Dodaj do ulubionych

zalało mnie

09.07.07, 10:03
sprawa wygląda tak - od kilku lat (może 3) mam w zimie wigloć w mieszkaniu,
ostatniej zimy - wielka porażka - zarządzyni wspólnoty co chwile mi
kogośprzyprowadza i tłumaczą, że nie wietrzę, że mam po 10 cm uszczelek w
oknach powycinać i takie tam.. w sobotę okaząło się ze na suficie przy
ścianach są ślady po przeciekach - mam wrażenie że wreszcie wiadomo od czego
wilgoć - dziś ma przyjść kolejny "magik" - co radzicie zrobić w tej sytuacji -
mam zamiar poprosić o opinię na piśmie i szybkie wyremontowanie dachu -
mieszkam na samej górze - jeśli nie to chcę za ich pieniądze wysuszyć
mieszkanie i wyremontować - co o tym myślicie.... wiem , że to niebędzie
łatwe, ale cholerka - cały czas mówiłam że to nie moja wina i proszę wyszło
wreszcie - moim zdaniem to cały czas zaciekało i teraz przeciekło.. co o tym
sądzicie???
Obserwuj wątek
    • miro_mx Re: zalało mnie 09.07.07, 10:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=44874799&a=44931996
      • eszi dzięki ale to nie wentylacja i skraplanie wody 09.07.07, 10:53
        okna są rozszczelnione non stop, wentylacja jest potwierdzona przez np.
        kominiarza.... a po piątku - deszcze - mam plamy na suficie i odpadanie farby -
        czyli raczej nie tędy droga.... niestety.... choć oczywiście takiej opinii mogę
        się spodziewać....
    • eszi odpowiedzcie 09.07.07, 10:47
      bo dziś mam znowu "magika" w domu
    • barka01 Re: zalało mnie 09.07.07, 10:59
      w sobotę okazało się ze na suficie przy
      > ścianach są ślady po przeciekach - mam wrażenie że wreszcie wiadomo od czego
      > wilgoć -

      Jeśli masz ubezpieczenie mieszkania, to działaj również przez
      ubezpieczyciela.Oni są dosyć skuteczni w egzekwowaniu swoich należności od
      zarządcy.Za każdym razem, gdy pojawi się jakikolwiek zaciek, czy
      grzyb,dokumentuj to fotograficznie, natychmiast powiadamiaj ubezpieczyciela i
      rób na jego koszt odnawianie mieszkania.Jest szansa że po kilku takich akcjach
      wspólnota pomyśli o skutecznym remoncie.
      • eszi tyle ze pewni ja się wykończę 09.07.07, 11:03
        podbno kiedyś było OK, alepo remoncie dachu - na który nawet nie było
        gwarancji - zaczęły się problemy.... porażka.... a na grzyby to niedługo do
        łazienki albo kuchni będę chodzić.... może jakieś inne skuteczne sposoby....
        • babczyk Re: tyle ze pewni ja się wykończę 09.07.07, 20:02
          eszi napisała:

          > podbno kiedyś było OK, alepo remoncie dachu - na który nawet nie było
          > gwarancji -

          Dlaczego i na jakiej podstawie tak twierdzisz.

          Jedyna a dobra jak sądzę, rada.

          Weź sobie jakiegoś znajomego dekarza i niech on oceni wykonaną prace na tym
          dachu.
          Niech sprawdzi jaka jest przyczyna zalewania twego mieszkania.
          Bo może to być nieszczelna blacharka na dachu, nieszczelne rynny czy rury
          spustowe.

          Może też nic tam nie robiono poza, konserwacją tego dachu.

          Jak będziesz wiedziała co się działo na tym dachu, będziesz wiedzieć w czym
          jest problem z zalewaniem twego mieszkania.
      • jaktos dlaczego od zarzadcy? 10.07.07, 10:11
        barka01 napisała: Jeśli masz ubezpieczenie mieszkania, to działaj również przez
        > ubezpieczyciela.Oni są dosyć skuteczni w egzekwowaniu swoich należności od
        > zarządcy.

        A dlaczego od zarządcy? To jakiś absurd, przecież zarządca nie zalał tego
        człowieka. Chyba do wspólnoty, nieprawdaż?
    • eszi wiem, że to banał 09.07.07, 12:00
      ale może właśnie dla tego wiele osób wie jak z takim "czymś" postąpić - proszę
      o info....
    • vikii2 Re: zalało mnie 09.07.07, 14:13
      Ciezka sprawa.Kilkanascie lat temu mialam(I MAM W JEDNYM POKOJU DO DZIS) wilgoc
      w mieszkaniu(ale to nie bylo wlasnosciowe0,sciemniali jak mogli.Wreszcie
      napisalam na pismie(mieszkanie na parterze),czesto zalewalo piwnice.Stare
      okna ,jak wiekszy wiatr ,to same okna sie otwieraly ,SCIEMIALI ,ze to "przez
      szczelnosc okien":D.Reakcja szybka ,odwilgocili ,ten pokoj i jeszcze dostalam
      pismo ,ze beda robic ekspertyze scian o ktorej mnie powiadomia.Czekalam i sie
      nie doczekalam ,bo glupia wykupilam mieszkanie ,a Wspoltota"wylala sie",bo to
      rzekomo przez szczelne okna(bo mam nowe).Co doradzic ,napisz do Wspolnoty
      pismo,o wyjasnienie(wiem ,ze zglosilas,ale zawsze mam zasade ,wszystkie sprawy
      pisze i robie ksero).Gdzie masz ta wilgoc?,w calym pokoju ,czy tylko sufit
      itpDlaczego nie ma gwarancji ,skonczyla sie?,wiem ,ze jest jakas
      rekojmia.Najlepiej mozna bylo wziasc niezaleznego eksperta ,ale to
      kosztuje.Wiesz o co chodzi,jezeli byloby to z dachu,a dach jest czescia
      wspolna,na naprawe Wspolnota poplynie z kasa.Druga sprawa ,moze bajer
      sprzedaja ,bo firma ktora "robila dach",odwalila fuszerke,a Wspolnota zrobila
      odbior dachu i tu moglabys wygrac skoro problem zglaszas od 3lat(ale czy to
      masz na pismie"?A pozostali wlasciciele ,co na to?Napewno maja Twoj
      problem "daleko"Napisz o tym razem wymyslili?Jeszcze jest problem przemazranie
      scian ,ale to musialoby byc u innych ,tez ,jezeli mas narozne mieszkanie.Aha w
      zimie moga byc te przecieki ,przez zaleganie sniegu na dachu.Chyba namieszalam
      Tobie,ale pisze co mysle
      • eszi dzięki 09.07.07, 14:38
        wiem o co chodzi.... co do dachu- słyszałam, że robiono przez znajomych - chyba
        zarządcy - kasy nie ma, dach spiep..ny a zarządca dom pobudowal - chyba z
        naszej wspoloty - tez mi sie nie chce wierzyc ze nie ma gwarancji.... porazka
        ale nie odpuszcze.. o nie.... bede walczyc jak lew - dam znac co dzis wymyslą...
        • jaktos zarządca pobudował dom z pieniędzy eszi 10.07.07, 10:16
          eszi napisała: arządcy - kasy nie ma, dach spiep..ny a zarządca dom pobudowal -
          chyba z
          > naszej wspoloty
          Ale bzdury pleciesz kobieto!

          A ile Wasza wspólnota liczy lokali, jak długo ten zarządca zarządza, rozumiem,
          że przebadałaś księgi i rachunkowe i stwierdziłas malwersacje, bo jak nie to
          przestań pleść banialuki. Zarzadca to jeden z najgorzej opłacanych zawodów,
          wykonuja go ludzie nierzadko bardzo wykszatłceni, mający do czynienia na co
          dzień z hołotą, dlatego właśnie powoli wszyscy normalni zaczynają uciekać i
          wcale im się nie dziwię.
          • eszi no nie powiedziałam ze na 100 % 10.07.07, 13:08
            to ludzie tak twierdzą:-), ja dalek jestem od opinii na 100% - zresztą to
            ironicznie było!!! co do zarządcy - zarządza już dobrych x -lat od kiedy tylko
            powstały wspólnoty - a właśnie wczoraj dowiedziałam się ze np. nie ma OC z tyt.
            zarządzania wspólnotą (?)a i jeszcze nie za moje pieniądze - bo ja tam mieszkam
            stosunkowo nie długo - co mozna wywnioskować z moich wypowiedzi..:-))
            • jaktos kiedy zaleje 10.07.07, 13:36
              być może po prostu wspólnota nie ma środków na koncie, czy rozmawiałaś o tym ze
              swoim zarzadcą i właścicielami? Najlepiej ubezpiecz mieszkanie. Można np.
              sprawę zgłosić do nadzoru budowlanego, potem wystąpić do sądu - ale to długa
              droga, nie mniej możliwości są
              • eszi na koncie jest jakies 60-70 tys. 10.07.07, 14:09
                zł, ale zbieramy na docieplenie (pewnie z kredytem refinansowanym byłoby
                szybciej i taniej, ale co tam) więc nie zrobią mi tego w tym roku - pozostaje
                patrzeć jak mnie zalewa......
    • eszi byłam na dachu razem z magikiem 10.07.07, 09:15
      wygląda OK, sugeruje że to sprawa ściany szczytowej..(albo ma rację,albo
      wszsytko od siebie) kurcze dziś mają tam posprawdzać dokładniej pracownicy
      tego "magika" od dachu.... zobaczymy.....
      • vikii2 Re: byłam na dachu razem z magikiem 10.07.07, 13:46
        Napisz co dalej wymyslili.Najlepiej ,jakby na tym dachu ,znalazl sie jeszcze
        inny dekarz(niezalezny),zobaczylabys ,kto mowi prawde ,a kto sciemia.Mysle o
        tej scianie szczytowej,co to by bylo.Na rozum babski:D ,zle zlutowane
        rynny,moze osadzone na starych hakach.?Firma ,ktora robila ,myslisz ,ze tak
        szybko przyzna sie do bledu?
        • eszi myślę że każdy będzie to odsuwał od siebie 10.07.07, 14:11
          i tyle.... a zarządca powiedział że w tym roku nie ma mowy zeby coś z tym
          zrobić - czyli mam patrzeć jak mnie zalewa i tyle.. dobre co? co powinnam teraz
          zrobić - bo jakoś ręce mi opadły... będę zgłaszać o odszkodowanie - ale to się
          mija z celem - za każdym zalaniem będę prosić o wypłatę - a tym czasem ściany i
          sufit odpłynie???/ kurcze zachciało mi się bloku....
          • vikii2 Re: myślę że każdy będzie to odsuwał od siebie 10.07.07, 15:30
            Sprawdz ,gdzie Wspolnota jest ubezpieczona i na jakich warunkach.Zdarzylo sie w
            jednej Wspolnocie ,ze chyba mieli w jakiejs firmie ubzp.ale to bylo kilka lat
            temu ,ze regresem Zarzadca obarczyl mieszkancow.Nie masz wyjscia ,jak
            ubezpiczyc ,zglosic zalanie ,wymalowac i tak w kolka ,az
            Wspolnota,usunie"awarie"Niech Zarzadcaa napisze Tobie na pismie i oczywiscie
            opinia dekarza ,tez na pismie.A co na to sasiedzi? ?siedza cicho?
            • vikii2 Re:Eszi 10.07.07, 15:38
              Wysylam Tobie cos na poczte odbierz
              • eszi dzięki 11.07.07, 08:18
                co do innych mieszkańców - to niestety wiadomo nikogo to nie obchodzi - takie
                czasy i tacy ludzie....
        • babczyk Re: byłam na dachu razem z magikiem 10.07.07, 17:46
          vikii2 napisała:

          > Sprawdz ,gdzie Wspolnota jest ubezpieczona i na jakich warunkach...

          Wiele pytań a tak mało odpowiedzi.

          > Zdarzylo sie w jednej Wspolnocie ,ze chyba mieli w jakiejs firmie ubzp.ale to
          > bylo kilka lat temu ,ze regresem....

          Skąd to wiesz bo jest regułą to że właściciele swoją własnością się nie
          interesują a pozostałe wspólnoty, mają w nosie.

          >Zarzadca obarczyl mieszkancow.....

          Co masz na myśli.

          > Nie masz wyjscia ,jak ubezpiczyc ,zglosic zalanie ,wymalowac i tak w
          > kolka ,az Wspolnota,usunie"awarie"Niech Zarzadcaa napisze Tobie na pismie i
          > oczywiscie opinia dekarza ,tez na pismie.A co na to sasiedzi? ?siedza cicho?

          Jak pisałem, wiele pytań i żadnej konkretnej, odpowiedzi.

          xxxll, napisz o co ci biega i nie rób z niedoświadczonego właściciela, imbecyla.

          Sam swego czasu pisałeś że mieszkasz w wielo piętrowym prawie 100 letnim
          budynku. Pisałeś też, że masz stare okna przez które też podobno wlewa ci sie
          woda.
          A przeciez mieszkasz we Wrocławiu i masz licencje zarządcy.
          Ile są warte twe wypowiedzi, wystarczy poczytac to forum.

          Jak ktoś wali ci prawdę to sam sobie robisz kalkę pod innym nickiem.
          A wystarczy zapoznać sie z ostatnimi wypowiedziami ....vikii2.

          A błędy ortograficzne poza cytowaniem innych wypowiedzi są twym stałym
          fragmentem gry.

          vikii2 napisała:

          > Napisz co dalej wymyslili.Najlepiej ,jakby na tym dachu ,znalazl sie jeszcze
          > inny dekarz(niezalezny),zobaczylabys ,kto mowi prawde ,a kto sciemia.

          I pisze to rzekomo, kobieta . To nazywa się ..ściemą.
          W życiu nie spotkałem kobiety znającej się na remoncie, naprawie czy
          konserwacji, dachu.
          Bez obrazy, moje panie.
          Tak jest podobnie z facetami którzy prawie nie znają zasad pracy w kuchni jak i
          robieniu obiadu. Z reguły, zawsze jedni i drudzy, polegają na płci przeciwnej.

          > Mysle o tej scianie szczytowej,co to by bylo.

          Ściana szczytowa jest ścianą szczytową i niczym więcej. Na niej co najwyżej
          znajduje się jej opierzenie czyli na prosty rozum, jest zamontowana blacha w
          odpowiednim do tego miejscu. I nic więcej.

          > Na rozum babski:D ,zle zlutowane rynny,moze osadzone na starych hakach.?

          Rynny na starych hakach. He He He He He . A co może przeszkadzać nowym rynnom
          w starych hakach. Chyba to, że są stare, haki.
          Jest regułą że jak się pozostawia stare haki to nowe rynny dopasowuje się do
          starych, haków.

          I pisze to facio z licencja podszywając się pod kobietę.

          Chłopie, od kiedy to na ścianie szczytowej są zamontowane …RYNNY. Idź się
          leczyć ze swymi wypowiedziami.

          Co znaczy …źle zlutowane rynny.
          Bo sam jako dekarz jestem ciekaw.
          Co zrobiono niewłaściwie.
          Stara cyna użyta do ich zlutowania, nie ten środek potrzebny do tego aby można
          polutować owe rynny. A może były tam rynny plastykowe które to aby nie
          przeciekały wyklejono papą czy tez innym środkiem.

          > Firma ,ktora robila ,myslisz ,ze tak szybko przyzna sie do bledu?

          Zanim cokolwiek w tym temacie napiszesz, pomyśl. Bo w życiu tylu bzdur nie
          słyszałem.
          Jeśli ktokolwiek ma jakikolwiek problem z dachem, zapraszam pod adres…
          babczyk@gazeta.pl.

          Bo nie mogę czytać takich bzdur jakie wypowiadają niektórzy na tym forum a nie
          znający tego tematu, wogóle.

          Może poza , dobudem.
          Przynajmniej jest jedynym który może w tych sprawach jako ekspert poza
          mną ..praktykiem, odpowiedzieć na wiele pytań których tu nie uświadczycie.

          A szkoda że go tu nie ma. Wiele by wyjaśnił.
          • jaktos modus operandi 10.07.07, 21:17
            babczyk napisał wiele róznych rzeczy _ ja jednak podtrzymuję swoje stanowisko _
            ubezpiecz mieszkanie i zgłos do nadzoru _spokojnie może to zrobić nawet kobieta
            • eszi dzięki za wszystkie odpowiedzi 11.07.07, 08:17
              ja JAKO KOBIETA oczywiście nie znam się na sprawie dachu czy śianach
              szczytowych, ale na oko wygląda OK, tzn. sprawdziłam czy nie ma jakiś wyrw,
              dziur itp. papa trzyma się OK, na brzegach jest zakładka z blachy - czyli chyba
              tak jak być powinno, co do ściany szczytowej - rzeczywiście - to jest strona
              północno-wschodnia - mówią, że najczęściej zalewana deszczem - może poprostu
              ściana przepuszcza wodę w jakiś dziwny sposób - może jest jakieś pęknięcie i
              tamtędy się leje - nie wiem -tego nie jestem w stanie sprawdzić.... kurcze boję
              się jesieni i zimy - co to będzie...
              • babczyk Re: dzięki za wszystkie odpowiedzi 11.07.07, 18:07
                eszi napisała:

                > ja JAKO KOBIETA oczywiście nie znam się na sprawie dachu czy śianach
                > szczytowych, ale na oko wygląda OK,

                Wybacz, ale czy wszystko jest OK może to tylko potwierdzić osoba do której masz
                zaufanie i która się na tym zna. A wiem co piszę.

                Piszesz...

                > tzn. sprawdziłam czy nie ma jakiś wyrw,dziur itp. papa trzyma się OK,...

                No nie wiem. Czy jest to nowo położona papa. Czy jest to papa termozgrzewalna i
                o jakiej grubości czy też normalna papa wierzchniego krycia. Różni sie od papy
                termo ceną i przede wszystkim, jakością . A z tego tu piszesz jak sądzę, nie
                wiesz.


                > na brzegach jest zakładka z blachy - czyli chyba tak jak być powinno,

                Czy wiesz o czym piszesz bo jak widzę że nie. Bez obrazy. To zdanie może
                świadczyć tylko o tym że jesteś przez kogoś wprowadzona w błąd.

                > co do ściany szczytowej - rzeczywiście - to jest strona północno-wschodnia -

                Dlaczego tak twierdzisz że tak jest rzeczywiście. Nie ważne jest na jakim
                kierunku geograficznym położona jest ściana. Ona ma być bez popękań i ze
                szczelną, blacharką.

                Wybacz, dziwne sa twoje stwierdzenia ale nie wiedza o tym, dlaczego cię zalewa.
                Według mnie , same przypuszczenia i szukanie dziury w całym…..dachu też.
                • eszi dziękuję, ale Twoje komentarze nie wnoszą 12.07.07, 09:02
                  nic konkretnego a ograniczają się do wytykania niewiedzy innym - gdybym była
                  znawcą tematu - nie prosiłabym o opinie na forum.....
                  • babczyk Re: dziękuję, ale Twoje komentarze nie wnoszą 12.07.07, 15:42
                    Widzisz, ja jestem po tej stronie która sie na tym zna a ty mi zarzucasz
                    jakieś tam , niegodziwości.

                    Wobec tego…Przepraszam.

                    Rubta co chcecie rzekł swego czasu pewien gość ale róbcie……………co wolicie.

                    To Wasz a nie nasz …problem.
                    • jaktos Re: dziękuję, ale Twoje komentarze nie wnoszą 12.07.07, 18:48
                      z całym szacunkiem, ale Panowie Babczyk i XXL naprawdę rozwalają to forum.
                      Przecież to dotyczy wspólnot mieszkaniowych a nie problemów egzystencjalnych,
                      wiesz co Eszi - lepiej wejdź na formum:www.wspolnota.net.pl
                      • xxxll Re: dziękuję, ale Twoje komentarze nie wnoszą 12.07.07, 19:10
                        jaktos napisała:

                        > Przecież to dotyczy wspólnot mieszkaniowych a nie problemów egzystencjalnych,
                        > wiesz co Eszi - lepiej wejdź na formum:www.wspolnota.net.pl

                        Z całym szacunkiem, ale Pan __jaktos__ naprawdę zniechęca do tego forum
                        zapraszając do "kółka różańcowego" pod reklamowaną nazwą, gdzie towarzystwo
                        wzajemnej adoracji; pod wodzą 26-letniego administratora – cenzora, który wie
                        lepiej co jest dobre dla nas właścicieli - podaje kawę lub herbatę - do wyboru

                        __jaktos__ dlatego tak często tu zaglądasz i wypisujesz bzdety i swe
                        przemyślenia; tworząc w ten sposób egoprawo , które niewiele ma wspólnego z WM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka