johana19
12.01.07, 10:27
Nasz 3,5 letni American Staffordshire Terrier notorycznie zadziera sobie
pazury. zazwyczaj jest to jeden i ten sam przedni długi pazur. Wówczas przez
2-3 dni utyka bo zdarty i złamany pazur mu pewnie dokucza, potem daje już
sobie np. normalnie wycierać łapy po spacerze. Gdy coś chce (np. do jedzenia
coś wyżebrać) to potrafi być tak namolny, że zupełnie zapomina o kontuzji.
Puszczony na ogrodzie też biega. Czasami zdarzy się też tak, że pazur rozdwoi
mu się tak, że wierzchnia część robi się czarna i odstaje od spodniej.
Oczywiście jest też rana, jak przy zerwanym paznokciu (ostatnio tak sobie
zrobił). Zdarza mu się to stosunkowo często (np. jak długo kopie albo
intensywnie biega. No i właśnie... Co wówczas robić? Czekać aż sobie to sam
wyliże? Czy może mogę mu jakoś pomóc? Czy konieczna jest wizyta u weterynarza?
Asia mama LENY (27-01-2005)
Pierwszy rok życia
A Lenka ma już...