Dodaj do ulubionych

Po kastracji...

16.01.07, 20:09
..wróciliśmy do domu i nie wiem co dalej.Jeszcze w lecznicu kocurek zrobił
pod siebie siku i był cały mokry.Czuję się bezradna,bo nie wiem jak mu
pomóc.Mam kilka pytań,czy kołnierz jest konieczny i czy rzeczywiście kocur
nie może lizać rany (pokrywa ją teraz srebrny opatrunek)? Czy mogę go wykąpać
(zmoczył się i bardzo czuć),czy on sam się wyczyści? Podobno zaaplikowano mu
zastrzyk przeciwbólowy i antybiotyk o trzydniowym działaniu,czy jutro podać
mu coś na ból i czy po trzech dniach muszę powtórzyć dawkę antybiotyku jak
powiedziano mi w lecznicy? Jestem bardzo niezadowolna z wyboru lecznicy stąd
tyle pytań,więcej na pewno tam nie pójdę. Pozdrawiam..
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Po kastracji... 16.01.07, 20:27
      Kota nie myj - to normalne, że po narkozie puściły mu zwieracze, jednak kąpielą
      możesz jeszcze pogorszyć jego stan - może się przeziębić (i tak na pewno ma
      gorączkę po narkozie), może się zachłystnąć wodą lub też może mu się nalać woda
      do uszu. Jak tylko kotek dojdzie do siebie, to na pewno sam się umyje (będziesz
      przynajmniej wiedzieć, że wraca do normy :) )
      Kocury mają zazwyczaj szew wewnątrzskórny, więc nie powinien sobie rozlizać
      szwu, ale jeśli kot za bardzo się interesuje raną to dla pewności możesz mu na
      noc założyć kołnierz. Zapobiegnie on również zbytniej ruchliwości kota, co kilka
      dni po zabiegu jest wskazane.
      Jeśli nie masz zaufania do lecznicy, w której byłaś - zapytaj w innej o te
      leki. Mojej kotce musiałam podawać antybiotyk jeszcze przez ok 7 dni (dokładnie
      nie pamiętam) po zabiegu - dostałam leki od weterynarza.
      Dziś zapewnij mu zaciemnione ciche miejsce i dostęp do wody oraz bliskość
      kuwetki (gdyby chciał skorzystać), uważaj na niego jeśli będzie chciał chodzić i
      skakać po narkozie - może sobie krzywdę zrobić. Jeśli będzie chciał jeść możesz
      mu dać coś lekkostrawnego i miękkiego, jednak większość kotów zaraz po zabiegu
      nie ma apetytu.
      Kastracja kocura nie jest aż tak poważnym zabiegiem i znoszą to one o wiele
      lepiej niż ich właściciele, więc głowa do góry, będzie ok :)
      • po.prostu.ona Re: Po kastracji... 16.01.07, 21:32
        Mój kocurek po kastracji też się posiusiał, to niestety normalne, jak dojdzie
        do siebie, wyczyści futerko i po przykrym odorku nie będzie śladu. Teraz zostaw
        go w spokoju. Osusz, co najwyżej i zadbaj by miał ciepło. Moja kociczka po
        sterylizacji była bardzo wychłodzona, musiałam ją w domu dogrzewać, butlami z
        gorącą wodą owiniętymi w ręcznik.
        Kocurek nie miał klosza, niespecjalnie interesował się miejscem operacji. Ale
        koty mają różne temperamenty i gdyby Twój chciał się intensywnie tam wylizywać,
        to jednak powinno mu się to uniemożliwić.
        Antybiotyk jest konieczny, o infekcję nietrudno, a późniejsze leczenie
        paprzącej się rany trwa długo, jest kosztowne, a co najważniejsze - naraża
        zwierzę na niepotrzebne dodatkowe cierpienie!
        • raszynstraszyn Re: Po kastracji... 17.01.07, 08:06
          moje kocisko o kastracji siedziało pod wanną, oczywiście że siusiał pod siebie-rozlożyłam więc reczniki w
          całej łazience. Zadnych kołnierzy, daj mu po prostu spokój tylko obserwuj czy wszystko wraca do normy.
    • recaro Dzięki bardzo za rady.. 17.01.07, 11:55
      Mały dzisiaj już szaleje,wszystko jest w porządku.. Jednak to prawda,że
      właściciel gorzej znosi zabieg niż sam zainteresowany ;)Jeszcze raz dziękuję..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka