modalverb
10.01.06, 18:17
mam problem byl u mnie w spoldzileni (ktora oprocz mieszkan czlonkow spoldzielni administruje takze wspolnotami) i zapytal co jest podstawa dla mnie jako rozlcizajacego wspolnoty mieszkaniowe czy tez pracownika spoldzielni do wprowadzenia go do progamu jako wlasciciela nowo kupionego mieszkania czy akt notarialny czy ksiega wieczysta. wogole facet jakis lewy ale kontynujac powiedzial ze wg. jego rozeznania to wystarczy mi ksiega wieczysta abym go uznal za wlasciciela i nowego nabywce mieszkania. bo jak mowi aktow notarialnych moze miec kilka (mowi ze moze byc oszustem i sprzedac mieszkanie kilku osobom) wiec jak ja bede wiedzial kto tak naprawde jest wlascicielem. i mowi ze jak bede nmial ksiege wieczysta to wszystko bede wiedzial a takze nie bede wiedzial kto wczesniej sprzedal to mieszkanie bo ochrona o danych osobowych obowizuje. i nie wiedzialem co mam mu odpwoiedziec. czy jak ktos kupi mieszkanie to czy dla mnie wystarczy akt jezeli tak to jaki przepis paragraf ze wystarczy akt notarialny i ze jest to wystarczajece aby uznac kogos za wlasciciela mieszkania.