01.11.06, 15:14
Moj doberman caly czas ucieka juz nie mamy sily. Mamy dom z duzym ogrodem a
on w ogole nie chce siediec w ogrodzie, w ogole go to nie interesuje tylko
ucieka. Przeskakuje przez siatke jest strasznie skoczny albo przeslizguje sie
jak waz pod ogrodzeniem. Juz nie mamy sily. Wybudowalismy mu kojec ladny w
ogrodzie bo niszczyl rzeczy w domu, wiec za dnia tam sobie siedzi ale jest mi
go zal ze musi tam siedziec sam. Jak sie go wypusci z kojca to w sekundzie go
nie ma, juz ucieka.Wlasnie znowu uciekl, nie ma go czasem 12 godzin wraca np
o 4 nad ranem, wali lapa w klamke i trzeba go wpuszczac normalnie jak jakis
nocny marek. Ludzie tzn. sasiedzi sie wkurzaja bo lata do nich odwiedza
wszystkie psy w okolicy, niektorzy sie go boja i oczywiscie przychodza do nas
z pretensjami. Po za tym co najgorsze nasz pies nie reaguje jak sie go wola
wiec mozna pluca wypluc a on i tak do nogi nie przyjdzie, nie da sie go w
ogole zlapac. Po prostu jak sie juz zmeczy bieganiem po 12 godzinach to sam
przychodzi. Pewnie dla was to absurdalne ale to wszystko prawda. Czy ma ktos
podobna sytuacje???? Czy ktos moze mi cos na to poradzic? Jak mam
zabezpieczyc ta glupia siatke zeby przez nia nie skakal ( narazie nie mamy
pieniedzy zeby budowac ogrodzenie wysokie zeby nie dal rady przeskoczyc.)
Dzieki za odpowiedzi. Zrozpaczona posiadaczka czekoladowego dobermana.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: doberman 01.11.06, 18:19
      Nudzi sie i na dodatek energia go rozpiera. Mozesz go wykastrowac, to powinno
      zmniejszych jego checi na ucieczki, a poza tym to nie wystarczy psa tylko do
      ogrodka wypuscic i jest z glowy. Czy regularnie przebywacie z nim i chodzicie
      na spacery choc raz dziennie? Czy byl na szkoleniu dla psow? To moze rozwiazac
      problem przychodzenia do reki. Przeskakiwaniu przez plot pomaga jedynie
      obsadzenie go krzewami, lub podniesienie go do 2 metrow, wtedy nie przeskoczy.
      • azaheca Re: doberman 01.11.06, 18:48
        mam chyba gdzieś ofertę firmy importującej coś w rodzaju "elektrycznego
        pastucha"dla psów,w obroży jest nadajnik,podobno skutecznie odstręcza psa od
        zbliżania się do płotu poprzez nieprzyjemne doznania.Podobno bardzo popularna
        rzecz w USA,ale chyba droga.Zobacz może na Allegro.
        • stefanya Re: doberman 01.11.06, 19:03
          Wychodzimy z nim na spacery i jest zawsze w domu jak wracamy z pracy , w kojcu
          jest zawsze wtedy kiedy jestesmy poza domem. Nie byl na szkoleniu bo nie mamy
          kiedy jezdzic na szkolenie ciagle pracujemy. Wiem ze to nie dobrze szukalam juz
          treserow psow ktorzy by ewentualnie do domu przychodzili ale nie znalazlam
          nikogo takiego. Czy moglabys mi podac prosze ta firme ktora produkuje
          te "elektryczne pastuchy". Bylabym bardzo wdzieczna.
            • tamsin Re: doberman 01.11.06, 22:27
              szukaj pod haslem "niewidoczne ogrodzenie"
              www.kupsprzedaj.pl/ks-item,1083625.asp
              To tez wymaga treningu psa, bo jak pies bedzie chcial to i tak przez to
              przejdzie.
              • stefanya Re: doberman 01.11.06, 23:31
                Dzieki za ta strone, 799 zl jeszcze ujdzie. Chyba to kupie.Tylko czy to
                bezpieczne dla psa??? Czy on od tego nie zgłupieje??? Czy to mu nie sprawi
                bolu??? Nie chce zeby cierpial.
    • bajkal2000 Re: doberman 02.11.06, 19:01
      > Mamy dom z duzym ogrodem a on w ogole nie chce siediec
      w ogrodzie, w ogole go to nie interesuje tylko ucieka.<
      Dlaczego uważacie, że pies powinien się interesować ogrodem,
      co najwyzej może kopać w nim dziury, lub likwidować sadzonki -
      niektóre traktują to jako niezłą zabawę.
      Co do wybiegu, gdyby miał podmurówkę (podstawa przy wybiegu
      dla psa)to by się nie podkopał. Podwyższenie siatki nic nie da,
      doberman skacząć w róg siatki pokona i 3 metrową. Pozostaje
      pokrycie jej od góry siatką, taką z jakiej zrobione są
      siatki do bramek z piłki nożnej, bądz dospawać do słupków ramy
      skierowane do wewnatrz wybiegu i pokryć je siatką ( tak jak w
      więzieniu, choć tam nie stosuje się siatki, a drut kolczasty).
      Pastucha elektrycznego odradzam, przy inteligencji dobermana są
      małe szanse, że nie nauczy się go pokonywać, natomiast biorąc pod uwagę
      charakter tej rasy istnieje duża możliwiść wzrostu agresji u psa.
      Nie wiem zresztą komu bardziej współczuć, Wam czy psu. W odpowiednich
      rękach zwyciężałby w zawodach IPO lub agility, a tak Wy męczycie się z
      nim, a on z Wami. Doberman to typowy pies służbowy, bardzo aktywny.
      Jego ucieczki spowodowane są jedynie nadmiarem energii, a nie robieniem
      Wam na złość. Nie należy z nim wychodzić na spacer, ale przejeżdzić kilka km
      na rowerze, w tempie jego kłusa, czyli dość szybko.Zdaje się, że pies jest
      bardzo zrównoważony, skoro nikt dotąd nie zgłosił się ze skargą, że został
      przez niego zaatakowany.
      Jeśli macie duży ogród, to chyba nie problem zrobić parę przeszkód dla psa
      i z nim poćwiczyć.
      Kwestia przychodzenia na zawołanie - tego to uczy się szczeniaka, na
      pierwszych spacerach. Jeżeli zmęczysz psa na spacerze to zawsze przyjdzie.
      Zresztą psa się nigdy nie gania, łapie itd. Jeżeli pies nie chce przyść
      to go nie gonisz, ale sama uciekasz i kiedy cię dogania dajesz mu nagrodę.
      Pracowałam z wieloma psami z podobnymi problemami i zawsze zachowania psa
      wynikało z błędów człowieka - najczęściej pies był karany po jego złapaniu.
      Oczywiście następnym razem obawa przed karą skutecznie odstraszała psa od
      przyjścia do nogi i znów był karany. Czym dalej tym gorzej.
      Przykro mi, ze na forum miłośników psów, padają uwagi o nieszkodliwości obroży
      elektrycznej (na tej zasadzie działa pastuch. Oczywiście są przypadki,kiedy
      dopuszczalne jest jej użycie (pies bardzo agresywny, rzuca się na inne
      zwierzęta,bądź ludzi, albo istnieje duża możliwość otrucia psa - aby nie brał
      pokarmu od obcych lub nie podejmował porzuconego.
      Ale stosowanie takiej formy przymusu wobec psa, który jedynie chce się wybiegać
      jest po prostu idiotyzmem.
      • stefanya Re: doberman 02.11.06, 20:31


        > > Mamy dom z duzym ogrodem a on w ogole nie chce siediec
        > w ogrodzie, w ogole go to nie interesuje tylko ucieka.<
        Dlaczego uważacie, że pies powinien się interesować ogrodem,
        co najwyzej może kopać w nim dziury, lub likwidować sadzonki -
        niektóre traktują to jako niezłą zabawę.Co do wybiegu, gdyby miał podmurówkę
        (podstawa przy wybiegu dla psa)to by się nie podkopał.
        Nie podkopuje sie tylko przeskakuje ogrodzenie czyli siatke albo przeslizguje
        sie pod brama wjazdowa.
        Podwyższenie siatki nic nie da,
        doberman skacząć w róg siatki pokona i 3 metrową. Pozostaje
        pokrycie jej od góry siatką, taką z jakiej zrobione są
        siatki do bramek z piłki nożnej, bądz dospawać do słupków ramy
        skierowane do wewnatrz wybiegu i pokryć je siatką ( tak jak w
        więzieniu, choć tam nie stosuje się siatki, a drut kolczasty).
        Raczej nie pokryjemy sobie calego ogrodu siatka od gory.
        Pastucha elektrycznego odradzam, przy inteligencji dobermana są
        małe szanse, że nie nauczy się go pokonywać, natomiast biorąc pod uwagę
        charakter tej rasy istnieje duża możliwiść wzrostu agresji u psa.
        Nie wiem zresztą komu bardziej współczuć, Wam czy psu. W odpowiednich
        rękach zwyciężałby w zawodach IPO lub agility, a tak Wy męczycie się z
        nim, a on z Wami. Doberman to typowy pies służbowy, bardzo aktywny.
        Jego ucieczki spowodowane są jedynie nadmiarem energii, a nie robieniem
        Wam na złość.
        Wcale nie twierdze ze robi nam na złość.
        Nie należy z nim wychodzić na spacer, ale przejeżdzić kilka km
        na rowerze, w tempie jego kłusa, czyli dość szybko.
        Niestety pracujemy do pozna i nie mamy czasu na przejazdzki rowerowe poza tym
        mieszkamy doslownie przy lesie a teraz to nawet snieg spadł do pollydki i nawet
        trudno jest juz chodzic a co dopiero jezdzic na rowerze.
        Zdaje się, że pies jest
        bardzo zrównoważony, skoro nikt dotąd nie zgłosił się ze skargą, że został
        przez niego zaatakowany.
        Tak jest bardzo mily i nie jest w ogole agresywny. Jest bardzo przyjazny.
        Jeśli macie duży ogród, to chyba nie problem zrobić parę przeszkód dla psa
        i z nim poćwiczyć.
        Raczej jest problem ze zrobieniem przeszkod do zabawy i to nawet nie jeden.
        Kwestia przychodzenia na zawołanie - tego to uczy się szczeniaka, na
        pierwszych spacerach.
        Kompletnie nie dał sie wyuczyc przychodzenia na zawolanie.
        Jeżeli zmęczysz psa na spacerze to zawsze przyjdzie.
        Nie zawsze.
        Zresztą psa się nigdy nie gania, łapie itd. Jeżeli pies nie chce przyść
        to go nie gonisz, ale sama uciekasz i kiedy cię dogania dajesz mu nagrodę.
        Szkoda tylko ze na naszego psa to nie dziala, wiesz mi ze próbowalam i tej
        metody i mial mnie gleboko w d...
        Pracowałam z wieloma psami z podobnymi problemami i zawsze zachowania psa
        wynikało z błędów człowieka - najczęściej pies był karany po jego złapaniu.
        Oczywiście następnym razem obawa przed karą skutecznie odstraszała psa od
        przyjścia do nogi i znów był karany. Czym dalej tym gorzej.
        Przykro mi, ze na forum miłośników psów, padają uwagi o nieszkodliwości obroży
        elektrycznej (na tej zasadzie działa pastuch. Oczywiście są przypadki,kiedy
        dopuszczalne jest jej użycie (pies bardzo agresywny, rzuca się na inne
        zwierzęta,bądź ludzi, albo istnieje duża możliwość otrucia psa - aby nie brał
        pokarmu od obcych lub nie podejmował porzuconego.
        Ale stosowanie takiej formy przymusu wobec psa, który jedynie chce się wybiegać
        jest po prostu idiotyzmem.
        Ta uwage wezme sobie do serca.
      • wypasiona_foczka bajkal200 - to jest pierwsza, rozsądna wypowiedź 30.12.07, 13:16
        Pierwsza rozsądna i mądra. Jestem zszokowana że ludzie wypowiadający się na forum "psy rasowe" czyli w domniemaniu mający na ten temat jakąś wiedzę mogą doradzac takie głupoty. Jestem zszokowana wypowiedzią pana, który pisze, że dobermany to psy, które lubią walczyc (walczyc???? lubią???) i żeby kupic mu innego psa (w domyśle: do gryzienia?) bo inaczej może się rzucic na ludzi. Tragedia! Człowieku, skąd ta wiedza? Jak ja kupowałam swojego pierwszego dobermana ludzie pokroju tego pana odradzali mi argumentując faktem że dobermany "czują krew i wtedy się rzucają na ludzi" i że jak np. będę miała miesiączkę to pies mnie może zagryźc bo "poczuje krew" (BEZ KOMENTARZA!). Wiem, że to tylko takie, "mądrości ludowe" ale ile szkody robią tym pięknym psom...
        To oczywiste, że Pani psa rozsadza energia. Doberman to rasa użytkowa, nie do zmordowania, spacerek czy wypuszczenie do ogrodu nie wystarczą. Wiem, że najłatwiej jest oskarżac - nie chcę tego robic ale sprawiliscie sobie psa, dla którego nie macie czasu a który tego czasu strasznie potrzebuje. W wielu przypadkach czytam o właścicielach dobermanów czy husky, którzy są załamani bo ich psy ciągną się na smyczym nie sluchają, nie reagują na komendy. Wystarczyłoby przed zakupem szczeniaka zadac sobie trud poczytania o tej rasie, porozmawiania z hodowcą bo niektóre zwierzaki "z natury" tak mają i trzeba je dobrze poprowadzic w szczenięctwie by problemów uniknąc (np. husky uwielbiają "ciągnąc się" na smyczy bo mają intuicyjnie zakodowane ciągnięcie sań, ładunku, przewodzenie innym psom itp). Cóż w Pani przypadku mleko wylało się i można juz tylko zapobiegac skutkom a nie przyczynom.
        Świetnym pomysłem jest ten z rowerem - ja tak ze swoim dobermanem robiłam. Brałam go na długą smycz, jechałam na jakieś puste, polne drogi, wybiegał się przez 2 godziny i był aniołem a nie psem. On sie musi zmęczyc, wtedy na pewno przyjdzie na komendę (trzeba go wtedy nagrodzic i wygłaskac). Pies po takiej przebierzce siedzi sobie cichutko w domu i ani mu w głowie niszczenie czegokolwiek (to objaw nudzenia się i nadmiaru energii). Jak ucieka, zgodnie z radą bajkal2000, nie gonic, a odwrócic się i isc w druga stronę. Często bawiłam się ze swoim Igorem w "chowanego": puszczałam go ze smyczy na jakiejś odludnej łace (mieszkałam na wsi więc w okolicy były takie miejsca), odwracałam jego uwage i chowałam się np. w krzaki a on mnie szukał węchem. Jaką miał radośc gdy znalazł! dosłownie szalał ze szczęścia! Dobermany to bardzo inteligentne psy, niewiele trzeba zachodu by wciągnąc je w zabawę, która pozwoli im rozładowac energię. Dobrze sprawdzi się rzucanie piłki, patyka, w lecie ganianie za lejącą sie pod ciśnieniem wodą ze szlaucha.
        Zgadzam się z tezą, że użycie obroży elektronicznej moze u psa spowodowac wzrost agresji spowodowanej frustracją. Przeciez jego energia nie ulotni się po założeniu obroży, nie będzie jej mógł wyładowac biegając, bedzie narastac aż wybuchnie. Proszę zrozumiec, że Pani doberman nie jest "złośliwy", nie robi niomu "na przekór" swoim zachowaniam on sie zwyczajnie nudzi. Jakie ma rozrywki w tym ogrodzie? kopanie dołków? jest tam wypuszczony, zostawiony sam sobie a to bardzo, bardzo rodzinna rasa. Ma się bawic w tym ogrodzie sam ze sobą? On musi byc w centrum uwagi, czynnie uczestniczyc w zyciu rodziny, nie może przebywac sam.
        Proszę nie robic błedu i nie kupowac pastucha. Z łagodnego psa, którego Pani ma przez pogłębianie frustracji i nierozładowanej energii łatwo zrobic agresywnego szaleńca. Jemu naprawdę wystarczy tylko wiecej uwagi i ruchu. Prosze spróbowac przez tydzień lub dwa zanim zdecyduje się Pani na ostatecznośc. Zwierzę o nie zabawka na baterie, którą można wyłączyc.
    • sherman-doberman Re: doberman 03.11.06, 00:28
      Zacznę od tego, że mam dobermana, niekastrowanego. Duży ogród. Siatka i 3 metrowe tuje.
      Ogrodzenie elektroniczne Safe pet, z obrożą. Ustawioną tak- aby pies nie mógł się zbliżyć do
      ogrodzenia bliżej niż na pół metra. Od 3,5 roku.
      Zasada działania. Kiedy pies się zbliża do ogrodzenia. najpierw jst brzęczyk, parę kroków dalej
      kopnięcie, którego siłę można ustawić. Teoretycznie okrutne. Praktycznie jest to sprawa jednorazowa.
      Pies jest inteligentny. Raz się zbliżył i nigdy więcej. wystarczy brzęczyk. Jak mu piłka wpadnie w tuje, to
      przybiega do nas i prosi, żebu mu wyjąć. Obrożę utrzymujemy na wypadek otwartej bramy. I gdyby
      komuś przyszło na myśl kusić psa przez płot smakołykiem. Były przypadki otruć.
      Długie spacery, gry i zabawy, konieczność. Porzucajcie mu przynajmiej piłeczkę do aportu w tm
      ogrodzie. I za każde przyniesienie wynagrodzić malutkim kawałkiem parówki lub sera żółtego.
      Każde podejście na zawłowanie, tak samo. Psy są oportunistami. Szybko pojmie. Nigdy nie krzyczeć i
      nie straszyć.
      Wycieczki rowerowe w szybkim tempie - wykluczone. Taki duży pies nie może
      biegać intensywnie dłużej niż 20 minut. Cocker spaniel jest dużo bardziej wytrzymały od niego. Dużo
      ruchu tak. Szaleńcza bieganina nie.
      Niestety konieczny jest czas lub drugi pies- suka- o towarzystwa.
      Dobermany to psy grupowe. Nie mogą być same, bo się psychicznie wichrują.
      On się nie tylko nudzi. On szuka towarzystwa. Jak nie ma człowieka, niech będzie drugi pies.
      Zabawki też nie pomogą, bo pies w samotności może tylko spać. Bawić się nie będzie, chyba że
      zdemoluje mieszkanie, jako protest przeciwko samotności.
      I koniecznie podstawowy trening. Podstawowy! Nie przez trenera. Przez właściciela.
      Trening jest procesem nauczania nie tylko psa ale i właściciela. Przy takim psie - nieodzowny.
      Dobermany to wspaniałe psy, ale wymagają troskliwej opieki.
      • stefanya Re: doberman 03.11.06, 14:14
        Dzieki Ci za ta odpowiedz!!!! Dziekuje za wszystkie normalne pomocne odpowiedzi
        na tym forum. Nie lubie jak mnie ktos atakuje jak poprzedniczka ,ktora zjadła
        siedem rozumów i pewnie nawet w życiu dobermana nie widziala ;). To prawda ze
        on sie nudzi masz racje, i nawet zastanawialismy sie zeby kupic drugiego psa
        tylko nie wiemy jaki bylby odpowiedni dla dobka? Mielismy raz dobka i jamnika
        ale to bylo zle rozwiazanie:) Tamten dobek byl bardzo ułozony usłuchany a tak
        samo postepowalismy jak z tym. Widac poprostu ze kazdy pies jest inny.
        Poprzedniczka napisała ze ta obroza moze spowodowac ze pies bedzie agresywny i
        tego sie przestraszylam pomyslalam ze moze lepiej go wykastrowac ale to tez
        jakos tak dziwnie. Pomyslalam od razu ze zaden facet napewno by tego nie
        chcial... Mozesz mi cos wiecej napisac o tej obrozy?? Tzn czy od razu sie twoj
        pies do tego przyzwyczaił? czy nie reagował jakos dziwnie? Gdzie umiesciliscie
        ten przewód? Na siatce? Czy wkopaliscie w ziemie? Zawsze to działa? Pozdrawiam!
        • sherman-doberman Re: doberman 03.11.06, 19:28
          Z psem nie było żadnego kłopotu, ale miał wtedy dopiero pół roku.
          I zasadniczo ten płot sobie sprawiliśmy z powodu kotów, które nam uciekały z ogrodu i były
          rozjeżdżane przez samochody. Pies przywykł od razu, koty natomiast do dziś codziennie szukają
          miejsca, gdzie by tu dać drapaka.
          System kupuje się z nadajnikiem, który mamy w garażu, gdzie jest wtyczka do normalnego prądu.
          W pudełku jest też jakieś 150 m drutu, dla nas za mało, bo ogród 3.5tys metrów kw. Dokupiliśmy.
          Oraz obroża z odbiornikiem. W systemie amerykańskim Pet safe jest gwarancja na całe życie, więc i
          nadajnik i obrożę już dwa razy wymienialiśmy- raz burza zniszczyła, a raz pies poharatał o kamienie.
          . za darmo. Nie wiem, jak to funkcjonuje w Polsce. i czy ten system tam jest, czy też systemy np.
          francuskie czy inne. Zasada działania taka sama.
          Ponieważ drut jest cienki, mój mąż dokupił cienkie rurki z plastiku i częściowo węże, w jakich
          umieszcza się instalacje elektryczne w domu, aby chronić drut przed uszkodzeniami. Wszystko razem
          położył na ziemi wzdłuż płotu, po zewnętrznej stronie żywopłotu, czyli między siatką a żywopłotem.
          W miejscach szczególnie narażonych na zużycie, zakopał na parę centymetrów. Przed bramą wjazdową
          i bramką na piechotę zakopał trochę głębiej. Oba końce drutu spotykają się vis a vis garażu. Gdy się
          spotkają trzeba je poprowadzić w stronę garażu, czy gdzie umieścicie nadajnik, splatając je ze sobą,
          aby pies nie dostał kopniaka prądem biegając po tym terenie, i podłączacie do nadajnika.
          Nie pamietam, ale wydaje mi się, że intensywność kopniaków elektrycznych ustawia się teraz na
          nadajniku.
          Dawniej była dodatkowa możliwość na odbiorniku. ale teraz zmienili model. Przed najniższym
          stopniem jest brzęczyk. Na nadajniku ustawia się też odległość, na jaką pies może zliżbyć się do drutu
          nie doznając żadnego dyskomfortu. od 10 cm do metra.
          Jeżeli kupicie drugiego psa, drugą obrożę trzeba kupić oddzielnie, a są one wściekle drogie.
          Jeżeli chodzi o drugiego psa, to chyba musicie zdecydować się na sukę, bo dorosły doberman może
          zaakceptować szczenia, ale jak szczeniak dorośnie mogą się zacząć walki o dominacje. Chyba dobry
          byłby pies, który kondycyjnie i rozmiarami nie odbiega zanadto od dobermana. Choć mój za
          serecznego przyjaciela do zabawy ma właśnie cockera spaniela. kastrowanego i bardzo pewnego siebie.
          To cocker jest przewodnikiem stada. Ale zna go od dziecka, bo razem chodzili do psiej szkoły.
          Czy zdążyliście się zorientować, czy wasz doberman jest psem dominującym?
        • sherman-doberman Re: doberman 03.11.06, 19:37
          Dodam jeszcze, że mój doberman jest w ogóle bardzo łagodnym psem, w dodatku nieco bojaźliwym.
          Ale właśnie to powoduje, że inne psy go wyzywają w szranki, a on nie da sobie dmuchać w kaszę
          toteż czasami bywają kłopoty i na widok innych psów na ogół biorę go na smycz.
          Spacery codziennie od 2 do 4 km. Ale mieszkam na spokojnej prowincji i mogę psa spuścić ze smyczy,
          jak tylko wyjdę za teren zabudowany.
          • stefanya Re: doberman 03.11.06, 22:53
            Dzieki za szczegółowy opis tego urzadzenia. Wywnioskowałam ze nie mieszkacie w
            Polsce. U nas chyba nie ma urzadzenia Safe Pet tylko to drugie znalazłam tzn
            inna forumowiczka dala mi adres. Ale to jest to samo tez jest drut ktory trzeba
            rozprowadzic i obroza dla psa. Chyba jednak z tym spróbujemy moze sie uda. Nasz
            dobek jest tez bardzo lagodny az za lagodny taki troche ciapek tzn dobrze bo
            sie nie rzuca ale tak naprawde to przeciez czlowiek nie wie jakby sie zachował
            w niebezpiecznej sytuacji tzn czy nie byl by agresywny. Jest bojazliwy ale to
            nic i tak go bardzo kocham :) Z zadnym psem sie nie gryzie. Wszystkie psy w
            okolicy to jego kumple:) strasznie przyjazny. Czy jest dominujacy? chyba raczej
            nie. Jest upary jak cholera :) Niestety podczas spacerów nie moge go spuszczac
            ze smyczy bo zaraz ucieka i nie przychodzi na zawolanie. I to jest wlasnie ten
            problem bo chcialabym zeby sobie pobiegal nie uciekajac, wiec jakby byl ten
            pastuch w ogrodzie to po ogrodzie biegalby do woli.Dzieki:)
            • sherman-doberman Re: doberman 04.11.06, 20:34
              Dodam jeszcze, że w pakunku z systemem było video, które pokazywało jak podłączyć i jak to działa.
              Spróbuj koniecznie potresować trochą pieska, aby wracał na zawołanie.
              Możesz przecież skontaktować się z jakąś psią szkołą i porosić o jedną lekcję. Niech obejrzą psa i
              pokażą technikę nauczania takich prostych rzczy jak siad, leż, do nogi. marsz u nogi i powrót do pana.
              Nie metodą wrzskó, ale raczej metodą nagród. jest taka amerykańska metoda klikera. Sama na niej
              tresowałam mojego dobcia. W Polsce jest dobrze znana.
              Życzę sukcesów.
        • bajkal2000 Re: doberman 05.11.06, 15:58
          Przepraszam, że próbę pomocy odebrałaś jako atak na Siebie. Co do tego, że na
          oczy nie widziałam dobermama, to muszę cię rozczarować. Pracowałam już z
          kilkoma, trzema indywidualnie, dwa w szkoleniu PTI, jeden w PO I i II. W
          szkoleniu grupowym przewinęło się z 6 lub 8. Na szczęście obecnie nie ma mody
          na te psy. Piszę na szczęście, gdyż pies ten potrzebuje silnej ręki i
          konsekwencji w postępowaniu. Jest to rasa idealna do szkolenia, stąd moja
          niewiara, że nie mozna go nauczyć przychodzenia na zawołanie. Jedynym minusem
          rasy, są problemy ze zmianą złych nawyków. Wynika to z jedej strony z
          niezwykłej inteligencji tych psów, z drugiej z tego co ty nazywasz "uporem".
          Stąd moja niewiara, że przy pomocy obroży elektrycznej uda ci się zlikwidować
          ucieczki. Oczywiście, gdybyś jak sherman-doberman zastosowała to u młodego
          psa, który nienabyłby jeszcze nawyku ucieczek, 9 do 10 że udałoby się.
          Przedstawiłaś jednak określony stan faktyczny,pies ucieka nawet jak jesteście w
          domu, te "wędrówki" stały się już jego rytuałem, stąd stawiam 9 do 10 że sposób
          z obrożą elektryczną skończy się niepowodzeniem. Kiedy bowiem pies choć raz
          przebije się przez zaporę (mimo bólu), będzie to powtarzał. Przed pierwszym
          zastosowaniem tego wynalazku na szkoleniu, sprawdziałam go na sobie i ból choć
          bardzo nieprzyjemny jest do wytrzymania.
          Dlaczego jestem przeciw obrozy elektrycznej? W przypadku psów o silnej
          dominacji i odporności na ból używanie jej nie ma większego wpływu na psychikę
          (stąd czasem używamy jej w szkoleniu - choć jak pisałam wcześniej tylko w dwóch
          przypadkach: silnej agresji względem innych psów lub ludzi oraz w przypadku,
          gdy właściciel zgłasza, że poprzednie jego psy zostały otrute. W ten sposób
          często ratujemy zwierzę przed uśpieniem, gdyż dla właścicieli jest to ostatnia
          deska ratunku, bądź przed śmiercią przez otrucie).
          Coraz częściej jednak trafiają do nas ludzie z psami, tresowanymi, bo ciężko to
          nazwać układaniem, przy pomocy obroży elektrycznej przez domorosłych trenerów.
          Z jednej strony zwierzęta te są niezwykle zestresowane, bojaźliwe, z drugiej
          często kumulują w sobie jakby agresję, która potrafi nagle wybuchnąć.
          Zwyczajnie, nagle teoretycznie bez żadnego powodu nagle reagują agresją (mój
          kolega mówi, że zachowują się jak szczur zagnany w kąt pokoju, który nie widzi
          żadnej drogi ucieczki). Nie jestem behawiorystą tylko praktykiem, więc trudno
          mi zanalizować, co w danym momencie jest przyczyną takich ataków, ale uważam,
          że przy psach wrażliwych psychicznie , zastosowanie obroży tego typu ma więcej
          minusów niż plusów.
          Co do wypowiedzi shermana-dobermana, że taki duży pies jak doberman nie może
          biegać intensywnie dłużej niż 20 minut. Tak się sklada, że dobermany stanowią,
          np: we Francji czołówkę w takich sportach, jak: canicross czy canirando (a
          udział w zawodach biorą nawet molosowate (wszystko zależy od odpowiedniego
          treningu, zdziwiłbyś się zresztą ile km pokonuje nasz doberman-uciekinier).
          Najlepsze jest to, ze psy takie żyją dłużej, zachowując przy tym do późnej
          starości sprawność, niż psy "poduszkowce" wychodzące na spokojne spacery.
          W Polsce jest trochę problemu z informacjami na ten temat, ale ponieważ
          mieszkasz za granicą, to poszukaj informacji o Francuskiej Federacji Canirando.
          Na pewno się zdziwisz, że dobermany wykorzystywane są nawet w skijoringu i
          pulkach !!!
          Wracając do stefanya kończę i życzę powodzenia, gdyż obawiam się, że twój pies
          mógł polubić te wędrówki także z pewnej prozaicznej przyczyny. Mieszkasz blisko
          lasu i podejrzewam, że niestety zasmakował w kłusownictwie. Jeśli więc szybko,
          nie zastosujesz jakiś środków, może skończyć w sidłach lub odstrzelony przez
          jakiegoś myśliwego. Pomyśl także, ze po jego wizytach u okolicznych psów (suk),
          mogą pozostać szczeniaki, a nie muszę chyba dodawać, że niestety na wsiach z
          reguły miotów się nie usypia, a załatwa całą sprawę samodzielnie i niezbyt
          humanitarnie.
          • stefanya Re: doberman 05.11.06, 16:46
            Ok. Przepraszam ze tak zareagowałam, wiadomym przeciez jest ze widzialas
            dobermana. Jestem nerwowa i pewnie zle tez odebralam Twoja porzednia wypowiedz.
            Nad obroza sie jeszcze zastanawiamy, mysle nad roznymi sposobami. Tylko prosze
            nie strasz mnie ze mi go odstrzela i ze wpadnie w sidła i takie tam. To mi sie
            nie podoba. Pozdrawiam.
            • stefanya Re: doberman 05.11.06, 19:37
              Mam jeszcze jedno pytanie. Jak jest z ta kastracja? Czy jezeli go wykastruje to
              nie bedzie uciekal? Czy po kastracji pies nie zrobi sie nijaki tzn jakis taki
              smutny, osowiały? Czy nie bedzie cierpiał? Czy przed kastracja dopuscic go moze
              do suki i dopiero pozniej go wykastrowac?
              • sherman-doberman Re: doberman 06.11.06, 00:02
                No więc mieszkam we Francji i wiem, że dobermany startują tu, jak i w innych krajach, w konkursach
                agility i innych, jest nawet doberman ratownik,
                który dostał Krzyż Legii Honorowej za zasługi w ratowaniu ludzi.
                Ale to nie oznacza, że te psy są ćwiczone godzinami do upadku. Trening kondycyjny jest stopniowy.
                Hodowca, u którego psa kupiłam, podkreślał, że w szczenięctwie psu nie wolno chodzić po schodach,
                stawać na tylnych łapach i skakać, bo to szkodzi na placy i łapy - podobnie jest z dogami.
                Tymczasem wszelki trening zawodowy zaczyna się od dzieciństwa. Zapewne stopniując trudności i
                czas.
                Długie spacery, które funduję mojemu dobkowi, to nie chodzenie przy nodze, tylko wolne bieganie,
                gdzie chce, ale w polu widzenia. Radosne galopowanie na wyścigi z przyjacielem cockerem. Gonienie
                piłki, zdarza się i zając, bo mieszkamy na terenie myśliwskim. Zdarzyło się spotkanie z jeleniami i
                grupą dzików.W upały wychdzi się o 6 rano i koło północy, bo pies nie znosi słońca. Czekoladowy
                jeszcze bardziej niż czarny. Nasz hodowca hodował oba kolory i wspominał o tym, że czekoladowe są
                bardziej wrażliwe na słońce i mogą się odbarwić. W ciepły cień po godzinie spaceru dobcio ciężko
                dyszy, musi się napić i najchętniej kładzie się pod jakimś drzewem.
                Dlatego zmuszanie takiego psa do biegania za samochodem czy rowerem byłoby morderstwem.
                W lato stulecia, całkiem niedawno, psy u nas padały jak muchy, po ludzie zostawiali je w ogrodzie na
                cały dzień, a tutejsze małe ogrody z reguły są gołe i niezadrzewione. Mój na szczęście jest pełen
                drzew. Dlatego, po czteroletnim pożyciu z dobermanem, doszłam do wniosku, je nie należy go
                fizycznie nadużywać.
                I czytałam w piśmie doberman clubu fr. wiele nekrologów wspaniałych dobermanów, które dożyły
                najwyżej 4 lat. Pies najwyraźniej delikatny.
                jeżeli chodzi o trening obrożą elektryczną, to sprawa dyskusyjna. Obroża treningowa działa na
                podobnej zasadzie, jak ta od płotu, ale trzeba jej umiejętnie używać.
                Stosowaliśmy ją też, przez trzy miesiące, kiedy pies nabrał brzydkego nawyku skakania na spotykanych
                ludzi z nadmiaru radości życia i sympatii. Przypuszczalnie dzięki temu, że znał system płotu, pojął
                sprawę od razu i w zasadzie wystarczał brzęczyk, aby uzyskać właściwe zachowanie.
                Z okruciestwo uważam obroże elekroniczne przeciw szczekaniu. Bo kupiłam psa stróżującego właśnie
                po to, aby pilnował terenu i szczekaniem odstraszał niepożądanych gości. A mądry pies nie szczeka
                bez powodu i nikt jeszcze się na jego szczekanie nie uskarżał.
                Jeżeli chodzi o kastrację, to wydaje mi się, że lepiej przeprowadzić na psie, który nigdy jeszcze
                nie był doprowadzony do suki. Nie wie, co traci. I na pewno lepiej na młodym. Ale nie jestem
                weterynarzem ani psim specjalistą, a chyba najlepiej poinformuje Cię w tym względzie ROZSĄDNY
                weterynarz.Masz przyjaciel cocker został wykastrowany w wieku 1 roku, bo miał trudny charakter
                i sprawiał kłopoty wychowawcze. Po kastracji znacznie złagodniał. A Twój pies, jak twierdzisz, jest
                łagodny. Pies wykastrowany przestanie, być może, biegać za sukami z cieczką, ale czy zahamuje to
                jego przyzwyczajenie ucieczek? Nie mam pojęcia.Nawet o te suki nie jestem pewna, bo w psiej szkole,
                jak pojawiła się suka w okolicach cieczki, wszystkie psy oszałaly. Cocker również.
                Jak widzisz, same wątpliwości. Nie będzie cierpiał i nie bdzie osowiały. To jedno, co wiem o
                kastrowanych psach.
              • sherman-doberman Re: doberman 06.11.06, 20:00
                stephanya.
                jakoś spać nie mogę przez Twojego czekoladowego dobermana. I te ucieczki.
                Bo, faktem jest, że mamy elektroniczny płot, dla ochrony psa i kotów.
                Ale nasz dobcio nigdy nie przejawiał najmniejszej chęci ucieczki. Po prostu jest do mnie przyklejony.
                Do ogrodu wychodzi sam na 5 minut, aby się załatwić. Nawet jak mąż wychodzi do ogrodu, pies
                zostaje w domu, jeżeli ja siedzę. Kiedy wychodzę ja, wychodzi i on. Jak mąż jedzie do pracy, pies się
                nie przejmuje. Jak ja wychodzę pieszo, a mąż jest w domu, pies płacze.Jak wyjeżdżam samochodem,
                wali się na moje łóżko ( co jest zabronione i w naszej obecności nigdy tego nie robi), nigdy na męża i
                śpi, dopóki nie wrócę.Na spacerze, jeżeli wybiegnie naprzód a ja się schowam za drzewo, za chwilę
                wraca galopem z obłędem w oczach i szuka mnie.
                Mam powoli wrażenie, że odmawiając Waszemu psu choćby minimum uwagi, zaniedbaliście
                utworzenia więzi między wami a psem., co się czyni już w wieku szczenięcym. A dobermany
                przywiązują się bardzo silnie. Podobno są to często tzw. psy jednego właściciela.Chyba musicie to
                nadrobić, bo inaczej pies zawsze będzie próbował się oddalić.
                Czy macie możliwość sprawdzenia, gdzie on bywa? Może zawiązał jakąś przyjaźń?
                Wcale nie musi odwalać klometrów po lesie, choć może. Nasi sąsiedzi mająt dokładnie ten sam
                problem, co Wy. Dorosły syn kupił dobcia szczeniaka, wychował, a potem znalazł pracę w mieście i
                wyprowadził się, zostawiając psa rodzicom, pracującym. Przyjedża raz na kiedyś wyprowadzać psa na
                spacer. A on biedny siedzi w małym ogrodzie, leży apatycznie lub szczeka jak szatan. Czasem
                wygrzebuje się i ucieka. Ale nigdy daleko, choć w pobliżu pola- łąki i lasy pełne zwierzyny i myśliwych.
                Najczęściej pęta się po drodze, przy której mieszka i odwiedza firmę stolarską, gdzie pracują ludzie
                na świeżym powietrzu. Niestety ślepnie powoli i już parę razy o mało nie został przejechany.Na
                szczęście wieś jest niewielka i przynajmniej najbliżsi sąsiedzi znają go osobiście i nikt mu krzywdy nie
                zrobi. Nawet go przechowają, jak go złapią, do przyjścia właścicieli.
                Zastanówcie się dobrze, czy nie dałoby się zmienić czegoś w Waszym trybie życia na korzyść psa
                i więcej z nim konktaktu, bo z czasem nawet na płot i wychowanie może być za późno.
                A szkoda tak pięknego psa.
    • pola776 Re: doberman 06.11.06, 14:22
      stefanya
      dobermany takie są, miałam suczkę dobermana - istny wulkan, zwykły spacer
      odpadał, codzienne spacery po klikanaście km, sukę puszczałam na polach, ganiała
      wszystko: od bażantów po zające,
      najczęściej mój spacer to było jej bieganie gdzieś daleko, a ja stałam lub
      spacerowałam sama przez 1-1,5h suka jak już nie miała siły biegać wracała,
      dobermany to świetne psy, trudne w szkoleniu ale jak już coś opanują (a robią to
      w mig) są świetnymi psami towarzyszącymi,
      to pies który potrzebuje dużo uwagi, kilku godzin szkolenia i ruchu dziennie,
      ale po kliku latach trochę poważnieje :) moja suka uspokoiła się jak miała 6 lat


      duża dawka biegania i zabawy powinna trochę zmęczyć twojego psa, połącz
      szkolenie z zabawą,
      podstawa to przychodzenie psa na zawołanie ale zacznij od wołania go jak jest na
      smyczy, potem zastosuj linkę i na koniec jak biega luzem, jak przyjdzie na
      zawołanie nagradzaj go, bedzie dobrze
      trzymaj się
      • stefanya Re: doberman 06.11.06, 22:14
        Dziewczyny dziekuje wam za troske o mnie a moze raczej o mojego dobcia. Wiec
        tak, nie mamy zaniedban jesli chodzi o wiezi z nim. On jest straszny milusinski
        i wlasciwie lasi sie do kazdego a w szczegolnosci wlasnie do mnie. Przychodzi
        do mnie kladzie mi glowe na kolanach , ciagle kaze sie glaskac i przytulac tez,
        mnie nie odstepuje na krok. A ja bron Boze nie odganiam go, uwielbiam psy
        szczegolnie te wlasne czyli jego. Nazywam go misiem pluszowym bo pachnie jak
        mis pluszowy :) chyba wiecie o co chodzi:) moja mordoklejka kochana. Ale jest
        tez cwaniak tzn. np wychodze z nim do ogrodu czy gdziekolwiek i na smyczy
        zachowuje sie przeslicznie, podrzuca patyczek to tu to tam , polasi sie do
        mnie, niby nie ma checi do ucieczki, udaje ze jest grzeczny. Po czym jak juz
        przekonana ze nie ucieknie bo sie ze mna bawi i jest grzeczny, spuszczam go ze
        smyczy, ludzie w sekundzie go nie ma!!!!Albo przeskok przez siatke albo
        przeslizg weza pod bramka. Gdzie chodzi?? Wiec dzisiaj sasiedzi mnie
        powiadomili ze bywa doslownie wszedzie tzn tam gdzie sa psy, jest u wszystkich
        sasiadow, blizszych i dalszych , przechodzi nawet przez ruchliwa droge i leci
        gdzies przez laki do kolesi. Sasiedzi powiedzieli tez ze widzieli jak dzieci
        sie go baly i zaczely uciekac przed nim :) a on zaczal je gonic z radosci ( nie
        szczekal) bo chcial sie z nimi bawic a one myslaly ze chce je zjesc. No mowie
        wam z jednej strony tragedia a z drugiej cyrk. Bede probowala go szkolic sama,
        dalej nie podjelam decyzji w zwiazku z obroza elektryczna czy tez kastracja.
        • sherman-doberman Re: doberman 07.11.06, 17:33
          Może pomoże Ci lektura, jeżeli znajdziej na to czas, chęć i odpowiednią książkę.
          Jeżeli możesz, to sprawdź czy znajdziesz gdzie. książkę Jan Fennell. wersja niem.Mit Hunden sprechen,
          wersja ang.The Dog Listener.Learnin the Language of Your Best Friend.
          Nie wiem, czy jest po polsku. Zawiera mnóstwo praktycznych rad na każdą sytuację. Rodz. 12. jest o
          psach, które bez smyczy uciekają.
          • mikolcia Re: doberman 07.11.06, 20:26
            Bardzo Ci wspolczuje, choc ze zdziwieniem czytalam powyzsze posty. Mamy
            dobermanke, 7-letnia, chodzi jak zegareczek. Mieszkamy w bloku, wyprowadzamy na
            spacery i spuszczamy ze smyczy, przybiega na kazde zawolanie, jest niesamowicie
            madra i karna. Mamy ja ok. 4 miesiecy, okres adaptacyjny przeszla wzorowo.
            Tylko zauwazylismy jedna ceche, najpewniej charakterystyczna dla tej rasy -
            pies jest b.ciekaw otoczenia, i kocha poznawac, uczyc sie. Na poczatku bardzo
            sie bala ulicznych halasow, warkotu ciezarowek, itd., ale glosno protestowala,
            gdy szlismy bez niej. Przepada za jazda samochodem, biega od szyby do szyby, by
            tylko wszystko zobaczyc. Moze Twoj pies powinien poznawac nowe trasy? Bieganie,
            skakanie przez murki, to kolejna pasja dobermanki. Kiedys 4
            godziny "ciagalismy" ja po lesie, zachecajac do szybkiego biegania, zbiegania z
            gorek, troche sie zmeczyla, w miedzyczasie popijala wode, wieczorem szybko
            zasnela, a nazajutrz znow byla gotowa do nastepnych wyzwan. Samiec napewno jest
            bardziej dynamiczny. Przypuszczalnie moze potrzebowac systematycznego wysilku,
            jasno udzielanych pochwal i kar (gdy nasza cos nazbroi, lekcewazymy ja i
            niezauwazamy, spacer ma b. krotki tylko na smyczy. Po kilku godzinach
            niezauwazania pies by wszystko zrobil, by odzyskac swoj dobry wizerunek.
            • stefanya Re: doberman 07.11.06, 23:20
              Jak tak czytam to wszystko to dochodze do wniosku ze to w nas lezy wina ze taki
              nie usłuchany. No nic bede probowac jeszcze go wyszkolic, choc troche, a jesli
              sie juz nie uda to trudno i tak go kochamy i nikomu przeciez nie oddamy za
              zadne skarby. Pozdrawiam:)
              Ps: postaram sie znalezc te ksiazki , z jezykiem nie ma problemu, znam obydwa.
    • magic_woman Re: doberman 13.04.07, 03:53
      kurcze no.... a że tak zapytam do cię natchneło na dobermana....
      roumiem -pisało że pies stróżujący? aha spoko
      tylko jedna sprawa do wyjaśnienia....chyba istotna
      dobermany to świetna stróżująca rasa - ale w towarzystwie człowieka (jak to
      inaczej ująć? ) hm... to nie jest ty "owczarkowaty" ktory zagania swoje stadko
      (czy pilnuje ogródka) - to jest pies przede wszystkim DO PRACY
      dobermany mają niespożytą energię..jest to "dynamiczna rasa", potrzebująca
      kontaktu z człowiekiem, pracy z człowiekiem...buda, kojec? to pomyłka... ; (
      wiem jaką te psy mają pasję do pracy...twój psiak się cholernie nudzi, doberman
      pozostawiony sam sobie - może stać się niebezpieczny
      ludzie ..załamka.... a potem widzimy w wiadomościach - kolejny przypadek
      pogryzienia...i kto jest winny??
      CZŁOWIEKU POMYŚL CHWILĘ..
      • piesfafik Re: doberman 17.12.07, 20:25
        Nie mam co prawda dobermana tylko goldena, ale jest wykastrowany i
        zadna krzywda mu sie nie dzieje. Moj maz przezyl kastracje psa
        bardziej niz pies. Poza tym ze wykastrowany pies jest lagodniejszy i
        nie intersuje sie sukami, kastracja chroni przed rakiem prostaty u
        doroslych psow.
        Moj pies jak byl mlodszy to czasem wyskakiwal z domu i latal jak
        wariat przez pol godziny/godzine po okolicy. Zawsze jak wracal to
        dostawal jesc i teraz wie ze powrot do domu=cos pysznego do
        zjedzenia. Moge go teraz rano wypusic na siusu (nie mam ogrodzenia)
        i zaraz pedzi do domu do miski
        Poza tym psy(zwlaszcza inteligentne jak dobermany) potrzebuje
        stymulacji nie tylko fizycznej ale i umyslowej. Im wiecej go
        bedziesz uczyc tym bedzie szczesliwszy.
    • janeks29 Re: doberman 01.02.16, 10:08
      stary wątek ale odkopie. Moge potwierdzic tylko to co napisał sherman-doberman. Sami kupiliśmy takie niewidzialne ogrodzenie i sprawdza się znakomicie. z tego co widzimy piesek nauczył się szybko aby nie zblizac się do ogrodzenia i teraz nie ma już problemu. taki model dla duzego psa www.obroza-elektryczna.pl/elektroniczne-ogrodzenia/petsafe-dla-duzych-psow
      • elis4bett Re: doberman 16.03.16, 11:01
        także jestem zainteresowana ogrodzeniem. Jeśli mam pytanie jesli bo widzę, że już dłużej używasz urządzenie czy Twój pies za każdym razem gdy podchodzi do ogrodzenia otrzymuje impuls ?
        Pozdrawiam
        • janeks29 Re: doberman 01.03.17, 10:35
          Totalnie zapomniałem o tym wątku bo mój problem dzięki ogrodzeniu już nie istnieje. Moja wersja przed sygnałem impulsowym wysyła jeszcze dźwięk. Można chyba ustawić też sam dźwięk z tego co czytałem w instrukcji, ale tej opcji nie próbowałem. Z tego co pamiętam opcji było dużo, orietnowałem się w kilku miejscach www.easypet.eu/ i www.obroza-elektryczna.pl Mnie osobiście przekonali i dobrze doradzili na stronie obroza-elektryczna.pl towar mieli tez od reki.
          Pzdr
    • urania77 Re: doberman 11.05.16, 09:07
      Aportowanie, długie spacery połączone z nauką żeby na zawołanie przychodził (ćwicz najpierw na krótkiej smyczy, wołaj psa który jest na smyczy, aby podszedł do ciebie, jak podejdzie daj smakołyk, pogłaskaj, pochwal, jak nie podejdzie, delikatnie przysuwaj smycz do siebie aż pies bedzie obok ciebie, wtedy pochwal, daj smakołyk, jak to opanuje to zamień krótką smycz na dłuższą, potem może być linka, jak będzie przychodził bez problemu, spróbuj bez smyczy i linki)
      Ćwicz aportowanie, możesz też zabrać go na spacer przy rowerze, oczywiście z umiarem.
      Dobermany są bardzo inteligentne, ale niestety ogromnie żywiołowe (prawie jak husky) ale jak zapewnisz mu bieganie, trochę ćwiczeń, to będzie oki :) pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka