Dodaj do ulubionych

Egzaminy w WORD

IP: *.kolnet.com.pl 05.12.09, 11:25
Dlaczego egzaminatorzy w WORD to gbury i krzykacze.
Kto ich tam zatrudnia, czy to są jedyne wymagania, które muszą spełniać?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vader Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 16:11
      Kolego powiem Ci krótko.Gdyby zamienić się miejscem z takim egzaminatorem i jego
      przeegzaminować i tak na niego pokrzyczeć to sam by nie zdał takiego egzaminu.Ja
      mam prawko od 8 lat i też zdawałem w WORD w B-B.Zdałem za pierwszym razem,ale
      też miałem egzaminatora,który się o wszystko czepiał (mówił że za wolno jadę i
      próbował podpuścić).
      I jest jeszcze jedna ważna sprawa.Dowiedziałem się kilka lat temu od
      kolegi,którego ktoś tam z rodziny jest pracownikiem WORD,że egzaminator za
      każdego ulanego kursanta ma dodatkową kasę.Więc nie dziwi mnie że krzyczą i są
      wredni.Jak zdenerwują tego co zdaje egzamin to większe prawdopodobieństwo że
      popełni jakiś drobny błąd co będzie stanowić pretekst do uwalenia na egzaminie.
      Także jak napisałeś te warunki są niezbędne żeby być egzaminatorem.Bo między
      innymi dzięki takim ludziom WORD zarabia kasę.Zastrzegam od razu że są wyjątki
      od tego co tu napisałem!
    • Gość: xyz Re: Egzaminy w WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.09, 16:12
      Może lepiej uważaj co piszesz i o kim. Jakiś konkretny egzaminator cię wkurzył
      czy wszyscy na raz?;) Ja na tych ludzi złego słowa nie powiem, a nasłuchałam się
      tyle, że uszy więdną. Sama zdawałam egzamin dwa razy z czego pierwszy raz
      oblałam przez własną głupotę. Egzaminatorzy byli mili, wyrozumiali i
      kompetentni. Na prawdę nie wiem o co tyle krzyku. Gbury i krzykacze? Nie wiem,
      ja takich nie spotkałam.
      • Gość: Kierowca Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 16:21
        To zapytaj o Pana Tyszkowskiego!Przypuszczam że się zdziwisz...
        • Gość: xyz Re: Egzaminy w WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.09, 16:35
          Nie, zapewniam Cię, że się nie zdziwię. Wiele słyszałam na jego temat. Ale
          sądzę, że to raczej on jest jednym z nielicznych wyjątków a nie na odwrót.
          Równie niepochlebne opinie słyszałam np. na temat Pani S. (sławna 'biała dama')
          i co do tego nie mogę się zgodzić. Ja byłam na egzaminach traktowana fair, moi
          znajomi również. A nie jeden Tyszkowski jest w WORDzie i nie można wyrabiać
          sobie opinii o wszystkich egzaminatorach na jego przykładzie.
          • Gość: incognito Re: Egzaminy w WORD IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.12.09, 22:26
            Teraz podobno się to zmienia powoli, ale jeszcze 2lata temu był to dramat,
            zdawałam kilka razy, przy czym jedynym normalnym egzaminatorem była ta osoba
            przy której zdałam, ale też przypuszczam, że dlatego, że miałam 2 egzaminatorów,
            nie wiem czy jeden się uczył, czy sprawdzał tego drugiego.
            Swoja droga, dziękuję Bogu, że prawko mam w portfelu i przygode z WORDEM
            zakończoną:)
      • Gość: be3 Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 10:49
        Banda frajerów i tyle. Ciekawe czy tacy cwani są poza tą budą WORDU.
    • Gość: gość Re: Egzaminy w WORD IP: 217.149.249.* 07.12.09, 08:46
      A interes kwitnie, ponoć już instruktorzy proponują "pomoc" przy egzaminach...
      • Gość: kam Egzaminy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 11:55
        Nie wierzę w to pieprzenie o ulewaniu na egzaminach.
        Umiesz jeździć - zdajesz za pierwszym razem.
        Zrobiłeś coś źle - nie zdajesz. Proste i oczywiste.
        Zdałem za pierwszym razem u Tyszkowskiego, bo dobrze przejechałem całość egzaminu.

        Podziwiam ludzi, którym samochód gaśnie w jedynym 40-minutowym okresie w życiu,
        w którym ma nie zgasnąć!
        Dziwicie się, że chodzą z linijką po placu manewrowym. Ale waszym zadaniem jest
        ustawić się tak, żeby egzaminator podszedł z tą linijką, zmierzył i...
        powiedział, że jest OK!!
        • Gość: Zdający Re: Egzaminy IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 08.12.09, 07:03
          Prawda jest taka, że piszą tylko ludzie rozgoryczeni z powodu oblania egzaminu i
          każdą urazę potęgują do kwadratu.

          I tak powody to: nie zdałem/zdałam bo, pogoda była za brzydka/za ładna.
          Bo skrzynia biegów to złom sprzed wojny, bo na placu były inaczej ustawione
          słupki i na końcu...
          Bo egzaminatorzy celowo mnie oblali dla poprawienia własnej radości życia.
          Paranoja!!!
          Z takiego podejścia wynikają repety po 10 niezdanych egzaminów.. bo błędu
          szukamy u innych zamiast u siebie.

          Pozdrawiam i życzę powodzenia na egzaminach.
          • Gość: ona^^^^^ Re: Egzaminy IP: 88.220.92.* 08.01.10, 10:33
            nie zdałam juz 2 raz wiadomo ze w złosci obwinia sie niewinnych sama byłam zła
            na egzaminatorów ale wiem zeto moja wina umiem jezdzic ale cóz pewnie nie na
            tyle zeby zdac egzamin oblał mnie pan egz. Baron za pierwszym razem ale jestem
            pełna podziwu dla niego gdyz dodał mi otuchy i był bardzo miły coż oblałam na
            miescie gdy wracałam do wordu przez swoja własna głupote spowodowana stresem
            egzaminatorzy tez ludzieps. drugi raz oblałam na placu
            • Gość: aja Re: Egzaminy IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 15.01.10, 13:11
              ..a ja właśnie wczoraj /14 I 2010/ zdałam :D a ciesze się tym bardziej że udało
              mi się to za I razem.. a co do egzaminatorów to oczywiście słyszałam różne
              opinie, które powodowały tylko dodatkowy i niepotrzebny stres.. ja oczywiście
              siłą rzeczy też się denerwowałam ale zaraz po wyjściu na plac cała ta grupka
              panów okazała się całkiem miła, sympatyczna i przyjazna, ku mojemu zaskoczeniu!!
              a mój Pan egzaminator Marcin P ..no cóż oby każdy miał to szczęście trafić na
              takiego/ pozdrawiam ;)))
              • Gość: Ona_blond Re: Egzaminy IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.10, 13:34
                A byłaś w mini i jak długo loda musiałaś robić ? Bo mnie za 2 razem powiedział ,
                że za długo i nie zdałam ;( A za pierwszym razem , że nie było z połykiem <sad>
            • Gość: tytus12345 Re: Egzaminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 21:13
              super supe super egzaminator to pan zbigniew szuba 19,mimo ze nie zdałam pomagał,sama zle zrobiłam podrawiam pana zbysza
              • Gość: Ola Re: Egzaminy IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 11.04.13, 14:30
                Zgadzam się w 100%, świetny gość, cierpliwy i wyrozumiały, jest sie przy nim spokojnym i nie stresuję się tak bardzo.
          • Gość: monisia Re: Egzaminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.13, 09:00
