easyblue
08.08.12, 00:11
Wzięłam kota - taki lekko wyrośnięty, ale młody. Fajne diablę, miał byc dziki i niebezpieczny a okazało się, że to całkiem fajne kocisko:)
Ponieważ docelowo nie będzie przebywał w domu, powoli przyuczam go do tego. Więc by wchłonął dżwięki i zapachy otoczenia, od kilku dni przebywa głównie w domu. Tylko że mam już dosyć. Sika i s.ra do nosidła /nie wiem, jak się to fachowo nazywa/, w nocy obs.rał mi pościel pod którą spałam, nasikał przy kompie - a wszystko to przy możliwości wyjścia na podwórko:/ No żesz, jakiś wariat czy było coś na rzeczy? Bo kiedyś podobnie zachowywał się jamnik-wielorasowiec moich rodziców - sikał mi do kuchni. Mało kanalii nie udusiłam:)