Dodaj do ulubionych

Co potrafi zrobic KOT

    • maar2 Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 17:08
      moj pierwszy kocur uwielbial gry planszowe i dyskretne przesuwanie
      graczom pionkow;-). uwielbial tez wyzywac sie na papierze
      toaletowym - czasami jak mial dosc siedzenia samemu w domu darl
      papier przez caly dzien w lazience na malutkie kawaleczki, a
      wychodzac przymykal za soba drzwi, tak ze jak sie wchodzilo do
      lazienki podmuch wzbijal strzepki i w mieszkaniu robilo sie
      biaaaaalo...bardzo pieknie,no i niestety lubil tez lapac golebie w
      locie, a ze mieszkalismy na 4 pietrze, a kot chyba nie mial tez
      dobrej akomodacji, to ciagle spadal latajac za tymi golebiami i byly
      wielkie poszukiwania na podworku..no i za ktoryms razem neistety
      spadl w krzaki i skonczyly sie te happeningi. A obecny kot jest
      strasznym pieszczochem, swietnie gra w tenisa - stojac na parapecie
      odbija lapa papierowe kulki. ma swoje krzeslo przy stole i
      przekierowuje lapa moja reke z widelcem z jedzeniem do swojego
      pyszczka, i ma swoje ulubione polki w szafie, gdzie miedzy ciuchami
      odreagowuje zawsze stres po podrozach autem..i gada tez fajnie;-), i
      gniewnie fuczy jak sie rusza nogami, na ktorych sie usadowil. i jest
      kochany, bo budzi zawsze rano po jedzenie moja mame, a nie mnie, ha
      ha
      • glizda.1 Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 17:39
        Nasz Forest potrafi:
        -demolowac choinke skaczac po niej (Forest wazy okolo 5 kilo a choinka jest
        sztuczna)
        -ciagnac za kwiaty w wazonie tak dlugo az wazon spadnie, wtedy kot salwuje sie
        ucieczka
        -pic wode tylko z kranu (ewentualnie z brudnych garnkow) a nastepnie ta wode
        lapa lapac...skad to tu tak leci...
        -lapac z regalu smyczek grajacej na skrzypcach panci....
        -nieumyslnie uzyc hi hatu i uciekac gdzie pieprz rosnie (najczesciej w nocy....)
        -probowac grac na perkusji (takze w nocy....)
        -domagac sie od Pancia trzymania go na rekach w celu dotarcia do much pod sufitem
        -siedziec na kaloryferze przy drzwiach, miauczec i szarpac pek kluczy, w celu
        wypuszczenia go na dwor
        -uciekac przez cale mieszkanie z watrobianka w zebach
        -niekontrolowane loty z dachu
        -zrzucac wszystko ze stolu
        -siadac na klawiaturze, ksiazce lub gazecie w momencie korzystania z niej
        -chowanie sie we wszystkich kartonach i nie odzywac sie kiedy sie go wola itd
        itd itd....
    • megima Co potrafi KOT 24.03.09, 17:33
      -otworzyć szufladę i wyżreć witaminki kocie
      -otworzyć szufladę pod kuchenką, wyjąć foremke do ciasta i siedzieć w niej
      -aportować
      - nieustannie rozmawiać
      - uwielbiać wszelkie papierowe torby i pudełka, w których można się schować
      - nudzić sie i trącać łapą wszystko co napotka
      - otworzyc każde drzwi
      - uwielbiać i dostawać szału z rozkoszy na punkcie wody z oliwek kalamata
      - udeptywać po kociemu każdy koc, sweter, ręcznik i klatke piersiową śpiącego w
      najmniej odpowiednim momencie
    • b.morka Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 17:36
      a potem je znaleźć i udawać, że to nie jego sprawka :)
      • drage Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 18:33
        Oprócz kilku rzeczy wymienionych powyżej potrafi:
        spać na drzwiach,
        skakać z 4 piętra,
        wspinać się po stalowej framudze drzwi,
        używać papieru toaletowego ( często znajdywany jest w kuwecie),
        warczeć,
        nie dać dotknąć się weterynarzowi i pomóc mu samookaleczyc się ( a ten chciał
        tylko zrobić mu zastrzyk)
        boksować,
        złapać każdego owada który do nas zawita,
        wie co to znaczy atakiren :-)

    • joanna_can W wieku 20 lat (!) 24.03.09, 19:09
      Skakac, biegac, jeczec w nocy, kiedy go nikt nie chce glaskac.

      Potrafi jednak tez - podejsc do miski z woda, przysiasc, zapomniec
      po co przyszedl i zasnac. Budzi sie dopiero w momencie kiedy mordke
      na dobre zanurzy w wodzie.
      • jankaf a moja kocica 24.03.09, 19:40
        prócz oczywiście wielu wyżej wymienionych uwielbia tarzać się po podłodze umytej
        domestosem (wogóle lubi ten zapach), wyjada mi pastę do zębów i popija listerine
        :) jak rzuję gumę miętową robi sie agresywana, atakuje mnie, tak że muszę jej
        dać i ją zjada oczywiście (ciekawe kiedy zacznie robić balony heheh :) )
        • bene_gesserit Re: a moja kocica 25.03.09, 16:37
          jankaf napisała:

          > prócz oczywiście wielu wyżej wymienionych uwielbia tarzać się po
          podłodze umyte
          > j
          > domestosem (wogóle lubi ten zapach),

          Och.
          Moj sp Maniuszek tez to uwielbial.
          Kot o manierach arystokraty tracil wszelki umiar i godnosc, kiedy
          wyczul, ze podloga w kuchni wlasnie jest mopowana (dolewamy do wody
          Domestosu zawsze) Przyciskal wtedy milosnie policzek do terakoty i
          przejezdzal na pyszczku przez cala kuchnie w te i z powrotem tak
          dlugo, dopoki nie bylo sucho, mruczac wnieboglosy. Balismy sie, ze
          cos mu ten roztwor Domestosa zrobi, ale najwyrazniej milosc
          wszystko zwycieza.
      • rexela Re: W wieku 20 lat (!) 28.01.10, 12:32
        A ja mam kota SPORTOWCA :)
        Uwielbia biegać na bieżni:), a klawiaturę omija szerokim łukiem:)
        (jak był tyciutki to stanął na niej i hukła straszna muzyka:), do
        dziś to pamięta:)))
    • agatita82 A mój kocur ma taką przypadłość, że 24.03.09, 19:52
      zawsze po naszym seksie doprasza się o swoją część. Ledwo skończymy a
      on już lezie do mnie. Łasi się, mruczy, ociera, przygryza, liże i
      wywala do góry brzuchem. I tak jest co dziennie:)

      Oba koty mają jeszcze wiele różnych zdolności, ale zdaje się
      większość z nich została już wymieniona w innych przykładach.

      Kot znajomych natomiast - po tym jak jego Pańcia narzekała, że jaki
      to on głupiutki i ciaptuś, nawet polować nie umie... kazał się
      wypuścić z domu i po chwili wrócił ze sroką. I to był jeden jedyny
      raz kiedy ów futrzak zapolował :)
    • posn-ania Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 19:54
      Moje kotki nie lubią głośnych dżwięków. Ale czasami w domu
      podniesie się głos i wtedy ten mniejszy wskakuje na kolana i
      daje buzi zimnym noskiem dając do zrozumienia ,że czas
      zamknąć "gębę". O !
      • karple Re: Co potrafi zrobic KOT 26.03.09, 14:07
        Kot potrafi z pełnym wdziękiem pogryźć telefon swojej Pańci po czym
        wskoczyc na kolana i rozkosznie mruczeć...... nawet nie mam serca
        nakrzyczeć na taką pieszczoszkę! Więc zjedzenie telefonu zostało
        darowane :)
    • gabi.gg Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 20:11
      - mój kot potrafi odebrać telefon jak nas nie ma w domu, tak że
      znajomi mają potem pretensje, że odbieramy telefon i się nie
      odzywamy,
      - potrafi wspinać się po ubraniach w szafie i zjeżdżać potem w dół
      rozcinająć podszewkę w marynarkach i płaszczach na paseczki,
      - potrafił też nauczyć pańcia chować buty do szafki (mnie się to nie
      udawało) - siada okrakiem na pozostawionych w przedpokoju butach i
      drapie.
      • ja_aska Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 21:32
        moje koty trzy potrafia mnie odstresowac. wracam z nerwica i mam
        swoja osobista terapie.
        • ciagle_czytam Koty warioty 24.03.09, 22:25
          Moje dwa wielgachne samce to najmądrzejsze bestie pod słońcem. Starszy działa w
          zastępstwie dzwonka do drzwi. Dosyć często zdarza się, że w gwarze codziennych
          czynności umyka fakt dobijania się kogoś do drzwi. On natychmiast pojawia się
          przy mnie i z alarmującym miaukiem, wyjątkowo zgrabnie, jak na swoje 8 kilo
          biegnie w kierunku drzwi informując że ktoś znajduje się po drugiej stronie.
          Zdarza się że zajęta czymś opędzam się od niego, ale wariot nie ustaje...dopóki
          się nie wkurzę i nie pójdę za nim.
          Młodszy to nie lada spryciarz. Pewnego dnia, wybierałam się do ubikacji w
          wiadomym celu...otwieram uchylone nieco drzwi i zamieram...Kocur siedzi sobie na
          sedesie, ogonek postawiony na sztorc, a spod ogonka strumień leci i ginie w
          muszli...kiedy skończył, miauknął jakimś rzewnym głosem w moim kierunku,
          zgrabnie zeskoczył i polazł sobie a ja tak zostałam nie mogąc się otrząsnąć z
          niemałego szoku. Sprytna bestia nauczyła się jak korzystać z ubikacji bo po
          wielu przeprowadzkach kuweta stanęła w wc.No i miał wiele okazji do podglądania
          ludzisk. W ten sposób wyjaśniła się też tajemnica niespuszczanej wody w
          toalecie... Dosyć często zdarza się, że otwieram drzwi wc, a tu spod moich nóg
          wybiega kot, siada na sedesie i robi swoje a ja muszę czekać aż skończy......
          • macarthur w kwestii formalnej 24.03.09, 23:53
            temat wątku jest co potrafi kot i warto pisać na temat,jeśli chodzi
            o zdrowie kotów i sprawy moralizatorskie jest wiele innych wątków
            choćby tutaj
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
            • ideefiks w kwestii jeszcze bardziej formalnej 25.03.09, 10:11
              macarthur napisał:

              > temat wątku jest co potrafi kot i warto pisać na temat,jeśli chodzi
              > o zdrowie kotów i sprawy moralizatorskie jest wiele innych wątków
              > choćby tutaj

              Albo odpowiedziałeś na innego posta niż zamierzałeś albo masz problemy z
              czytaniem ze zrozumieniem. :)
              • baasaab a mo kot 25.03.09, 12:26
                a mój potrafi
                - ku niezadowoleniu męża, całe opakowanie papieru toaletowego zamienić w konfetti;
                - wdrapywać się na karnisze po zasłonach przy okazji zrywając i jedne i drugie,
                - włazić do łazienki jak biorę prysznic i bacznie obserwować proces mycia się
                przez pół godziny,
                - zlizywać wodę z moich mokrych po kąpieli nóg
                - otworzyć drzwi do sypialni w najbardziej dla mnie i dla męża intymnym momencie
                i gapić się na nas z dezaprobatą,
                - głośnym miaukiem anonsować swoją chęć wyjścia na dwór za potrzebą i jeszcze
                głośniejszym chęć wejścia do domu,
                - znosić do domu żaby, ważki i inne gąsienice oraz bawić się nimi w jadalni aż
                wyzioną ducha,
                - pisać na klawiaturze komputera i namiętnie ścigać poruszający się po ekranie
                kursor,
                - podpijać herbatki, zupki i inne płyny z naszych kubków i szklanek i udawać,że
                miska z mlekiem i wodą nie istnieje,
                - swoim drapaniem zniszczyć kosz na bieliznę i porwać na strzępy wykładzinę
                - rozpoznać warkot naszego samochodu i wybiegać na powitanie,
                - ni stąd ni zowąd dostawać głupawki, latać po całym domu bez opamiętania siejąc
                spustoszenie,
                - i jeszcze wiele innych...
            • orchidea04 Re: w kwestii formalnej 25.03.09, 23:13
              Zajebioza ;-)
              Ja mam w domu 3 koty - jedna kotke i jej dwa male, teraz juz 8-
              miesieczne. Mieszkam w domu jednorodzinnym wiec koty od malego były
              uczone, ze za potrzeba maja wyjsc na dwor. Siadaja po prostu przed
              drzwiami i glosno miaucza. Nigdy mi sie nie zdarzylo by ktorykolwiek
              kot narobil cokolwiek w domu. Jak te male sie urodzily byla kuweta -
              gdy skonczly 4 miesiace kuweta zniknela.
              Koty za kazdym razem witaja wracajacych do domu domownikow. Siadaja
              na oknie albo na polpietrze i maucza kiedy ktos wchodzi do domu. Z
              kolei wola wyjsc gdy przychodzi ktos obcy.
              Jeden z tych malych kotow nie lubi miesa z puszki - woli sucha
              karme. Torba z ta sucha karma stoi obok ich miseczki. Jesli w
              miseczce karmy nie ma, a kotek jest glodny potrafi wsadzic lapke do
              torby i karme wyjadac ;-)
              Kotka kiedy jest glodna po prostu kladzie sie przed lodowka i
              miauuuuczy ;-)
              Czesto ktorys z kotow rano budzi mnie mruczeniem - siada obok mojej
              glowy i mruczy. Na tyle glosno, ze sie budze ;-)
              Kotka jakis czas temu nauczyla sie otwierac deske klozetowa i
              wchodzic do kibelka by napic sie wody - kiedy nie miala mleka w
              swojej miseczce po prostu to robila :D
              Niewiedziec czemu kot lubi polozyc sie na srodku podlogi, dywanu,
              pokoju - zawsze na srodku, zawsze tam gdzie ktos przechodzi. Lezy
              sobie i czeka az go ktos poglaska. Gorzej jak lezy w lazience, w
              ktorej jest ciemno i ktos go moze nie zauwazyc - tak wlasnie moja
              mama weszla w kota. Kot zamiauczal, a potem polozyl sie na srodku
              przedpokoju. I kolejny raz mama w niego weszla ;-).
              Koty lubia pochwalic sie swoja zdobycza w postaci upolowanego ptaka
              czy myszy - wszystkie 3 lubia przyniesc mysz na taras z ktorego
              doskonale widac kuchnie i chca wejsc do domu. Kiedy w koncu
              zrozumieja, ze za nic sie ich nie wpusci z tym zwierzatkiem
              konsumuja je w spokoju - albo sie nim bawia. Nie raz juz znalazlam
              po prostu zagryziona mysz na tarasie ;-).
    • ursa_pl Re: Co potrafi zrobic KOT 24.03.09, 23:54
      a moj kot lubi sie bawic w straszenie :) Czasem czekam az podejdzie blisko i
      robie "Bu!" i on wtedy wyskakuje w powietrze na prostych lapach. A czasami
      biegnie schowac sie za drzwiami w kierunku ktorych sie idzie i robic nam "Bu!"
      jak przechodzimy. Trzeba oczywiscie udawac ze sie kota nie widzialo, bo jak sie
      przechodzi ostroznie patrzac w jego strone to miauczy z pretensja :)
      A, i slyszeliscie kiedys o kocie ktory sie odbija od scian rykoszetem? Nasz z
      miejsca wyskakuje do gory, odbija sie od framugi drzwi, odpycha, skacze na
      przeciwlegla sciane, bdąg! i dopiero laduje. Mam slady kocich lap i pazurow na
      scianach do wysokosci metra.
      • ursa_pl Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 00:02
        a, i jeszcze jedno: potrafi zwachac kawe w kubku jeszcze przed zaparzeniem i
        przybiega domagac sie mleka :) doszedlszy do slusznego wniosku ze kawa bez mleka
        w przyrodzie nie wystepuje, w kazdym razie w naszym swiecie. Jak robie herbate,
        to sie bestia nie pofatyguje :)
    • piotrek.szm Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 00:07
      Moja kotka nr 1 potrafiła zjeść srebrną lametę z choinki po czym częściowo
      wydaliła zadkiem pokazując, że ma dwa ogony - czarny futrzasty właściwy oraz
      srebrny gładki dorabiany. Skończyło się na chwycie pod pachę głową w tył i
      wyciągnięcie reszty "ogona". Kotka nr 2 wypadła z czwartego piętra nic sobie nie
      robiąc, obiegła blok dookoła trafiła do właściwej klatki oraz do właściwego
      mieszkania tyle, że zgadzał się tylko pion. Władowała się sąsiadowi z parteru
      który ma psa. Schowała się pod szafą. Sąsiad zdziwiony przeprowadził eksmisję.
      Dokładnie cztery razy wywalał mojego sierściucha który twierdził, że to właściwe
      mieszkanie. Po czwartym wylocie zrezygnowana dała dyla do piwnicy (ciągle
      trzymając się rozkładu mieszkań schowała się w piwnicy dokładnie pod naszym
      mieszkaniem) Dopiero stamtąd za pomocą myszki i saszetki Whiskasa udało się ją
      namówić do powrotu do domu.
      • samotnadusza Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 08:55
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=48926922&a=48926922
        tu macie kilka setek postów na ten temat
    • krakuska60 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 00:16
      Dobra i śmieszna lektura o Waszych pupilach:) Pora na mojego cudnego
      rudaska....Aportował - teraz mu się nie chce , długo wita się z nami - po
      powrocie z pracy - szczególnie przy ściąganiu butów :):) Zdarza mu się
      podsiusiać buty - upodobał sobie glany córki...aż sztywne są sznurówki :):)
      ciągle je zmienia.Teraz przestał, pytałam nawet weta czy coś mu może dolegać,
      zbadał i odpowiedział , że nie - raczej to z tęsknoty hm.....Lepiej niech tak
      jej tak nie wyraża:) Wypija WSZYSTKO co tylko znajduje się w kubkach - kawa,
      herbata z cytryną - pozostawioną przez kogoś z domowników,woda wyłącznie z kranu
      pita na kancie umywalki - trzeba mu ją odkręcać :):) Otwieranie WSZYSTKICH
      dolnych szafek i o zgrozo wyciąganie i układanie "ścieżkowe" pod same drzwi:
      majtek, rajstop, i co tam znajdzie.Jest przekochany ale jak komuś spadnie ręka
      podczas snu i sobie "zwisa" - ma przekichane .... A już układanie się na biurku
      przy klawiaturze to jest warte zdjęcia!!!! Jest niezadowolony, bo jak był stary
      monitor to wskakiwał na niego a teraz jest LCD - oglądał go z każdej strony i
      nie może pojąć dlaczego tam się nie da ulokować:) Niech nie próbuje!!! Nie
      żebrze o jedzenie bo je tylko i wyłącznie suche swoje karmy!!! Podsuwam mu
      nieraz coś dobrego ale on nie chce.Cała masa kuleczek, piłeczek, myszek -
      zniknęła ? Nie ! Schował - znaleziono przy okazji malowania :):) Uwielbia oliwki
      pokrojone w plasterki - najlepiej czarne.Pozdrawiam miłośników mrukadełek:):)
      • trocka21 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 07:46
        1. Rozkopać wszystkie możliwe istniejące kwiatki w domu, doszczętnie pozbywając ich ziemi
        2. Zwalać łapką o 4 w nocy kosmetyki z pułeczki w łazience (po kolei, w równm tempie)
        3. Włazić najwyżej jak się da (jakby mogła wlazłaby na klosz od żyrandola)
        4. Bawić się frędzlami od firanek (wydłubuje pojedyncze nitki i posuwa nimi łapką o parapet, wydają wtedy charahterystyczny dźwięk)
        5. Włazi na blat kuchenny a potem udaje, że tam nie była (biała sierść przyklejona do palników kuchennych lub w kanapce jest niezbitym dowodem)
        6. Wyciaga koszyczek z nićmi (głęboko schowany zresztą) i owija nimi dosłownie wszystko. Ostatnio kanapa była nimi obkręcona o 180stopni
        7. Obgryza końcówki listków kwiatków
        8. Rano śpi w umywalce więc myjemy się w wannie
        9. Sika na wycieraczkę
        10. Gubi wszystkie myszki, piłeczki (ostatnio zza szafki wyciągnęłam kilkanaście sztuk róznych pazłotek, chrupków, patyczków i innych)
        11. Budzi nas w nocy (wstajemy do niej min. 3 razy)

        Jedynym plusem jest że mruczy i wyjada insekty:)
        A tak serio to niewiem czy jeszcze ją chcemy:(
      • mbmm Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 07:54
        Sisi gdy słyszy mnie wracającą do domu wskakuje na stół, z niego na regał stojący koło drzwi i wita mnie w pozycji zwisającej oczekując albo głasków albo pozwolenia na obwąchanie mnie. Nusia na dźwięk gmerania w zamku kładzie się przy samych drzwiach robiąc baranka. Sisi po obwąchaniu w stanie zwisającym biegnie do przedpokoju, wskakuje na szafkę i czeka na dalsze witanie. Po czym oczekuje, że szybko wyjmę to, co mi niezbędne z torebki i oddam jej torbę jako legowisko.

        Nusia przynosi mi pod nogi piłkę. Gdy nie zauważę i nie rzucę - gryzie. Nie mogę mieć w domu żadnych kwiatów - wkładała do doniczki obydwie łapki i całkiem przypadkiem wyciągając je wyciągała ziemię.

        Głodna Gusia wspina się po spodniach. A gdy zacznie się weekend i piję poranną kawę przybiega do mnie wskakuje na kolana, mości się wygodnie i czeka na głaski lub czesanie.

        Wszystkie trzy podróżują z nami. Sisi spokojnie leży w koszyku, Nusia podobnie, a Gusia przy hamowaniu lub wjechaniu w mocno oświetlony teren zaczyna kwękać nerwowo. Znacznie udoskonaliłam umiejętność płynnej jazdy, bo czegoż się nie robi dla ukochanego kota;)

        Pijają wodę z kranu, wyjadają nam z talerzy, Nusia śpi z nami na kołdrze. Sisi ugniata nas w środku nocy. Nusia uwielbia wspinać się po mnie i zasiadać mi na ramieniu, Sisi wylizuje z nas perfumy i wodę toaletową, Gusia przegryza kable, gdy miska jest zbyt długo pusta.

        Nie wyobrażam sobie, jak byśmy bez nich żyli...
    • hek_sa Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 03:22
      Znikać! Czarny kot śpiący na jasnoniebieskiej poduszce jest niewidoczny
      !Szukałam go ponad godzinę na 60m !
      Wskoczyć na górną półkę szafy i ułożyć się na serwetkach i obrusach a
      eksmitowany , dać do zrozumienia że go tam wcale nie było.
      Wlezć na górną krawędź drzwi i wrzeszczeć że mu niewygodnie.
      Wyczekać moment kiedy karmicielka z drugą kicią usną pod kołderką i skoczyć
      całymi 8 kg na "wroga" poruszającego się pod kołdrą.
      Zdemolować drzwi pazurami (sukcesywnie przez parę lat)
      Druga kicia potrafi "gadać" kiedy jej się coś nie podoba, zagania do snu
      wieczorem (bo ktoś musi "wygrzać" spanie), poluje na pianę w wannie równocześnie
      patrząc z obrzydzeniem na kąpiącego się człowieka (woda jest przecież mokra
      brrrrr) i na łóżku zajmuje więcej miejsca niz jej kilkanaście razy większa "ludzia"
      I mała kotka (4kg) podporządkowała sobie dwa razy wiekszego kocurka
      Jak tylko na niego krzywo popatrzy to biedaczek kuli się i zmyka na piętro
      dzieckowego łóżka.
    • fuksjowa_fuksja Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 07:44
      Z dziwniejszych rzeczy:
      - kiedy wracamy z pracy, leci i kladzie sie na dywaniku przy wejsciu
      do pokoju i trzeba go dosyc silenie wymasowac. Inaczej nie da zyc,
      ale jest sklonny do kompromisu. W ostatecznosci mozna go wymasowac w
      innym pokoju ;)
      - tez po moim powrocie z pracy, je tylko z reki. Dla swietego
      spokoju (czyli aby zapobiec przerazliwemu mialczeniu "jaki to on
      jest glodny") ulegam ...
      • astra13 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 08:15
        Potrafi zgwałcić większego od siebie 5x psa, zabrać mu kość. Zrobić kupę do
        torby podróżnej, nasikać na świeżo wypraną odzież, nasikać do bagażnika w
        samochodzie, uciec z domu na tydzień i wrócić z dziurą w uchu, bez zęba bez
        sierści, bronić podwórka przed obcymi psami. W środku nocy otworzyć szafkę w
        kuchni, wyjąć z niej chleb i go zjeść, wypić kawę z kubka (z mlekiem), ukraść
        kiełbaskę z kanapki, zlizać masełko... I tak go kocham
    • men_53 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 08:33
      - siedząc na wąskiej poręczy fotela przez kilka godzin bawić się w
      gaszenie i zapalanie lampy stojącej(włącznik sznureczkowy);
      - wyskoczyć przez okno z jednej strony dużego bloku, po chwili
      drapać w okno balkonowe, po jego drugiej stronie;
      - trzy razy przynosić do domu tego samego kreta (za każdym razem
      odbieranego jej i wynoszonego na trawnik przed budynkiem);
      - z wrzaskiem wsiąść na grzbiet sporego psa, który ośmielił się
      wejść na jej (!)działkę i wjechać na nim do samochodu, którym go
      przywieziono. Na czas ataku kotka (persica) potrafiła postawić
      sierść (normalnie to mięciutka wełenka - cud jakowyś to postawić)i
      wyglądać na kilka razy większą;
      - wyskoczyć z okienka (jakieś 4,5m, bo przed okienkiem przelatywał
      ptak (wyniku polowania nie znam);
      - gdy wyjeżdzamy z żoną z domu, a zostaje nastoletnia córka -
      przynosić jej prowiant na obiad (ptaki, myszy, krety). Żywy! Gdy
      jesteśmy, kotka uważa, że to my mamy dbać o żarcie i sama nie poluje!

    • sadosia75 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 09:04
      Z samego rana wybudzic cala rodzine, nakopac dwa duze psy, pozniej awanturowac
      sie, ze sniadanie to ona owszem i zje ale jak my z nia posiedzimy.
      jak maz wychodzil dzis rano do pracy postanowila zaprotestowac siadajac przed
      drzwiami wyjsciowymi z mina : no i gdzie leziesz?:
      a na sam koniec ( impreza zaczela sie o 4 nad ranem a skonczyla ok 7 ) idac do
      swojego legowiska kotka doszla do wniosku, ze jest juz bardzo zmeczona padla na
      srodku korytarza i zasnela.

      wczoraj wieczorem skoczyla na klamke, otworzyla drzwi wystarczyla psa i uciekla
      zadowolona.

      ukradla psu z miski kawalek miecha, zaniosla do sypialni, ulozyla pod poduszka i
      czekala na dobry moment ( czyt. 4 rano dzisiaj )

      kocur ( 4 lata ) spi na szczeniaku, jesli ten zaczyna sie ruszac kocuk pacnie go
      lapa bez pazurkow a pies ma natychmiast sie uspokoic bo kocur spi.

      koty wyeksmitowaly moja mlodsza corke z jej lozeczka :) wszystkie ( sztuk 6 )
      spia w lozku corki :) na szczescie sa bardzo milosierne i czasem sie przesuwaja
      tak, zeby i corka mogla z nimi pospac.
      Najdziwniejsze jest to, ze one zawsze spia z moja corka chocby w nocy
      podrozowaly i przysypialy z innymi domownikami to i tak z rana zastaje je
      obok,na,pod,za corka :) w roznych kombinacjach oraz pozycjach.
    • esska77 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 10:01
      Mam dwa koty. Ona - Tajgusia - mistrzyni robienia na złość, jak
      przystało na czarną kocicę.
      Kiedyś przy gościach przebiegła przez cały pokój, nie pomijając
      stołu, ciągnąc w pysku moje rajstopy, zawiesiła je w końcu
      malowniczo na kwiatku stojącym na szafie.
      Przedwczoraj przegryzła podczas sekundy nieuwagi kabel od myszki, bo
      za dużo ostatnio czasu spędzamy przy komputerze - pokój był
      zamknięty, po otwarciu drzwi kot pobiegł prosto do kabelka,
      przegryzł i spokojnie się oddalił....
      Mój większy szkodnik - chłopak - Sheeme (zwany Klocuszkiem) -
      regularnie wynosi mi buty z przedpokoju, żebym nie mogła iść do
      pracy, chowa wszystko, co można schować i sam sobie otwiera puszki z
      jedzeniem, zrzucając je z parapetu na kafelki, bądź z szafki na
      kafelki, a później tak długo otwiera, aż się uda :)
      Gryzienie w stopy, spychanie z poduszki, chowanie się w torbach i
      plecakach, to oczywiście norma :)
    • spelunka Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 10:27
      Moja kotka uwielbia wszelakie banknoty, czeki oraz karty kredytowe. Jeśli takowy
      przedmiot leży gdzieś na wierzchu, kot natychmiast go dorwie i gdzieś wywlecze
      :-) A jeśli nie uda mu się wywlec, to chociaż się na nim położy.
    • ciocia.ltd Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 10:29
      moja 2-letnia ale dość mała kotka potrafi sterroryzować dużego psa
      mieszańca, który robi tylko to co mu pozwoli. wygania z
      wygodniejszego miejsca do drzemki, wyżera mu z miski, przegania od
      pańci itd. poza tym przypomina o spacerze psa - niewiarygodne - ale
      jak za długo pies nie idzie na spacer to Kasia siada pod drzwiami i
      tak siedzi i siedzi i patrzy na każdą przechodząca osobę. jak
      wychodzimy z psem to Kasia siada naprzeciw drzwi i czeka. Jak się
      wraca po pracy do domu to przy drzwiach siedzą rzędem oboje. potrafi
      otwierać skacząc z podłogi wszystkie drzwi w mieszkaniu. Pies tego
      nie robił nigdy i nadal n ie robi chociaż sięga nosem do klamki. Nie
      było wolno to nie. ale nie z kotem takie zakazy. teraz Kasia otwiera
      co chce i pies tez korzysta. a naprawdę przydała się do eliminacji
      robactwa w mieszkaniu. w bloku sa francuzy i nie ma siły i u nas się
      pokazywały mimo walki. od czasu jak jest Kasia nie ma robactwa. nie
      zżera ich, ale łażąc po nocy wypłoszyła wszystkie i nie dopuszcza do
      wejścia nowych. Oczywiście w bloku problem nie zniknął ale u nas
      NAPRAWDĘ nie ma.Polecam kota na takie uciążliwości. O ile się nie
      wyprowadzę zawsze będzie u mnie kot. Ze względu na to biegające
      obrzydlistwo. A w ogóle to ze względu na samego kota.
      • jastii Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 11:44
        cd.
        Przede wszystkim potrafi sprytnie znaleźć sobie nowy dom. Znalazłam ją malutką
        siedzącą w krzakach przed naszym blokiem, lamentowała wniebogłosy, wdarła się w
        nasze życie i mimo chęci znalezienia jej nowego lokum została u nas, choć nigdy
        nie przypuszczałam, że ja, psiara, będę mieć kota ;)

        Pomocnik kuchenny: uczestniczy we wszelkich pracach kuchennych, najlepiej
        patrząc z góry, lub z tego samego poziomu, często próbując niepostrzeżenie
        zwinąć coś bezszelestnie (np. kotleta z patelni, jak na razie bezskutecznie).
        Raz jeden (początki życia z kotem) popełniłam błąd rozmrażając kurczaka w
        zlewie, usłyszałam tylko szelest, a to kot na paluszkach niósł kuraka w worku w
        zębach do sypialni, ciągnąc go trochę po podłodze. Pomaga wypakowywać zakupy z
        siatek, po czym uznaje, że np. wędlina w folii, mięso lub ryba, to oczywiście
        dla niej, lub traktuje jako zdobycz i zwiewa z nią do sypialni, albo co
        śmieszniejsze przynosi nam bezczelnie pod nogi. Kradzieże zawartości kanapek to
        już standard. Zmywanie po obiedzie uznaje za swoją powinność (co tam jakaś
        zmywarka), sumiennie wylizuje talerze po przygotowaniu posiłku, garnki i
        patelnie, podczas gdy my konsumujemy obiad. Wie, że jej nie wolno, jednak na nic
        zdają się zakazy wskakiwania na kuchenne blaty, robi to z lubą świadomością, że
        nas to denerwuje, zeskakuje, gdy tylko do niej się wstanie z zamysłem
        pogonienia. Czasem bierze nas na przetrzymanie, patrzy bezczelnie, z miną "a
        właśnie, że nie zeskoczę i co ty na to, hę?!". Chyba nie wygramy tej nierównej
        walki.

        Prace domowe: gdy tylko rozłoży się drabinę, kot od razu siedzi na górze, lub
        włazi na szczebel niżej uniemożliwiając tym samym zejście. Pilnowała robotników
        zaglądając do wiader i wszelkich pojemników. Sprawdzała nawet stan higieny
        obwąchując głowę pochylonego kafelkarza przy pracy. Po uprasowaniu przez Pańcia
        koszuli natychmiast na nią wskakuje, robi na niej młynka gniotąc ją oczywiście i
        ucieka, uznaje widocznie, że uprasowane zostało do kitu i Pańcio tak wyjść nie
        może. Kładzie się potem natychmiast na rozłożonych na łóżku ubraniach do nałożenia.
        Sprząta zrzucając wszelkie nie potrzebne wg niej przedmioty ze stołów, blatów,
        szafek. Jeśli coś się potoczy, oczywiście musi zostać zagonione w podskokach pod
        kanapę. Podczas ścielenia łóżka obowiązkowo wskakuje pod kapę i szaleńczo waląc
        ogonem poluje na każdy ruch. Podczas zmieniania pościeli wskakuje pod świeże
        prześcieradło i za nic nie można jej stamtąd wyciągnąć.

        Domowy diabeł wcielony: wyskakuje zza rogu najlepiej w ciemności na nogi nic
        niespodziewającego się przechodzącego. Podczas głaskania nagle uznaje, że już
        wystarczy i potrafi ugryźć boleśnie, lub postanawia ni z tego ni z owego
        upolować rękę atakując ją z rozszerzonymi źrenicami, położonymi uszami i kręcąc
        młynka ogonem, kopiąc przy tym zawzięcie tylnymi nogami. Jak ma nastrój, to
        poluje zawzięcie na "podkołdernika jadowitego", wystarczy podrapać w podłoże,
        zamienia się w prawdziwego polującego drapieżnika, okrąża bezszelestnie
        przeciwnika i atakuje zza rogu. Widok to niesamowity :)

        Kot wychodzący: mało nie doprowadziła Pańci do zawału przynosząc jako pierwszą w
        życiu zdobycz chyba małego szpaka pod nogi do sypialni, żywego, który okropnie
        krzyczał i uciekł za łóżko. Kot został zamknięty do łazienki lamentując na czym
        świat stoi, a ja łapałam biednego ptaszka, któremu mało serduszko nie
        wyskoczyło. Nic mu nie zrobiła poza drobnym skaleczeniem, ptaszek szczęśliwie
        odleciał. Potem przynosiła już niestety martwe (a może na szczęście) wróbelki i
        myszy. Z najdziwniejszych zdobyczy, raz przyniosła żywą żabę, z którą wskoczyła
        na kanapę i patrzyła nie wiedząc co z nią zrobić. Żaba została oswobodzona z
        opresji i wypuszczona za taras. W zimie kotu marzną 4 litery i wraca do domu po
        max 15 minutach miaucząc za szybą, po otwarciu drzwi leci w te pędy na podłogę
        kuchenną w której idą rury z ciepłą wodą i jest to ulubione miejsce kota do
        leżenia na plecach z brzuchem do góry. Lub wystawi tylko jedną łapę na taras i
        ze wstrętem ją otrzepując odwraca się i odchodzi obrażona w głąb mieszkania.

        Kot domowy: aportuje myszki, kulki z folii (które także wszystkie giną w
        czeluściach podmeblowych i są nie do odnalezienia), chodzi przy nodze po domu,
        siada na słowo "siad" gdy daję smakołyk, podąża za mną wszędzie, nawet w
        toalecie nie mam prywatności, bo przecież dywanik łazienkowy to najlepsze
        miejsce do zrobienia kotu masażu. Pilnuje mnie gdy siedzę w wannie, wskakując na
        jej brzeg co pewien czas i zaglądając ze zgrozą w oczach. Pilnuje żeby nakarmić
        rybki, śpi na klapie i raz we śnie spadła za nią, na szczęście byłam przy tym i
        wyciągnęłam zaklinowaną nieszczęśnicę ze sterczącymi łapami do góry.
        Rozmawia, odpowiada na każde pytanie mając przy tym bardzo bogaty zasób słów i
        całych zwrotów na każdą okazję :)

        Mogłaby tak pisać i pisać ;) To mój pierwszy w życiu kot, ciągle się siebie
        uczymy i TŻ śmieje się, że wychowałam kotopsa ;)
    • malutka_kropka82 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 10:36
      Ukraść patyczki i płatki kosmetyczne.
      Przyjść z podwórza kompletnie obsikanym przez innego kocura (sam jest kastratem).
      Łazić po brzegu wanny, kiedy pani się kąpie, aby potem z wielkim pluskiem wpaść
      do wody.
      Ukraść pałkę od kurczaka z talerza pani z takim impetem, że pan obrywa pałką w
      czoło.
      Przynosić do domu upolowane motylki, koniki polne i inne owady.
      Zwiać na klatkę, aby się przewrócić i pokazywać brzuch.
      Nagminnie robić śmierdzącą kupę podczas wizyty kominiarzy/spisywaczy liczników i
      innych gości ze spóldzielni (dzięki temu szybko ode mnie uciekają :)).
      • martica Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 11:07
        Jak byla mala, wspinala sie na choinke i luvila chodzic po firankach
        zwisajac z nich na pazurkach ;)

        Pare razy wyrwala z doniczki kwiatki z korzeniami

        Obgryzala sznurowki i lubila wchodzic do butow mojego ojca (jakos
        buty innych domownikow ignorowala jako 'mieszkania' :D)

        Potem przyszla fascynacja karpiami w wannie - skonczyla sie
        jak..wpadla do wanny probujac upolowac rybe lapka :D Halas byl taki
        jakby dom sie walil...

        Nauczyla sie pic tylko cieple mleko, ktore podgrzewalismy w
        mikrofalowce. Skonczylo sie na tym, ze za kazdym razem jak ktos
        uzywal kuchenki i kocica uslyszala dzwonek, to przybiegala upominac
        sie o mleko. Innym dzwiekiem ktory wygiagal kota z najglebszego snu
        bylo ostrzenie noza ;)

        Pila wode tylko z miednicy, wrrr. Z kubka nie chciala.

        Kiedys spadla z okna na pierwszym pietrze prosto w krzaki agrestu,
        auuuc. Byla taka mila i kochana przez pare nasteonych dni jak nie
        moja diablica.

        Jak ja wypuszczalismy na balkon, to jak chciala wrocic do domu,
        doslownie rzucala sie na szybe drzwi balkonowych i zjezdzala
        pazurkami. Jak to nie dzialalalo, wskakiwala na parapet okna, kladla
        sie na klamce i darla sie ile wlezie.

        Papier w calym domu i pogryzione lydki to klasyka ;)


        • jastii Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 12:04
          Jeszcze trochę ;) :
          Ściąga z choinki wszystkie słomkowe ozdóbki.
          Jest bardzo oczytana, natychmiast kładzie się na wszystkich akurat przeglądanych
          dokumentach, książkach czy gazetach.
          Żąda kategorycznie, aby wziąć ją na kolana i masować, gdy siedzi się przy
          komputerze. Sama nie wskoczy. Potem przełazi przed monitor po klawiaturze pisząc
          własne komentarze przy okazji, zasłaniając cały obraz oczywiście. Kończy ścieżkę
          zdrowia na monitorze, który mamy starego typu " z tyłkiem", bo kot tak lubi się
          na nim wylegiwać ;) Gdy siedzi się wg niej za długo, jęczy i leci do miski, przy
          czym nie jest wcale głodna, bo dopiero jadła.
    • syn_czulego_wojtka Cukierniczka ? 25.03.09, 12:32
      Nasikać do cukierniczki, bo myśli, że to żwirek...
      • carja.fruzhina Re: Cukierniczka ? 25.03.09, 13:02
        Moja kicia, 5-miesięczny kociak, od pierwszego momentu w moim mieszkanku
        nauczyła się korzystać z kuwety (i jestem z niej dumna!:D).
        Ponadto:
        -jak u przedmówców, systematycznie gubi zabawki, które znajdują się po jakimś
        czasie pod łóżkiem. Mysz z materiału nie znalazła się do dzisiaj...
        -bawi się czym popadnie, ostatnio jej uwagę przyciągnął gąbkowy wałek do
        malowania, który suszył się w łazience po sobotnim remoncie. Od niedzieli wałek
        ląduje co rano na moim łóżku
        -skacze po śpiącej istocie od 5 rano (zbliża się pora śniadanka!!)
        -uwielbia kąpiele :P Kiedy napuszczam wodę do wanny i dolewam płynu, Psociusz
        momentalnie wskakuje na brzeg wanny, łapie pianę, po czym zlizuje ją z łapek
        -nauczyła się chodzić na smyczce, szalenie polubiła spacery i codziennie rano
        kładzie się niczym Rejtan pod drzwiami uniemożliwiając mi wyjście do pracy
        -również szczeka na gołębie przez szybę (znaczy poluje)
        -kiedy jechała po raz pierwszy metrem, na peronie pierwszej stacji wrzepiła mi
        się przerażona w ramię, w połowie podróży (trzymana na rękach) rozglądała się i
        zaczęła myć sobie łapkę i ucho
        -jak była mniejsza nie umiała miauczeć tylko ćwierkała jak wróbelek :)
        -ostatnio wreszcie zaczęła prząść :D
      • r.kruger Re: Cukierniczka ? 25.03.09, 13:03
        schować kluczyki od samochodu pod komodę
        zrzucić puszkę coli, precyzyjnie na wyświetlacz telefonu

        podkradać wątróbkę prosto z patelni
    • nekokoneko Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 13:39
      rzecz o różnych moich kotach:
      potrafią:
      jeść pazurkami
      siedzieć na ramieniu
      udawać, że są niewiniątkami
      wchodzić do szaf, szafek itd
      wskakiwać na szafę lub do otwartej nadstawki
      wywlec z kosza najdrobniejszy kawalek flaka od parowki lub innych neizjadliwych
      rzeczy i je zjesc oczywiscie
      dopominac sie o jedzenie glosnym miauczeniem lub zrzucaniem wszystkiego co tylko
      si eda
      obgryzac ksiazki, kwiatki, kable itd
      przyjsc z dworu tylko po to by sie zalatwic do kuwety
      przynosic zdobycze dla panstwa- typu myszy, ptaszki...raz nawet dzdzownice
      przyniosly
      schowac sie tak ze ich znalesc nei mozna( a mieszkanei ma tylko 30 m2)
      wylegiwac sie na akurat czytanych notatkach czy ksiazkach
      wracac na kolana nawet po 100 zrzuceniach ich c nich
      i na razie to wszystko co mi do glowy przychodzi
    • fasolala Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 15:17
      Stary, ledwo chodzący Futer potrafił ukraść rozmrażającą się rybę dłuższą od niego.
      Potrafił ukraść i zjeść 1,5kg kapusty kiszonej.
      Potrafił ukraść szynkę z "piętrowej" kanapki wieloskładnikowej, nie naruszając
      konstrukcji, przez co nikt nie zauważył.
      Potrafił ukraść siatkę zakupów z mięsem, majonezem, warzywami i paroma innymi
      rzeczami.
      Potrafił rozciąć zębem (a ostały mu się tylko dwa siekacze prawe) folię, w którą
      było zawinięte tackowane mięcho.
      Potrafił schodzić z pierwszego piętra, po winogronach, głową w dół.
      Potrafił uciec z samochodu, w którym okno było uchylone na ok 4 cm (9kilo kota).
      Potrafił się bawić z koszatniczkami. Czy raczej one bawiły się nim ;)

      Nie potrafił za to polować. raz przyniósł do domu żywą żabę ;D typowy złodziej z
      niego był. Ponoć kot albo poluje albo kradnie ;)

      • macarthur Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 15:49
        -mój kiedyś próbowal pazurem wyciągnąć kursor z ekranu laptopa, na
        szczęscie jest tylko niewielki ślad,
        -wychodzi na klatkę i tarza się po kolei na wszystkich wycieraczkach
        u sąsiadów,
        -potrafi wlecieć z impetem do obcego mieszkania ( chyba mu gps
        szwankuje) wystraszyć domowników,psa i schować się pod lóżkiem,
        -wejść na drzewo i nie reagować na nawolywanie,
        -w przyplywie depresji nasikać na tylną kanapę w samochodzie,
        ślad zostal do dzisiaj,a później na wycieraczkę pod drzwiami
        -potrafi wydobyć z siebie takie tony jak gdyby przechodzil tortury (
        więc trzeba go wypuścić na polowanie)
        -dostać bęcki od innych kotów na śmietniku i próbować odreagować na
        palcach u moich rąk w domu
        -chodzić na żebry do sąsiadów jak nie dostanie porcji mięcha
        cdn....

        • hesia3 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 16:27
          Maruda śliczna ma ruda kotka potrafi przejść po klawiaturze
          naciskając taką kombinację klawiszy (do dzisiaj nie wiemy jaką), że
          obraz na ekranie obraca się o 90 stopni.

          Muszka kotka sąsiadki potrafiła wdrapać się po ścianie bloku na 1
          piętro.

          Dziki kot wykorzystując, że w lecie balkon ciągle otwarty
          przychodził codziennie wieczór na kocią tewizję... Ja oglądałam
          film, a on rozsiadał się przed moim wielkim akwarium i podziwiał
          moje piękne skalary. Nigdy nie próbował je złapać, nigdy nie dał się
          pogłaskać, ani do siebie podejść. Oglądaliśmy swoje filmy, potem
          przeciągał się i wychodził spokojnie udając, że nas nie ma.

          Kot znajomego po wysłuchaniu długiego wykładu, ze tylko na lodówkę
          patrzy, a myszy nie łapie... przez 3 dni codziennie przynosił i
          kładł na poduszce myszę. Znajomy już woli kota nie drażnić.

    • balbina_alexandra Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 19:07
      E tylko 4 myszy i trzy piłki? Ja mam wprawdzie spory metraz, ale rekordową ilość
      wyciągnęłam spod jednego mebla, a mianowicie sofy w salonie: 21 futrzanych
      myszek. Piłek nie liczę, tak samo jak ołówków i długopisów.
      Co jeszcze potrafi kot?
      Spać w umywalce, otworzyć sobie każdą szafę i szafkę, wleźć na każy kaloryfer
      ktory jest ciepły, choćby nie wiem jak maleńki i choćby nie wiem jak mała
      szparka była między owym kalafiorem a parapetem, potrafi wyjeść człowiekowi ryż
      z talerza - i to kot który jest straszliwym niejadkiem i mało co zjada ze swojej
      miseczki. Ze swojej miseczki nie ruszy nic, z mojego talerza kradnie wszystko.
      Kot potrafi jeszcze wyciagnąć z torebki plecaka chusteczki higieniczne i porwać
      je w drobny mak. to samo tyczy sie papieru toaletowego wyturlanego z toalety. O
      bezustannym zanikaniu małych gadżetów kosmetycznych typu błyszczyk nie wspominam
      (pochowane w pudełkach i koszykach są). Malinka potrafi wejść do najmniejszego
      pudełka - generalnie wchodzi do każdego, małego czy dużego, rekord to kotka w
      kobiałce od truskawek :D
      • pat26012005 Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 19:41
        Swietne te Wasze kotki,nie ma co.Usmialam sie przy czytaniu ale z
        niektorymi bym chyba oszalala.
        Moj kitus-Felix jest podworkowcem,dachowcem.Od malutkiego pod
        balkonami blokowymi,jego kocie rodzenstwo podobno nie przezylo ale
        to wiem tylko z opowiadan.Felczyslaw-ma ogolnie wiele przezwisk,ale
        wszystko sprowadza sie do podstawowego bardzo lubi lizac klej do
        tapet,raz mu sie udalo sporo sie nalizac,potem dwa dni wymiotowal
        ale odganiany strzelal niesamowitego focha.Do syna przychodzi tylko
        w nocy,jak mlody spi.Budzenie po nocach narazie mu przeszlo.W szafie
        tez uwielbia spac i wtedy kota poprostu nie ma,nie reaguje na
        nic.Lapie muchy-zadowala mnie to bardzo szczegolnie latem jak onka
        pootwierane.Uwielbia tez spac w szafce z ubraniami syna.
        Na balkon wychodzi zeby pomiauczec na psa sasiadow,jak owy juz
        wyjdzie rowniez na balkon to Feel go bije lapkami a psina zdziwiona
        stoi i patrzy co kocie wyprawia.A mruczec zaczal jakis rok po tym
        jak byl u nas w domu.A pileczki znajduje wszedzie,najlepsze te
        zagrzebane w poscieli.No i w lecie nie dal wypasc zadnej pilce z
        balkonu jak mu syn rzucal to wszystkie w zeby i do domu przynosil.
        • macarthur Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 20:26
          -
          na parterze klatki schodowej jest wózkarnia dla dzięcięcych
          wózków,kot urządzil sobie tam sypialnię kiedy wraca i nie chce mu
          się doginać na 3 piętro,szczególnie upodobal sobie jeden wózek
          takiej Pani która nie cierpi kotów, nie mówię już co jest grane jak
          pada deszcz i kot wlaśnie ma ochotę na leżakowanie w wózku
    • grzehuu Re: Co potrafi zrobic KOT 25.03.09, 20:51
      - być upierdliwym i chodzić za panem wszędzie, nawet do wc :p
      - podglądać gdy ktoś bierze prysznic przez wywietrzniki w dolnej części drzwi
      (zboczeniec ;P )
      - przynosić kapcie sąsiadów przez balkon
      - być chorobliwie zazdrosnym o drugiego kota
      - łazić po wszystkim, zwalać wszystkie rzeczy z półek (czyt. lawina książek)
      - ugniatać jajka :P
      - i tak jak teraz gdy pisze tego posta, domagać się głaskania
      i również schować ok. 10 myszek :P Do dziś żadna się nie odnalazła. :D
      -
      -
      • karo_kocia Re: Co potrafi zrobic KOT 11.04.09, 15:31
        Moj kotek - Ptyś;
        przynosi mi chrzacze majowe i uklada w kupke kolo lozka lub na poduszce, abym mogla cos przekasic jak sie obudze w nocy.
        w zimie wskakuje na koldre kolo twarzy i drapie w koldre tak dlugo az jej nie podniose, wtedy zadowolony podnosi ogon i hrabim krokiem kladzie sie grzejac mi nogi.
        w nocy zwala porcelanowe figurki - nie podobaly mu sie.
        uwaza, ze laptop jest po to, aby go grzac. czasem pisze sobie na nim notatki, szczegolnie uwielbia zaslaniac monitor, kiedy probuje cos ogladac lub napisac.
        "lowi" swoja kocia wedka-lapka mieso z talerza.
        kradnie ogorki, chowa za kanapa i wcina je w nocy zapominajac, ze ogorki pachna.
        nie chce sie bawic, kiedy my chcemy. chce sie bawic, kiedy domownicy nie chca.
        puszcza kocie fochy, chowa sie, nie reaguje nawet na miesko.
        probuje ustawic sobie psa - owczarka niemieckiego, zaczepia go lapka, prycha i czeka, az ten bedzie go sluchal.
        nie lubi wychodzic z mieszkania. wbija wtedy pazury w skore i glosno miauczy.
        ma radar na lodowke i caly czas kombinuje jak tu ja otworzyc. kilka razy udalo mu sie.
        wita swoich domownikow, dba o nich, od czasu do czasu okazujac swoja kocia przychylnosc i laskawie dajac sie wyglaskac ;-))))
        wszyscy kochamy tego malego paskuda
    • szarrak Re: Co potrafi zrobic KOT 26.03.09, 07:59
      Myślałam, że moja kota jest ekstremalnie pogrzana, ale z tego, co widzę, to
      chyba jednak nie :)
      Jej podstawową umiejętnością jest spanie. Jedzenia prawie nie kradnie, żadna
      szynka ani nic z tych rzeczy jej nie pociąga, za to wafelki... Najlepiej kakaowe
      - potrafiłaby chyba wrąbać kilogram (a sama waży może ze trzy). Razem z suchymi
      brzegami pizzy. Kiedyś na kuchence stał sobie garnek z ugotowanymi ziemniakami
      (całymi), kiedy moja mama weszła do kuchni w garnku było pusto, a kota z pozycji
      szafki "wystrzelała" pacnięciem łapy ziemniaki, które w locie łapały moje psy.
      Ekstremalnie nienawidzi ryb, nie ruszy niczego, co ma w składzie rybę - kiedyś
      trzy razy wymiotowała po odrobaczającej paście o smaku ryby, raz - ok, może
      robaki, dwa - no już dziwne, ale trzy? No i ta pasta nawet nie miała szansy
      pobyć w jej żołądku... Potem zauważyliśmy "rybny smak" i dostała po prostu
      tabletkę, po której wszystko było normalnie.
      Ostatnio zwymiotowała na moją klawiaturę. Idealnie na jej środku.
      Co pięć minut chce wejść, a potem wyjść z pokoju i za każdym razem muszę wstawać
      i otwierać jej drzwi.
      Biega za wskaźnikiem laserowym, jest od tego uzależniona do stopnia błędnego
      wzroku i stanu napięcia zawsze, gdy usłyszy brzęk czegoś metalowego, co brzmi
      choć odrobinę jak metalowy breloczek przy laserku.
      Potrafi spać na siedząco: "ja wcale nie śpię, poooopaaaaaatrz... ja wcale nieee..."
      Potrafi "pobić" z pazurami dużą seterkę, która boi się zrobić jej krzywdę choć
      jednym machnięciem łapy i przyjmuje ten atak furii ze stoickim spokojem i
      smutnym wzrokiem (jak to seter).
      Bunkruje się w szafie z suwanymi drzwiami, najczęściej na najwyższej półce, i
      śpi tam kiedy wszyscy jej szukają, a potem miałczy rozpaczliwie żeby ją wypuścić
      (najczęściej wtedy, kiedy już zaczynamy ją opłakiwać).
      Kiedyś wyszła z domu (normalnie jest kotem niewychodzącym) i zatrzymała się na
      dwa dni u sąsiadki, która natychmiast się w niej zakochała i wcale się nie
      przyznała żadnym ogłoszeniem, że jest kocim kidnaperem (zawinęła ją z klatki
      schodowej) - po dwóch dniach kot po prostu od niej uciekł i wrócił do domu.
      Zjada kwiatki, porywa małe przedmioty albo zrzuca je z biurka (trochę
      przerąbane, kiedy robi się biżuterię z małych elementów), śpiąc ugniata mnie w
      brzuch tymi ostrymi pazurkami, panikuje kiedy chcę je obciąć, gada, mruczy jak
      ruski czołg, ale to jak wszystkie kotki :)
    • magdalena2lbn KOTa wprawdzie nie mam,ale.... 26.03.09, 23:19
      bardzo Wam wszystkim zazdroszcze.Zazdroszcze Wam kotow ,a kotom
      gratuluje wspanialych wlascicieli ( chociaz tak napradwe to licho
      wie kto kogo ma....).
      Poza jednym czlowiekiem,ktory ma wytresowanego kota bez fantazji (
      irly) wszyscy jestescie wspanialymi ludzmi,tak
      pieknie,humorystycznie opisujecie nawet najgorsze kocie wybryki,w
      opisach jest tyle ciepla,tak wspaniale czyta sie - wszystkie posty
      za jednym posiedzeniem.
      Jestem za-u-ro-czo-na.
      Sama na kota mimo wszystko nie zdobede sie,bo wszystkie mi znane
      robily fredzle z kazdego mebla z miekim obiciem,chociaz mialy rozne
      wynalazki do tepienia pazurkow.No i jeszcze co najwazniejsze -
      zwierzeta za krotko zyja )oplakalam juz trzy psy i wiecej nie chce
      ryczec).
      Piszcie dalej,prosze.....:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka