pixel89
05.02.06, 17:32
Dzis rano moj myszoskoczek skoczył z tapczanu i prawdopodobnie złamał sobie
obydwie tylne łapki. Po upadku machała łapkami(ale bardzo w dziwny sposób)
więc kręgosłupa nie ma złamanego. Cały dzień leży i widzę jak się męczy...
czasami poczołga się, czasami spi, albo nawet traci przytomność.. nie wiem..
nie chce jeśc, pić. dzis nie mogę pojechać do weterynarza, a nie wiem czy
jutro nie bdzie za pózno... Jest jakaś szansa na jej uratowanie? Czy
myszoskoczek moze zyć z złamanymi łapkami??