majka035
04.10.08, 13:25
Napiszcie co mam zrobic, czy wogóle coś można zrobić. Jestem w
bardzo głebokim konflikcie z moim byłym mężem. Jestesmy w trakcie
podziału majątku. Obydwoje nieufamy sobie. Nioe możemy sie
porozumieć. Niestety przebywamy pod jednym dachem. Dzisiaj
usłyszałam, ze jak się nie wyprowadze w danym terminie to sie krew
poleje. Spytałam co ze mną zrobić-czy zabije, udusi, poćwiartuje czy
zrzuci z balkonu. Zaczął się śmiac, ze przecież on to powiedział w
cudzysłowiu i wyszedł z domu. Ale już kiedyś mi groził. Używa
przemocy psychicznej. Boję sie wezwać policję bo wpadnie w szał i
wtedy naprawdę nie wiem co będzie. rozniesie mnie. Czekam dziś na 19
bo ma wyjechać na 3 tygodnie. Jak wezwe policje to przyjadą.Jest z
tego jakies wyjście? Zaczynam się bać