Dodaj do ulubionych

Bardzo proszę o radę..

19.09.07, 12:48
Witam
jestem tu po raz pierwszy bo nigdy wczesniej(szczesliwie)nie mialam
do czynienia ze wspólnota mieszk.płacilam grzecznie fund. remont i
na tym konczyly sie moje zwiazki ze wspolotą.Dopiero na poczatku
tego roku będąc na zebraniu dowiedzialam sie,że w tym roku
zamierzaja zlikwidowac piecyki gazowe w naszym bloku.Oczywiscie nie
bylo zadnej rozmowy na ten temat-po prostu nam to oznajmiono.Pozniej
przyszly do domu karty do głosowania, w której ja nie wyrazilam
zgody na ta wymiane.(ze wzgledu na to,ze mam lazienke świeżo po
remoncie a likwidacja piecyka wiazala by sie z dodatkowym kosztem ok
1000 zł).Zgody nie wyrazilo jeszcze kilka osób, kilka sie wstrzymalo
ale sprawa przeszła.Pozniej znow bylo zebranie i znow kilka osob
zdecydowanie sie sprzeciwilo(zwlaszcza ze instalacja gazowa dziala
bez zarzutu).Wiekszosci achyba 2 glosów uchwala zostala podjęta.
Jkas firma wygrala przetarg na ta wymiane i teraz rozpoczeli roboty.
Ja nie zamierzam wpuscic ich do mieszkania, okazuje się, pytalam
robotnika, ze rozwalą mi prawie całą ścianę w łazience, nie stac
mnie na kolejy remont. Mam pytanie0skoro od początku byłam przeciwna
to mogę nie dopuścić ich do mojego mieszkania?Jakie będą
konsekwencje? Bo przecież ta nieszczęna uchwała przeszła. Oprócz
mnie jest jeszcze kilka innych osób z takim problemem.
Pomóżcie jeśli się na tym znacie
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 14:32
      czy ktoś zaskarżył tę uchwałę do sądu ?
      ingeruje ona w Twoją wyłącznie prywatną własność, szybko do prawnika
    • muanta Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 15:05
      Dlaczego chcą likwidować piecyk gazowy w twoim mieszkaniu? Czy
      dopływ gazu ma być wyłączony?

      Mieszkanie nie stanowi nieruuchomosci wspólnej. Ale napisz co z tym
      gazem i wejściem uchwałą na mieszkania.
    • xxxll Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 17:58
      mami271 napisała:

      > Dopiero na poczatku tego roku będąc na zebraniu dowiedzialam
      > sie,że w tym roku zamierzaja zlikwidowac piecyki gazowe w naszym
      > bloku.

      A dlaczego chcą skasować te piecyki, przecież jest to cofanie się
      wstecz.
      Właściciele lokali dążą, aby mieć indywidualne media, rozliczać sie
      bezpośrednio z dostawcą mediów.
      • cento11 Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 19:15
        Trochę dziwne spojrzenie na sprawę , staracie się dawać dobre rady a
        nie zastanawiacie się nawet nad tym ,że autor lub autorka tego postu
        śmiesznie przedstawia wspólnotę w której mieszka ,mówi ,że spokojnie
        sobie żyła i nie miała nic wspólnego ze wspólnotą .Śmieszne
        mieszkać we wspólnocie i nie mieć nic z nią do czynienia , przecież
        to jakaś paranoja. Co do samego problemu jakim jest wycięcie
        piecyków gazowych autor podaje za mało szczegółów , które mogą
        bardziej naświetlić sparwę. Pytanie podstawowe dlaczego? Może chodzi
        o wadliwą przestarzałą instalację gazową stwarzającą zagrożenie? O
        tym nie pomyśleliście . Co do samej instalacji , nie można
        stwierdzić ,że jest ona własnością właściciela , o ile w całym
        budynku jest jednakowa stanowi ona część wspólną wszystkich
        właścicieli (opinia sądowa )i w przypadku dokonywania zmian w
        takowej przez poszczególnych właścicieli wymaga zgody nawet nie
        zarządu ale pozostałych właściciei. Co do sprawy poruszanej w poście
        ewidentnie widać brak jakiegokolwiek zainteresownia co niektórych
        wspólwłaścicieli swą nieruchomością , podejście jest takie ,że
        kupiłem mieszkanie i reszta mnie nie obchodzi a o to we wspólnocie
        nie chodzi .Jeżeli chcemy udzielić tu rady i pomóc należy znać
        więcej szczegółów tej sprawy , przyczyn podjęcia tej uchwały ,bo w
        końcu została podjęta i sprzeciw co niektórych nie ma znaczenia
        oprócz oczywiscie zaskarżenia uchwały.Co do strat związanych z
        likwidacją piecyka ,myślę ,że nie dotyczy przecież tylko autora
        postu a wszystkich mieszkańców , dlaczego w takim przypadku uchwała
        przeszła większością głosów? Tu trzeba trochę rozwagi i wyważenia
        sprawy a nie na chura dawać nieprzemyślane rady , zwłaszcza osobom
        które mają do czynienia ze wspólnotą dopiero jak dzieje się coś nie
        po ich myśli choć zgodnie z prawem a konkretnie z uwl została
        podjęta uchwała większościa , w danej konkretnej sprawie i stanowi
        ona prawo we wspólnocie. Nie mogę jednoznacznie stwierdzić też ,że
        wszystko jest tu w porządku ,przedstawino to zbyt chaotycznie no i
        myślę ,że zbyt jednostronnie. centusiazcek
    • wiseman1 Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 18:54
      1. Piecyk nie jest wlasnoscia wspolnoty wiec nie ma ona prawa tego
      piecyka dotknac..
      2. Oplaty za gaz wnosi sie bezposrednio do dostawcy gazu wiec
      wspolnota nie ma nic do tego.
      3. Jesli wspolnota zlikwiduje instalacje gazowa trzeba zadzwonic do
      gazowni i zapytac dlaczego nie dostaje sie gazu pomimo ze placi sie
      rachunki.
      • cento11 Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 19:31
        Wisemmanku a nie pomyślałeś czasami ,że podjęto uchwałę o likwidacji
        instalacji gazowej i przejsciu na inne zasilanie np:centarlne?
        Instalacja wewnątrz budynku ,każda jedna ,czy gazowa czy
        elektryczna ,czy wodna należy do właściciela czyli wspólnoty, w
        każdym wykupionym na rzecz właścicieli budynku wszystkie instalacje
        są własnością firm tylko do przyłącza w danym budynku , reszta ich
        nie obchodzi, zapytaj daną firmę.W tym przypadku twoje
        spostrzerzenia są chybione , wspólnota może podjąć uchwałę i ma
        takie prawo np zmieniś sposób ogrzewania budynku ,po prostu z
        polecenia większości współwlaściceli wyrażonej w uchwale zarzad
        zrywa umowę z gazownią i nakazuje odcięcie zasilania gazem a
        podłącza centralne i to wszystko. Pozostali właściciele którzy nie
        zgadzali się z tym muszą przyjąć niestety te zmiany.Nie wyobrażam
        sobie aby ci pozosali mieli utrzymywać sami koszt instalacji
        gazowej , to znaczy konserwacje itp. Jednocześnie musieliby i tak
        parcypować w kosztach ogrzewania centralnego , choćby części
        wspólnych.
        • wiseman1 Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 19:51
          Centusiu,
          Pewnie tez uwazasz ze jak wspolnota podejmie decyzje o likwidacji
          telefonow albo telewizji kablowej to tez beda mieli racje.

          Licznik gazu nie jest wlasnoscia wspolnoty tylko gazowni wiec
          wspolnota nie ma prawa go zdejmowac tak samo jak piecyk nie jest
          wlasnoscia wspolnoty.

          Mylisz tematy.
          Tu nie chodzi o ogrzewanie budynku tylko sposob na uzyskanie cieplej
          wody.

          Serafin666 ma racje sprawa nadaje sie do sadu.
        • owner_wm Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 23:06
          cento11 napisał:

          > Instalacja wewnątrz budynku ,każda jedna ,czy gazowa czy
          > elektryczna ,czy wodna należy do właściciela czyli wspólnoty

          Wspólnota mieszkaniowa nie jest właścicielem budynku. Budynek jest
          własnością wspólną właścicieli lokali.

          > zarzad zrywa umowę z gazownią i nakazuje odcięcie zasilania gazem

          Umowy na dostawę gazu są indywidualne. Co ma zrywać zarząd - umowę
          Kowalskiego z gazownią?
          • cento11 Re: Bardzo proszę o radę.. 20.09.07, 12:51
            ownerku czy to nie jedno i to samo czy ty napiszesz że budynek jest
            własnością współwłaścicieli czy własnością wspólnoty? Zastanów się !
            Przecież ogół właścicieli tworzy właśnie wspólnotę , po co w takim
            razie używa się zwrotów w ustawie wspólnota to, wspólnota tamto ,
            to co napisałeś jest śmiesznawe ,sam popatrz jak to brzmi :
            >wspólnota nie jest właścicielem budynku .Budynek jest własnością
            wspólną właścicieli lokali < koszmar . Tobie z pewnością się coś
            pomyliło i być może chciałeś napisać że wspólnota jest właścicielem
            budunku jako całości bo wspólnota to nic innego jak ogół
            włąścicieli ,a poszzcególne lokale mieszkalne są własnością
            poszczególnych właścicieli. No przyznasz uczciwie ,że brzmi to teraz
            poprawnie. Co do samej instalacji nie twierdziłem że liczniki są
            własnością wspólnoty mi chodziło tylko o instalację , i umowy może
            nie zerwać zarząd ale może jak podano wcześniej wejsć do lokalu w
            celu sprawdzenia instalacji i kiedy będzie wadliwa może w celu
            ochrony pozostałych właścicieli nakazać wyłączyć gazek a wprzypadku
            burzenia się klienta wzywa się odpowiednią osobę ,powiedzmy
            inspektora który może nałożyć na takiego delikwenta karkę . W tym
            przypadku jest to poprostu prawidłowe działanie zarządu który z
            racji swej funkcji musi dbać o cały budynek i chronić przed
            ewentualnym zagrozeniem . Jak wspomniałem wcześnij klient piszący
            post o likwidacji piecyków nie podał zbyt wiele szczegółów dlatego
            każdy z nas może tylko domniemać o co chodzi a tak naprawdę nic nie
            wiemy.....serdecznie pozdrawiam centusiaczek

      • yappaa Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 20:21
        Panie kolego wiseman1 aco pan na to:

        Art. 13.ustawy o WL

        2. Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na
        wstęp do lokalu,ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia
        konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej,
        a ____także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych
        lokali w dodatkowe instalacje____.
        • wiseman1 Re: Bardzo proszę o radę.. 19.09.07, 20:33
          yappaa napisał:

          > Panie kolego wiseman1 aco pan na to:
          >
          > Art. 13.ustawy o WL
          >
          > 2. Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na
          > wstęp do lokalu,ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia
          > konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej,
          > a ____także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych
          > lokali w dodatkowe instalacje____.

          Przeczytaj orginalny tekst uwazniej.

          Tu nie chodzi o remont, naprawe albo wprowadzenie nowej instalacji.

    • owner_wm Kiedy przyjęto uchwałę? 19.09.07, 23:14
      mami271 napisała:

      > Zgody nie wyrazilo jeszcze kilka osób, kilka sie wstrzymalo
      > ale sprawa przeszła.Pozniej znow bylo zebranie i znow kilka osob
      > zdecydowanie sie sprzeciwilo(zwlaszcza ze instalacja gazowa dziala
      > bez zarzutu).Wiekszosci achyba 2 glosów uchwala zostala podjęta.

      Kiedy przyjęto uchwałę? Jeśli nie minęło jeszcze 6 tygodni od
      zebrania, zaskarż uchwałę do sądu jako naruszającą Twoje interesy.

      > Mam pytanie0skoro od początku byłam przeciwna to mogę nie dopuścić
      > ich do mojego mieszkania?Jakie będą konsekwencje? Bo przecież ta
      > nieszczęna uchwała przeszła.

      Podałaś za mało informacji. Odpowiedz na pytania, które tu na forum
      Ci zadano. Jaki był powód likwidacji piecyków?
      • mami271 Re: Kiedy przyjęto uchwałę? 20.09.07, 13:02
        Witam,
        wiem,pisałam trochę ogólnikowo,ale naprawde mam slabe pojecie o tych
        wspólnotowych sprawach.No i pewnie wyjdzie że nieznajomośc prawa
        szkodzi. Uchwała przyjeto w czerwcu.
        Piecyki chca zlikwidować i wprowadzic ciepła wodę centralnie. Ja
        mieszkam tam 3 rok. Chyba 2 razy w roku chodzą panowie i sprawdzaja
        w mieszkaniach instalację gazową i cały ciąg. Fakt, jest ona stara,
        ale nogdy nie było żadnych zastrzeżeń co do jej działania. Na
        początku tego roku, pan który sprawdzał stwierdził,że muszę wymienic
        kratkę wentylac.(była ta sama od 2 lat)i że on nie podpisze że
        wszystko jest ok. I nie podpisali koncowego protokołu odbioru
        instalacji w bloku, chociaż przez wcześniejsze lata nie było żadnych
        zastrzeżeń. Dlatego wydaje mi się ze cała sprawa jet trochę grubymi
        nićmi szyta. Oczywiście każdy mieszkaniec ma podpisana umowę z
        gazownią i ta będzie kontynuowana bo w kuchni bedzie gaz w
        kuchenkach. No niestety nie moglam z powodu czestych wyjazdów
        dokladniej zająć sie sprawą i to pewnie się teraz na mnie zemści.
        Może jest jeszcze jakaś szansa wywinięcia się z tego ?
        pozdrawiam i dziękuje za rady
        • muanta Re: Kiedy przyjęto uchwałę? 20.09.07, 13:08
          Uchwaę wspólnoty możesz zaskarzyć do Sądu w terminie 6 tygodniowym
          od powiadomienia Ciebie. Zwróć uwagę, że nie mówimy tu o terminie
          podjęcia uchwały. Istotny jest termin powiadomienia.
          • mami271 Re: Kiedy przyjęto uchwałę? 20.09.07, 13:28
            No niestety, termin 6 tygodniowy od powiadomienia mnie minął...
            • wiseman1 Re: Kiedy przyjęto uchwałę? 20.09.07, 18:51
              mami271 napisała:

              > No niestety, termin 6 tygodniowy od powiadomienia mnie minął...

              Wspolnota nie ma prawa ani odlaczac ani zdejmowac Twojego piecyka.
              Zainstalowanie instalacji CCW to inna sprawa.
              Mozesz ich zapytac czy moga przeprowadzic ta nowa instalacje bez
              wchodzenia do Twojego mieszkania jesli nie zamierzasz korzystac z
              CCW poniewaz chcesz w dalszym ciagu uzywac swojego piecyka do
              podgrzewania wody. Osobiscie uwazam ze indywidualne piecyki sa
              tansze w eksploatacji zwlaszcza ze instalacja gazowa zostaje.
              Po likwidaci piecykow bedziesz sumarycznie placic wiecej za gaz
              poniewaz oplata stala bedzie wiekszym procentem rachunku za gaz.
    • raptulus Re: Bardzo proszę o radę.. 21.09.07, 03:45
      Z rosnącym zażenowaniem czytam posty w tym wątku. Dominuje reakcja -
      mojej własności będę bronił do upadłego, nie wnikając w sens tej
      obrony. Autorka wątku nie umiała bowiem podać przyczyny likwidacji
      piecyków gazowych.

      Stare instalacje gazowe (na tzw. gaz miejski) są skręcane. Gaz
      miejski był wilgotny i było OK. Zmieniono gaz na ziemny, który jest
      suchy i zaczęły się kłopoty. Szczeliwo w skręcanych połączeniach
      wysycha i pojawiają się nieszczelności, a używane obecnie czujniki
      są niezwykle wrażliwe. Jeśli niszczelność stwierdzi pogotowie gazowe
      (mieszkańcy chętnie je wzywają w przypadku podejrzeń nieszczelności
      instalacji gazowe) to z ochotą wyłącza gaz w całym budynku. Koszt
      ponownego włączenia gazu to 100 - 150 zł od lokalu.

      Możliwe, że wspólnota chce całkowicie zrezygnować z ogrzewania
      gazowego. Realizowane zmiany mają zapewne jakieś uzasadnienie.

      Montaż instalacji ciepłej wody nie wymaga rozbiórki całych ścian, a
      w tym wątku jest elementem reakcji histerycznej.

      Oczywiście, właścicielka lokalu może zachować w swoim mieszkaniu
      piecyk gazowy (jako nieczynną ozdobę), nikt na siłę nie będzie go
      zdejmował.



      • cento11 Re: Bardzo proszę o radę.. 21.09.07, 12:20
        Dość rozsądny wywód raptulusa . Pozdrawiam centusiaczek
        • wiseman1 Re: Bardzo proszę o radę.. 21.09.07, 16:07
          cento11 napisał:

          > Dość rozsądny wywód raptulusa . Pozdrawiam centusiaczek

          No i prosze drugi ktory nie czyta a pisze.

      • wiseman1 Re: Bardzo proszę o radę.. 21.09.07, 16:07
        Przeczytaj moze jeszcze raz caly watek bo czytajac wyrywki nie masz
        czalej informacji i piszac to co napisales osmieszasz sie.

        Nawet gdyby intalacja wymagala uszczelnienia lub wymiany ta praca musi
        byc wykonana poniwaz piecyki nie sa jedynym odbiornikiem gazu w
        mieszkaniu autorki. Sa jeszcze kuchenki gazowe.
    • majkowa Rada: zaskarżyć uchwałę 21.09.07, 19:42
      Do tych co radzą zaskarżyć uchwałę mam pytanie:
      Co byście podali w uzasadnieniu zaskarżenia uchwały o likwidacji
      piecyków gazowych i wprowadzeniu c.w.u.?

      Pomińmy kwestie finansową, bo zapewne zostały przeprowadzone
      obliczenia wskazujące, że w dłuższym okresie czasu jest to opłacalne
      (bo jest).

      Jakie wady centralnej ciepłej wody umieścicie w uzasadnieniu
      zaskarżenia?
      Jakie podacie zalety piecyków gazowych?

      Czy wiecie ile osób zatruło się tlenkiem węgla w łazienkach z
      piecykami gazowymi?

      Kraków 08.01.2004 Gazeta Wyborcza
      Małgorzata Skowrońska
      W Krakowie giną ludzie zatruci tlenkiem węgla. Nie minął jeszcze
      tydzień od śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla 17-letniej
      dziewczyny, a wczoraj w szpitalu z objawami podtrucia znalazły się
      dwie osoby. Jak twierdzą strażacy, winą trzeba obarczyć stare
      piecyki gazowe i niedrożną wentylację. W mieszkaniu wynajmowanym
      przez państwo W. na Ugorku łazienkowy piecyk nie był remontowany
      przez kilka lat. Co prawda właściciele lokalu pół roku temu zamówili
      kominiarza, który sprawdził przewody wentylacyjne, ale nie chcieli
      wymienić zdezelowanego piecyka. Uznali, że to za droga inwestycja.

      209.85.129.104/search?q=cache:7dmDt-
      _8nZQJ:trujacecieplo.chojnice.pl/%3Fa%3D6%26id%3D8+tlenkiem+w%C4%
      99gla+%C5%82%C3%B3d%C5%BA&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl


      Czy ktoś z was słyszał o skroplinach niszczących budynek?

      "Przewody spalinowe odprowadzają spaliny z urządzeń gazowych lub
      olejowych. Trzeba jednak pamiętać, żeby spełniały one coraz
      ostrzejsze kryteria jakości i odporności na agresję chemiczną w
      wyniku coraz częstszego stosowania nowoczesnych kotłów o bardzo
      dużej sprawności.
      Spaliny z tych kotłów są znacznie chłodniejsze niż z kotłów na
      węgiel czy koks, a w niższej temperaturze wykrapla się woda.

      Woda w połączeniu ze spalinami tworzy agresywne kwasy niszczące
      komin. Dlatego przy urządzeniach gazowych powinno się stosować
      wkłady ze stali kwasoodpornej lub systemów kominowych z kamionki
      odpornych na niszczące działanie skroplin."


      209.85.129.104/search?
      q=cache:WIKy0OFlwswJ:www.budostrada.pl/artykuly_str.php%3Fkat_gl%3D%
      26id%3D109+skropliny+niszcz%C4%85+komin&hl=pl&ct=clnk&cd=5&gl=pl

      Po kilkudziesięciu latach spływania skroplin po ściankach przewodów
      spalinowych zamieniają się one w strukturę gąbczastą.

      Szkoda, że w twojej wspólnocie nie ma nikogo, kto umiałby to
      wszystko porządnie wytłumaczyć właścicielom takim jak ty.
      • wiseman1 Re: Rada: zaskarżyć uchwałę 21.09.07, 19:54
        majkowa napisała:
        > Pomińmy kwestie finansową, bo zapewne zostały przeprowadzone
        > obliczenia wskazujące, że w dłuższym okresie czasu jest to opłacalne
        > (bo jest).

        Moze nie mominmy.
        Pisanie jest bo jest to zaden dowod.
        • raptulus Re: Rada: zaskarżyć uchwałę 22.09.07, 02:07
          Niestety, nie masz racji. Autorka wątku nie wspomniała o kuchenkach
          gazowych.
          Tekst rozpoczynający wątek został napisany przez osobę nie mającą
          pojęcia co się dzieje w jej wspólnocie. Nie wie dlaczego
          zaproponowano taką uchwałę, nie pytała o jej uzasadnienie. Jej tylko
          chodzi o jej świeżo pomalowaną łazienkę.
          Moim zdaniem nie powinno się komentować takiego postu inaczej jak
          tylko żądaniem "dowiedz się kobieto o co chodzi, a potem,
          ewentualnie, pytaj". Przecież ona nawet o zakres prac pytała
          jakiegoś robotnika, a nie zarządcę czy zarząd wspólnoty.
          • wiseman1 Re: Rada: zaskarżyć uchwałę 22.09.07, 11:31
            raptulus napisał:

            > Niestety, nie masz racji. Autorka wątku nie wspomniała o kuchenkach gazowych.
            > Tekst rozpoczynający wątek został napisany przez osobę nie mającą
            > pojęcia co się dzieje w jej wspólnocie. Nie wie dlaczego
            > zaproponowano taką uchwałę, nie pytała o jej uzasadnienie. Jej tylko
            > chodzi o jej świeżo pomalowaną łazienkę.
            > Moim zdaniem nie powinno się komentować takiego postu inaczej jak
            > tylko żądaniem "dowiedz się kobieto o co chodzi, a potem,
            > ewentualnie, pytaj". Przecież ona nawet o zakres prac pytała
            > jakiegoś robotnika, a nie zarządcę czy zarząd wspólnoty.

            Czlowieku nie pograzaj sie juz dalej bo to przestaje byc smieszne.
            Ludzie przychodza tutaj po porade a nie zeby sie popisywac wiedza o wspolnocie.
            Autorka opisala swoja sytuacje takim jak Ty "expertom" w nadzieii na uzyskanie
            pomocy a nie po to aby wysluchiwac krytyki od kogos kto nawet nie zadal sobie trudu
            aby ze zrozumieniem przeczytac co napisala.

            Ponizej, przezytaj sobie tekst autorki ktora odpowiada na pytania tych ktorzy
            staraja sie jej pomoc a nie tak jak Ty obsztorcowac za niewiedze.
            Jest w nim mowa o kuchenkach ktore pozostaja.

            mami271 napisała:

            > Witam,
            > wiem,pisałam trochę ogólnikowo,ale naprawde mam slabe pojecie o tych
            > wspólnotowych sprawach.No i pewnie wyjdzie że nieznajomośc prawa
            > szkodzi. Uchwała przyjeto w czerwcu.
            > Piecyki chca zlikwidować i wprowadzic ciepła wodę centralnie. Ja
            > mieszkam tam 3 rok. Chyba 2 razy w roku chodzą panowie i sprawdzaja
            > w mieszkaniach instalację gazową i cały ciąg. Fakt, jest ona stara,
            > ale nogdy nie było żadnych zastrzeżeń co do jej działania. Na
            > początku tego roku, pan który sprawdzał stwierdził,że muszę wymienic
            > kratkę wentylac.(była ta sama od 2 lat)i że on nie podpisze że
            > wszystko jest ok. I nie podpisali koncowego protokołu odbioru
            > instalacji w bloku, chociaż przez wcześniejsze lata nie było żadnych
            > zastrzeżeń. Dlatego wydaje mi się ze cała sprawa jet trochę grubymi
            > nićmi szyta. Oczywiście każdy mieszkaniec ma podpisana umowę z
            > gazownią i ta będzie kontynuowana bo w kuchni bedzie gaz w
            > kuchenkach. No niestety nie moglam z powodu czestych wyjazdów
            > dokladniej zająć sie sprawą i to pewnie się teraz na mnie zemści.
            > Może jest jeszcze jakaś szansa wywinięcia się z tego ?
            > pozdrawiam i dziękuje za rady


            • raptulus Re: Rada: zaskarżyć uchwałę 23.09.07, 00:04
              Wyjaśnienie, które zacytowałeś, ukazało się 24 godziny po otwarciu
              wątku. W ciągu tej doby napisano 12 postów. Ot, co.

              Ja nie obrażam nikogo, a mam pewne doświadczenie wspólnotowe. Mój
              sprzeciw budzi niechlujstwo gramatyczne, a szczególnie merytoryczne.
              Dlaczego oczekuje się dobrej rady jeśli autor nie wysila się
              przedstawić jasno sytuacji. Powtarza się to w wielu wątkach.
              • wiseman1 Re: Rada: zaskarżyć uchwałę 23.09.07, 09:57
                raptulus napisał:

                > Wyjaśnienie, które zacytowałeś, ukazało się 24 godziny po otwarciu
                > wątku. W ciągu tej doby napisano 12 postów. Ot, co.
                >
                > Ja nie obrażam nikogo, a mam pewne doświadczenie wspólnotowe. Mój
                > sprzeciw budzi niechlujstwo gramatyczne, a szczególnie
                merytoryczne.
                > Dlaczego oczekuje się dobrej rady jeśli autor nie wysila się
                > przedstawić jasno sytuacji. Powtarza się to w wielu wątkach.

                Widze ze jestes z tych co nawet w obliczu oczywistych faktow ida w
                zaparte. Przyznawanie sie do bledu nie jest czescia Twojego
                wychowania.
                Twoje "nieobrazajace uwagi" pojawily sie prawie 24 godziny po tym
                jak autor napisal o kuchenkach. Wysmarowales swoje "uwagi" nie
                czytajac calego watku i sie osmieszyles.
                Czy nadal uwazasz ze wspolnota ma prawo zliwidowac autorowi tematu
                piecyk do cieplej wody?
                • mami271 Dzięki za rady 26.09.07, 10:07
                  Witam,
                  dziękuje wszystkim,ktorzy probują mi chociaż trochę pojasnic w
                  głowie sprawy wspólnotowe. Nietety nie moge odpisywac regularnie bo
                  z powodu czestych wyjazdow nie moge zajac sie ta sprawa tak jakbym
                  chciała.Ci wszyscy którzy dziwią sie mojej niewiedzy na temat
                  wspólnot mają rację, ale przeciez nie wszyscy sie na wszystkim musza
                  znac.jak sie wciągnę w te sprawy to będe tu pozniej na forum
                  doradzac:). ja wiem, jakie zagrożenia moze spowodowac piecyk gazowy,
                  i mogłabym sie go pozbyc (chociaz mam nowy, bezpieczny) gdyby nie
                  fakt, ze bede musiała pozniej remontowac na nowo całą łazienkę i
                  ścianę w kuchni(bo tam tez idzie ciepła woda).Bardzo sa dla mnie
                  ważne względy finansowe-centralnie ciepła woda bedzie mnie
                  kosztowała dużo wiecej, pozatym -na remont nowo wyremontowanej
                  łazienki będe musiała wydać duże pieniądze.I dlatego (ktoś sie
                  dziwił) pytałam robotnika (a nie zarządcę) bo to on bedzie mi
                  faktycznie robił w łazience i wie jakie beda straty.Instalacja
                  gazowa funkcjonuje dobrze. No nic, dostałam pismo,ze jak nie
                  wpuszcze ich do domu to skierują sprawę do sądu.Pogadam z sąsiadami,
                  którzy także nie zgadzaja sie na wymianę i uzgodnimy co robić.
                  pozdrawiam wzystkich
                  A.
                  • wiseman1 Re: Dzięki za rady 26.09.07, 12:30
                    Przy analizie bezpieczenstwa piecykow gazowych radze wiac pod uwage
                    rowniez to, ze na stan techniczny swojego piecyka mamy wplyw
                    bezposredni.
                    Na stan techniczny i sposob eksploatacji systemu centralnej cieplej
                    wody takiego wplywu juz nie mamy. Zly stan albo zla eksploatacja
                    systemu centralnej cieplej wody moze nas narazic na smiertelne
                    niebezpieczensto zarazenia bakteriami legionella.

                    Za niewpuszczenie robotnikow do swojego mieszkania moga Pania wziac
                    do sadu tylko wynik tej skargi nie jest przesadzony a koszty dla
                    wspolnoty moga byc wieksze niz zwyczjne ominiecie Pani mieszkania
                    przez ta intalacje CCW. Niech im Pani to zasugeruje.

                    Moim zdaniem nie ma Pani obowiazku partycypowania w nowej intalacji
                    CCW jesli funkcjonalnosc tej nowej instalacji jest zapewniona przez
                    instniejacy juz system piecykow gazowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka