Kot i Pies

05.12.06, 10:23
Witam!
Przepraszam, jesli dubluję jakiś temat, ale szukałam i podobnej sytuacji nie
znalazłam (odwrotne są częstsze).
Mam psa (dorosły), chciałabym mieć kotka. Ale pojawia się problem. Nie boję
się, że mój pies zrobi mu krzywdę, bo nie jest agresywny wobec kotów, ale nie
ma też anielskiej cierpliwości. Czy małe koty sa jak psy? Tzn. czy będzie go
zaczepiał, drapał, skakał po nim, etc? Czy jednak kotki są bardziej stonowane
i maluch nie będzie go zaczepiał, jeśli zauważy, że pies akurat nie chce się
bawić?
Drugim problemem jest to, czy nagle w pewnym wieku im się nie odwidzi i zaczną
ze sobą walczyć? Czy kot walczył by o dominację w domu nad psem, czy to raczej
kotki są dominantkami?
I najważniejsze pytanie: Jak jest z zostawianiem kotka samego?
O ile na długie wyjazdy mogę go oddawać mojej mamie, o tyle na krótsze jest
kłopot, bo ona mieszka daleko i nie będę jeździć w sumie 400km, żeby zostawić
kicię na 3 dni. Psa zawsze zostawiamy u mamy mojego narzeczonego, ale nie
chcemy jej dokładać kłopotu, zwł. że od niedawna jego rodzice mają kanarka, co
zupełnie przekreśla kotka. Nie mamy zaufanych sąsiadów ani znajomych, którzy
mogliby codziennie go odwiedzać. Jak rozwiązać ten problem?
Czy przy wyjeździe np. weekendowym (piątek wieczór-niedziela wieczór) można
zostawić kotkowi więcej jedzenia (mięsko w miseczce+sucha karma na później),
czy on po prostu zje wszystko na raz? I najważniejsze: czy nie będzie mu
smutno samemu?? W końcu to prawie 3 dni bez nikogo. Nie wyjeżdżamy za często,
ale nie chcemy też się ograniczać ze wzg. na zwierzątko.

Bardzo proszę o odpowiedź, do pierwszej części pytania najlepiej ludzi,
którzy mają podobną sytuację - starszy pies i "nowy" kotek w domu.
    • kirke18 Re: Kot i Pies 05.12.06, 11:07
      witam popatrz na to
      video.interia.pl/obejrzyj,film,32796,sortuj,r,st,24H,pozycja,26,Pies_i_Kotek%3A%29S%C5%82odki_film%3A%29
      a co do zostawiania kotka, to ja czasem tez wyjeżdzam na weekendy, kota zostaje
      w domu sama, ale jeśli to są trzy dni to może ktoś zajrzałby (może z sąsiadów)
      zmienił wodę, zapodał karmę. Wyjazdy nie są wskazane przy maluchu ( będzie się
      nudził i broił)ale taki jak mój (roczny) zostaje bez szkód. Pozdrawiam.
    • sol_bianca Re: Kot i Pies 05.12.06, 12:32
      > Czy małe koty sa jak psy? Tzn. czy będzie go
      > zaczepiał, drapał, skakał po nim, etc?

      male koty nie sa jak psy :) sa gorsze :))))
      tak, zapewne bedzie go zaczepial itp.
      nie, nie sadze zeby zwracal uwage na to, czy pies akurat ma ochote ;)
      ale mysle ze pies sobie poradzi - nie musi przeciez robic kotu krzywdy,
      warkniecie czy pokazanie zebow jest ogolnie zrozumiala forma zwrocenia uwagi :)
      moja suka wychowywala kociaka w ten sposob, ze kiedy kot za bardzo szalal -
      nawet jak nie zaczepial psa, ale np. biegal jak opetany - otrzymywal
      szturchniecie lapa tak ze "jechal" kilka metrow po podlodze i ladowal pod stolem
      - nie bylo to niebezpieczne ani nawet bolesne, a odnosilo skutek

      > Drugim problemem jest to, czy nagle w pewnym wieku im się nie odwidzi i zaczną
      > ze sobą walczyć? Czy kot walczył by o dominację w domu nad psem, czy to raczej
      > kotki są dominantkami?

      moga zaczac troche walczyc, ale jesli do tego czasu zdaza sie zaprzyjaznic, to
      raczej nie bedzie "powazna" walka. tzn. nie niebezpieczna.
      kot prawdopodobnie bedzie probowal dominowac, ale trudno powiedziec, jak ustali
      sie hierarchia (chociaz stawialabym na zwyciestwo kota...).
      u mnie wygladalo to tak: na pierwszym miejscu suka, ktora wychowala kociaka,
      potem kot, a na koncu nowy pies ktory pojawil sie kiedy kot byl juz dorosly.
      przy czym walki o wladze praktycznie nie bylo, mlodemu wszystko wolno (np.
      skakac kotu na plecy), jest traktowany jak dziecko, kot uczy go polowac na myszy
      (z marnym skutkiem), pies wyjmuje kotu jedzenie z pyska (!) - ale z drugiej
      strony jesli kot czegos chce (np. lezec na psiej poduszce) to po prostu to
      bierze i pies nie ma nic do gadania.

      > I najważniejsze pytanie: Jak jest z zostawianiem kotka samego?

      na 3 dni moim zdaniem da rade. czy bedzie mu smutno? pewnie ze bedzie, ale zdaje
      sie, ze nie macie wyjscia? trzy dni to jeszcze nie tragedia, da sobie rade.
Pełna wersja