ela1001
25.09.02, 12:47
Zamierzam kupić mieszkanie narynku wtórnym.
Oglądałam ciekawe mieszkanie w kamienicy , ale jest pewien problem.
Mieszkanie należy jeszcze do gminy i niedługo ma być wykupione.
Agent osoby która zamierza sprzedać mieszkanie po wykupieniu zaproponował mi
spisanie umowy przyrzeczenia sprzedaży zamiast umowy przedwstępnej - z
pominięciem notariusza.
Ponadto oczekują ode mnie zaliczki do 10% (do negocjacji).
Nieruchomość ma księgę wieczystą i część mieszkań jest już wykupiona
(wspólnota).
Ponieważ mieszkanie mi się podoba zasugerowałam odłożenie sprawy do czasu
uregulowania sprawy własnośći zaoferowanego mi mieszkania.
Na mój rozum cała sprawa wygląda tak jakbym miał komuś przyrzec sprzedaż
Pałacu Kultury.
Czy mam rację?
A może to zwyczajny kant?
A może ktoś się spotkał z takimi "umowami" i jakie konsekwencje prawne
miałyby miejsce w przypadku gdyby któraś ze stron się wycofała?