yaro63 06.07.07, 12:38 jestem po rozwodzie z żoną która jest członkiem wspólnoty mieszkaniowej a nie zamieszkuje ze mną od dwóch lat. czy jest zobowiązana płacić czynsz? i jaka jest możliwość wykluczenia jej ze wspólnoty? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wenus305 Re: czy powinna płacić 06.07.07, 13:26 Witam yaro63, Wspólnotę Mieszkaniową tworzą właściciele wyodrębnionych lokali. Nie funkcjonuje tutaj tak jak np. w spółdzielni członkowstwo. W momencie kiedy właściciel sprzedaje swoje prawo do własności, przestaje mieć jakiekolwiek prawa związane z podejmowaniem decyzji dot. np. utrzymania nieruchomości, czyli idąc twoim tokiem myślenia, przestaje być członkiem danej Wspólnoty Mieszkaniowej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vikii2 Re: czy powinna płacić 06.07.07, 16:14 Wenus ,nie znam sie na "prawach spoldzielczych"(zreszta autor watku nic nie napisal ,jakie to mieszkanie,czy z spoldzielni),ale wydaje mi sie ,ze jezeli jest to mieszkanie wlasnosciowe i zona nie mieszka ,a dalej jest wspolwlascicielem mieszkania,powinna placic ,polowe(Fr i eksploat),pomimo ,ze nie mieszka.Bo przeciez nie musi ,ale dalej jest wspolwlascicielem.Co innego by bylo ,jakby ,byl podzial majatku i odsprzedala to bylemu mezowi ,albo ,on spacil ja.Rozjasnij to Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: czy powinna płacić 06.07.07, 16:24 yaro63 napisała: (???)może napisał: > jestem po rozwodzie z żoną ... Zacznijmy od poczatku. - Kto jest właścicielem lokalu oboje czy jedno z was? - Czy po rozwodzie nastapił rozdział wspólnego majątku? Odpowiedz Link Zgłoś
yaro63 Re: czy powinna płacić 06.07.07, 23:54 Witam ponownie. Chciałbym odpowiedzieć na zadane mi pytania. Gdy się żeniłem rodzice zostawili mi bloki, ze względu ze był mały metraż zamieniliśmy się vjuż po ślubie z żony rodzicami. Potem powstały wspólnoty i razem z żona wykupili smy mieszkanie (zamienione z teściami). Na dzień dzisiejszy będąc po rozwodzie była żona nie mieszka ze mną i synem, choć dalej jest współwłaścicielką.Pragnę nadmienić, że nie było do tej pory żadnego podziału majątku, ponieważ chciałem, aby b.żona wraz ze mną pozostawiła mieszkanie to dla naszego syna. Co moe dalej uczynić w tej kwestii, aby zostawić synowi jasną sytuację? czy w świetle prawa b. żona musi pokryć koszty utrzymania dotychczasowego choć w nim nie mieszka (choć wyprowadziła się do faceta)? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: czy powinna płacić - TAK 07.07.07, 07:29 yaro63 napisała: > Co moe dalej uczynić w > tej kwestii, aby zostawić synowi jasną sytuację? czy w świetle prawa b. żona > musi pokryć koszty utrzymania dotychczasowego choć w nim nie mieszka (choć > wyprowadziła się do faceta)? Domyślam się, że ty też łożysz na bieżące utrzymanie potomka - płacisz alimenty. Czyli rozumiem, że nie ma u was rozdzielczości majątkowej a w akcie notarialnym sa wymienione dwie osoby jako kupujący – ty i twa żona. Powinna ponosić połowę kosztów utrzymania lokalu z wyłączeniem mediów. Idź do zarządcy nieruchomości , złóż oświadczenie, że ty będziesz pokrywał 50 % naliczanych zaliczek (w tym 100% za media) oraz wskaż adres, gdzie należy przesłać drugie 50% zaliczki (obecny adres żony). Odpowiedz Link Zgłoś
yaro63 Re: czy powinna płacić - TAK 07.07.07, 08:51 Dzień dobry. Dziękuję za odpowiedź. Jeżeli chodzi o alimenty to ma przysądzone moja byla zona, niestety nie płaci ich. Pomijając ten fakt chciałem się zapytać czy w takim razie b. żona powinna mi zwrocić za ostatnie dwa lata (bo tyle nie mieszka)tej tzw. 50% czynszu? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magda462 czy powinna płacić: NIE, odpowiedź tak jest głupia 07.07.07, 10:26 xxxll napisał: > Powinna ponosić połowę kosztów utrzymania lokalu z wyłączeniem mediów. > Idź do zarządcy nieruchomości , złóż oświadczenie, że ty będziesz pokrywał 50% > naliczanych zaliczek (w tym 100% za media) oraz wskaż adres, gdzie należy > przesłać drugie 50% zaliczki (obecny adres żony). yaro63 - nie słuchaj tych głupot, bo narobisz sobie kłopotów. Gdy zadłużysz mieszkanie, to wspólnota wytoczy Ci proces i poniesiesz koszty egzekucji i zapłacisz dług razem z odsetkami. Wspólnoty nie obchodzą stosunki pomiędzy małżonkami, jeżeli macie wobec siebie jakiekolwiek roszczenia, to musicie rozstrzygać je w sądzie. Osobiście wątpię, czy sąd zasądzi od Twojej żony zwrot rozliczeń za mieszkanie w okresie trwania wspólności małżeńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: czy powinna płacić: NIE, odpowiedź tak jest g 07.07.07, 13:17 magda462 napisała: > yaro63 - nie słuchaj tych głupot, bo narobisz sobie kłopotów. > Gdy zadłużysz mieszkanie, to wspólnota wytoczy Ci proces i > poniesiesz koszty egzekucji i zapłacisz dług razem z odsetkami. Czasami droga Pani (magda462) warto milczeć, jak się nie zna tematu i jest się dyletantem wspólnotowym, niż obrażać i szkalować innych, w dodatku publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
magda462 Re: czy powinna płacić: NIE, odpowiedź tak jest g 07.07.07, 14:37 xxxll napisał: > warto milczeć, jak się nie zna tematu i jest się dyletantem wspólnotowym i tu się z tobą XXXLL zgadzam - warto abyś pomilczał, bo pomimo ze uważasz że pozżerałeś wszystkie rozumy, to niestety jesteś dyletantem Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: czy powinna płacić: NIE, odpowiedź tak jest g 07.07.07, 15:44 magda462 napisała: > xxxll napisał: > > warto milczeć, jak się nie zna tematu i jest się dyletantem wspólnotowym > > i tu się z tobą XXXLL zgadzam - warto abyś pomilczał, bo pomimo ze > uważasz że pozżerałeś wszystkie rozumy, to niestety jesteś dyletantem tak zachowuje sie zanwca tematu? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=65145789&a=65522961 Odpowiedz Link Zgłoś
miro_mx Re: czy powinna płacić: NIE, odpowiedź tak jest g 07.07.07, 13:37 W 100% zgadzam się z Magdą462 i popieram Jej stanowisko, co do osobnika z wielkim rozmiarze. W Pana sytuacji nie jest uregulowana sprawa podziału majątku i to należało uczynić przez Sąd i wszystko się wyjaśni. Pozd. Miro Odpowiedz Link Zgłoś
trolik_grandy Re: czy powinna płacić: NIE, odpowiedź tak jest g 07.07.07, 13:47 Nie ma pan racji panie miro_mx. Jak sytuacja po rozwodzie nie jest uregulowana to obowiązuje ta sprzed rozwodu. xxxll ma racje. Ja to przerobiłem na własnym grzbiecie, jak się rozstałem z moją byłą. Wspólnota, owszem podała do sądu nas oboje za powstałe zaległości. Ona przedstawiła kwity, że płaciła połowę opłat i sąd mi przywalił do zapłaty drugą połowę. Wyszło parę tysięcy. Szybko założyłem sprawę o podział majątku, by nie sponsorować jej i fagasa. Odpowiedz Link Zgłoś
jaktos rzecz o rozdzielczości 07.07.07, 10:21 xxxll napisał: Czyli rozumiem, że nie ma u was rozdzielczości majątkowej a w akcie notarialnym Rozdzielczości to może i nie ma, ale na pewno jest rozdzielność majątkowa , bo się rozwiedli. Odnośnie pytania: tak, była żona jako wspówłaścicielka winna pokrywać koszty swoim udziałem - wstecz również. Ciężko jednak tak udzielać porad, gdy się nie zna do końca aytuacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: rzecz o rozdzielczości 07.07.07, 13:12 jaktos napisała: > ...gdy się nie zna do końca aytuacji. Choć końca sytuacji nie ma, to i tak musi łożyć na ten lokal bo jest współwłaścicielem i Basta. Odpowiedz Link Zgłoś
owner_wm Re: rzecz o rozdzielczości 07.07.07, 19:58 jaktos napisała: > Rozdzielczości to może i nie ma, ale na pewno jest rozdzielność majątkowa , bo > się rozwiedli. > Odnośnie pytania: tak, była żona jako wspówłaścicielka winna pokrywać koszty > swoim udziałem - wstecz również. To nie jest automatyzm: sam rozwód nie załatwia sprawy wspólności majątkowej. Autor pytania zaznaczył wyraźnie, że ta wspólność nadal istnieje pomimo rozwodu. Sam sobie zresztą przeczysz: bo jeśli jest rozdzielność (nastąpił podział majątku), to była żona nie ma żadnych zobowiązań wobec wspólnoty: nie jest współwłaścicielką mieszkania, nie ma więc udziałów w NW, czyli nie jest już "członkiem wspólnoty". Jeśli była żona jest współwłaścicielką, to oczywiście ma obowiązek ponosić koszty utrzymania nieruchomości wspólnej (płacić zaliczki). Obowiązek wynika z faktu własności (dokładnie: współwłasności), a nie zamieszkiwania w lokalu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiaalusia Re: rzecz o rozdzielczości 08.07.07, 22:08 owner_wm napisał: Sam sobie zresztą przeczysz: bo jeśli jest rozdzielność (nastąpił > podział majątku), to była żona nie ma żadnych zobowiązań wobec wspólnoty: nie > jest współwłaścicielką mieszkania, nie ma więc udziałów w NW, czyli nie jest > już "członkiem wspólnoty". dlaczego uważasz, ze rozdzielność majątkowa wyklucza możliwość posiadania udziałów? Chyba nie rozumiesz do końca co to znaczy. W momencie rozwodu ustała wspólność majątkowa między małżonkami(o ile mieli taką wspólność). Zatem nie mamy już do czynienia ze współwłasnością łączną, lecz ze współwłasnością w częściach ułamkowych - po połowie są współwaścicielami tego ongiś wspólnego majątku. To ładnie, że jesteś aktywny na tym forum, ale zanim coś napiszesz, raczej sprawdź - z całym szacunkiem oczywiście. Ale z drugiej strony - skoro ludzie tu piszą o rozdzielczości majątkowej... Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiaalusia Re: rzecz o rozdzielczości 08.07.07, 22:09 jestem z innego forum, weszłam tu przypadkowo i tak się składa, że trochę znam przepisy Odpowiedz Link Zgłoś
vikii2 Re: rzecz o rozdzielczości 08.07.07, 23:22 Nie kazdy rozwod ,konczy sie podzialem majtku ,to zalezy ,czy wniosa o podzial majatku ,a to wiaze sie z dodatkowymi oplatami.To zalezy ,jak sad podzieli (jezeli wniosa),bo sa tak rozne sytuacje ,czyje to bylo mieszkanie ,kto wiecej wniosl,a niby ,jak przed zawarciem slubu nie ma incertyzy ,to wszystko dzieli sie na pol.Ale i tak ,jezeli nie ma podzialu majatku,tak musi placic "pol".I tu jeszcze wazna rzecz ,ze ,czy sad wzialby pod uwage,o ile dobrze pamietam ,ze mieli miejsze mieszkanie(aytora rodzicow) ,a potem zamienili sie na wieksze (zony rodzicow)Przeciez mozesze autor napisac pismo ,ze nie mieszka zona i bedzie mial pomiejszone koszty[smieci, woda),ale zawsze to jest cos. Odpowiedz Link Zgłoś
jaktos Re: rzecz o rozdzielczości 09.07.07, 22:03 vikii2 napisała: > Nie każdy rozwód ,konczy sie podzialem majtku Oczywiście, ze nie każdy rozwód kończy się podziałem majątku, ale każdy znosi wspólność majątkową, jeżeli taka była. rozdzielnośc a podział to dwie różne kwestie. Odpowiedz Link Zgłoś
jeger1944 Re: czy powinna płacić 07.07.07, 10:58 Jest doskonała książka, która opisuje wszelkie sprawy związane z Wspólnotami: wspolnota-mieszkaniowa.zlotemysli.pl/edwardstanislaw.php Stanisław Starkiewicz pracując jako radca prawny w obszarze wspólnot mieszkaniowych, od początku ich powstania uczestniczył w wielu sprawach sądowych dotyczących ustawy o własności lokali. Jego ogromna wiedza na te tematy łączy się z umiejętnością efektywnego jej przekazania, co powoduje, że książka „Wspólnota mieszkaniowa w praktyce” jest lekturą obowiązkową dla wszystkich chcących w pełni korzystać ze swoich praw we wspólnocie mieszkaniowej. Zamów - przyślą błyskawicznie: wspolnota-mieszkaniowa.zlotemysli.pl/edwardstanislaw.php? c=order&idEbook=244 Pozdrawiam jeger Odpowiedz Link Zgłoś
vikii2 Re: czy powinna płacić 07.07.07, 16:06 Zdecydowanie tak ,bo dalej ,jest wspowlascicielem.Malo tego w kazdej chwili moze wejsc do Twojego mieszkania(i jej)i nic nie zrobisz ,nawet jakbys wezwal policje.Polecam forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087 Moze tam cos Tobie doradza ,co masz zrobic dalej.Jezeli masz przysadzone alimenty i ona nie placi idziedz do komornika i On juz postara sie sciagnac od niej.Jezeli nie pracuje ,to moze zajecie hipoteki?Wspolczuje ,a zarazem podziwiam Ciebie,a zona Twoja to nie kobieta ,nie chce uzyc epitetu.Pozdrawiam ,na tym forum ,co Tobie podalam ,napewno pomoga,cos doradzic w kwestii co dalej.Nie daruj jej "ani zlotowki" Odpowiedz Link Zgłoś
yaro63 Re: czy powinna płacić 07.07.07, 20:06 dziękuję wszystkim. Teraz przynajmniej wiem choć trochę na czym stoję. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wszystkiego dobrego. Yaro Odpowiedz Link Zgłoś
barka01 Re: czy powinna płacić 09.07.07, 11:17 Żona jako współwłaścicielka winna ponosić połowę kosztów utrzymania mieszkania. Widzę tu pewien pomysł na rozwiązanie problemu. Wezwij pisemnie(listem poleconym za potwierdzeniem doręczenia)byłą małżonkę do uiszczania należnych sum. Jednakże jeśli nadal pani będzie się uchylała od płatności , płać w całości sam za mieszkanie. Po pewnym czasie zbierze się niezła sumka, która będzie twoim roszczeniem wobec byłej.Np. w sytuacji gdyby doszło do sądowego podziału majątku, udział małżonki zostanie pomniejszony o kwoty które jest ci dłużna. To może się opłacać !! Odpowiedz Link Zgłoś
vikii2 Re: odpowiedzialnosc solidarna 09.07.07, 17:05 I tu po przeczytaniu artykulu mnie zatkalo.Nie wiem ,czy dobrze zrozumiaalam ,rozdzielczosc majatkowa ustaje po rozwodzie itpW tym artykule ,nie ma zmianki ,jezeli jeden z malzonkow nie mieszka ,ale czy dobrze mysle ,ze autor watku powinien placic za byla zone ,a potem wyegzekwowac te kase na drodze sadowej.Jezeli ,ktos chcialby zabrac glos ,to prosze.Ciekawa wskazowka dla Zarzadcow,odnosnie tych ksiazeczek i adnotacji na dole o odpowiedzialnosci solidarnej.Moze to kiedys Nam sie przyda www.wm.info.pl/?117+263+5978+1 Odpowiedz Link Zgłoś