścicieli jest
          zgodny z u.w.l., a treść uchwał jest tylko do wglądu (bez możliwości zrobienia
          kopii) za specjalną zdodą Zarządu (mam na to wszystko ich pisma). Czy ta
          sytuacja jest normalna?
          • gosiakz Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 10.08.05, 08:15
            U mnie jest odwrotnie. Zarządca gminny (naruszający ustawę o gosp.komunalnej)
            twierdzi , że najważniejsza jest treść , a nie wyniki i podaje treść bez
            wyników głosowania.
            • alladyn-solar-batt Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 12.08.05, 03:27
              gosiakz napisała:

              > U mnie jest odwrotnie. Zarządca gminny (naruszający ustawę o gosp.komunalnej)
              > twierdzi , że najważniejsza jest treść , a nie wyniki i podaje treść bez
              > wyników głosowania.

              To także nieprawidłowo. Tylko nie rozumiem czemu odnościsz ich zarządzanie do
              Ustawy o gosp. komunalnej ?
              • gosiakz Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 12.08.05, 16:51
                Odnoszę , ponieważ zakład budżetowy, o którym wspomniałam nie może ani
                zarządzać ani administrować (wykonywać czynności zwykłego zarządu) budynkami
                wspólnotowymi. Są na to przytaczane na tym forum wyroki sądowe, uchwała SN,
                wyniki kontroli NIKu, opinie Min.Infrastruktury i in.
          • alladyn-solar-batt Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 12.08.05, 03:24
            piotrek_wroc napisał:

            > A co to znaczy "powiadomienienie o treści”? W mojej Wspólnocie od lat każ
            > da
            > uchwała jest podejmowana poprzez indywidualne zbieranie głosów i Zarząd (a
            > właściwie Zarządca) powiadamia nas tylko o wynikach głosowania.

            Gdyby mnie Zarząd powiadamiał tylko ,,o wynikach'' głosowania a ja bym mu na to
            pozwalał, to w praktyce oznaczałoby, że przystając na tto przystaję na
            mozliwość podkładania dowolnego tekstu takiej uchwały pod nagłówkowo
            zatytuowane tylko tematem listy do głosowania podetknięte do podpisu
            właścicielom !!! A skąd wiesz o czym zdecydowałeś, jesli nie masz dowodu
            (powiadomienie nadesłane z Zarządu z poświadczoną przez Zarząd treścią)w
            postaci przegłosowanego tekstu? A może ,,przypadkiem''zabrakło tam jednego
            przecinka w odpowiednim zdaniu i znaczenie dyspozycji wyrażanej uchwała jest
            inne niż go pierwotnie przedstawiano?
            > Zarząd
            > twierdzi, że taki sposób przyjmowania uchwał i powiadamiania właścicieli jest
            > zgodny z u.w.l., a treść uchwał jest tylko do wglądu (bez możliwości
            zrobienia
            > kopii) za specjalną zdodą Zarządu (mam na to wszystko ich pisma).
            Zarząd (jego członowie) swoje twierdzenia mogą sobie wsadzić głeboko tam, gdzie
            słonko zazwyczaj nie zagląda...Zarząd w całości jest na służbie u mnie-
            Własciciela ! I jeżeli cokolwiek zaczyna sobie twierdzić, a zwłaszcza w sprawie
            i ze skutkiem uniemożliwiania mi skopiowania dokumentacji - to następuje
            natychmiast z mojej strony tak zwane ,,Posiedzenie Nadzwyczajne''. Wygląda to w
            ten sposób, że wchodzę do biura wspólnoty z kanapkami i termosem, komórką
            naładowaną na full, siadam sobie i oświadczam, że albo mi skserują dokumenty
            jakich ŻĄDAM, albo nie opuszczę pomieszczenia. Jaśnie Państwo Zarząd ( w mojej
            Wspólnocie) wielokrotnie doświadczyli takiej mojej postawy w sytuacjach, kiedy
            utrudniali kopiowanie dokumentacji. Wezwali kilka razy Policję twierdząc, że
            zakłócam spokój, utrudniam pracę Zarządu i tak dalej. Policja przyjechała,
            zobaczyła mój dowód osobisty, akt notarialny i każdorazowo pouczała Jaśnie
            Zarząd, że jestem w CZĘŚCI WSPÓLNEJ, któ jestem Współwłascicielem i niczego mi
            nie mogą panowie policjanci nakazać bom Własciciel. Po pouczeniu Policja
            odjeżdża. Więc Jasnie Państwo Zarząd ma do wyboru: albo kserują, albo zostają
            razem ze mną w pomieszczeniach Zarządu tyle czasu i tak długo aż im ,,rura''
            nie zmięknie, bo tak się słada że do otrzymania materiałów jakich żądam
            pomieszczenia nie opuszczę i ŻADNA siła mnie zeń nie usunie. Możesz mi wierzyć-
            każde materiały mi skserują po 2-3 godzinach utarczek i wizycie Policji, która
            tak się składa, że już w dzisiejszych czasach zna prawo i nie dotknie
            właściciela, który na swoim (współwłasność) terenie jest panem. Zarząd jest
            TYLKO na słuzbie- pamietajcie o tym.
            Czy ta
            > sytuacja jest normalna?

            Nie (czytaj powyższe.
        • mrozik.jarek Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 09.08.05, 23:10
          alladyn-solar-batt napisał:

          > dobud napisał:
          >
          > > Termin na zaskarżenie nalezy liczyć od daty powzięcia wiadomości o podjet
          > ej
          > > uchwale. Jakim prawem jesteś niepowiadamiana?
          >
          > Niezupełnie....opisany przypadek jest prawdziwy dla uchwały zapadłej
          (podjetej)
          >
          > NA ZEBRANIU ogółu(a nie tylko tych co ich powiadomiono...). W przypadku
          uchwały
          >
          > podjetej w trybie indywidualnego zbierania głosu - termin liczy sie nie od
          > momentu powziecia wiadomości ,,o podjetej uchwale'' ale od powzięcia
          wiadomości
          >
          > o ,,TREŚCI UCHWAŁY'' !!!


          Brawo Alladyn! Punkt dla Ciebie. Dodbud jesteś juz dyzurnym Ekspertem,
          a więć udzielaj precyzyjnych odpowiedzi.
          • dobud Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 10.08.05, 00:21
            >W przypadku uchwały podjetej w trybie indywidualnego zbierania głosu - termin
            liczy sie nie od momentu powziecia wiadomości o podjetej uchwale ale od
            powzięcia wiadomości o TREŚCI UCHWAŁY<
            Dla mnie to jest jasne, że powzięcie wiadomości o uchwale wiąże się ze
            znajomością jej treści - to taki skrót byl myślowy.
            >Brawo Alladyn! Punkt dla Ciebie. Dodbud jesteś juz dyzurnym Ekspertem,
            a więć udzielaj precyzyjnych odpowiedzi.<
            NIE JESTEM DYŻURNYM EKSPERTEM, tylko takim samym forumowiczem jak Ty i mam
            prawo wyrażać swe myśłi w sposób swobodny.
            Prezyzyjnie będę się wyrażał na piśmie, jeśli zwrócisz się do mnie o opinię
            pisemną (za wynagrodzeniem :-)
            www.dobud.wizytowka.pl ;-)
            • mrozik.jarek Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 10.08.05, 22:58
              dobud napisał:


              > NIE JESTEM DYŻURNYM EKSPERTEM, tylko takim samym forumowiczem jak Ty i mam
              > prawo wyrażać swe myśłi w sposób swobodny.

              No to pomyliłem się. PRZEPRASZAM!

              > Prezyzyjnie będę się wyrażał na piśmie, jeśli zwrócisz się do mnie o opinię
              > pisemną (za wynagrodzeniem :-)
              > www.dobud.wizytowka.pl ;-)

              Jestem chciwy i poczekam na promocję...:)


              • dobud Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 10.08.05, 23:33
                OK ! Może we wrześniu z okazji moich imienin ? :-) ;-)
            • alladyn-solar-batt Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 12.08.05, 03:50
              dobud napisał:

              > >W przypadku uchwały podjetej w trybie indywidualnego zbierania głosu - ter
              > min
              > liczy sie nie od momentu powziecia wiadomości o podjetej uchwale ale od
              > powzięcia wiadomości o TREŚCI UCHWAŁY<
              > Dla mnie to jest jasne, że powzięcie wiadomości o uchwale wiąże się ze
              > znajomością jej treści - to taki skrót byl myślowy.
              Nie watpię, że dla stosującego wskazany przez Ciebie skrót myslowy z pewnością
              tak byłoby- no może poza jednym wyjatkiem. Otóż, jeśli bedziesz miał taki
              Zarząd jak ja, który obchodząc właścicieli z lista do głosowania sporządza ją
              tak, iż ma ona w nagłówku np. ,,Lista do głosowania w sprawie wykonania remontu
              centralnego ogrzewania''. Następnie podmieniany jest tekst Uchwały (już po
              przegłosowaniu- po oddaniu głosów), który przecież widnieje na innej kartce
              (osobnej), bo przeciez sama lista nie zawierała literalnie tekstu jaki stanowi
              dyspozycję wyrażana uchwałą. W podmienionym tekście ,,znika'' przypadkiem zapis
              o kwocie do jakiej mozna ten remont przeprowadzić, o czym głosujący dowiedzą
              się dopiero po jakims czasie od głosowania, a i to nie wszyscy ( bo większość
              uważa, że samym podpisaniem czegokolwiek bez nawet wiedzy co podpisali -
              spełniła swą włascicielską powinność). Pamiętacie panią Aleksandrę Jakubowską i
              pewien jej zapis , który zniknął ?!.... Powstaje więc sytuacja taka, że
              podpisując długopisem przy Twoim nazwisku, dajesz Zarządowi skwitowanie które
              Zarząd potem wykazuje jako Twoja wolę. Podpisując myślisz o takiej wersji, jaką
              przedstawiono na zebraniu lub opowiadano o niej pod drzwiami Twojego
              mieszkania, przekonując o słuszności wykonania rzeczonego remontu C.O. Nie
              dowiesz się jednak we właściwym czasie umozliwiającym reakcję, że podmienia się
              potem tekst pasujący do nagłówkowo zatytuowanej listy ze złożonymi podpisami
              Własciceli. A właściciele....? Sa w błogiej nieświadomości. Myslisz, że pójdą z
              tym do Sądu? - nie. Pokrzyczą i dadza sobie spokój, bo zmagania w sądzie to
              czteroletnia gechenna i kilka posiedzeń. Poza tym trzeba mieć dowody na
              podmienioną treść- a skąd je wziąć, skoro wszysko jest na gębę ? U mnie akurat
              poszlismy do Sądu. Ale rzeczony remont C.O. był juz w tym czasie wykonany w
              70%, więc Sąd orzekł, ze nie da się już tego powstrzymać, bo taka decyzja
              wywołałaby straty - nawet będąc słuszną i zasadną. Czy nadal więc uznawać
              należy za słuszne i dopuszczalne, naruszanie obligatoryjnie przysługującego
              Właścicielowi prawa
              do oficjalnego komunikowania mu treści Uchwały podejmowanej w trybie
              indywidualnego zbierania głosów poswiadczonej za zgodnośc przez co najmniej 2-
              ch członków Zarządu? Oraz dodoatkowo oczywiście o wyniku głosowania...
              • mrozik.jarek Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 12.08.05, 21:59
                WItam!

                Podpisy właścicieli lokali na kartce, na której widnieje tylko nr uchwały i
                czego dotyczy ta uchwała sa powszechnie stosowane. Metoda taka jest stosowana
                zarówno przez ZBK-i jak i niestety chyba przez wiekszość innych osób. Jedni
                uważają, że to jest prawidłowe i nic więcej nie wymyślą bo im sie nie chce
                mysleć. A inni uważaja, że tak należy robic bo można coś załatwić dla wąskiej
                grupy osób. Najsmutniejsze jedank jest to, że pełnomocnicy m. st. Warszawy
                tez podpisuja sie pod takimi "gotowcami". Czas chyba to zmienić.

                Pozdrawiam

                Mrozik
                • serafin666 Re: Uchwały wspólnoty mieszkaniowej 12.08.05, 22:18
                  są 2 praktyczne rozwiązania :
                  1. właściciele głosują projekt wcześniej przedstawionej im uchwały
                  2. w "główce" listy z podpisami jest tekst uchwały

                  ja stosuję metodę taką:(wszystkie głosowania 1 głos-1 właściciel,art.23ust.2A):
                  w protokole z zebrania cytuję treść uchwały i podaję głosy"ZA","PRZECIW",wst.się
                  na protokole podpisują się "za zgodność" uczestnicy zebrania ; dbam szczególnie,
                  by były tam podpisy zarówno osób "ZA" jak i "PRZECIW"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka