renata69-1969
24.07.08, 21:08
W jednym z mieszkań zagnieździły się karaluchy.Właścicielka prysznic
brała chyba parę lat temu bo mają zerowe zużycie wody(liczniki były
sprawdzane).przechodząc obok jej mieszkania strasznie
śmierdzi.Gromadzi sterty ubrań wyciągniętych ze śmietnika na
balkonie,grzebie w śmietniku i dokarmia swoje koty.Na uwagi,że
mogłaby zrobić porządek w mieszkaniu i z kotami, odpowiada,że to jej
sprawa jak ona mieszka i nikomu nic do tego.Czy aby napewno? Czy są
jakieś przepisy prawne,które można tu zastosować i zmusić ją aby
zrobiła wreszcie porządek! Czy wystarczy powiadomić o tej sytuacji
sanepid,a wrazie interwencji sanepidu kto ponosi koszty?