Dodaj do ulubionych

idziemy do sadu?

10.08.05, 02:47
Witam,
ale wesoło, dziemy do sądu.
Zebranie się rozpadło z powodu niemożności wybrania protokolanta!!! Sytuacja
patowa?
Stary zarząd rezygnuje. Zbieramy się, aby wybrać nowy zarząd.
Są dwa obozy: 1) Stary zarząd - 2 osoby
2) Nowi - 3 osoby
Wspólnota jest "duża", bo jest ponad 10 mieszkań.
Wybieramy przewodniczącego, następnie padają 2 kandydatury na protokolantów,
po jednym z każdego obozu.
Nowi nie chcą tego ze Starego - mają przewagę 3:2
Starzy nie zgadzają się na kandydaturę Nowego i na dodatek twierdzą, że nie
może on na siebie głosować, uważają, że jest 2:2
Starzy krzyczą, że idą do sądu, chcą zarządu przymusowego. Nie zgadzają się
by rządzili Nowi. I co wy na to?
pozdrawiam, chmurka.
Obserwuj wątek
    • dobud Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 13:36
      2 + 3 = 5, a gdzie pozostałych ponad 5 właścicieli? puścici uchwałę w trybie
      indywidualnego zbierania głosów i po problemie.
      A w ogóle to się zajmujecie pierd... jaki przewodniczący, jaki protokolant?
      Niech byle kto nierze kartkę i protokołuje, bo co wybory?
      Przewodniczący zebrania? powinien przewodniczyć jeszcze ktoś z nowego zarządu,
      bo on zwoływał zebranie.
      A zresztą.szkoda gadać..........
    • babczyk Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 13:50
      Zanim cokolwiek zaczniecie, zapoznajcie sie i to dogłębnie z USTAWĄ z dnia 24
      czerwca 1994r o własności lokali.

      Do sądu można iść, ale w ostateczności. Jeśli juz mowa o zarządcy
      przymusowym....to zapomnijcie. Nie jest to taka prosta sprawa. Zanim sąd
      rozpozna i zakończy sprawę, to nie jeden z Was, może być dziadkiem czy babcią.

      Albo sie dogadacie między sobą bo jest Was raptem ok 10 mieszkań,albo jak pisze
      dobud.... szkoda gadać.
    • serafin666 Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 14:59
      ja też - szkoda gadać
      • chmurka171 Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 15:56
        To,że szkoda gadać, to ja wiem.
        Ja nie chcę sądu. To stary zarząd uważa, że albo oni, albo zarządca przymusowy
        i robi wszystko by do tego doprowadzić. Z zawiści i swarliwości.
        To stary zarząd zwołał zebranie w celu wybrania nowego.
        To stary zarząd WYSZEDŁ Z ZEBRANIA, przerywając je.
        Chce dyrygować, a kto nie chce tanczyć tak jak oni grają - jest zakrzyczany i
        straszony sądem.
        Pisałam:
        >starzy nie zgadzają się na kandydaturę nowego i na dodatek twierdzą, że nie
        może on na siebie głosować, uważają, że jest 2:2
        Myślałam, ze odpowiecie mi na to pytanie.Myślę, że nie maja racji, bo każdy ma
        prawo głosować na siebie. Nawet kandydat na prezydenta państwa bierze udział w
        wyborach i nie sądzę, by głosował na przeciwnika.

        Nie napisałam, że wszystkich właścicieli jest tylko 5. Mieszkań jest 10 i
        dlatego wspólnota jest "duza".,
        Z dogadaniem się - ciężka sprawa. Zarząd zamiast racjonalnych argumentów
        stosuje zasadę przekrzykiwania się. Ten ma rację, kto głośniej krzyczy. I jak
        tu z takimi.....ech.
        szkoda gadać
        • babczyk Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 17:49
          chmurka171 napisała:

          > Z dogadaniem się - ciężka sprawa. Zarząd zamiast racjonalnych argumentów
          > stosuje zasadę przekrzykiwania się. Ten ma rację, kto głośniej krzyczy. I jak
          > tu z takimi.....ech.
          > szkoda gadać

          chmurko171, a może by tak warto napić się melisanki, i zacząć od początku
          małymi kroczkami przekonywać tych normalnych, swoimi racjonalnymi argumentami.
          Przedstawić wszystkie argumenty za i przeciw, aby zakończyć tę patową sytuację.

          Przecież was jest tylko 10.

          Pozdrawiam.
        • dobud Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 20:04
          Kuź.......napisz jak człowiek. Skoro jest ponad 10 właścicieli, to czemu ciagle
          piszesz o 5 ?
          Głosują WSZYSCY !!! we wszystkich sprawach, też wyboru zarządu. Nie tylko Ci,
          co byli na zebraniu.
          Chyba że Ci pozostali, to lokale gminy i jest jeden pełnomocnik, ale o tym nie
          piszesz. Wtedy to by wychodziło, że jest 4 prywatnych właścicieli, a pozostałe
          lokale to gmina - i właściciel.
          Acha!!!!!!. Tak jak piszesz, to znaczyłoby, że głosujecie ilościawłaścicieli, a
          nie ilością udziałów !!!
          Głosuje się ilościa udziałów, chyba że na wniosek 20%, gdy jeden właściciel ma
          ponad 50%, uchwalicie, że w SPRAWIE WYBORU ZARZADU, głosujecie ilością
          właścicieli, a nie udziałami.
          Ech, dobra rada kolegów......poczytajże ustawę i niektóre watki na tym forum.
          Sporo juz było o wyborzez zarządu.........tam na górze masz wyszukiwarkę :-)
          • chmurka171 Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 21:44
            Nas jest5. My jesteśmy inni.
            Gdzie jest powiedziane,że można mieć po 1 mieszkaniu???
            Tak naprawdę to przyrównałabym nas do 5 właścicieli i gminy, o której pisze
            dobud.
            Ale to co pzeważnie należy do gminy, w naszej wspólnocie jest WSPÓŁWŁASNOŚCIĄ
            właścicieli 5 lokali.
            Wiem,że taką jak nasza sytuację, trudno spotkać. Na tym forum są przeważnie
            tacy co kupowali od gminy lub dewvelopera. My nic nie kupowaliśmy. Byliśmy
            właścicielami całej nieruchomości i zachciało nam się wyodrębnienia mieszkań w
            których mieszkamy. Tak z kodeksu cywilnego "wpadliśmy" w UWL. Wszystko jasne?
            Może tym razem wreszcie ktoś mnie zrozumie.
            Powtarzam, jest nas 2+3=5. ustawę czytałam wiele razy i zawsze wychodzi mi, że
            jesteśmy "duża" wspólnota.
            No i nadal nie wiem co sądzicie o głosowaniu na protokolanta?
            • chmurka171 Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 22:06
              Może jeszcze raz, jaśniej, inaczej:
              Jesteśmy (5 rodzin) właścicielami całej nieruchomości składającej się z 10
              lokali. Wyodrębnionych jest 5 lokali ( własność poszczególnych właścicieli)
              Pozostałe 5 lokali jest niewyodrębnione i stanowi współwłasność pięciu, którzy
              posiadają lokale wyodrębnione.
              Niewyodrębnione lokale są wynajmowane a dochód z najmu jest wspólnym dochodem
              wszystkich pięciu właścicieli, ale nie stanowi (ten dochód) pożytku dla
              wspólnoty. Może być traktowany jedynie jako dochód współwłaścicieli
              nieruchomości, czyli naszej 5. Rozjaśniłam czy zciemniłam?
              • dobud Re: idziemy do sadu? 10.08.05, 23:17
                No to faktycznie takiej sytuacji tu jeszcze chyba nie było :-). To chyba jakiś
                spadek był i teraz rozinka przymusowo obdarowana nie umie siędogadać ;-)
                Skoro 5 współwłaścicieli nie może się dogadać, to ja się poddaję :-( - co maja
                powiedzieć wspólnoty po 100-200 lokali ????
                Skoro tak, to chyba jedyne wyjście, aby któryś ze współwłaścicieli wystąpił do
                sądu o ustanowienie zarządcy przymusowego - sytuacja faktycznie jest patowa.
                Najśmieszniejsze to to, że współwłasciciele niewyodrębnionych lokali powinni
                ustanowić pełnomocnika jako przedstawiciela we wspólnocie, no bo jak mają
                głosować nawet jako właściciele każdego z tych lokali, skoro jako
                współwłaściciele części wspólnych też się nie mogą dogadać.
                Ale jaja :-(......muszę ten temat przespać :-)
    • cogito-44 Re: idziemy do sadu? 11.08.05, 19:43
      Witam chmurkę171.
      Przyjmij moje wyrazy współczucia.
      Narazie na głupotę nie wynaleziono lekarstwa. Znam to z własnego podwórka.
      Pozostaje tylko cierpliwie czekać na dalszy rozwój wypadków.
      Pozdrawiam.
    • mrozik.jarek Re: idziemy do sadu? 11.08.05, 22:16
      chmurka171 napisała:

      > Witam,
      > ale wesoło, dziemy do sądu.
      > Zebranie się rozpadło z powodu niemożności wybrania protokolanta!!! Sytuacja
      > patowa?

      Naczytali sie głupich książek, że na zebraniach właścicieli musi byc
      protokolant... Proponuje na zebranie przynieść 5 butelek czaru pegieru. Przy
      piatej butelce wybierzecie zarząd.

      Pozdrawiam

      Mrozik
      > Stary zarząd rezygnuje. Zbieramy się, aby wybrać nowy zarząd.
      > Są dwa obozy: 1) Stary zarząd - 2 osoby
      > 2) Nowi - 3 osoby
      > Wspólnota jest "duża", bo jest ponad 10 mieszkań.
      > Wybieramy przewodniczącego, następnie padają 2 kandydatury na protokolantów,
      > po jednym z każdego obozu.
      > Nowi nie chcą tego ze Starego - mają przewagę 3:2
      > Starzy nie zgadzają się na kandydaturę Nowego i na dodatek twierdzą, że nie
      > może on na siebie głosować, uważają, że jest 2:2
      > Starzy krzyczą, że idą do sądu, chcą zarządu przymusowego. Nie zgadzają się
      > by rządzili Nowi. I co wy na to?
      > pozdrawiam, chmurka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka