prosze o pomoc

30.08.07, 19:34
płacę fundusz remontowy i eksploatacyjny wspólnocie.Ostatnio zalało
mi mieszkanie, odpadł tynk. Rzeczoznawca z ubezpieczenia odmówił,
ponieważ nie było ubezpieczone.Kto powinien naprawiac szkodę? Ja
sam? czy współnota? Wspólnota odmawia, gdzie można się udac z tym
problemem?
    • yappaa Re: prosze o pomoc 30.08.07, 20:46
      Co było przyczyną "zalania" mieszkania?
    • grandy proszę - sama (sam) tego chciałaś(eś) 31.08.07, 00:45
      petto napisała:
      > płacę fundusz remontowy i eksploatacyjny wspólnocie.

      Czyli sobie samej wpłacasz zaliczkę na pokrycie kosztów zarządu
      nieruchomością wspólną. Z tego faktu jeszcze nie wynika obowiązek
      rozwiązania wszelkich twoich problemów przez wspólnotę.


      > Ostatnio zalało
      > mi mieszkanie, odpadł tynk. Rzeczoznawca z ubezpieczenia odmówił,
      > ponieważ nie było ubezpieczone.

      Spróbuj przycisnąć tego rzeczoznawcę, wjedź mu na ambicję.
      Zlikwidować szkodę w ubezpieczonym mieszkaniu mógłby nawet
      gimanazjalista.


      > Kto powinien naprawiac szkodę? Ja
      > sam? czy współnota? Wspólnota odmawia, gdzie można się udac z tym
      > problemem?

      Do dowolnej organizacji partyjnej w pobliżu miejsca zamieszkania.
      Oni przed wyborami obiecają ci wszystko. Nawet darmową zmianę płci
      z "petto napisała:" na "Ja sam". Albo odwrotnie.

      • petto Re: proszę - sama (sam) tego chciałaś(eś) 31.08.07, 07:27
        masz jakiś problem, czepiasz się mnie.odczep się, jest pytanie i
        odpowiedz na nie, nie zmieniaj tematu.
        • wprost5 Re: proszę - sama (sam) tego chciałaś(eś) 31.08.07, 11:01
          Stara zasada ujęta w kodeksie cywilnym mówi, że kto wyrzadził
          szkode, ma ja naprawić!

          Zatem jesli zalanie nastąpilo a Twojej winy(np. wynajęty przez
          ciebie rzemieslnik spartolil robotę) to ty pokrywasz koszty
          usunięcia skutków zalania.
          Jeśli natomiast "strzelił" pion zlecony przez wspólnotę do
          wykonania rzemieślnikowi, to koszt usunięcia powstalych szkód
          powinna ponieść wspolnota a ona egzekwowac odszkodowanie od
          partacza. Pod warunkiem, że jest jescze okres gwarancji lub rękojmi.
          Tak więc słusznie ktoś pyta w tym wątku o okoliczności zalania - bez
          tego trudno coś ci podpowiedzieć!
          • petto Re: proszę - sama (sam) tego chciałaś(eś) 31.08.07, 14:07
            wprost5 napisał:

            > Stara zasada ujęta w kodeksie cywilnym mówi, że kto wyrzadził
            > szkode, ma ja naprawić!
            >
            > Zatem jesli zalanie nastąpilo a Twojej winy(np. wynajęty przez
            > ciebie rzemieslnik spartolil robotę) to ty pokrywasz koszty
            > usunięcia skutków zalania.
            > Jeśli natomiast "strzelił" pion zlecony przez wspólnotę do
            > wykonania rzemieślnikowi, to koszt usunięcia powstalych szkód
            > powinna ponieść wspolnota a ona egzekwowac odszkodowanie od
            > partacza. Pod warunkiem, że jest jescze okres gwarancji lub
            rękojmi.
            > Tak więc słusznie ktoś pyta w tym wątku o okoliczności zalania -
            bez
            > tego trudno coś ci podpowiedzieć!


            czy nie rozumiesz co znaczy odpadł tynk? odpadł w czasie deszczu!
        • vikii2 Re: proszę - sama (sam) tego chciałaś(eś) 31.08.07, 11:15
          petto napisała:

          > masz jakiś problem, czepiasz się mnie.odczep się, jest pytanie i
          > odpowiedz na nie, nie zmieniaj tematu.

          Bez nerwacji ,moze bys napisala ,kto Cie zalal, czy wolisz
          to trzymac w tajemnicy? Jak tak to Twoja sprawa i nie
          oczekuj pozytywnych odpowiedzi
          • petto Re: proszę - sama (sam) tego chciałaś(eś) 31.08.07, 14:08
            vikii2 napisała:

            > petto napisała:
            >
            > > masz jakiś problem, czepiasz się mnie.odczep się, jest pytanie i
            > > odpowiedz na nie, nie zmieniaj tematu.
            >
            > Bez nerwacji ,moze bys napisala ,kto Cie zalal, czy wolisz
            > to trzymac w tajemnicy? Jak tak to Twoja sprawa i nie
            > oczekuj pozytywnych odpowiedzi

            czy wiesz gdzie znajduje się tynk na budynku? kto mógł zalac? chyba
            proste - deszcz.
            • vikii2 Re:Peta 31.08.07, 14:38
              Nie wiem gdzie znajduje sie tynk? Czy moglabys mi
              wytlumaczyc?:D
              • petto Re:Peta 31.08.07, 14:42
                vikii2 napisała:

                > Nie wiem gdzie znajduje sie tynk? Czy moglabys mi
                > wytlumaczyc?:D


                na budynku (elewacja)
                • wprost5 Re:Peta 31.08.07, 15:41
                  W zasadzie prośbę petto powinno się zlekcewazyć z dwóch powodów:
                  wyjątkowo nieprecyzyjnego opisu zdarzenia i wyrażania dość
                  niestosownych uwag pod adresem osób, które próbują mu pomóc. No ale
                  co robić, tacy osobnicy też bywają na tym świecie, w kosmos ich nie
                  wystrzelimy.
                  A wracając do rzeczy: tynk moze znajdować się i wewnątrz lokalu na
                  ścianach i suficie i na zewnątrz budynku jako warstwa elewacyjna.
                  Mógł być zalany i przez deszcz, przez peknęitą rurę kanalizacyjną
                  lub wodociagową, przez pralkę sąsiada itp.

                  Ale skoro w danym wypadku chodzi o tynk zewnętrzny zalany deszczem,
                  to nie ma wątpliwości, że koszt jego naprawy powinna pokryć
                  wspólnota
                • andrzej.sawa Re:Peta 31.08.07, 15:49
                  Pytania powinno się zadawać precyzyjnie,a jak się nie wie,to trzeba się pytać w
                  temacie,a nie robić pyskówki.

                  Po Twoim pytaniu nie wiadomo o jaką szkodę chodzi - co naprawdę się stało i
                  gdzie - w mieszkaniu czy na zewnątrz.

                  Napisz dokładnie,to jest szansa na precyzyjną odpowiedź.
                  • petto Re:Peta 31.08.07, 16:16

                    ok, dziękuje wszystkim.
                    Jeszcze raz.
                    Ostatnia ulewa spowodowała przesiąkanie tynku do mieszkania, nie ma
                    tam rur, sasiadów, nikogo.Zwykły ubytek tynku, częsciowo odpadł.
                    Zalane zostały ściany i podłoga. Z ubezpieczenia nie wypłaca,
                    twierdząc ze nie było ubezpieczone. Częsciowo nawet z dachu leciało
                    a częsciowo przesiąkało przez tynki i ścianę zewnętrzną.Lało się
                    poprostu z dachu prosto na scianę i ta ściana przesiąkała.Wspólnota
                    uchyla się od zrobienia, z uezpeczenie też.Więc kto ma to zrobic?
                    Płacę fundusze i wydaje mi się ze na to chyba.
                    • kaczowstret Re:Peta 31.08.07, 16:28

                      petto napisała:
                      > Ostatnia ulewa spowodowała przesiąkanie tynku do mieszkania...
                      > Z ubezpieczenia nie wypłaca, twierdząc ze nie było ubezpieczone...

                      Ty chyba jesteś moherową blondynką z PiS-u.

                      • petto Re:Peta 31.08.07, 16:33
                        kaczowstret napisał:

                        >
                        > petto napisała:
                        > > Ostatnia ulewa spowodowała przesiąkanie tynku do mieszkania...
                        > > Z ubezpieczenia nie wypłaca, twierdząc ze nie było
                        ubezpieczone...
                        >
                        > Ty chyba jesteś moherową blondynką z PiS-u.
                        >
                        >
                        zjezdzaj na drzewo
Pełna wersja