jax123
01.11.08, 23:13
Mieszkam w kamienicy ktora ma 7 mieszkan w tym 4 lokale sa wykupione.Jeden z
wlascicieli od powstania Wspolnoty Mieszkaniowej nagminnie sprzeciwia sie
uchwalom ktore sa proponowane przez pozostalych.... inwentaryzacja piwnic z
wpisem do aktow notarialnych //nie udostepnia piwnic swoich do wymierzenia//,,
zagospodarowanie terenu w zielen //zada parkingu dla swojej rodziny//,,
osuszanie fundamentow //brak pieniedzy//,,,dzierzawa terenu przylegajacego do
budynku //koszta i brak pieniedzy,,, podniesienie stawek na remonty ( obecnie
1zl ) //brak pieniedzy. Pragne nadmienic iz dany wlasciciel posiada wraz z
matka najwiekszy udzial procentowy z pozostalych wlascicieli mieszkan. Na zlo
wszystkiemu to na dodatek ma wplyw na sasiadke ktora zamieszkuje na tym samym
pietrze ma przeszlo 80 lat namawiajac ja do niepodpisywanie uchwal ze wzgledu
na wysokie koszta jakie poniesie .Rozmowy i przekonywania nasze nie daja
rezultatu. Kamienica niszczeje i przylegly do niej grunt zarasta dziczyzna.
Zgody na uchwalach wynosza 2 TAK ,,, 2 NIE ,gmina popiera nasze uchwaly ale
twierdzi ze potrzebna jest zgoda wszystkich .... Jak mozna zaradzic w takiej
sytuacji gdzie z 2 wlascicielami nie mozna dojsc do porozumienia .??? PROSZE O
POMOC BARDZO PILNE !!!!!