ksenia23
12.02.04, 19:54
Witam
Mamy z kolezankami dosc duzy problem, dotyczacy wykladowcy, ktory non
stop "dobiera sie" do studentek. Do tego stosuje szantaz opwiadajac o
przyjaciolach z tego samego wydzialu (a zatem spotkamy sie z nimi na
cwiczeniach). Te z nas, ktore mialy ciezsze przejscia z owym panem boja sie o
studia. Moze macie jakies pomysly.