Dodaj do ulubionych

cukrzyca i kot

15.02.05, 14:31
Witam,
Badania krwi mojego kota wykazaly wczoraj bardzo
wyskoki poziom glukozy (400mg). Jest zatem pewne, ze to cukrzyca. Wszystkie
objawy, ktore pojawily sie nieco ponad miesiac temu, takze to potwierdzaja.
Szukam teraz odpowiedniego lekarza, aby rozpoczac leczenie. Boje sie bardzo.
Szukam wszelkich informacji na necie i czytam z przerazeniem o powiklaniach,
slepocie.. Wszystko oczywiscie sie okaze, kiedy pojde juz z nim
do lekarza. Mam nadzieje, ze to faza poczatkowa choroby. Kot, oprocz tego, ze
chudnie, ma duze pragnienie, jak i apetyt, oraz jest oslabiony, nie ma innych
ojawow. Nie cierpi.
Czy mozecie polecic dobrego lekarza w Warszawie, ktory porwadzi
taka chorobe?
Wiem, ze jest nieuleczalna i konieczne bedzie podawanie
insuliny.
Czy ktos ma kota chorego na cukrzyce? Moze podzielicie sie doswiadczeniami?
Pocieszycie i udzielicie rad? Jaka dieta? Jak robic zastrzyki?
Czy kot bedzie znow radosny, zywy i zadowolony z zycia?

s.
Obserwuj wątek
    • guga13 Re: cukrzyca i kot 15.02.05, 22:21
      Witaj! Ile lat ma Twój kot i czy wiesz co jest powodem cukrzycy tzn. czy jest
      to wynik schorzenia trzustki czy też może postać polekowa?
      Ja mam kota cukrzyka lat 16.Choruje na cukrzycę od ponad 2 lat, a pojawiła się
      po 4 latach zażywania sterydów, które zresztą dostaje nadal, gdyż jest to
      jedyna możliwość utrzymania w ryzach bardzo agresywnego zapalenia dziąseł, na
      które cierpi właściwie przez całe swoje życie.
      Ja też początkowo, gdy dowiedziałam się o cukrzycy byłam przerażona, ale teraz
      uważam, że to nie takie straszne, zwłaszcza gdy porównam to z niewydolnością
      nerek, którą ma mój drugi kot.
      Jeśli chodzi o lekarza to polecam znakomitą lekarkę i miłośniczkę kotów
      Barbarę Sękowską, lecznica Fiolka,ul.Waszyngtona tel 617-92-24.Jest świetną
      diagnostką, bardzo dociekliwą, niczego nie zleceważy ani nie pominie,ma duże
      doświadczenie i potrafi wyjść poza stereotyp leczenia.
      Jeśli idzie o samą chorobę to wejdż na strony vetserwisu www.vetserwis.pl i tam
      w dziale biblioteka znajdziesz właściwie wszystkie najważniejsze informacje.
      Nie bój się zastrzyków, to najłatwiejsza rzecz pod słońcem, choć radzę, byś
      pierwszy zrobiła pod okiem lekarza.
      Jeśli idzie o praktyczne porady, to najważniejsze aby zawsze mieć w domu zapas
      insuliny (nie daj się namówić na ludzką insulinę, bo choć jest tańsza, to dużo
      trudniej utrzymać na niej stabilny poziom cukru u zwierząt),używaj najlepiej
      caninsulin,zawsze miej też zapas strzykawek i pasków, którymi kilka razy
      dziennie powinno się badać poziom cukru w moczu i obecność ciał ketonowych.Te
      ostatnie są bardzo grożne i wymagają natychmiastowej dożylnej kroplówki z
      mleczanami.Należy też bardzo rygorystycznie przestrzegać godzin podawania
      insuliny i posiłków. Co do jedzenia to należy unikać węglowodanów i zapewnić
      kotu dietę wysokobiałkową,czyli głównie mięsko, co pewnie twoją kicię bardzo
      ucieszy.W całym leczeniu najważniejsza jest żelazna konsekwencja to znaczy że
      żadna okoliczność, ani twoja choroba, ani urlop, ani żadna impreza nie może
      spowodować istotnego opóżnienia lub zaniechania podania leków i w odpowiednim
      czasie jedzenia.Ja mieszkam sama więc od czasu choroby mojego kota
      zrezygnowałam ze wszelkich wyjazdów.
      Co do ewentualnych komplikacji to sądząc po moim kocie, u którego udaje mi się
      przez większość czasu utrzymywać prawidłowy poziom cukru,musi upłynąć sporo
      lat, aby się pojawiły.W sumie da się z tą chorobą żyć i to na całkiem dobrym
      poziomie, oczywiście pod warunkiem właściwego prowadzenia przez lekarza i
      przestrzegania jego zaleceń.Tak więc głowa do góry i życzę dużo zdrowia!
      • sylwiak12 Re: cukrzyca i kot 16.02.05, 19:31
        Witam Guga i Wiesia,
        Serdecznie dziekuje za rady i uwagi. Dzis moj kot (7 lat z haczykiem i
        wykastrowany) dzielnie zniosl wizyte u lekarza. Mimo poczatkowych pomyslow na
        rozne slynne lecznice dla zwierzat, udalam sie do lekarki w Podkowie Lesnej,
        gdzie mial juz pobierana krew. Zawsze to mniej stresu dla kota, a pani dr
        wydaje sie mila i kompetentna.
        Kot dostal pierwszy zastrzyk insuliny (caninsula) i kroplowke, przez tydzien
        mam mu podawac rano okreslona dawke, a potem powtorzyc badania krwi. Na diete
        kot przejdzie jutro, kiedy otrzymam specjalna zywnosc dobrana przez lekarke.
        Nie wiem, co moglo byc przyczyna cukrzycy. Dla takiego kota jak moj, czyli 7-
        letni, wykastrowany, no i slusznej postury - nie jest to chyba dziwne. Poza tym
        moze nie karmilam go najlepiej, tzn zbytnio ulegalam jego rozkapryszonej
        naturze: tolerowal jedynie karmy z pstragiem lub lososiem i podjadal
        czesto 'miedzy posilkami'. Mam tez pewne podejrzenia, ze moze i jest to postac
        polekowa... pol roku temu wystapily na jego skurze dziwne ranki w okolicach
        uszu i na pyszczku, szybko sie goily, a kot sie nie drapal. Lekarz dal mu
        wowczas zastrzyk na alergie(zapewne sterydy); strupki zniknely. Potem kot
        zaczal tracic na wadze.
        Patrze teraz na kota czy nie dostanie drgawek:) (bardziej panikuje niz kot w
        drodze do lekarza!). Mam wrazenie, ze wszystko jest z nim w porzadku. Juz
        zreszta wczoraj bawil sie, byl ozywiony. Ciagle mam wrazenie, ze moze jest
        zdrowy, ze wszystko by bylo w porzadku...
        Lekarka wyjasnila mi podstawowe rzeczy dotyczace zastrzykow i ich koordynowanie
        z dieta. Mam jednak wciaz pewne obawy, jak to bedzie wygladac w praktyce. Moj
        kot (Behemot Kronopio, a reaguje na: Kicia) lubi jesc i to jesc czesto.
        Rozumiem, ze musze teraz go zmusic do porzucenia tych nawykow i podawac mu
        jedzenie 2-3 razy dziennie o okreslonej porze? Lekarka powiedziala, ze sucha
        karma moze stac ciagle w misce. Jak Wy karmicie koty? O jakich porach i jak
        czesto?
        Probowalam dzis tez kupic w aptece paski testowe i od razu sprawdzic poziom
        glukozy; niestety nie byly dostepne. Zastanawiam sie jak w ogole poradzic sobie
        w praktyce z takim badaniem (hmm wsadzic pasek do kuwety???).
        Jutro pierwszy zastrzyk, ktory mu zrobie sama. Mam nadzieje, ze dobrze
        zapamietalam..

        Pozdrawiam

        s.
        • sylwiak12 Re: cukrzyca i kot 16.02.05, 19:34
          no moja Kicia nie ma oczywiscie skurki... choc kto wie... eh

          • guga13 Re: cukrzyca i kot 16.02.05, 22:04
            Wspaniale,ze zaczęłaś już leczenie.Mój kocur Bączek dostaje insulinę rano-od 4
            do 7 kresek-w zależności od wyników badania moczu.Używam pasków Bayera Keto
            Diastik,moim zdaniem są najlepsze, wskazują i pozom cukru i ketonów.Niestety są
            tylko na receptę i bardzo często nie ma ich w aptekach w bieżącej
            sprzedaży,więc trzeba je zamawiać.Bączek szczęśliwie siusia do pustej kuwety,
            więc z badaniem nie mam kłopotu, ale jeśli twój ma kuwetę ze żwirkiem będziesz
            chyba musiała choć raz dziennie próbować podstawiać mu jakieś płaskie
            naczynko,np.tackę ze styropianu.Wystarczy złapać parę kropli do zwilżenia
            końcówki paska.Na polecenie mojej pani doktór założyłam specjalny zeszyt z
            podziałem na wszystkie dni roku, a każdy dzień z podziałem na kilka dalszych
            rubryk,w których notuję godzinę badania i poziom cukru i ciał ketonowych.Od 2
            lat nie opuściłam ani jednego dnia.Jeśli cukier przez 5 kolejnych dni wynosi 0
            to zmniejszam isulinę o pół kreski,jeśli jest natomiast jeden plus lub więcej
            to odpowiednio zwiększam .Ideałem jest utrzymywanie poziomu cukru na zerze lub
            plus minus.
            Razem z insuliną kot dostaje śniadanie tj.mielone mięso z indyka (jest bezzębny)
            oraz pół tabletki minidiabu.W 8 do 10 godzin póżniej dostaje drugą taką samą
            porcję jedzenia, pół tabletki minidiabu, witaminy i hepacom na osłonę wątroby.
            Jeśli wychodzę z domu na dłużej zostawiam zawsze trochę mięska i suchej karmy
            na wypadek gdyby dopadło go niedocukrzenie.Jeżeli z jakiegoś powodu nie chce
            jeść karmię go ręcznie,na siłę do pysia.W ten sposób funkcjonujemy sobie : kot
            świetnie a ja nieco gorzej, ale nic to , najważniejsze że żyje i oby trzymał
            się mimo swego sędziwego wieku jak najdłużej.
            Pozdrawiam i czekam na dalsze wiadomości co u WAs.
            • wiesia.and.company Re: cukrzyca i kot 17.02.05, 15:56
              Sylwia,
              Trzymaj się na razie porad Gugi, bo ja miałam już mojego kochanego Felutka na
              takim etapie, że tylko insulina, 2 razy dziennie, badanie paskami okazało się w
              jego wypadku niemiarodajne, kupiłam glukometr (taki najtańszy) i pobierałam
              próbki krwi z ucha. Na Minidiab (czyli tabletki) choroba była zanadto
              zaawansowana i dołączyły się nerki jako wtórna niedomoga cukrzycowa.
              Bardzo ważna jest systematyczność i trzymanie się stałych godzin podawania leków
              i jedzenia. Jedzenie musi być w zasięgu kota zawsze! Zostawiaj mu je, jeśli
              wychodzisz.
              Paski Keto Diastix kupowałam w aptekach bez recepty, dlatego wychodziło drogo,
              bo pełnoodpłatnie. Jeśli masz lekarza, który Ci je zapisze, to tak zrób.
              Siusiu łatwo się łapie na mały talerzyk (pod kawkę), płaski dosyć. Zawsze miałam
              go na podorędziu przy kuwecie. Kiedy Felutek siadał z namaszczeniem w kuwecie ze
              żwirkiem, podtykałam talerzyk od tyłu, tak żeby mnie nie widział. Wystarczy
              minimalny urobek, żeby zamoczyć paseczek testowy.
              Zeszyt prowadź, to bardzo ważne przy mierzeniu poziomu cukru i ketonów.
              Co do diety to powinna (jeśli chcesz robić samodzielnie) się składać w mokrych
              częściach pokarmu (nie suchego, bo co innego ugotowane, obrane, rozpapciane niż
              produkty przyniesione ze sklepu): 1/2 mięsa i 1/2 pozostałego, a w tej 1/2
              pozostałego 2/3 powinny stanowić jarzynki - marchew, groszek, buraczek, brokuły,
              seler, co wolisz i 1/3 ryżu, makaranu lub najlepiej otrębów, ziemniaki nie. Te
              wszystkie części muszą być ugotowane, zważone tak aby wagowo wyszły te części
              masy mokrej i potem przetarte mikserem ręcznym lub w malakserze na papkę. Ta
              papka, jeśli dobrze odparowana to daje się urobić w oddzielne kulki i tak kot
              je. Jeśli nie chce jeść, to ręcznie do pysia. Ja robiłam większe ilości karmy
              i potem mroziłam w porcyjkach w folii. Rano dawałam też Eukanubę dla diabetyków
              puszeczkę (na puszce podane są ilości na wagę kota). Jak było lepiej, to jadł
              samodzielnie mięsko.
              Bardzo ważna jest woda. W kilku miejscach, w sporej ilości. Musi dużo bardzo pić.
              To na razie tyle. Potem może się jeszcze rozgadam. Pisz! Całuj swojego
              podopiecznego i pozdrowionka.

          • daurel Re: cukrzyca i kot 16.02.05, 23:44
            To pewnie rzeczywiście polekowa, skoro dostał sterydy.
            Poza tym, jak na dwunastolatkę, to piszesz bardzo dobrze, więc nie przejmuj
            się "skurą". Trudno cokolwiek dodawać do tych komentarzy, powinnaś jeszcze
            sprawdzić, czy się nic kotu nie "popsuło" od tej cukrzycy.
    • wiesia.and.company Re: cukrzyca i kot 16.02.05, 14:38
      Witaj i bardzo Ci współczuję. Czeka Cię ciężka praca (tak mi powiedział lekarz i
      to się sprawdziło, choć bardzo wiele bym dała, żeby mój ukochany kot dalej żył).
      Polecam Ci klinikę Multiwet ul. Gagarina 5 doktor Marek Smolak ze specjalizacją
      - diabetyk. Możesz się do doktora Smolaka zapisać na konkretny termin i godzinę.
      Znajdziesz adres i telefony pod www.multiwet.com.pl. Ale musisz działać bardzo
      szybko, choroba postępuje czasem bardzo bardzo szybko i może już wymagać
      interwencji (może na razie tabletki typu Minidiab kupowane w "ludzkiej" aptece
      wystarczą a może być potrzebna insulina). Dzwoń i umawiaj się na dzisiaj bądź po
      południu. Mnie doktor bardzo, bardzo pomógł i prowadził. W Multiwecie kupisz też
      karmę dietetyczną dla cukrzyków (suchą i puszkową).
      Gdybyś miała dalsze pytania, pytaj na Forum, ja Ci odpowiem, bo wiem dużo -
      robiłam sama krzywą cukru, zastrzyki, kroplówki, wiem co ugotować i w jakiej
      proporcji zmieszać, aby jedzenie było dietetyczne i smaczne, a jak trzeba to i
      podawać ręcznie do pysia.
      Leć szybciutko do kliniki. Może ktoś Ci poda innego specjalistę od tej choroby.
      Ja mam tu zaufanie (sama to przetestowałam).
      Pozdrawiam.
    • wiesia.and.company Re: do Sylwiak22-cukrzyca i kot- daj znać co u Was 28.02.05, 11:17
    • tredive_nelliker Re: cukrzyca i kot 03.03.05, 00:27

      witam
      wczoraj okazało się,że mój kot najprawdopodobniej ma cukrzycę.Dla pewności
      zrobimy jeszcze badania moczu..
      poziom cukru we krwi - 401
      chodzi po domu i miauczy. Czyżby coś go bolało?
      Nie chce jeśc, pije dużo, wcale nie sika dużo...
      cukrzyca to wyrok?
      • wiesia.and.company Re: cukrzyca i kot 03.03.05, 10:25
        Nie, nie, to nie jest wyrok, to tylko dużo pracy i obowiązkowości, i
        przestrzegania godzin. Wszystko zależy w jakim stadium jest cukrzyca i w jakim
        wieku kotek.Może się u Ciebie skończy tylko tabletkami? Tylko dlaczego dużo nie
        sika, a dużo pije? Czyżby dodatkowo nerki? Czy dostaje środki moczopędne np.
        Phytophale? Co mówi badanie krwi o nerkach? Kreatynina i mocznik? Co powiedział
        lekarz na temat dalszego leczenia?
        Pozdrawiam. Wiesia
        • tredive_nelliker Re: cukrzyca i kot 03.03.05, 21:47


          Nie, nie, to nie jest wyrok, to tylko dużo pracy i obowiązkowości, i
          przestrzegania godzin. Wszystko zależy w jakim stadium jest cukrzyca i w jakim
          wieku kotek.Może się u Ciebie skończy tylko tabletkami?
          ~~ mam taką nadzieję...

          Tylko dlaczego dużo nie
          sika, a dużo pije? Czyżby dodatkowo nerki?
          ~~jeszcze jest na diecie Urinary..Miał kamienie struwitowe.

          Czy dostaje środki moczopędne np.
          Phytophale?
          ~~ Nie

          Co mówi badanie krwi o nerkach? Kreatynina i mocznik? Co powiedział
          lekarz na temat dalszego leczenia?
          ~~ Wszystko okaze się jutro.czekamy na wyniki badania moczu

          Pozdrawiam
      • wiesia.and.company Re: cukrzyca i kot 03.03.05, 10:30
        A jeszcze chciałam dodać, że stałe pory jedzenia są bardzo ważne. Koty przy
        cukrzycy albo chcą stale jeść, albo właśnie nie chcą. Przy cukrzycy nie wolno
        dopuścić (jeśli kotek nie jest zbyt gruby), aby waga spadała, chyba że go trzeba
        odchudzić, bo ma znaczną nadwagę. Może być i tak, że będziesz musiała go ręcznie
        karmić. Na razie kup u weterynaczy karmę dla diabetyków (jest i w puszkach i
        sucha) i w razie czego lep kuleczki i wciskaj do pysia.
        Na razie, ale się odzywaj.
        Sylwia, a co u Ciebie?
        Wiesia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka