wisnia530
18.11.07, 12:41
Mieszkamy w bloku gdzie istnieje indywidaelne ogrzewanie etażowe, tzn. każdy
posiada piecyk grzewczy gazowy. Jest to miejscowość górska, a większość
właścicieli lokali nie mieszka na stałe - traktują je jako apartamenty na
wypady weekendowe lub rzadziej. Dochodzi do tego, że w klatce liczącej osiem
mieszkań na stałe zamieszkanych jest tylko trzy i właśnie ci "tubylcy"
ogrzewają całą klatkę /nieogrzewaną/ i sąsiednie mieszkania poprzez ściany.
Administrująca Sp-nia rozkłada ręce. Jest jakiś regres w stosunku do tych
właścicieli lokali? Przecież to w dalszym okresie czasu zagraża stanu
technicznemu całemu budynkowi! Może poradzicie?