egradska
01.12.08, 19:57
Witam, od czwartku mamy w domu młodego (rok i 4 m-ce) ONka, ktorego poprzedni
wlascicele postanowili uśmiercić, jako ze nie dawali sobie z nim rady. Problem
z pieskiem jest taki, że pragnąc zwrocic na siebie uwagę - łapie za ubranie,
za kończyny i pogryza. Najwidoczniej nigdy nie mial zabawek, bo nie wiedział,
co z nimi zrobić, dla niego ewidentnie zabawą jest takie zachowanie -
pogryzanie, poszczekiwanie. Problem jest taki, że nie umiem przekierowac jego
uwagi na zabawki, ani uspokoic inaczej, niz zakladajc kaganiec na jakis czas.
Jutro idziemy do szkoleniowca, zeby nam podpowiedział, jak postepować. U weta
juz byliśmy - i tu moje pytanie: czy wnetrostwo może miec zwiazek z tym, ze
psiak jest bardziej nieobliczalny (nasz lekarz twierdzi - że tak). Dodam
jeszcze, ze na podstawie tych kilku dni obserwacji wiem dokladnie, kiedy
nastapi atak - pies zaczyna dyszec jak po spacerze z bieganiem, zaczyna od
pogryzania np koca czy poduszki, podnieca się (wystaje mu jego "męska
końcowka"), po czym łapie koregos z nas, nie pozwala sie zignorowac, nie
reaguje na komendy - i coraz bardziej sie nakreca. Dodam jeszcze, że nie mam
kontaktu z poprzednimi wlascicelami, piesek jest z interwencji , no i -
wykastrowany od jakiegos miesiaca.