Dodaj do ulubionych

problem z nakręcajacym sie ONkiem- wnetrem

01.12.08, 19:57
Witam, od czwartku mamy w domu młodego (rok i 4 m-ce) ONka, ktorego poprzedni
wlascicele postanowili uśmiercić, jako ze nie dawali sobie z nim rady. Problem
z pieskiem jest taki, że pragnąc zwrocic na siebie uwagę - łapie za ubranie,
za kończyny i pogryza. Najwidoczniej nigdy nie mial zabawek, bo nie wiedział,
co z nimi zrobić, dla niego ewidentnie zabawą jest takie zachowanie -
pogryzanie, poszczekiwanie. Problem jest taki, że nie umiem przekierowac jego
uwagi na zabawki, ani uspokoic inaczej, niz zakladajc kaganiec na jakis czas.
Jutro idziemy do szkoleniowca, zeby nam podpowiedział, jak postepować. U weta
juz byliśmy - i tu moje pytanie: czy wnetrostwo może miec zwiazek z tym, ze
psiak jest bardziej nieobliczalny (nasz lekarz twierdzi - że tak). Dodam
jeszcze, ze na podstawie tych kilku dni obserwacji wiem dokladnie, kiedy
nastapi atak - pies zaczyna dyszec jak po spacerze z bieganiem, zaczyna od
pogryzania np koca czy poduszki, podnieca się (wystaje mu jego "męska
końcowka"), po czym łapie koregos z nas, nie pozwala sie zignorowac, nie
reaguje na komendy - i coraz bardziej sie nakreca. Dodam jeszcze, że nie mam
kontaktu z poprzednimi wlascicelami, piesek jest z interwencji , no i -
wykastrowany od jakiegos miesiaca.
Obserwuj wątek
    • kynologia Re: problem z nakręcajacym sie ONkiem- wnetrem 03.12.08, 21:35
      Z treserami trzeba uważać, bo mogą narobić więcej szkody niż pozytku (niewielu
      posiada stosowne wykształcenie). Z jakiego jest Pani regionu ? Może pomogę
      znaleźć fachowca.
      Zapraszam również na całkowicie bezpłatne konsultacje u zoopsychologów w
      Europejskim Studium Psychologii Zwierząt w najbliższą sobotę 6 grudnia w
      Międzyborowie (50km od Warszawy). Konieczne wcześniejsze zapisy. tel.0606925782
      • lellapolella Re: problem z nakręcajacym sie ONkiem- wnetrem 04.12.08, 16:07
        Przez dziesięć lat mieliśmy niewątpliwą przyjemność z ONkiem-wnętrem, przez całe
        swoje(za krótkie:( życie był niebywale spokojnym psem, rozkochał w sobie nawet
        moją teściową, która, generalnie, za zwierzętami nie przepada. Natomiast teraz
        mamy ONka, całkowicie stuprocentowego samca, który po przyjęciu go do rodziny,
        miał bardzo podobne zachowanie do tego, które opisujesz. Też się nakręcał, gryzł
        i tarmosił wszystkich nieprzytomnie. Ukułam sobie teorię, że to dlatego, że
        wychował się bardziej z ojcem niż z ludźmi i po pół roku pracy stwierdzam, że
        jest coraz lepiej. Dał się przesterować na zabawki,chociaż i tak woli, gdy
        szarpie się je wraz z nim, nie nęka domowników. Dużo spacerów, fizycznego
        zmęczenia psa, dużo nowych doznań(jazda samochodem, nowe miejsca)i przede
        wszystkim konsekwentnie te same komendy ze strony wszystkich domowników.Twój
        pies jest starszy, może być trudniej ale życzę powodzenia.Wnętrostwo nie wydaje
        mi się najistotniejsze w tej sytuacji, raczej brak wcześniejszej socjalizacji.
      • tenshii Re: problem z nakręcajacym sie ONkiem- wnetrem 04.12.08, 17:31
        kynologia napisała:

        > Z treserami trzeba uważać, bo mogą narobić więcej szkody niż pozytku (niewielu
        > posiada stosowne wykształcenie).

        Z tym się zgadzam w 100% i przestrzegam również.
        My poszliśmy z Daisy do prestiżowej szkoły bo chcieliśmy żeby była psem asystującym.
        Za gryzienie w palce, w wieku 10 tygodni, została złapana za kark, wywrócona i siła trzymana przy ziemi. Poskutkowało to tylko tym, że zamiast przestać gryżć po palcach pies zaczał gryźć ale na serio. Długo trwało zanim znów przywróciliśmy równowagę w jej zachowaniu.

        Zawsze zapytaj jakie metody stosuje dany behawiorysta i powiedz, że nie życzysz sobie tych opartych na przemocy i przymusie.

        Pozdrawiam
        • egradska Re: problem z nakręcajacym sie ONkiem- wnetrem 05.12.08, 11:56
          Dziękuję bardzo za odpowiedzi:) Nauczylismy się już panować nad nim, spotkanie
          ze szkoleniowcem pomoglo w uczeniu koncentracji na nas (klikier, pozytywne
          szkolenie), pies z miejsca polubił p. Jacka, który stwierdził, że ma silnie
          rozwinięty instynkt łowiecki i jest stworzony do pracy. Niestety, na tym koniec
          pozytywnych wiesci:( Od 3 dni Max próbuje rzucac sie na ludzi i to zupelnie
          spokojnych, gdzies na 2 stronie ulicy:( Oczywiscie - ma kaganiec, smycz, linke
          trenerska, ale musimy go mocno trzymac i uspokajać:( Jestem załamana
          • lellapolella Re: problem z nakręcajacym sie ONkiem- wnetrem 05.12.08, 13:44
            Spróbuj odwracać jego uwagę, kiedy czujesz, że zaraz dojdzie do krytycznej
            sytuacji, np.widzisz, że po drugiej stronie kroczy ktoś, kto na pewno się
            Maksowi nie spodoba. Nigdy nie pracowałam z klikierem, ale noszę zawsze w
            kieszeni smakołyki i podtykam psu zanim zrobi awanturę. Tym sposobem on
            koncentruje się na mnie i mijamy potencjalnych "wrogów" spokojnie. Mój rzadko
            nastawia się źle do ludzi ale inne psy, zwłaszcza duże, wzbudzają u niego spore
            emocje.Doszliśmy do tego, że gdy mijamy takiego osobnika, Z.patrzy na mnie,
            jakby mówił "daj mi szybko to pyszne lekarstwo na uspokojenie, to będzie OK". I
            jest:))Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka