hunter100
02.06.03, 17:09
Mieszkam w domu jednorodzinnym, który ma dwóch współwłaścicieli. Problem
polega na tym iż konkubina jednego z współwłaścicieli(który jest poważnie
chory) urządza dzikie awantury i libacje alkoholowe. Z uwagi na to że jest to
dom jednorodzinny mamy wspólne wejście do domu oraz wspólny korytarz. Doszło
już do tego że życie w tym domu stało się dla mnie nie do zniesienia. Nie
pomogły prośby ani groźby. Policja nic nie może zrobić w tej sprawie
ponieważ "owa" pani nie zakłóca spokoju innych mieszkańców ulicy (domy stoją
w odpowiednio dużych odległościach) a z uwagi na to iż dzieje się to zawsze w
dzień nie zakłóca także ciszy nocnej. Chciałabym zapytać w jaki sposób
mogłabym wpłynąć na to aby w końcu uwolnić się od tak uciążliwego lokatora.
Dodam tylko że współwłaściciele nie mogą nic zrobić w tej sprawie ponieważ
jeden z nich jest poważnie chory, a drugi to osoba w bardzo podeszłym wieku.
Cóż więc mogę zrobić bedąc tylko mieszkańcem tego domu. Dodam tylko że jestem
spokrewniona z obydwoma współwłaścicielami.