stefanya
01.11.06, 15:14
Moj doberman caly czas ucieka juz nie mamy sily. Mamy dom z duzym ogrodem a
on w ogole nie chce siediec w ogrodzie, w ogole go to nie interesuje tylko
ucieka. Przeskakuje przez siatke jest strasznie skoczny albo przeslizguje sie
jak waz pod ogrodzeniem. Juz nie mamy sily. Wybudowalismy mu kojec ladny w
ogrodzie bo niszczyl rzeczy w domu, wiec za dnia tam sobie siedzi ale jest mi
go zal ze musi tam siedziec sam. Jak sie go wypusci z kojca to w sekundzie go
nie ma, juz ucieka.Wlasnie znowu uciekl, nie ma go czasem 12 godzin wraca np
o 4 nad ranem, wali lapa w klamke i trzeba go wpuszczac normalnie jak jakis
nocny marek. Ludzie tzn. sasiedzi sie wkurzaja bo lata do nich odwiedza
wszystkie psy w okolicy, niektorzy sie go boja i oczywiscie przychodza do nas
z pretensjami. Po za tym co najgorsze nasz pies nie reaguje jak sie go wola
wiec mozna pluca wypluc a on i tak do nogi nie przyjdzie, nie da sie go w
ogole zlapac. Po prostu jak sie juz zmeczy bieganiem po 12 godzinach to sam
przychodzi. Pewnie dla was to absurdalne ale to wszystko prawda. Czy ma ktos
podobna sytuacje???? Czy ktos moze mi cos na to poradzic? Jak mam
zabezpieczyc ta glupia siatke zeby przez nia nie skakal ( narazie nie mamy
pieniedzy zeby budowac ogrodzenie wysokie zeby nie dal rady przeskoczyc.)
Dzieki za odpowiedzi. Zrozpaczona posiadaczka czekoladowego dobermana.