Dodaj do ulubionych

ogrzewanie

28.12.08, 23:21
Przedstawie sytuacje jaka ma miejsce w naszej wspólnocie.Otóz w
lipcu tego roku wspólnota naszego budynku (jest 12 mieszkan z tego 2
nie wykupione)uchwaliła że od następnego roku bedzie powoli odcinac
sie od ogrzewania w budynku i pomyslelismy ze dobrze byłoby przejsc
na swoje.Wyszła uchwała która brzmiała ze od sezonu grzewczego 2009
wiekszośc lokatorów chciałaby sie odciac od współnego orzewania w
bydynku wiec na 10 osób podpis nie złożyła 1 osoba nikogo nie
zmuszamy do odcięcia sie od pieca ,ale koszty powoli nas
zjadaja.Ogólnie za odcieciem sie od pieca jest 7 mieszkan reszta
chce zostac na istniejacym piecu.(jest 75,5% głosów)Osoby
zainteresowane złożyły projekt odcięcia sie kosztorysy,zgode
kominiarzy itd.W grudniu zainteresowane osoby otrzymały pozwolenie
na przebudowe od starostwa powiatowego.Jednak nikt nie jest w stanie
mi powiedziec czy my słusznie postepujemy,czy zgoda ze starostwa
jest jednoznaczna z tym ze mozemy sie odcinac.Przypomne ze nikogo
nie pozbawiamy zródła ciepła,jednak co niektórzy maja serdecznie
dosc.Dziekuje za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: ogrzewanie 29.12.08, 11:25

      "..Otóz w
      > lipcu tego roku wspólnota naszego budynku (jest 12 mieszkan z tego
      2
      > nie wykupione)uchwaliła że od następnego roku bedzie powoli
      odcinac
      > sie od ogrzewania w budynku i pomyslelismy ze dobrze byłoby
      przejsc
      > na swoje."

      Na swoje to znaczy na co?
      Rozumiem,że macie własną kotłownie, sami płacicie za konserwacje i
      paliwo gazowe.

      "...Osoby
      > zainteresowane złożyły projekt odcięcia sie kosztorysy,zgode
      > kominiarzy itd.W grudniu zainteresowane osoby otrzymały pozwolenie
      > na przebudowe od starostwa powiatowego."

      A co robi wasz zarząd?
      Czy te zaintereoswane osoby októrych piszesz to własnie zarząd?

      "...Jednak nikt nie jest w stanie
      > mi powiedziec czy my słusznie postepujemy"

      To czy postępujecie słusznie okaże sie w przeciągu 2-3 lat. Po
      analizie rzeczywiście poniesionych kosztów i prostym rachunku
      ekonomicznym.
      Mam pytanie jak rozwiążecie sprawę wspólnej kotłowni i ogrzewania
      częsci wspólnych?
      Z postu nie wynika jednoznacznie ,że likwidujecie kotłownie. Uchwała
      przeszła większością głosów, obowiązuje wszystkich.
      • kika1307 Re: ogrzewanie 29.12.08, 21:30
        Piszac ze chcemy przejsc na swoje tzn że na swoje piece gazowe,tak
        zarząd takrze jest w uchwale tzn ze sa oni mieszkancami tego budynku
        i chca własnych piecy,jezeli chodzi o czesci wspólne,to nie wiemy
        czy mamy za to płacic nie korzystajac z tego nie wiem jak to
        rozwiazac
        • wiseman1 Re: ogrzewanie 29.12.08, 23:48
          Jesli kotlownia jest czescia wspolna waszej wspolnoty to po odlaczeniu
          sie tylko czesci wlascicieli od ogrzewania wspolnego ci co sie
          odlaczyli nadal beda musieli brac udzial w utrzymaniu kotlowni zgodnie
          ze swoimi udzialami we wspolnocie. Beda oni rowniez placic zgodnie z
          udzialami za ogrzewanie czesci wspolnych.
        • iziula1 Re: ogrzewanie 30.12.08, 11:55
          "...jezeli chodzi o czesci wspólne,to nie wiemy
          > czy mamy za to płacic nie korzystajac z tego nie wiem jak to
          > rozwiazac"

          Nie macie wspólnych klatek schodowych, korytarzy które wymagaja
          ogrzewania?
          Bez względu na to czy będziecie mieć własne piece gazowe w
          mieszkaniu czy nie będziecie ponosic opłaty za ogrzewanie części
          wspólnych czy też za konserwacje kotłowni gazowej ponieważ jest
          wspólna.
          Radzę ochłonąć i spokojnie przeanalizować koszty i sposoby
          rozliczenia wspólnoty po przejściu na indywidualne piece gazowe .
          I lepiej zrobic to teraz, przed modernizacją.


          • czajnik5 Re: ogrzewanie 30.12.08, 14:46
            iziula1 napisała:

            > Nie macie wspólnych klatek schodowych, korytarzy które wymagaja
            > ogrzewania?

            Sprawa ogrzewania klatek schodowych często urasta do rangi
            problemu-nie-do-rozwiązania, a tymczasem jest to bardzo proste.

            Temperatura obliczeniowa dla klatki schodowej w budynku mieszkalnym
            wielorodzinnym wynosi 8 stopni Celsjusza. Biorąc pod uwagę, że klatka schodowa
            zazwyczaj jest otoczona z trzech stron mieszkaniami, w których jest temperatura
            20 stopni, to często, ale to bardzo często klatka schodowa w ogóle nie wymaga
            ogrzewania z uwagi na wewnętrzne zyski ciepła od lokali mieszkalnych. Jest
            jednak kwestia drzwi, które są często otwierane, a przez otwarte drzwi dostaje
            się zimne powietrze. Dlatego należy na parterze zamontować jeden grzejnik, w
            waszej sytuacji elektryczny i macie wielki spokój z ogrzewaniem części
            wspólnych. Rozliczacie energię elektryczną tak samo, jak oświetlenie klatki
            schodowej.

            Uważam, że rozwiązanie, które chcecie wprowadzić, to jest bardzo dobry pomysł (w
            końcu ja mam tak u siebie, jak mógłbym więc uważać inaczej). W lokalach
            mieszkalnych kotły gazowe dwufunkcyjne, indywidualne instalacje grzewcze,
            odrębne dla każdego lokalu, na klatkach schodowych grzejniki elektryczne
            panelowe z wbudowanym termostatem (1 grzejnik na klatkę).

            Czego u mnie nie ma:
            1. części wspólnych instalacji c.o.
            2. podzielników kosztów
            3. ciepłomierzy
            4. regulaminów rozliczania ciepła
            5. zarządców-pasożytów, którzy żerowaliby na mnie i moich sąsiadach
            • wiseman1 Re: ogrzewanie 30.12.08, 17:50
              To co Pan pisze bardzo ladnie wyglada i pewnie dziala w Pana
              przypadku, tylko niech Pan zauwazy ze w przypadku autorki tematu nie
              wszyscy wlasciele zgadzaja sie na likwidacje wspolnej kotlowni.
              • kika1307 Re: ogrzewanie 30.12.08, 19:20
                a propo klatki nasz budynek owszem ma klatke schodowa ale jeszcze
                przed tym zanim sie wprowadziłam grzejniki zostały jakims cudem
                zdemontowane i na klatce nie ma zadbego grzejnika (normalnie jakies
                dziwne to,ale taka jest prawda)z klatki wchodzi sie na tarasy
                (niezabudowane i dopiero do mieszkan)wiec z czeci wspólnych
                pozostaje na utrzymanie i kinserwacja pieca-tak mi sie wydaje
              • czajnik5 Re: ogrzewanie 30.12.08, 21:01
                wiseman1 napisał:

                > w przypadku autorki tematu nie wszyscy wlasciele
                > zgadzaja sie na likwidacje wspolnej kotlowni.

                Wiem. Jest to przeszkoda, ale na szczęście do usunięcia. Osobiście uważam, że ci
                niechętni właściciele albo nie widzą korzyści ze zmiany, albo po prostu boją się
                zmian (inwestycje, remonty, zamieszanie, ruina, syf, pył, hałas i w ogóle - nie
                wiadomo, czy to będzie grzało). Trochę ich rozumiem. Zazwyczaj obawiamy się
                tego, czego nie znamy.

                Uważam również, że za taki stan rzeczy odpowiedzialni są ci pozostali, chętni
                właściciele, ponieważ nie wyjaśnili, lub wyjaśnili niedostatecznie dokładnie tym
                drugim, na czym taka przebudowa by polegała i jakie korzyści odniosłaby
                wspólnota w latach następnych.

                Koncepcja jest bardzo dobra, trzeba iść tą drogą, aczkolwiek należy dokładnie
                przeanalizować koszty i potencjalne oszczędności. Innymi słowy, trzeba zrobić
                porządny rachunek efektywności ekonomicznej i przekonać niezdecydowanych.

                P.S. To będzie trochę kosztować. Pasowałoby się upewnić, czy niechętni
                właściciele (pomijając wszelkie inne aspekty) mają na to pieniądze. Choćby
                inwestycja miała się zwrócić nie wiem jak szybko, to przecież na początku trzeba
                włożyć, żeby potem wyjąć, co nie?

                Pozdrawiam.
                • wiseman1 Re: ogrzewanie 31.12.08, 01:05
                  czajnik5 napisał:

                  > P.S. To będzie trochę kosztować. Pasowałoby się upewnić, czy niechętni
                  > właściciele (pomijając wszelkie inne aspekty) mają na to pieniądze. Choćby
                  > inwestycja miała się zwrócić nie wiem jak szybko, to przecież na początku trzeb
                  > a
                  > włożyć, żeby potem wyjąć, co nie?
                  >
                  > Pozdrawiam.

                  Mysle ze ta czesc Pana wypowiedzi jest najblizsza prawdy.
                  Prosze zauwazyc co autorka napisala (jest 12 mieszkan z tego 2
                  nie wykupione).
                  Z wlasnego doswiadczenia wiem ze gmina nie wyda zlamanego grosza na niepotrzebne (ich zdaniem) zmiany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka