Dodaj do ulubionych

Kajtuś sierpień 1999 -11 maja 2015

11.05.15, 22:06
Pożegnaliśmy dziś Kajtusia.
Myślelismy, ze zaśnie sam, bez naszej "pomocy". Był juz tak słabiutki, że nie mógł stac. ALe leżeć też nie chciał. A może nie mógł?... Po wylewie skrzywiał główke, dyszał, mia ataki paniki, przewracał się. Nie chciał jeść. Moze już nie mógl? Jakby nie pamiętał, po co jest jedzenie.
KAjtuś.
NIeduży czarny kundelek z klapniętymi uszkami i zakręconym ogonkiem. Energiczny, przyjacielski, towarzyski. Zwinny, szczuplutki, o nienagannej sylwetce.
Pies z autobusu. Wsiadł w Jeleniej Gorze i dojechał do Świeradowa, ale tam nikt nikt się do niego nie przyznał. Dojechał z mamą do Wrocławia i tu spędził całe swoje psie życie, czyli 16 lat. Był 5-miesięcznym szczeniakiem, kiedy do nas trafił. Właśnie zmieniał zęby.
Zakolegował się z Dużym, naszym wilczurem i Wiką , naszą pseudoratlerką. I kotami.
KAjtuś był pielęgniarzem. Kiedy któryś z kotów przychodził poobijany czy poraniony, Kajtuś natychmiast biegł go wylizać. Czasem tylko dzieki temu wiedzielismy, że kotu coś sie stało.
Owczarkowi pielęgnował przetokę.
Niezmordowany spacerowicz. Zwiedzał okolicę sam albo w naszym towarzystwie.

Z czasem pożegnalismy Dużego, Wikę, kilka kotów, a Kajtuś zawsze był. I przyjmował nowych współtowarzyszy, Florę i Lapusia oraz 3 nowe koty.
Ostatnie lata były już nie tak aktywne, Kajtus bardzo źle slyszał, źle widzial (zaćma), prowadzalismy go tylko na smyczy, ale ciągle jeszcze chodzilismy na spacerki, choc już nie tak dalekie, jak parę lat temu.

Ale wszystko się kiedyś kończy.
KAjtus już na Tęczowym Moście. Wita sie z Alexem, Kropką. Wiką, Dużym, Maluszkiem, Czarkiem, Lalą, Sarą.

Pa, Kajtusiu.
Będziemy cię pamiętać, nasz mały piesku.
NAsz charciku jeleniogórski. Pa.
Obserwuj wątek
    • iwa_ja Re: Kajtuś sierpień 1999 -11 maja 2015 13.05.15, 11:37
      Pięknie napisałaś....
      A ja mam za chwilę ósmą rocznicę odejścia Rudolfa. Jestem teraz o 100 m od niego, przed lasem, w którym leży.
      • rezurekcja Re: Kajtuś sierpień 1999 -11 maja 2015 18.05.15, 23:50
        iwa_ja napisała:

        > A ja mam za chwilę ósmą rocznicę odejścia Rudolfa. Jestem teraz o 100 m od nieg
        > o, przed lasem, w którym leży.

        Wszystko sie kiedys kończy...
        Mysmy Kajtusia nie mogli oddać ziemi. To drugi pies zabrany przez firmę.
        Wolalabym go pogrzebac, ale nie było takiej możliwości.

        Eh...
    • rezurekcja Re: Kajtuś sierpień 1999 -11 maja 2015 18.05.15, 23:46
      W swoim młodych latach Kajtuś niemożebnie ciągnął na smyczy. Zapierał się i wlókł mnie do przodu. A ważył tylko 11 kg. No, w chwilach porywu nieco więcej, ale tylko odrobinę. Zawsze mial nienaganną, ładnie wysklepioną sylwetkę. Zgrabniutki był bardzo.
      I miał bardzo zdrowe, ładne zęby.
      Kiedy niedawno byliśmy u lekarki, nie mogła uwierzyć, że Kajtus ma 16 lat. Był mniej siwy niż Flora, nasza 7-latka.

      Widzę KAjtusiowe uszka powiewające na wietrze.
      To był bardzo pogodny pies. Piesek nasz mały.
      • rezurekcja Re: Kajtuś sierpień 1999 -11 maja 2015 25.05.15, 21:48
        Kajtuś nie lubił owoców. Za to lubil zejsc do piwnicy i zakąsic węgiel opałowy. Jadł aż chrupało.
        A kiedy dostał kosteczkę, biegł do ogrodu zakopać.
        Był rozjemcą kotów. Kiedy Czarek i Mzluszek chcieli się bić, stawał pomiędzy nimi i nie pozwalał na bójkę.
        I strasznie mlaskał, kiedy się mył. Bardzo mnie to irytowało.
        A w ostatnich miesiącach już się w ogóle nie mył. Jakby zapomniał.

        Kajtuś nasz malutki.
    • rezurekcja już 2 miesiace 14.07.15, 23:43
      czas leci.
      KAjtus już był nieobecny duchem w ostatnich miesiacach. Dużo spał. Albo może raczej lezał. Choc w czasach młodości przyjemnie sie z nim spacerowało. Pruł do przodu aż uszy sie kiwały i powiewały na wietrze.
      KAjtus nasz malutki.
    • rezurekcja Re: Kajtuś sierpień 1999 -11 maja 2015 12.05.16, 23:55
      Dziś minął rok od chwili, kiedy Kajtuś przeszedł na Tęczowy Most.

      Przypomniały się spacery w pole, kiedy jeszcze nie było tych wielkich osiedli, kiedy byla przestrzeń i przyroda. Pod las, gdzie dzis jest szpital...
      Czas płynie.
      I tylko oczy mokre.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka