mami271
19.09.07, 12:48
Witam
jestem tu po raz pierwszy bo nigdy wczesniej(szczesliwie)nie mialam
do czynienia ze wspólnota mieszk.płacilam grzecznie fund. remont i
na tym konczyly sie moje zwiazki ze wspolotą.Dopiero na poczatku
tego roku będąc na zebraniu dowiedzialam sie,że w tym roku
zamierzaja zlikwidowac piecyki gazowe w naszym bloku.Oczywiscie nie
bylo zadnej rozmowy na ten temat-po prostu nam to oznajmiono.Pozniej
przyszly do domu karty do głosowania, w której ja nie wyrazilam
zgody na ta wymiane.(ze wzgledu na to,ze mam lazienke świeżo po
remoncie a likwidacja piecyka wiazala by sie z dodatkowym kosztem ok
1000 zł).Zgody nie wyrazilo jeszcze kilka osób, kilka sie wstrzymalo
ale sprawa przeszła.Pozniej znow bylo zebranie i znow kilka osob
zdecydowanie sie sprzeciwilo(zwlaszcza ze instalacja gazowa dziala
bez zarzutu).Wiekszosci achyba 2 glosów uchwala zostala podjęta.
Jkas firma wygrala przetarg na ta wymiane i teraz rozpoczeli roboty.
Ja nie zamierzam wpuscic ich do mieszkania, okazuje się, pytalam
robotnika, ze rozwalą mi prawie całą ścianę w łazience, nie stac
mnie na kolejy remont. Mam pytanie0skoro od początku byłam przeciwna
to mogę nie dopuścić ich do mojego mieszkania?Jakie będą
konsekwencje? Bo przecież ta nieszczęna uchwała przeszła. Oprócz
mnie jest jeszcze kilka innych osób z takim problemem.
Pomóżcie jeśli się na tym znacie