Dodaj do ulubionych

Samotne matki

02.03.10, 15:03
Po tym jak zostalam takowa od ponad tygodnia i na jeszcze dwa
kolejne chcialam wyrazic uznanie dla tych prawdziwie samotnie
wychowujacych dzieci.
Szczerze to mam juz dosc robienia wszystkiego sama: zaprowadzic
dziecia do szkoly, isc do roboty na caly dzien po czym odebrac
dziecia od opiekunki, nakarmic, wykapac, polozyc spac, a w tz.
miedzyczasie: zakupy, rachunki, listy do skrzynki, pranie,
gotowanie, sprzatanie (na prasowanie jeszcze sie nie zdobylam). Mam
dosc. Nie chce mi sie nic poza tym co musze. Nawet mi sie z malym
nie chce pobawic (pomijam juz ze nie mam kiedy). Niech no tylko ten
moj chlop wroci to siade i palcem nie kiwne... Jeszcze zebym miala
jakas rodzine w poblizu...
A co z tymi, ktore chlopa nie maja? I codziennie wszystko same...
Kurde, pewnie mozna sie przyzwyczaic, ale ciezko musi byc czasami.
W kazdym razie chyle czola... A moze to ja przesadzam i to wcale nie
jest tak ciezko?
Obserwuj wątek
    • elske Re: Samotne matki 02.03.10, 15:25
      Byłam przez 11 mies sama z Kluska w domu (mąz mieszkał wtedy w Norwegii).I tak
      miałam luksus, bo nie musiałam sie o kasę martwić (maz przysyłał regularnie.
      U mnie najciężej było, kiedy dziecko mi zachorowało, pozniej ja sie rozłożyłam
      .Oj, ciężki było.
    • bernimy ooooo taaaaak! 02.03.10, 15:25
      Dokładnie to samo chciałam pisać miesiąć temu, kiedy mnie mąż
      zostawił wink
      Muszę to wykrzyczeć: MAM OGROMNIASTY SZACUNEK DLA KOBIET, KTÓRE MAJĄ
      DZIECKO/DZIECI I NAPRAWDĘ SAME JE CHOWAJĄ!!!!
      Przeżyłam tak miesiąc, z jednym dzieckiem, i naprawdę odczułam jak
      to jest. Dziękuję bardzo, nigdy więcej.
    • aniuta75 Re: Samotne matki 02.03.10, 15:32
      Jestem prawie cały czas sama. Mąż przyjeżdża na jeden weekend w miesiącu. To
      chyba kwestia dobrej organizacji. Gorzej jak pogoda do doopy. Albo się któreś
      pochoruje albo jak ja chora... Dlatego mam plan zrobić prawo jazdy i małe autko
      zakupić, wtedy nie będę z dzieciakami taka uwiązana smile.
      • grave_digger Re: Samotne matki 02.03.10, 20:01
        ja wolę być samotna i robić wszystko sama niż trzymać chuja darmozjada w domu.
        nie jest mi ciężko. nie odbieram tak tego.
        to prawda, nikt mi nie pomaga i do tego pracuję. ale dzieci mam znośne i nie
        uprzykrzają mi życia a wręcz przeciwnie.
        jakbym siedziała faktycznie w domu sama to bym zwariowała. a tak mam co robić i
        nie muszę za dużo myśleć.
    • figrut Re: Samotne matki 02.03.10, 23:22
      Wbrew pozorom nie jest tak ciężko jak by się wydawało. Najgorsze są
      sytuacje, kiedy dziecko wymagające opieki i matkę paskudne choróbsko
      rozłoży. To wszystko jest tak z biegu i człowiek nie ma czasu się
      zastanawiać.
      • esofik Re: Samotne matki 02.03.10, 23:39
        oj tak choroby najgorsze
        ostatnio czymś się zatrułam i haftowałam do kibla, Młoda trzymała
        się kurczowo mojej nogi i wyła przerażona, a ja nie mogłam jej
        przytulić
        i sprawy techniczne, z którymi ja nie zawsze mogę sobie poradzić,
        wtedy trzeba prosić kogoś o pomoc, lub zatrudnić fachowca

        ale Młoda rośnie i jest coraz łatwiej, kwestia organizacji
        • pyzunia2007 Re: Samotne matki 02.03.10, 23:51
          Ja też chyle czoła przed samotnymi,byłam sama z młodym przez
          tydzień,jak mój mąż w delegacje pojechał i obydwoje stwierdziliśmy
          zgodne, że nigdy więcej
    • makbyt Re: Samotne matki 03.03.10, 03:12
      Dziękuję Paniom bardzo. BARDZO! Jestem sama od 6 lat , od 2 miesiąca życia córki. Jest cholernie ciężko. Dziekuję.
    • thegimel Re: Samotne matki 11.04.13, 18:47
      Znaczy, wywlekasz wątek sprzed kilku lat i 'prosisz' (cudzysłów, bo jak dla mnie prośba to nie jest) o wypełnienie ankiety?
      • tetika Re: Samotne matki 11.04.13, 19:10
        ja syna praktycznie prawie cale jego zycie chowalam sama, a to co bylo z mezem to lepiej zeby nie bylo.
        Bylo ciezko jak cholera bo zawsze samiusienka , rodzina daleko. Musialam czuwac 24 na dobre i robic za dwoje.Nigdzie wyjsc bo dziecko i nie bylo go z kim zostawic i sie rozerwac. rozrywke mialam na tyle na ile pozwalala opieka nad synem.
        Ja musialam do pracy a syn z kluczem na szyi i musial sie predko nauczyc ziemniaki gotowac do obiadu.
        Lecialam do domu jak wariatka, zadnych szalenstw sklepowych ani nic bo trzeba jeszcze zrobic z dzieckiem lekcje, posprzatac, ugotowac cos na nastepny dzien i tak w kolko.
        Nie moglam zachorowac bo kasy mniej , bo nie ma kto isc po zakupy , itd itd
        Sama sobie wspolczuje.....na szczescie juz to minelo.
        • mona_mayfair Re: Samotne matki 11.04.13, 19:31
          Prawdziwie samotną matką byłam będąc mężatkąwink Odkąd się rozwiodłam, jestem z kim innym, to pomimo tego, że więcej jest w rozjazdach niż w domu- samotna się nie czuję.
          • pysiaczek1234 Re: Samotne matki 11.04.13, 19:51
            Chciałam napisać , że mając męża też można być samotną matką uncertain
            Mam rodzinę do pomocy ale ogólnie wolę wszystko sama . Najgorzej wspominam tylko moment gdy przechodziłam ospę razem z dwójką dzieci, mąż mimo , że ręką i nogą na początku ruszyć nie mogłam z powodu gorączki i ogólnego bólu nawet tabletki przeciwbólowej nie przyniósł. Niby jest ale jakby go nie było i jakoś to leci, nie jest źle smile Może dom nie lśni ale ogarniamy się smile
            • tetika Re: Samotne matki 12.04.13, 08:49
              pysiaczku ale do pracy moglas nie isc bo mial kto na czynsz zarobic. samotna naprawde matka nie posiada takich luksusow. Chora , zdrowa , zbiera sie i za...la do pracy bo szkoda pieniedzy ktorych i tak ciagle brakuje. To sie nie ma co porownywac.
              • karolina17w Re: Samotne matki 12.04.13, 09:37
                tetika napisała:

                > pysiaczku ale do pracy moglas nie isc bo mial kto na czynsz zarobic. samotna na
                > prawde matka nie posiada takich luksusow. Chora , zdrowa , zbiera sie i za...la
                > do pracy bo szkoda pieniedzy ktorych i tak ciagle brakuje. To sie nie ma co po
                > rownywac.

                Dokładnie!
                U mnie jest tak, że mam pomoc rodziców, dzięki czemu na nadgodzinach mogę zostać w pracy i nieco więcej zarobić. Ale to wszystko kosztem gorszego kontaktu z dzieckiem. Samotne wychowywanie dziecka wymaga dużej i dobrej organizacji logistycznej, która i tak szlag trafia bo ciągle coś nieprzewidzianego. jest ciężko, tym bardziej, że mam dziecko energiczne i szybkonudzące się. I budzące mnie po nocach sad Po 2-3 pobudki, a i bez tego kiepsko sypiam, więc rano wstaję zmęczona i wieczorem kładę się zmęczona i nie mogę usnąć. A tu trzeba być wydajnym w pracy, z dzieckiem się pobawić, ogarnąć dom, zakupy itd... Generalnie ciągle coś, gdzieś po coś smile Są lepsze dni, ale bywają też gorsze gdzie dopada mnie poczucie bezsilności i nachodzą mnie myśli, że może za mało daję od siebie, że może lepiej powinnam się organizować? Ale co zrobić - trzeba zacisnąć zęby i iść dalej.
                • sewa.49 Re: Samotne matki 12.04.13, 14:40
                  Mam wielki szacun dla samotnych matek, szczegolnie dla takich jak moja kolezanka, ktora sama wychowuje niepelnosprawne dziecko.
                  Mieszka w duzym miescie jest bez samochodu, pracuje i uzera sie z bylym o alimenty. Tatus, cholera, ktory dla dziecka nie ma czasu i placic nie chce suspicious Takich to bym w kosmos wypierdolila. Sorry cisnienie mi podskoczylo...
                  • tetika Re: Samotne matki 12.04.13, 14:57
                    masz racje a najgorsze jest to ze znikad pomocy a takich dziewczyn jest coraz wiecej. Mi sie kiedys zdarzylo tak ze nagle zostalam bez pracy i zaczely mi sie tworzyc klopoty finansowe, wiec pomyslalam zacisne zzeby i zadzwonie do pomocy spolecznej. W koncu od tego jest....
                    wiec pani powiedziala mi ze pomoc mi sie nie nalezy bo mam za duze mieszkanie ( zostalo po rozwodzie i trzymam przyszlosciowo dla syna bo to jedyne co moge mu dac) i jak mi zle to moge je sprzedac. Na koniec powiedziala ze moze mi pomoc kwota....50 pln ale jak mam skad pozyczyc to lepiej zebym tak zrobila bo ilosc skladanych papierow nie jest warta tej kwoty.
                    Tamte dziadki po rozwodzie zapomnieli ze maja wnuka i nigdy im do glowy nie przyszlo odciazyc mnie biorac chocby na wakacje.
                    tak wiec mialam 10 lat calkowicie wyjete z zyciorysu. Dopiero teraz pomalu zaczynam odzywac, co z tego jak juz zwyczajnie stara jestem.....
                    • sewa.49 Re: Samotne matki 12.04.13, 15:11
                      Dlatego mozesz byc z siebie dumna ze dalas rade. A tak w ogole to jest chore to co panstwo polskie oferuje samotnym matka jesli chodzi o wsparcie finansowe. Tu w Niemczech jest troche lepiej pod tym wzgledem, ale tez nie ma kokosow. Kolezanka moja jest tu sama bez rodziny i praktycznie zadnego wsparcia czy pomocy sad
                      Faktem jest, ze dzieci rosna i z biegiem czasu czlowiek ma wiecej swobody, ale jak sie ma niepelnosprawne dziecko to jest tak jakby ten czas stanol w miejscu sad
                      • andziulec Re: Samotne matki 12.04.13, 15:55
                        pozostaje mi tylko podpisać się pod słowami sewy.
                        • buzka25 Re: Samotne matki 12.04.13, 16:20
                          ja tez jestem samotna matka i to dziecka niepełnosprawnego i pomimo ze mieszkam z rodzicami to wrecz jeszcze go rozpuszczaja, a jak rozpuszcza to ciezko znow go wziasc w ryzysad niepotrafi sie zebrac i znow byc grzecznym, wogole odbiera inaczej swiat, wiec dlaczego JA zabraniam a dziadek pozwolił?? i znow to ja zła, tymbardziej ze on tego nierozumie logiczniesad psychiatra doradza "ukrucic" kontakt z dziadkami bo ich kiedys braknie a młody bedzie musiał sie odnalezc w społeczenstwie, ukrucam tak ze rodizce teraz schodza na doł domu a ja bede miec swoja góre "zamkniete" , takze kazdy z nas bedzie mial swoje mieszkanko, ufff wreszcie sie tego doczekałam, finansowo tez mogłoby byc lepiej, koksów na dzieci ON sie nie ma, tymbardziej ze sa duze wydatki , MOPS niepomoze bo przekraczam dochód ale nie weznie pod uwage kosztów jakies człowiek ponosi na samo dziecko co jest zwiazane z chorobasad
                • pysiaczek1234 Re: Samotne matki 12.04.13, 19:58
                  Ale mi mąż finansowo nie pomaga. Opłaca swoje mieszkanie a ja swoje wynajmuję i w ten sposób mam na czynsz drugiego mieszkania. Mam gdzie iść i pewnie tam pójdę i teraz wiem, że z pomocą oczywiście rodziców, pomocą nie finansową bo od szkoły średniej finansowo mi nie pomagają, tylko organizacyjną dam radę.
                  Ale oczywiście podziwiam te wszystkie mamy które dają radę same.
                  Piszecie nie porównywać i ja nie porównuję. Ale wszystkie te samotne mamy wiedzą, że chyba bardziej samotne były wtedy gdy miały przy sobie mężów którzy mieli wszystko w d...e uncertain bo miały jeszcze ich na karku.
              • pysiaczek1234 Re: Samotne matki 12.04.13, 19:53
                Chora czy zdrowa to tej pracy zapitalam bo na męża liczyć nie mogę mam go i tyle uncertain jeszcze go mam uncertain i Nie pytaj ile razy usłyszałam , ze jestem darmozjadem mimo , że to ja cięgla z dziećmi i przy nich wszystko robiłam. DO pracy poszłam i dalej robię i na prawdę mimo, że z mężem to czuję się samotną matką która z dziećmi ogarnia wszystko sama a mąż sobie rzepkę skrobie. I daję radę i cieszę się smile
    • guderianka Re: Samotne matki 12.04.13, 17:05
      Jest ciężko
      Ale po trudnym i nieudanym związku i rozstaniu z GAdem dostrzega się masę plusów wink
      • majuszka77 Re: Samotne matki 12.04.13, 17:23
        no to jeszcze wyobraź sobie że masz roje dzieci( 1, 3 ,5) ,nie masz pracy mąż poszedł w długą produkując z kochanką bliźnięta a ty masz w portfelu 13 zł ......pomników proszę nie stawiać ale poradziłam sobiesmile) to było 9 lat temu
    • magiczna_marta Re: Samotne matki 12.04.13, 19:54
      czuje sie doceniona, dziekuje
    • twilight86 Re: Samotne matki 12.04.13, 23:26
      Mnogo nas tu, samotnych.. A gdzie ci rycerze na białych koniach, o których wiele z nas marzyło? Ehh, szkoda gadać..
      • kama_msz Re: Samotne matki 13.04.13, 00:56
        no jak gdzie rycerze? dostali z kopyta od białej kobyły i mi się we łbie odmieniłotongue_out
        • bei Re: Samotne matki 13.04.13, 12:42
          Medal z dwie stronami- są i tacy mężczyźni, co nic w domu nie robią, więc taka zona ma do obsłużenia jedą osobę więcej.
          Ba, jeszcze w stresie zyje, ze przyjdzie taki z pracy i przyczepi się o wszystko.
          Znam taką, która jest szczęśliwa, gdy on wyjeżdża- zachłystuje się wolnością.
          • cudko1 Re: Samotne matki 15.04.13, 10:49
            ja byłam samotną mamą przez trzy lata, tyle że ja miałam ogromną pomoc rodziców, organizacyjną nie finansową, prawie dwa lata temu do taty dziecka dotarło że ma dziecko, zrehabilitował się w 200% i rehabilituje się każdego dnia ostatnimi czasy tylko na niego mogę liczyć, i oby tak zostało, bo jest świetnie

            ostatniego tygodnia bym bez niego nie przeżyła był to najtrudniejszy jak dotąd tydzień w moim życiu sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka