Dodaj do ulubionych

rujka u kotki

29.04.05, 20:27
To któraś już z kolei rujka u mojej koty. Do tej pory przechodziła je bardzo
łagodnie. A dziś szał. Śpiewa i ostro wypina tyłek. Jeść nie chce. Aż mi się
serce kraje na jej widok.
Nie chcę jej sterylizować. Słyszałam o tabletkach anty dla koty. Napiszcie mi
proszę jak to działa, kiedy się podaje i inne ważne info jakie przyjdzie Wam
do głowy.
Z góry bardzo dziękuję!!!
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: rujka u kotki 29.04.05, 20:59
      jakie są argumenty przeciw sterylizacji? Ma chore serduszko? Ma uczulenie na
      narkozę?
      Tabletki hormonalne sa bardzo niezdrowe. Bardzo duże prawdopodobieństwo, że
      podamanie ich zakończy się ropomaciczem u twojej kotki. Ja nie żartuję i nie
      bezmyślnie straszę, tylko informuję.
      polecam jako źródło informacji:
      www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html

      • kot.bestia Re: rujka u kotki 29.04.05, 21:05
        Chciałabym, żeby kiedyś miała młode. Jest jeszcze młodziutka. Ma ok. 10
        miesięcy.
        • pierozek_monika Re: rujka u kotki 29.04.05, 21:24
          a ona jest rodowodowa, tak?
          • kot.bestia Re: rujka u kotki 29.04.05, 21:51
            Nie. To mała znajda dachowiec. Tak ją pokochałam (ja która kiedyś nie lubiłam
            kotów :)), że po prostu chciałabym, aby kiedyś miała młode.
            • pierozek_monika Re: rujka u kotki 29.04.05, 22:24
              To nie najlepszy objaw miłości :( zwróce Ci tylko uwagę, że jest dramatycznie
              dużo małych kotków, które poszukuja domu. Poprostu jest nadmiar kotów. Po co
              jeszcze powoływać na świat kolejne. I tak kotki będą miały tylk połowe genów
              Twojej kocicy - więc nie będą takie jak ona. Sama ciąża i karmienie osłabi
              organizm kotki, a poród moze okazać się wcale niełatwy. Poza tym to nie jest
              tak, ze spełnisz jako dobra opiekunka ambicje macierzyńskie swej kotki, bo ona
              takich nie ma. Wszystko u niej jest sterowane popędem związanym z produkcją
              hormonów płciowych. Jak ją wysterylizujesz, to ona nie usiądzie w kącie i nie
              będzie płakała, że nie będzie mieć potomstwa.
              Nie, to naprawdę nie za dobry pomysł. Przemyśl to jeszcze.
            • dina2 Re: rujka u kotki 30.04.05, 21:16
              Jeżeli bardzo kochasz swoją koteczkę, to oszczędź jej wysilku związanego z
              ciążą i odchowaniem kociąt. Czy brałaś pod uwagę, że może dojść do jakis
              powikłań, zagrażających zdrowiu lub nawet życiu kotki? Chyba byś sobie tego nie
              wybaczyła.
              Może ten artykuł pozwoli jednak podjać decyzję:
              www.arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj1.html
              • avasawaszkiewicz Re: rujka u kotki 30.04.05, 21:42
                Całkowicie podłączam się do wszystkich wcześniejszych wypowiedzi. Proszę Cię
                pojedź do któregokolwiek schroniska i zobacz ile tam jest młodziutkich bidnych
                kotków, ktOrymi nikt się nie chce zajmować.
                Ponadto pomyśl, że to dopero początek rujek u Twojej kotki i z tymi objawami
                może być jeszcze gorzej. A co do stosowania antykoncepcji to owszem istnieje
                trochę możliwości ale wszystkie dla kota sa bardzo niezdrowe. To dość mocne
                hormony nota bene po których w większości przypadków nie proponowałabym mieć
                małych kociaków.
                Pozdraiwiam - ava
                PS jest tak dużo produktów, że najlepiej aby Twój lekarz poprowadził
                antykoncepcje Twojej kotki. Zgłoś się do niego w przerwie pomiędzy rujkami.
            • mysiam1 Re: rujka u kotki 30.04.05, 21:40
              kot.bestia napisała:

              > Nie. To mała znajda dachowiec. Tak ją pokochałam (ja która kiedyś nie lubiłam
              > kotów :)), że po prostu chciałabym, aby kiedyś miała młode.

              A co zrobisz z młodymi? Zostawisz cały miot sobie, na przykład 10 kociąt? Twoja
              kotka być może też jest dzieckiem kotki, którą ktoś "z miłości" rozmnożył, a
              potem nie wiedział, co zrobić z maluchami...Do schroniska, w którym
              się "udzielam" przynoszone są ostatnio kocięta...na przykład dwa z jednego
              miotu - ładne, domowe kotki - nietrudno zgadnąć, że urodziły się w domu, ale
              nie miały tyle szczęścia, co reszta rodzeństwa, która pewnie poszła " z
              ogłoszenia" do nowego domu..a w schronisku, jeśli szybko nikt ich nie weźmie,
              czeka je powolna śmierć, albo w najlepszym przypadku wegetacja - bo ich
              odporność jest zerowa, a wokół chore, zainfekowane koty... Oszczędź tego
              dzieciom swojej kotki i dzieciom jej dzieci...
              A hormony są bardzo szkodliwe, więc jeśli ją kochasz, wysterylizuj ją.
              • paula29 Re: rujka u kotki 11.05.05, 20:22
                wydaje mi się, że to jest indywidualna sprawa właściciela kotki czy ma ona mieć
                małe czy nie. bez sensu są te komentarze, w tym przypadku, aczkolwiek
                generalnie się z nimi zgadzam.
                Ja również chciałam aby moja kotka miała małe, ale trafił mi się element z
                permanentną rują i dałam jej środki hormonalne na jej przerwanie. Więc to jest
                tak, dajesz kotce codziennie przez 2 tygodnie po pół tabletki leku
                hormonalnego, a potem juz chyba raz w tygodniu. Jezeli przerywasz ruje do
                sterylizacji to musi ona sie odbyc mniej wiecej 8 dnia od brania tabletek.
                Jezeli nie, to musisz trzymac terminow podawania leku. Tylko w tym drugim
                przypadku musisz obserwowac kotke bo istnieje mozliwosc zachorowania na
                ropomacicze. To tyle co sie dowiedzialam od mojej pani weterynarz. powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka