Dodaj do ulubionych

Wodomierza zarządca! Pomórzcie,doradzcie!

08.04.09, 12:11
Pisałam wczoraj post na ten temat,ten sam tytuł-WODOMIERZ A ZARZĄDCA-
w sumie nikt Mi nic konkretnie nie napisał co mogę zrobić w Swojej
sprawie!???Doradzcie drodzy forumowicze,a treść posta jest dostępna
kilka tytułów niżej.Dziękuję z góry!
Obserwuj wątek
    • mieszkanie.i.wspolnota Zarządca kradnie 13.04.09, 00:13
      Naliczenie wyższego zużycia wody niż wskazuje indywidualny licznik –
      może być uzasadnione. Niemal w każdym budynku – także tam, gdzie
      mimo badania technicznego nie wykryto żadnych wycieków ani
      kradzieży – licznik główny wykazuje wyższe zużycie niż suma wskazań
      liczników indywidualnych. Wynika to np. z konstrukcji liczników: nie
      reagują one na bardzo powolny przepływ wody (jeden czy nawet kilka
      cieknących kranów) – co niemal nie zdarza się, przynajmniej w ciągu
      dnia, w przypadku licznika głównego. Jeśli ta nadwyżka nie jest
      większa niż 10%, to nie warto angażować biegłych,
      przeprowadzać „śledztwo”, dochodzić prawdy w sądzie. Warto
      natomiast – i trzeba – rozliczać tę nadwyżkę uczciwie, to znaczy
      proporcjonalnie do wskazań liczników indywidualnych. Jeśli na
      przykład suma wskazań liczników indywidualnych wyniosła 100m3, a
      licznik główny pokazał 110m3 – to dla lokalu, w którym liczniki
      indywidualne wykazały zużycie 8m3, trzeba zaliczyć 8,8 m3, a tam,
      gdzie liczniki wykazały 15 m3, trzeba zaliczyć 16,5m3.
      Wszystko to nie dotyczy jednak sytuacji wykorzystywania wody z
      kranów ogólnodostępnych – np. na mycie samochodów. Skądinąd mycie
      samochodów przed domem wydaje się niezbyt kulturalnym obyczajem
      (nieźle byłoby powiadomić „sanepid” i organizacje ekologiczne) –
      zwłaszcza tam, gdzie istnieją publiczne myjnie. Tam, gdzie ich nie
      ma i gdzie rzeczywiście trzeba myć samochody w sąsiedztwie budynku,
      korzystanie z ogólnodostępnych ujęć wody powinno być płatne. Nie
      jest przecież rzeczą trudną obliczyć, ile wody trzeba na umycie
      samochodu i ile trzeba za to wspólnocie zapłacić. Wskazane byłoby
      nawet – jakkolwiek górnolotnie to brzmi – opracowanie i uchwalenie
      regulaminu „podwórkowej myjni”, łącznie z cennikiem opłat.
      Uczciwy zarządca przygotowałby taki regulamin, a potem surowo
      pilnował jego przestrzegania, tzn. wnoszenia ustalonych opłat.
      Natomiast opisana w pytaniu sytuacja, w której zarządca i cała jego
      (jej) rodzina myje samochody na koszt wspólnoty – to pospolita,
      bezczelna kradzież.
      • xxxll Re: Zarządca kradnie 14.04.09, 06:15
        Kalinowski napisał:

        > Warto
        > natomiast – i trzeba – rozliczać tę nadwyżkę uczciwie, to znaczy
        > proporcjonalnie do wskazań liczników indywidualnych. Jeśli na
        > przykład suma wskazań liczników indywidualnych wyniosła 100m3, a
        > licznik główny pokazał 110m3 – to dla lokalu, w którym liczniki
        > indywidualne wykazały zużycie 8m3, trzeba zaliczyć 8,8 m3, a tam,
        > gdzie liczniki wykazały 15 m3, trzeba zaliczyć 16,5m3.

        Bzdura.

        Niedobory i nadwyżki kosztów zakupu przez wspólnotę wody + ścieków, należny
        rozliczać wg udziału % w nieruchomości wspólnej, jak się nie zna ""sprawcy(ów)""
        tego stanu.



        ----------------------------------------------------------------
        Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
        osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
        www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
        • czajnik5 Re: Zarządca kradnie 14.04.09, 09:44
          Rozliczanie różnic pomiędzy wodomierzem głównym i wodomierzami indywidualnymi w
          lokalach wg udziałów w nieruchomości, to czysty surrealizm, o czym zresztą
          niedawno pisałem. Przypominam, że jedynym słusznym sposobem rozliczania tych
          różnic jest podział proporcjonalny do zużycia przez poszczególne lokale.
          Przychylam się tu do opinii kolegi experta.

          Z drugiej strony należy pamiętać, że nie można pozwolić, aby istniały w
          nieruchomości nieopomiarowane punkty czerpalne, z których można pobierać wodę
          bez kontroli. W przeciwnym razie sensowne rozliczenie jakąkolwiek metodą nie
          będzie możliwe.

          Trzecia sprawa - opomiarowane punkty czerpalne na potrzeby wspólnoty, tj. te
          zlokalizowane w częściach wspólnych. Zużycie z takich punktów należy jak
          najbardziej rozliczać wg udziałów, jak tego chcą niektórzy.

          Ostatnia sprawa - ścieki. Jeżeli jest duży pobór z punktu/ów czerpalnego/ych w
          nieruchomości wspólnych na potrzeby podlewania zieleni, to warto rozważyć
          uzgodnienie z przedsiębiorstwem wodociągowo-kanalizacyjnym, aby nie rozliczać z
          niego ścieków. Jak wiadomo woda użyta do podlewania zieleni nie jest
          odprowadzana do kanalizacji.

          Panie Expert - Pana pomysł z myjnią podwórkową jest bardzo ciekawy, jednakże
          zupełnie abstrakcyjny, że nie wspomnę o tym, iż prawnie niedozwolony, chyba, że
          zbuduje Pan na terenie wspólnoty profesjonalną myjnię z obiegiem zamkniętym i
          oczyszczaniem ścieków za pomocą separatora substancji ropopochodnych wraz z całą
          niezbędną infrastrukturą techniczną.

          Pozdrawiam.
          • xxxll Re: Jedynie słuszny... sposób na pokrycie strat... 14.04.09, 09:57

            czajnik5 napisał:

            > Rozliczanie różnic pomiędzy wodomierzem głównym i wodomierzami
            > indywidualnymi w lokalach wg udziałów w nieruchomości, to czysty
            > surrealizm, o czym zresztą niedawno pisałem.
            > Przypominam, że jedynym słusznym sposobem rozliczania tych
            > różnic jest podział proporcjonalny do zużycia przez poszczególne
            > lokale.

            Widzę, że "lanie wody" w wirtualnym świecie rozliczeń kolegi czajnika5 nie "puściło po świętach"... i jest to "JEDYNIE" słuszny wniosek (gdzieś z takimi jedynymi, słusznymi wnioskami się spotkałem ... było to w PRL-u)

            Kolego jak rozliczysz nadwyżkę ok 4000 zł (powtarzająca się od kilku lat, rokrocznie) wynikającą z rozliczenia wody ( 100 % ujęć okolicznikowych)?
            Też proporcjonalnie do zużycia???? :)


            ----------------------------------------------------------------
            Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
            www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
            • czajnik5 Re: Jedynie słuszny... sposób na pokrycie strat.. 14.04.09, 10:36
              xxxll napisał:

              > Kolego jak rozliczysz nadwyżkę ok 4000 zł
              > (powtarzająca się od kilku lat, rokrocznie)
              > wynikającą z rozliczenia wody ( 100 % ujęć okolicznikowych)?
              > Też proporcjonalnie do zużycia???? :)

              Myślę - tak apropos lania - że zacząłbym od wylania zarządcy, który:

              1. Spowodował powstanie takiej nadwyżki w przeciągu kilku lat i nie rozliczył
              nadwyżek w każdym roku,

              2. Nie potrafił dopasować wysokości zaliczek do rzeczywistych kosztów, pomimo,
              że posiadał odpowiednie dane z wielolecia, które pozwalały na prawidłowe
              określenie przyszłych kosztów z bardzo małą tolerancją.

              Rozumiem, że ten zarządca z problemem nadwyżki, to Ty. Wyciągnij zatem wnioski
              sam, zanim będzie za późno i zanim inni wyciągną wnioski za Ciebie.

              Pozdrawiam.
              • xxxll Re: Jedynie słuszny... sposób na pokrycie strat.. 14.04.09, 11:25

                czajnik5 napisał:

                > xxxll napisał:
                >
                > > Kolego jak rozliczysz nadwyżkę ok 4000 zł
                > > (powtarzająca się od kilku lat, rokrocznie)
                > > wynikającą z rozliczenia wody ( 100 % ujęć okolicznikowych)?
                > > Też proporcjonalnie do zużycia???? :)
                >
                > Myślę - tak apropos lania - że zacząłbym od wylania zarządcy, który:
                >
                > 1. Spowodował powstanie takiej nadwyżki w przeciągu kilku lat i nie rozliczył
                > nadwyżek w każdym roku,
                >
                > 2. Nie potrafił dopasować wysokości zaliczek do rzeczywistych kosztów, pomimo,
                > że posiadał odpowiednie dane z wielolecia, które pozwalały na prawidłowe
                > określenie przyszłych kosztów z bardzo małą tolerancją.
                >
                > Rozumiem, że ten zarządca z problemem nadwyżki, to Ty. Wyciągnij zatem wnioski
                > sam, zanim będzie za późno i zanim inni wyciągną wnioski za Ciebie.

                Widzisz czajniczku5 jak zwykle domniemasz , oskarżasz, ubliżasz...
                Nic mylnego... to nie ja jestem tym zarządcą, lecz Gmina O. - tylko nie płacz z tego powodu :(

                Jak nie umiesz czytać i nie rozumiesz to co czytasz... to rozumiem, dlaczego wypisujesz taki stek bzdur ...w wirtualnym forum ...

                Odpowiedz na zadane pytanie, komentarz pozostaw innym:]

                - Co zrobić z nadwyżką wynikłą po rozliczeniu wody ( 100% ujęć okolicznikowych)? Też rozliczać proporcjonalnie do zużytej wody w lokalach?

                To taka sama sytuacja jak "niedobór wody", tylko na wspak... :) ;)



                ----------------------------------------------------------------
                Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                • czajnik5 Re: Jedynie słuszny... sposób na pokrycie strat.. 14.04.09, 12:41
                  xxxll napisał:

                  > Odpowiedz na zadane pytanie, komentarz pozostaw innym:]
                  > - Co zrobić z nadwyżką wynikłą po rozliczeniu wody
                  > ( 100% ujęć okolicznikowych)

                  Myślę, że sam sobie odpowiedz, a jeśli nie potrafisz, to nie zajmuj się tą
                  dziedziną (podobno jesteś licencjonowanym zarządcą nieruchomości - tak niektórzy
                  twierdzą), lecz pozostaw ją innym.

                  : ]
                  • xxxll Re: Jedynie słuszny..Myślę, że sam sobie odpowiesz 14.04.09, 20:32

                    czajnik5 napisał:

                    > Myślę, że sam sobie odpowiedz, a jeśli nie potrafisz, to nie
                    > zajmuj się tą dziedziną (podobno jesteś licencjonowanym zarządcą
                    > nieruchomości - tak niektórzy twierdzą), lecz pozostaw ją innym


                    Oj, "cienki Bolek" jesteś czajniczku5... więc na przyszłość nie obrażaj, nie
                    wyszydzaj i nie pouczaj, jak nie masz nic do zaoferowania, Twa oferta
                    ograniczająca się do TWA , to dużo za mało ...


                    Pytanie było proste:
                    - Co zrobić z nadwyżką wynikłą po rozliczeniu wody( 100% ujęć okolicznikowych)?
                    Jak je rozliczyć, rozdać?


                    Piwa ci nie postawię, bo nikomu nie pomogłeś... i tak właśnie z jest Wami ... ;)


                    ----------------------------------------------------------------
                    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
                    osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
          • ebe-10 Re: Zarządca kradnie 22.04.09, 10:49
            Śledzę Panów wypowiedzi i mam nadzieję że Moja Pani Administrator
            czyta też posty o Wspólnotach i wie że kradnie wodę na mycie Swoich
            aut!!!Dodam że od kilku dni w Naszej pralni jest WODOMIERZ!!!Jednak
            można coś zrobić dla wspólnoty?Ja zdecydowałam się na sprawiedliwość
            w sądzie!Dlaczego mam pokrywać straty budynku ze Swojej kieszeni?
            Straty poiwnny być a nie ma ich bo zostało jeszcze 177zł.na plusie!
            Więc te pieniądze komuś zostały zabrane? Niedość że zabrali Mi
            oszczędności to jeszcze dowalili!Od maja 2008r. zmiejszyłam zużycie
            wody z 10m na 8m miesięcznie a jednak do końca grudnia policzono Mi
            po 10m !!!Od 1.01.2009 mam do dziś zużycie 28m,więc wychodzi okolo
            7m miesięcznie!Mam raport zdania starego wodomierza i odbiór nowego
            i to jest Mój koronny argument dla sądu!Nikt Mnie nie będzie nazywal
            złodziejką-chociaż nie powiedziano Mi tego wprost,ale jak jest stan
            faktyczny 673m zużycia,a Ja muszę zapłacić za 760m to chyba tak to
            się mówi w przenośni? Że ukradłam?Zarządca nie jest we własnym
            folwarku,musi wiedzieć że nie może ustanawiać wlasnego prawa!
            Pozdrawiam EBE
            • xxxll Re: Zarządca kradnie 22.04.09, 12:43
              ebe-10 napisała:

              > Dlaczego mam pokrywać straty budynku ze Swojej kieszeni?
              > Straty poiwnny być a nie ma ich bo zostało jeszcze 177zł.na plusie!
              > Więc te pieniądze komuś zostały zabrane? Niedość że zabrali Mi
              > oszczędności to jeszcze dowalili!

              A sprawdziłaś czy okresy powstawania kosztów zgadzają się z okresem rozliczenia wewnętrznego we wspólnocie , mówiąc inaczej czy odczyt ZW kosztów był wykonany w tym samym dniu co odczyty wewnątrz lokali?


              ----------------------------------------------------------------
              Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
              www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
          • b-521 Re: Zarządca kradnie 22.04.09, 17:40
            Odpowiedz Czajnika jest logiczna i merytoryczna.Właśnie tak robimy w
            naszej Wspolnocie.To co pisze xxl jest bzdurne.Akurat tutaj wielkosc
            udzialu nie ma nic dorzeczy.Nie zawsze ustawa ma racje i wszyscy o
            tym wiedzą tylko nie xxl.Pozdrawiam
            • gutek147 " Głąby" kto kradnie? 22.04.09, 20:51
              b-521 napisał:

              > Odpowiedz Czajnika jest logiczna i merytoryczna.Właśnie tak robimy w
              > naszej Wspolnocie.To co pisze xxl jest bzdurne.Akurat tutaj wielkosc
              > udzialu nie ma nic dorzeczy. Nie zawsze ustawa ma racje i wszyscy o
              > tym wiedzą tylko nie xxl.


              Widać głąby (b-521; Czajnik5), że i prawo wam na wspak. Popieracie się
              nawzajem w imię czego?
              Nie umiecie napisać co zrobić z nadwyżkami przy rozliczeniu wody?
              Sami tak robicie i okradacie we własnych wspólnotach.
              Jak można gnoić jedyną konkretną , zgodną z prawem wypowiedź niejakiego xxxll-ka.
              Do bani z takimi kretynami.



              • czajnik5 Re: " Głąby" kto kradnie? 23.04.09, 09:53
                Oj, gutekxxxll147, gutekxxxll147 ...

                czemu nie masz odwagi napisać tego pod swoim najbardziej znanym pseudonimem?

                Większość użytkowników i tak doskonale wie, jaka jest Twoja prawdziwa natura.
                Nie powinieneś się maskować, a już na pewno nie tak nieudolnie.

                : ).
                • xxxll Re: " Głąby" kto kradnie? 23.04.09, 10:54

                  czajnik5 napisał:

                  > Oj, gutekxxxll147, gutekxxxll147 ...
                  >
                  > czemu nie masz odwagi napisać tego pod swoim najbardziej znanym pseudonimem?
                  >
                  > Większość użytkowników i tak doskonale wie, jaka jest Twoja prawdziwa natura.
                  > Nie powinieneś się maskować, a już na pewno nie tak nieudolnie.



                  Widzę, że choroba kto pod kim i kto za kogo pisze się rozszerza i pączkuje tak jak na forum wspolnota.net

                  Szukaj dalej, pomawiaj ... może ciebie przyjmą do stołecznej policji..."pisiory" potrzebują takich do knucia intryg...

                  Przyjemnej zabawy ;)




                  ----------------------------------------------------------------
                  Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                  www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                  • ebe-10 Re: " Głąby" kto kradnie? 23.04.09, 21:30
                    Oj Panowie!!!Prosiłam o pomoc,radę-bo Administrator zabrała Mi kawał
                    zaoszczędzonego grosza a mam tylko 470zł.renty inwalidzkiej i
                    dlatego jestem dla Niej biedotą z zawodowką, która nie poradzi sobie
                    z problemem prawnym i puszącą się Administrator,a Wy zamiast Mi
                    doradzić kłucicie się na forum jak podrostki bijący się na kijki!!!
                    Jedynie Pan Kalinowski coś sensownego napisał i już Sama ruszyłam
                    sprawę w odpowiednim kierunku!Litości nie dogadujcie już sobie!Nie
                    po to ten post stworzyłam!Zapomnieliście o Moim istnieniu!!!
                    Pozdrawiam "Głąbów" z nieświerzym oddechem!EBE
                • bykira Do Czajnika 23.04.09, 15:22
                  Czajniku, tłumaczysz czy ktoś tutaj doceni Twoją cierpliwość na
                  równi ze mną ? Raczej nie !
                  Czekamy na Ciebie :-)
                • melelek Do czajnika5 i jemu podobnym 23.04.09, 15:50
                  czajnik5 napisał:

                  > Oj, gutekxxxll147, gutekxxxll147 ...
                  >
                  > czemu nie masz odwagi napisać tego pod swoim najbardziej znanym
                  pseudonimem?
                  >
                  > Większość użytkowników i tak doskonale wie, jaka jest Twoja
                  prawdziwa natura.
                  > Nie powinieneś się maskować, a już na pewno nie tak nieudolnie.
                  >
                  > : ).


                  A po czym to poznałeś że to pisał xxxll-elek ? że to jest jego nowy
                  nick?
                  Po nieświeżym porannym oddechu? :D
                  • czajnik5 Re: Do czajnika5 i jemu podobnym 23.04.09, 16:30
                    melelek napisał:

                    > A po czym to poznałeś że to pisał xxxll-elek ?
                    > że to jest jego nowy nick?
                    > Po nieświeżym porannym oddechu?

                    Na moje wielkie szczęście nie ma technicznych możliwości odczuwania
                    Waszego/Twojego oddechu przez internet (przynajmniej dotychczas nie ma) i mam
                    nadzieję, że nigdy nie będzie. Zwłaszcza w odniesieniu do oddechu porannego.

                    Poznałem to po Waszych adresach IP. Swoją drogą, ciekawe dlaczego mimowolnie
                    przywołuję w pamięci bajkę o trzygłowym smoku, którego głowy, a raczej łby,
                    gadały do siebie? Tu zresztą mamy do czynienia ze smokami wielogłowymi/wielołbowymi.

                    : ).
                    • gutek258 Re: Do czajnika5 i jemu podobnym 23.04.09, 16:42
                      czajnik5 napisał:

                      > Poznałem to po Waszych adresach IP.


                      Jaja sobie robisz , po jakich IP? U mnie co godzina masz inne IP.

                      i co ty na to człowieczku, którego poziomu intelektualny zatrzymał się na bajkach z gatunku Bazyliszka.


                      • czajnik5 Re: Do czajnika5 i jemu podobnym 23.04.09, 17:35
                        gutek258 napisał:

                        > Jaja sobie robisz , po jakich IP? U mnie co godzina masz inne IP.

                        Ha, ha, ha.

                        Między innymi po tym to poznałem.

                        Natomiast durne i charakterystyczne tylko dla Ciebie zbitki słowne i
                        sformułowania to tylko dodatek.
                        • gutek258 Re: Do czajnika5 i jemu podobnym 23.04.09, 20:19
                          czajnik5 napisał:

                          > gutek258 napisał:
                          >
                          > > Jaja sobie robisz , po jakich IP? U mnie co godzina masz inne IP.
                          >
                          > Ha, ha, ha.
                          >
                          > Między innymi po tym to poznałem.
                          >
                          > Natomiast durne i charakterystyczne tylko dla Ciebie zbitki słowne i
                          > sformułowania to tylko dodatek.
                          >


                          hmm...Widzisz czajnik5 tobie można wszytko wmówić,nawet to że to ty jesteś xxxll-elkiem. Wszędzie widzisz w adwersarzu xxxll-ka.

                          ja też "jestem" xxxll-elkiem z ... ? ;)

                          • czajnik5 Re: Do czajnika5 i jemu podobnym 23.04.09, 20:35
                            gutek258 napisał:

                            > ja też "jestem" xxxll-elkiem z ... ? ;)

                            Nie. Ty, Gucio, jesteś gutkiem258.

                            Pozdrawiam serdecznie.
        • enticer Re: Zarządca kradnie 22.04.09, 17:20
          hmmmm
          skoro wodę rozlicza się wg wskazania wodomierzy to dlaczego uchyb rozliczać na udział? Wiadomo koszty obciazają wszystkich właścicieli, ale skoro wybrano metode rozlicznia wody - na podstawie wodomierzy to i uchyb % do zuzycia. Zakładając, że wszystko jest dobrze opomiarowane i caly uklad zamkniety.
          Jak dla mnie uchyb to naturalne zjawisko w % granicach rozsądku. czyli do ok.10%.... sprawa komplikuje się kiedy woda znacznie "uciekła" przy awarii.
          • gutek258 Re: Zarządca kradnie 23.04.09, 16:36
            enticer napisała:

            > hmmmm
            > skoro wodę rozlicza się wg wskazania wodomierzy to dlaczego uchyb rozliczać na
            > udział? Wiadomo koszty obciazają wszystkich właścicieli, ale skoro wybrano meto
            > de rozlicznia wody - na podstawie wodomierzy to i uchyb % do zuzycia. Zakładają
            > c, że wszystko jest dobrze opomiarowane i caly uklad zamkniety.
            > Jak dla mnie uchyb to naturalne zjawisko w % granicach rozsądku. czyli do ok.10
            > %.... sprawa komplikuje się kiedy woda znacznie "uciekła" przy awarii.



            No , fajno koleżanko, a jak rozliczysz nadpłatę wynikającą z rozliczenia ?
            • enticer Re: Zarządca kradnie 29.04.09, 12:21
              "nadpłaty" czyli uchyb dodatni rozliczamy % do zużycia... jak uchyb ujemny
              • xxxll Re: Zarządca kradnie 29.04.09, 13:04

                enticer napisała:

                > "nadpłaty" czyli uchyb dodatni rozliczamy % do zużycia... jak uchyb ujemny


                Nie wiem czy dobrze ciebie zrozumiałem... oznacza to, że jeżeli w lokalu jest duże zużycie wody to właściciel tego lokalu ma duży zwrot? Tak? A jak to stwierdziliście, że duże zużycie wody zrobi duży uchyb na plus?

                I jeszcze jedno z czego niby ta relacja ma wynikać?



                uchybto różnica pomiędzy sumą odczytów wodomierzy zainstalowanych przez odbiorców na instalacji wewnętrznej w lokalach, wodomierzy zainstalowanych przy punktach czerpalnych,
                a wodomierzem głównym.




                ----------------------------------------------------------------
                Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
                • enticer Re: Zarządca kradnie 30.04.09, 17:45
                  no niedokońca ;)
                  uchyba czyli różnica pomiędzy sumą wskazań na podwęzłach (wodomierzach - punktach czerpalnych- jak zwala tak zwał) a węźle - wodomierzu głownym może być dodatnia albo ujemna
                  Dodatnia jak na na głownym wykazuje większe zużycie jak suma na podwęzłach.
                  Ujemna jak na głównym wykazuje mniejsze zuzycie jak suma na podwezłach.
                  Wiadomo - wszystko w okresie rozliczeniowym i takie tam duperelki,
                  uchyb zarówno dodatni jak ujemny rozliczamay % do zuzycia na podwęzłach... jeśli uchyb jest dodatni doliczne są m3, jesli ujemny odejmowane
                  • nk45 Re: Zarządca kradnie 01.05.09, 06:59
                    Czego nie można zmierzyć - musi być rozliczone udziałami !!!( nawet śmieci -
                    jest taki wyrok sądu ). Do pomiaru zużycia służą wodomierze. Nieważne czy jest
                    nadwyżka wody czy braki. Tak stanowi UWL. Znane jest zużycie wykazane na
                    liczniku głównym. Znana jest suma zużycia wykazana na licznikach indywidualnych.
                    Różnicę można rozliczyć tylko udziałami. Przepisy UWL są bezwzględnie
                    obowiązujące. Regulamin, w którym różnicę rozliczacie proporcjonalnie do zużycia
                    możecie wyrzucić do kosza.
    • nk45 Re: Wodomierza zarządca! Pomórzcie,doradzcie! 14.04.09, 22:45
      Oczywiście, że xxxll ma rację. Dziwię się "ekspertowi". Może "ekspert" podeprze
      swoją wypowiedź np. wyrokiem sądowym ? Wtedy zmienię zdanie i przyznam jemu rację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka