Dodaj do ulubionych

niektórzy nie płacą

28.10.02, 13:45
niektórzy wspólwłaścieciele naszej blokowej wspólnoty (26 lokali ) nie płacą,
wydaje się że nie ma na nich sposobu, czy można podać informację na forum
naszej wspólnoty o tych ktorzy zalegają z płaceniem, jak ma się do tego
ochrona danych osobowych. Przecież to my, ich utrzymujemy, dzięki nam mają
wodę i ciepło. Proszę o odpowiedż. Dziękuję
Obserwuj wątek
    • abcd17 Re: niektórzy nie płacą 28.10.02, 13:55
      malta3 napisała:

      > niektórzy wspólwłaścieciele naszej blokowej wspólnoty (26 lokali ) nie płacą,
      > wydaje się że nie ma na nich sposobu, czy można podać informację na forum
      > naszej wspólnoty o tych ktorzy zalegają z płaceniem, jak ma się do tego
      > ochrona danych osobowych. Przecież to my, ich utrzymujemy, dzięki nam mają
      > wodę i ciepło. Proszę o odpowiedż. Dziękuję

      Ustawa o ochronie danych osobowych nie zabrania chyba wywieszenia informacji w
      tablicy wspolnoty ze wlasciciele lokali 5. 6 etc zalegaja z platnosciami.
      Mieszkancy budynku i tak beda wiedzieli, ze ten spod "5" to Kowalski, a na
      Kowalskiego moze podziala to dopingujaco.

      Inny chwyt to wywieszenie podziekowania dla osob spod lokali 4, 6... Tez
      dotrzemy do Kowalskiego w ten sposob - jego na liscie z podziekowaniami nie ma.

      To delikatne chwyty. Mocniejsze bedzie z pewnoscia zastosowanie art. 16 uwl.

      Pozdrawiam,
      • janer Re: niektórzy nie płacą 28.10.02, 14:43
        Popieram Pana MT. Sam stosuję takie metody. Kiedyś nawet inspektorat ochrony
        danych osobowych prowadził w analogicznej sprawie postepowanie wyjaśniające,
        po skardze jednego z napiętnowanych. Wyjaśniłem, iż nie podałem danych
        osobowych jedynie numer lokalu oraz imię i pierwszą literę nazwiska (z kropką).
        Postępowanie umorzono nie stwierdzając naruszenia ustawy.
        Słyszałem też, że był wydany wyrok sądowy dotyczący naruszenia ustawy w związku
        z przekazaniem członkom wspólnoty, na zebraniu, zestawienia zawierającego pełne
        dane osobowe oraz zadłużenia właścicieli. Sąd stwierdził w tym przypadku, że
        współwłaściciele powinni znać te wszystkie dane. Generalnie chodzi chyba tylko
        o sposób ich publikacji. Listy zobowiązań z pełnymi danymi osobowymi
        przygotowuję na zebrania i rozdaję właścicielom. Miałem w związku z tym też
        jakąś interwencję lecz urząd jedynie poprosił o podanie komu i w jaki sposób te
        dane były udostępniane i zapadła cisza.
      • mar_elx Re: niektórzy nie płacą 28.10.02, 21:51
        Niech się potem członkowie zarządu nie zdziwią, jak zobaczą swoje samochody w
        garażu porysowane gwoździami albo gówna na wycieraczce przed drzwiami...
        • mord_ex Re: niektórzy nie płacą 28.10.02, 22:14
          mar_elx napisał:

          > Niech się potem członkowie zarządu nie zdziwią, jak zobaczą swoje samochody w
          > garażu porysowane gwoździami albo gówna na wycieraczce przed drzwiami...

          Pan zdaje się sugerować, że zarząd powinien jeszcze tym niepłacącym zafundować
          wycieczke na Riviere?
          • mar_elx Re: niektórzy nie płacą 28.10.02, 23:54
            mord_ex napisała:

            > mar_elx napisał:
            >
            > > Niech się potem członkowie zarządu nie zdziwią, jak zobaczą swoje samochod
            > y w
            > > garażu porysowane gwoździami albo gówna na wycieraczce przed drzwiami...
            >
            > Pan zdaje się sugerować, że zarząd powinien jeszcze tym niepłacącym
            zafundować
            > wycieczke na Riviere?


            ależ skąd - ja po prostu znam życie.... A poza tym zarząd też rzadko bywa taki
            święty i powinien pamiętac, że kij ma dwa końce...
            • mord_ex Re: niektórzy nie płacą 29.10.02, 11:24
              mar_elx napisał:

              > ależ skąd - ja po prostu znam życie.... A poza tym zarząd też rzadko bywa
              taki
              > święty i powinien pamiętac, że kij ma dwa końce...


              I jak gwałcą kobiete dresiarze na ulicy, to Pan przechodzi na druga strone,
              tak?...
              • mar_elx a co ma piernik do wiatraka? 29.10.02, 14:11
                mord_ex napisała:

                > mar_elx napisał:
                >
                > > ależ skąd - ja po prostu znam życie.... A poza tym zarząd też rzadko bywa
                > taki
                > > święty i powinien pamiętac, że kij ma dwa końce...
                >
                >
                > I jak gwałcą kobiete dresiarze na ulicy, to Pan przechodzi na druga strone,
                > tak?...

                a co - mam ich zmusić, żeby jej zapłacili, czy jak - bo nie rozumiem jaki to ma
                związek z czynszem.

                A tak na poważnie, to mimo że mam ponad 190 cm wzrostu, nie odważyłbym się
                spacerować po nocy po Warszawie - a tym bardziej nie powinna tego robić
                kobieta. W dzień póki co jeszzcze chyba nie gwałcą. Nie wiem co bym zrobił, bo
                nigdy nie widziałem gwałtu "na żywo".
                • mord_ex Re: a co ma piernik do wiatraka? 29.10.02, 15:19
                  mar_elx napisał:


                  > a co - mam ich zmusić, żeby jej zapłacili, czy jak - bo nie rozumiem jaki to
                  ma
                  >
                  > związek z czynszem.

                  Nie z czynszem tylko z zaliczką w poczet kosztów zarządu. Związek jest prosty -
                  obowiązkiem zarządu wspólnoty jest windykacja opłat i podjęcie starań, by
                  wszyscy członkowie wspólnoty nie zalegali z płatnościami. Po to członków
                  zarządu wybrala wspólnota. Pan raczył odnieść się do tych obowiązków z
                  lekceważeniem, uznając, że lepiej się "nie wychylać" bo można "oberwać.
                  Zapytałam się więc, czy również uważa Pan, by nie stać się stroną w
                  niebezpiecznej sytuacji, gdy na ulicy kogoś biją lub rabują. W tym przypadku
                  miałam na myśli obywatelski obowiązek i zwyczajną, ludzką chęć udzielenia
                  pomocy słabszej osobie. Prosze tylko nie odpowiadać mi, że kobiety nie powinny
                  wychodzić po zmroku na ulicę, bo to śmieszne. Ludzie starsi też nie powinni? A
                  młodsi? Pan nawet by pewnie policji nie wezwał, bo bałby się, że dresiarze
                  powrócą i Panu auto porysują, albo i złamią paznokieć.
                  • mar_elx diagnoza psychoanalityka amatora... 30.10.02, 00:05
                    mord_ex napisała:

                    > mar_elx napisał:
                    >
                    >
                    > > a co - mam ich zmusić, żeby jej zapłacili, czy jak - bo nie rozumiem jaki
                    > to
                    > ma
                    > >
                    > > związek z czynszem.
                    >
                    > Nie z czynszem tylko z zaliczką w poczet kosztów zarządu. Związek jest
                    prosty -
                    >
                    > obowiązkiem zarządu wspólnoty jest windykacja opłat i podjęcie starań, by
                    > wszyscy członkowie wspólnoty nie zalegali z płatnościami. Po to członków
                    > zarządu wybrala wspólnota. Pan raczył odnieść się do tych obowiązków z
                    > lekceważeniem, uznając, że lepiej się "nie wychylać" bo można "oberwać.
                    > Zapytałam się więc, czy również uważa Pan, by nie stać się stroną w
                    > niebezpiecznej sytuacji, gdy na ulicy kogoś biją lub rabują. W tym przypadku
                    > miałam na myśli obywatelski obowiązek i zwyczajną, ludzką chęć udzielenia
                    > pomocy słabszej osobie. Prosze tylko nie odpowiadać mi, że kobiety nie
                    powinny
                    > wychodzić po zmroku na ulicę, bo to śmieszne. Ludzie starsi też nie powinni?
                    A
                    > młodsi? Pan nawet by pewnie policji nie wezwał, bo bałby się, że dresiarze
                    > powrócą i Panu auto porysują, albo i złamią paznokieć.


                    Chyba Panią ktoś musiał nieźle nastraszyć po zmroku, skoro tak Pani z tym
                    gwałtem i rabunkiem wyjeżdża ciągle...

                    A ja na przykład uważam, że wspólnota;
                    a) ustala za wysokie zaliczki, bo po roku okazuje się, że są nadwyżki, które
                    wspólnota potem na głupie cele (w tej chwili to nieważne na jakie), albo
                    zalicza na poczet czynszów na nastepny rok
                    b) zarząd składa się z idiotów, gdyż został wybrany w drodze selekcji
                    negatywnej - pochodzi z typowej łapanki, bo akurat w budynku, w którym mam
                    mieszkanie większość osób je komuś wynajmuje (ja też), mieszka zupełnie gdzie
                    indziej i nie ma czasu na piprzenie się ze zsprawami, które powinna załatwiać
                    firma wynajęta do administrowania budynkiem, a nie "zarząd", który o
                    zarządzaniu ma takie pojęcie jak świnia o gwiazdach.
                    • mord_ex Re: diagnoza psychoanalityka amatora... 30.10.02, 11:00
                      mar_elx napisał:

                      > A ja na przykład uważam, że wspólnota;
                      > a) ustala za wysokie zaliczki, bo po roku okazuje się, że są nadwyżki, które
                      > wspólnota potem na głupie cele (w tej chwili to nieważne na jakie), albo
                      > zalicza na poczet czynszów na nastepny rok

                      Na jakiej podstawie Pan Tak uważa? Moim zdaniem równie dobrze możnaby zalożyć,
                      że zaliczki są zaniżone - i być może nie ma to żadnego wpływu na fakt, że są
                      właściciele lokali, którzy nie płacą i - jak to słusznie zauważył jeden z
                      ekspertów - traktują wspólnotę jak bank z zerowym oprocentowaniem kredytu.

                      > b) zarząd składa się z idiotów, gdyż został wybrany w drodze selekcji
                      > negatywnej - pochodzi z typowej łapanki, bo akurat w budynku, w którym mam
                      > mieszkanie większość osób je komuś wynajmuje (ja też), mieszka zupełnie gdzie
                      > indziej i nie ma czasu na piprzenie się ze zsprawami, które powinna załatwiać
                      > firma wynajęta do administrowania budynkiem, a nie "zarząd", który o
                      > zarządzaniu ma takie pojęcie jak świnia o gwiazdach.

                      Teraz obraża Pan zadającego pytanie. Bezpodstawnie.
                      • mar_elx Re: diagnoza psychoanalityka amatora... 30.10.02, 14:29
                        mord_ex napisała:

                        > mar_elx napisał:
                        >
                        > > A ja na przykład uważam, że wspólnota;
                        > > a) ustala za wysokie zaliczki, bo po roku okazuje się, że są nadwyżki, któ
                        > re
                        > > wspólnota potem na głupie cele (w tej chwili to nieważne na jakie), albo
                        > > zalicza na poczet czynszów na nastepny rok
                        >
                        > Na jakiej podstawie Pan Tak uważa? Moim zdaniem równie dobrze możnaby
                        zalożyć,
                        > że zaliczki są zaniżone - i być może nie ma to żadnego wpływu na fakt, że są
                        > właściciele lokali, którzy nie płacą i - jak to słusznie zauważył jeden z
                        > ekspertów - traktują wspólnotę jak bank z zerowym oprocentowaniem kredytu.

                        To wspólnota traktuje włascicieli jak bank z zerowym oprocentowaniem kredytu,
                        bo pod koniec roku ZWRACA nadmiarowe zaliczki bez procentu. A że zaliczki są
                        ZAWYŻONE to oczywiste, skoro na koniec roku występują NADWYŻKI (piszę
                        oczywiście o swojej wspólnocie)

                        > > b) zarząd składa się z idiotów, gdyż został wybrany w drodze selekcji
                        > > negatywnej - pochodzi z typowej łapanki, bo akurat w budynku, w którym mam
                        >
                        > > mieszkanie większość osób je komuś wynajmuje (ja też), mieszka zupełnie gd
                        > zie
                        > > indziej i nie ma czasu na piprzenie się ze zsprawami, które powinna załatw
                        > iać
                        > > firma wynajęta do administrowania budynkiem, a nie "zarząd", który o
                        > > zarządzaniu ma takie pojęcie jak świnia o gwiazdach.
                        >
                        > Teraz obraża Pan zadającego pytanie. Bezpodstawnie.


                        Nie - ja pisże o SWOJEJ wspólnocie i uważam, że w zarządzie zasiadają osły i
                        barany (ściślej 3 oslice i jeden baran).
                      • malta3 Re: diagnoza psychoanalityka amatora... 30.10.02, 14:42
                        mord_ex napisała:

                        > mar_elx napisał:
                        >
                        > > A ja na przykład uważam, że wspólnota;
                        > > a) ustala za wysokie zaliczki, bo po roku okazuje się, że są nadwyżki, któ
                        > re
                        > > wspólnota potem na głupie cele (w tej chwili to nieważne na jakie), albo
                        > > zalicza na poczet czynszów na nastepny rok
                        >
                        > Na jakiej podstawie Pan Tak uważa? Moim zdaniem równie dobrze możnaby
                        zalożyć,
                        > że zaliczki są zaniżone - i być może nie ma to żadnego wpływu na fakt, że są
                        > właściciele lokali, którzy nie płacą i - jak to słusznie zauważył jeden z
                        > ekspertów - traktują wspólnotę jak bank z zerowym oprocentowaniem kredytu.
                        >
                        > > b) zarząd składa się z idiotów, gdyż został wybrany w drodze selekcji
                        > > negatywnej - pochodzi z typowej łapanki, bo akurat w budynku, w którym mam
                        >
                        > > mieszkanie większość osób je komuś wynajmuje (ja też), mieszka zupełnie gd
                        > zie
                        > > indziej i nie ma czasu na piprzenie się ze zsprawami, które powinna załatw
                        > iać
                        > > firma wynajęta do administrowania budynkiem, a nie "zarząd", który o
                        > > zarządzaniu ma takie pojęcie jak świnia o gwiazdach.
                        >
                        > Teraz obraża Pan zadającego pytanie. Bezpodstawnie.

                        Zadający pytanie nie jest w Zarządzie, wkurza go "cwaniactwo" tych co nie
                        płacą. Zarządca nie robi nic, bo pozostali płacąc miesięczne, żle naliczone
                        zaliczki, stworzyli rezerwę finansową, która jest też u tych co nie płacą.
                        Pieniądze na koncie więc są, zarządca nie ma problemu z płynnością finansową.
                        Najlepiej jeszcze żeby o tym nikt nie wiedział, a Ci systematyczni dalej
                        płacili. Jakaś paranoja.
                        • abcd17 Re: diagnoza psychoanalityka amatora... 30.10.02, 14:55
                          malta3 napisała:

                          > Zadający pytanie nie jest w Zarządzie, wkurza go "cwaniactwo" tych co nie
                          > płacą. Zarządca nie robi nic, bo pozostali płacąc miesięczne, żle naliczone
                          > zaliczki, stworzyli rezerwę finansową, która jest też u tych co nie płacą.
                          > Pieniądze na koncie więc są, zarządca nie ma problemu z płynnością finansową.
                          > Najlepiej jeszcze żeby o tym nikt nie wiedział, a Ci systematyczni dalej
                          > płacili. Jakaś paranoja.

                          Jezeli zarzadca panstwa wspolnoty nie doklada nalezytych staran, by windykowac
                          oplaty od wlascicieli, nalezy sie zastanowic dlaczego tak sie dzieje. Czy
                          wysyla monity ponaglajace zaplate? Czy ustaliliscie Panstwo wysokosc karnych
                          odsetek od zalegajacych z oplatami? Dlaczego zgodziliscie sie na zawyzona
                          zaliczke uchwalajac plan gospodarczy? Dlaczego nie obnizycie zaliczki w trakcie
                          roku jesli macie dowod, ze rezerwa przekracza rzeczywiste koszty i konsumowana
                          jest przez nieplacacych wlascicieli? Czy jestescie gotowi wejsc na sciezke
                          sadowa prowadzaca do licytacji lokali dluznikow (art. 16 uwl)? czy jestescie
                          gotowi zmienic zarzadce?

                          Pozdrawiam,
                          • miluszka Re: diagnoza psychoanalityka amatora... 30.10.02, 16:44
                            Czemu od razu 16 UWL?? najpierw proponuję poćwiczyć postępowanie upominawcze -
                            tanie, latwe i przyjemne ( patrz mój inny list w tym wątku) a dopiero potem
                            brać się za ewentualne licytacje.
                            M
                          • mar_elx licytacja - hahaha 31.10.02, 01:37
                            ciekawe jak się komu uda zlicytować lokal obciążony kredytem hipotecznym na 100-
                            150 tysięcy złotych.....
                            • abcd17 Re: licytacja - hahaha 31.10.02, 10:24
                              mar_elx napisał:

                              > ciekawe jak się komu uda zlicytować lokal obciążony kredytem hipotecznym na
                              100
                              > -
                              > 150 tysięcy złotych.....

                              Wart 300 tysiecy albo i wiecej?
                              Ja kupie. Za 200.000 zl.
                              A Pan nie?
                              • mar_elx Re: licytacja - hahaha 23.12.02, 16:44
                                abcd17 napisał:

                                > mar_elx napisał:
                                >
                                > > ciekawe jak się komu uda zlicytować lokal obciążony kredytem hipotecznym n
                                > a
                                > 100
                                > > -
                                > > 150 tysięcy złotych.....
                                >
                                > Wart 300 tysiecy albo i wiecej?
                                > Ja kupie. Za 200.000 zl.
                                > A Pan nie?


                                No pewnie. Po ulicach chodzą miliony osób z 200 tysiącami wolnej gotówki gotowi
                                kupować mieszkania - hehehehe. I to takie z licytacji zamiast nowe, z ulgą
                                budowlaną albo przynajmniej w wybranej przez siebie lokalizacji.
                                • asam11 Re: licytacja - hahaha 23.12.02, 17:46
                                  mar_elx napisał:

                                  > No pewnie. Po ulicach chodzą miliony osób z 200 tysiącami wolnej gotówki
                                  gotowi
                                  >
                                  > kupować mieszkania - hehehehe. I to takie z licytacji zamiast nowe, z ulgą
                                  > budowlaną albo przynajmniej w wybranej przez siebie lokalizacji.

                                  Ten prześmiewczy ton pasowałby gdyby uwagi były celne. Tymczasem wiadomo, że
                                  nie chodzi o miliony kupujących a o jednego chociaż, wiadomo też, że każdy
                                  towar ma swoją cenę - wyższą lub niższą, ale ma.
    • miluszka Re: niektórzy nie płacą 28.10.02, 16:27
      malta3 napisała:

      > niektórzy wspólwłaścieciele naszej blokowej wspólnoty (26 lokali ) nie płacą,
      > wydaje się że nie ma na nich sposobu, czy można podać informację na forum
      > naszej wspólnoty o tych ktorzy zalegają z płaceniem, jak ma się do tego
      > ochrona danych osobowych. Przecież to my, ich utrzymujemy, dzięki nam mają
      > wodę i ciepło. Proszę o odpowiedż. Dziękuję

      Proponuję wnieść sprawę do sądu. To jest banalna sprawa i tania, bo
      postępowanie jest nieprocesowe. Trzeba napisać " Pozew o wydanie nakazu
      zapłaty w postęowaniu upominawczym", gdzie zawarte będą dane:
      -właściciela i lokalu ( z nr księgi wieczystej)
      -wartość zaległości
      Jako dowody nalezy załaczyć:
      uchwały wspolnoty dotyczące wysokości zaliczek
      wezwania, jakie poszły do dłużnika ( co najmniej dwa!)
      i ewentualnie coś tam jeszcze, np zestawienie wpłat i nalezności dłuznika,
      infomację, kto sprawuje zarzad.
      Opłata jest niewysoka. Nalezy jeszcze się upomnieć o koszty postępowania i
      odsetki. Pismo powinno podpisac dwóch przedstawicieli wspólnoty ( najlepiej
      ktoś z zarządy - jeśli są członkami wspólnoty)
      Sąd dosyć szybko takie sprawy rozstrzyga. Jeśli chodzi o kwestie egzekucji -
      nie mam jeszcze doświadczenia. Na razie mam wyrok w sprawie jednego z "moich"
      właścicieli - egzekucja jeszcze nie nastąpiła, bo się odwołał. Na dniach
      powinno się okazac, co z egezekucją, wtedy napiszę.
      Miluszka
      • augjo303 Re: niektórzy nie płacą 20.12.02, 15:04
        Witam i prosze o udzielenie odpowiedzi przez miluszke

        czy juz cos wiadomo w sprawie egzekucji o ktorej pisalas do watku 214
        pozdrowiam
        JA
      • asam11 Re: niektórzy nie płacą 21.12.02, 15:52
        Ciekawe co z tą egzekucją. Na ogół to okazuje się, że nie ma z czego egzekwować
        a komornika trzeba opłacić. Obiektywnie postępowanie upominawcze to strata
        czasu. Realna wizja licytacji mieszkania szybciej skłoni dłużnika do zwrotu
        długów - ale i wtedy warto się zastanowić czy zrezygnować z licytacji i dalej
        męczyć się z niesolidnym włąścicielem.
        • miluszka Re: niektórzy nie płacą 23.12.02, 16:15
          Na razie jakiś tydzień temu złożyłam papiery do komornika, bo czekałam jeszcze
          na kluzulę wykonalności. Napisze, jak coś się wydarzy. U mnie mój dłuznik ma z
          czego płacic, bo jest posiadaczem kilku mieszkań i ma lokatorów płacących
          czynsz. W ogóle kasę ma, tylko nie chce płacic, bo nie lubi wybranego zarządu.
          A czy nie zauwazyliście jeszcze ( a moze to ja mam takie doświadczenia), że
          najsolidniej płacą ci, co mają mało kasy?
          A tak na marginesie , to pisze z Krakowa, a tam komornicy podobno są
          skuteczniejsi niż gdzie indziej.
          M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka