java9
13.09.05, 11:40
Znalazłam bardzo ciekawy wątek nr 3434
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=21054914&v=2&s=0
Mam bardzo zbliżony problem z otrzymaniem dokumentów wspólnoty.
Stanowisko zarzadu WM jest podobne do opisywanego w wątku,
z tą różnicą, że mogę sobie przyjść i w dokumenty zajrzeć,
porobić notatki itd natomiast nie mogę poprosić o kserokopię
umowy z zarządcą, wypożyczenie dokumentów do skserowania jest niemożliwe
zaproponowałam, że przyjdę ze skanerem - nie mogę ze względu na tajemnicę
handlową
( powołano się tutaj na kodeks spółek handlowych).
Czy Waszym zdaniem zarząd ma rację i czy może jest gdzieś
jeszcze coś na ten temat do poczytania ?
Dodam tylko, że po powołaniu się na Wasze wypowiedzi
( również wypowiedzi z innych stron wspólnot)
jestem szykanowana przez osoby, które "znają" się z zarządem
poprzez wypisywanie niemiłych komentarzy ujawnianie moich zdjęć
i wymienianie mojego imienia i nazwiska na forum osiedlowym,
w tej chwili ograniczono mi możliwość zalogowania się na stronę osiedlową,
żeby ograniczyć jak sądzę możliwość wypowiadania się na drażliwe tematy.
Umowa z firmą zarządzającą podpisana została niedawno
i niejasne są dla mnie motywy, którymi kierował się zarząd WM,
przy wyborze firmy. Tym bardziej niejasne gdyż:
- na pierwszym spotkaniu WM podjęta została uchwała o udzieleniu zarządowi
pełnomocnictwa do zawarcia umowy z firmą zarządzającą
(nie konkretną firmą, tylko ogólnie zostało to sformułowane,
na tamtą chwilę nie było jeszcze żadnych ofert)
- zarząd podpisał umowę bez zwołania zebrania z właścicielami
(zaproszono nas na pokazanie ofert, w czasie 2 godzin mieliśmy zapoznać się
z ich treścią, nie mogliśmy otrzymać kserokopii oferty, lub jej zeskanować )
po czym poinformował nas, że umowę już podpisał – powołując się na możliwość
zawarcia tej umowy zgodnie z podjętą uchwałą.
Nie byłoby w tym nic niepokojącego takiego szarego obywatela jak ja,
który na prawie niekoniecznie się zna, gdyby nie to, że :
- podpisano umowę z firmą, której oferta podczas okazywania ich przez zarząd,
nie była zdaniem zarządu atrakcyjna ( leżała na kupce tych „do odstrzału”)
- treść uchwały upoważniającej zarząd do zawarcia umowy została zaproponowana
przez właściciela firmy, z którą podpisano umowę o zarządzanie ( przed
pierwszym spotkaniem wspólnoty ten pan pojawił się u nas z chęcią pomocy przy
organizowaniu spotkania właścicieli i propozycją zwarcia sił przy
przejmowaniu budynku od dewelopera,
okazało się, że prowadzi firmę zarządzającą)
- wspomniany pan jest znajomym członka zarządu naszej WM, który to nasz
członek
dobrze zna się z sąsiadką tego pana.
- dodatkowo zarzad broni jak lew dostępu do informacji i tłumacząc się
tajemnicą
hadlową nie chce umożliwić właścicielom posiadania kopii umowy
( znajdując na to 1000 różnych powodów).
Podobno oferta tego pana jest najatrakcyjniejsza i najlepsza ze wszystkich.
Czy naprawdę nie pozostaje nic innego jak tylko uwierzyć w słowa wybranego
i zaakceptowanego przez większość zarządu ?
Może ja naprawdę przesadzam z tym brakiem zaufania ?