            a tak szczerze, to tylko farciarze którzy zdali za pierwszym razem zdali tak mówią:) punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tyle ci powiem, ciekawe jak ty byś mówił/mówiła jakbyś nie miał tego prawka:) pozdrawiam
        • Gość: Leoprad Re: Egzaminy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.12, 21:26
          ty ch,,,,,u je....y pewno kjestes kastratem!!!!!!
          • Gość: kaś Re: Egzaminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 22:54
            zdawałam 5 razy wiec mam małe rozeznanie w egzamnatorach , za pierwszym razem jeździłam z Panem Bruzda , bardzo miły Pan , nie krzyczał , nie uwalił mnie za byle co ;) za drugim razem Pan Browski , baaardzo miły człowiek , stres wziął góre wiec narobiłam błędow , ale jeździłam bardzo długo bo 48 minut. za trzecim podejściem miałam Pana Sarneckiego , bardzo nerwowy człowiek , aczkolwiem miły;) za czwartym razem Pan Wydra , młody i bardzo miły chyba nawet za miły , będac pod wrażeniem jego podejścia odpadłam na placu. w końcu za 5 razem miałam znowu Pana Sarneckiego , wiedziałam jaki jest i stwierdziłam , ze nie bede sie denerwować jak macha rękami czy wytyka mi błędy , pełen luz podziałało i wynik egzaminy pozytywny;)
    • mass.kotka Re: Egzaminy w WORD 01.03.10, 17:17
      Sprawa jest prosta, niedawno zdawałam u sławnego jak czytam Tyszkowskiego. Nie
      mam pretensji o oblanie bo błąd jest błędem, ale nie dam się tak bez powodu
      obrażać. Zareagowałam, poszłam do egzaminatora nadzorującego. Polecam reagowanie
      w takich sprawach - bo dlatego egzaminatorzy tak się zachowują bo czują się
      bezkarni. W każdej sytuacji tego typu (w urzędach, biurach itp.) należy zgłosić
      się do przełożonego, na pewno jeśli więcej z nas zacznie reagować sytuacja się
      poprawi.
      • Gość: e-dzik Re: Egzaminy w WORD IP: 213.17.138.* 12.03.10, 08:55
        A ja wczoraj zdałam (za drugim podejściem) u sławnego pana Tyszkowskiego :)
        Zdałam, bo się nie ulękłam. Za pierwszym razem egzaminował mnie przemiły i
        młodziutki pan - po pół godzinie jazdy miejskiej byłam prawie pewna, że zdam,
        ale przez tę grobową ciszę włączyło się u mnie głupie myślenie i zwyczajnie
        przedobrzyłam (chciałam przepuścić pieszego, który stał a czerwonym :) Ale sam
        egzamin wspominam bardzo dobrze. Ten drugi z panem T - to koszmar był, ale tylko
        przez chwilę. Na początku jak zapytałam, czy mogę się rozebrać i położyć kurtkę
        z tyłu na siedzenie - usłyszałam, że jak chcę to mogę nawet do biustonosza się
        rozebrać. Jazda miejska, to ciągłe popędzanie, strofowanie, złośliwe docinki,
        ale się nie dałam i nawet próbowałam być dowcipna, co musialo się spodobać temu
        panu, bo rzadko chyba spotyka się z uprzejmością. Wydaje mi się, że to jakiś
        nieszczęśliwy człowiek musi być i dlatego taki zgorzkniały - ja z zawodu pedagog
        obłaskawilam w nim tę bestię, rozbroiłam go uśmiechem oraz poczuciem humoru i w
        efekcie zdałam - po 42 minutach jazdy miejskiej. Na koniec życzył mi nawet
        szerokiej drogi :) Nie taki diabeł straszny jak go malują!
        • Gość: Kierowca Re: Egzaminy w WORD IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.10, 15:28
          A ja jestem kierowcą zawodowym. Prawko mam 11 lat. Niedawno zdawałem egzamin na
          kat "C" było nas 4 osoby. Myślałem sobie będzie luuuz w końcu na czym mogą mnie
          uwalić jak ja miesięcznie robie 10-15 tyś km do tego autami osobowymi, vanami ,
          busami z plandeka (te auta są może 1,5 m mniejsze od ciężarówki). Powiem tylko
          tyle, Pan egzaminator niech lepiej się modli by nie spotkał prywatnie gdzieś,
          któregoś z nas bo każdy z nas pracuje i jeżeli przyjdzie do mnie potraktuje go
          tak samo jak śmiecia jak on nas potraktował. Wszyscy czterej zostaliśmy udupieni
          za tzw "widzimisie". Jednego uwalił bo stwierdził, że jeździ mało dynamicznie
          (no tak staro-manem 7,5T trzeba pomykać jak rajdowym subaru). Mnie oblał, za
          przekroczenie prędkości o kilka km bo się zapomniałem trochę. Generalnie oni
          szukają pretekstu. Mam znajomych co prawka nie mają i jeżdżą po drogach , jeden
          nawet jest kierowcą dużej ciężarówki i mają w pupie to prawo jazdy, bo co idą na
          egzamin to nie zdają, a im się już znudziło zdawanie, bo jeżdżą 2x lepiej i 2x
          więcej niż panowie egzaminatorzy ale co z tego jak i tak zdać nie mogą.
          Pozdrawiam wytrwałych i życzę powodzenia.
          • Gość: Motocyklistka Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.10, 09:42
            Mam tę samą opinię o gościu i też obiecałam sobie, że jak go kiedyś spotkam to
            tak samo potraktuję. Zdawałam u niego egzamin na kat. A. Było nas w grupie 7
            osób, z czego tylko w dwójkę wyjechaliśmy na miasto. Mnie ulał za "nie
            dojechanie do lewej krawędzi wysepki podczas zawracania". Jeżdżę samochodem
            bardzo dużo od 15 lat. Do tej pory mam na koncie jedną małą stłuczkę na początku
            mojej kariery kierowcy i jeden punkt karny przez całe 15 lat jazdy. Facet oblał
            mnie, bo nie objechałam cyrkowo małej wysepki na motorze, na którym siedzę
            pierwszy raz w życiu i dlatego staram się jechać rozwagą, panując nad maszyną.
            Palant potem z obłędem w oczach tłumaczył mi, że "jazda po mieście to jest
            dżungla, że ktoś mógł mnie wyprzedzić z lewej mimo włączonego kierunkowskazu, bo
            kierowcy nie myślą" itp. Nawet nie wdawałam się w dyskusję, bo z wariatami się
            nie dyskutuje. Za drugim razem trafiłam na egzaminatora z pełną kulturą.
            Normalna jazda i papier w ręku. Oblał tylko jednego gostka, który zaczął jazdę
            po placyku bez kasku i zaczął się popisywać. Przez tamtego palanta zapłaciłam
            podwójnie za egzamin. Ale jego twarz pamiętam dobrze...
        • Gość: mickey Re: Egzaminy w WORD IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 12.03.10, 22:35
          U Tyszkowskiego zaliczyłem za pierwszym razem, więc nie mam żadnych powodów,
          żeby się mścić i odgrywać. Ale swoją opinię o nim sobie wyrobiłem. W mojej
          firmie za takie "standardy" rozmowy z klientem wyleciałby za drzwi już
          pierwszego dnia. To pospolity cham i gbur.
        • Gość: xyz Re: Egzaminy w WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.03.10, 09:11
          > usłyszałam, że jak chcę to mogę nawet do biustonosza się
          > rozebrać.

          Co za palant. Za kogo ten facet się uważa? I jakim cudem go jeszcze nie wywalili
          z roboty?
          • Gość: nick Re: Egzaminy w WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.10, 22:04
            Zarąbistym egzaminatorem jest pan Zbigniew Jędrzejko. Trafiłem na niego, no i
            zdałem. Wszystkim polecam tego gościa. Pan Zbyszek jest sprawiedliwy, lecz przy
            tym wyrozumiały i przychylny.
            • Gość: Piotr Cholewa Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 09:23
              Jak tam zdawałem 10 razy więc miałem 10 egzaminatorów i powiem tak :
              większość bya w miarę sprawiedliwa (nawet kobieta) nie powiem.

              Raz miałem staruszka co za bardzo nie zwracał uwagi na błędy, ale najgorsi są
              młodzi jeden jak zaczął mi opisywać co zrobiłem źle to mu rzuciłem że nie
              rozumiem połowy co on mówi, no bo jak można egzaminowaniem zarzucać że za wolno
              jeździ??? Jeden mnie jawnie oszukał - wymyślił sobie poślizg kół przy ruszaniu
              z ręcznego na wzniesieniu (plac manewrowy(a była to zima i padał śnieg!!!! a
              poślizgu nie miałem) inny mnie sprytnie podpuścił ze bym oblał - kazał jechać na
              rondo gdzie na wprost był zakaz i nie powiedział gdzie mam skręcać, więc ja walę
              w prost a on że nie zdałem... idiota i tyle.
              Zdałem u TYSZKOWSKIEGO ale nie powiem że bylo przyjemnie pan jest, delikatnie
              mówiąc nie miły, ale nie dyskutowałem, nic się nie odzywałem więc mnie na
              szczęście nie udupił a mógł z parę razy.

              Prawda jest taka ze możesz być kierowcą rajdowym a jak egzaminator chce to i tak
              oblejesz, Egzaminatorzy są po to aby zdawalność była jak najmniejsza i nikt tego
              nie ukrywa. Złota zasada - nie rozmawiać z egzaminatorem tylko wykonywać
              polecenia, to się nie rozezna czy ktoś jest mocno zestresowany czy nie.

              No i nie ukrywam że dziewczyny maja lepiej - wszyscy egzaminatorzy (prawie) to
              panowie co najmniej po 40 więc lubią sobie poużywać, dlatego znam tyle
              przypadków że dziewczyny zdały za pierwszym razem a chłopacy dużo rzadziej.

              Jeszcze jedyny sposobowym są łapówki - wiem ze większość instruktorów jazdy ma
              jakieś znajomości w Wordzie więc jak ktoś ma kasę i odwagę to pewnie mu się
              powiedzie.

              Jeżeli nie przeżyliście koszmaru to WORD w Bielsku będzie waszym koszmarem na
              całe życie. Jeżeli tylko możecie to róbcie prawo jazdy w Jastrzębiu, tam jest
              łatiwej
              • Gość: Bojla Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 10:22
                Trudno powiedzieć, czy łatwiej się zdaje w Bielsku czy w Jastrzębiu. W
                Jastrzębiu są lepsze drogi, lepiej się jeździ i nie ma takiego ruchu jak w
                Bielsku. Ale w Jastrzębiu egzaminuje najgorszy egzaminator ze wszystkich
                egzaminatorów w całej Polsce. Nazywa się on Erwin Szuścik. Erwin Szuścik to jest
                taki stary dziad, u niego tylko 5% osób zdaje. Jest on największą postrachą w
                całej Polsce, jest on strasznie wredny, chamski, nieprzyjemny, nieuprzejmy,
                złośliwy, wydziera się na wszystkich kursantów i wszystkiego się czepia. Od
                Erwina Szuścika większości kursantów odchodzi z płaczem. Dla niego oblanie kogoś
                jest największą radością. Erwin Szuścik na egzaminach wybiera jeszcze
                najtrudniejsze trasy, najtrudniejsze skrzyżowania. On jeszcze podczas egzaminów
                beka i pierdzi; pierdzi strasznie głośno i jest w ,,elce" okropny smród. U niego
                jest zero kultury i poczucia wstydu. Erwin Szuścik jeszcze bardzo chce, żeby w
                Jastrzębiu jeździły tramwaje po to, żeby gorzej się jeździło w Jastrzębiu i żeby
                jeszcze więcej kursantów oblewało. Ten Erwin Szuścik jest naprawdę straszny i
                każdy, kto na niego trafi, jest biedny. Nikomu go nie życzę.
                • krusty_the_clown Re: Egzaminy w WORD 10.07.10, 10:59
                  erwin musi być niezłym lujem, w guglach same straszne rzeczy o nim
                  pisza :)
                  • Gość: Adik Re: Egzaminy w WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.10, 21:58
                    Siekiera, Motyka, Dziołcha Goła,
                    Erwin Szuścik to Pierdoła,
                    Siekiera, Motyka, bum cyk cyk,
                    Erwin Szuścik - Stary Pryk.
                    Siekiera, Motyka, dupna bajka,
                    Szuścikowi śmierdzą jajka,
                    Siekiera, Motyka, małpi wuj,
                    Erwin Szuścik - Stary Ch**.

                    A dlaczego ta dziołcha jest goła? Ta dziołcha dlatego jest goła, ponieważ się
                    kąpie pod prysznicem, ponieważ chce być zawsze czysta, świeża i pachnąca, a nie
                    taka, jak Erwin Szuścik.
                    • Gość: CeleS Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 23:35
                      Ja zdałam za trzecim razem u Pana Sarneckiego.
                      Jest to bardzo profesjonalna osoba w podejściu do osoby egzaminowanej. Pan Jan jest bardzo opanowany, wydaje się również być sympatyczny - lecz taki aspekt wychodziłby już z dłuższej rozmowy i tu uwaga do wszystkich zdających: egzamin nie polega na dyskusji tylko na skupieniu się i wykonywaniu poleceń Egzaminatora. Z wypowiedzi dedukuję, że większość z was stara się "zagadać" - to nie pomaga w rozluźnieniu atmosfery (stres jest już wystarczający), jeśli nawet to skupiacie się na temacie- a nie jak powinno być -na jeździe.
                      Atmosfera owszem- była napięta ale z powodu mojego stresu, gdyż Pan Sarnecki z stoickim spokojem wydawał polecenia, bynajmniej nie krzyczał jak reszta wspomnianych przez was egzaminatorów. Po przyjeździe do WORDU egzaminator spokojnie wytłumaczył mi popełnione przeze mnie błędy oraz skutki jakie idą w parze za tego typu wykroczeniami na drodze. Zgadzam się z Nim w pełni ( możecie pisać zażalenia na wszystkich egzaminatorów którzy nie zaliczyli wam egzaminu w st. pozytywnym, aczkolwiek pamiętajcie, że to Oni są osobami wykwalifikowanymi, na tyle aby ocenić czy nadajecie się do uczestniczenia w ruchu drogowym jako kierowcy czy tez nie).
                      Pan Sarnecki jest bardzo ambitną i przyjemną w rozmowie osobą, potrafi doskonale uargumentować popełnione błędy, opcjonalne skutki takowych oraz poradzić na co powinno się zwrócić szczególną uwagę podczas prowadzenia pojazdu.
                      Moi drodzy, wierzę, że czujecie się urażeni w pewien sposób gdyż większość z was przykłada się do tego egzaminu. Stres nie zawsze jest spowodowany brakiem umiejętności, często jest to ambicja lub presja albo obie naraz + priorytety. Jednak zamiast wyżywać się słownie i używać obraźliwych określeń w stos. do Egzaminatorów z uwagi na urażoną ambicję ( co raczej nie jest dobrym pomysłem) spróbujcie się zastanowić nad własnymi błędami i starać się je poprawić. Praktyka czyni mistrza, ale za kółkiem pewności nigdy za dość. Wasze umiejętności wpierw oceni egzaminator, później wy sami, ale nie liczcie na to, że każdy stosuje się do przepisów ruchu drogowego- taki kredyt zaufania często okazuj się ostatnim jaki możecie komuś dać. Ja również przeszłam przez swoje, zdałam dopiero za trzecim razem i słuchałam uwag oraz wskazówek Egzaminatorów. Na początku po pierwszym nie zdanym egzaminie też nie czułam ogromnej sympatii do egzaminatora, ale nie piszę tego po to by wymieniać tu jakiekolwiek nazwiska w kontekście negatywnym. Z perspektywy czasu wiem, że mieli rację. Grunt to starać się poprawić i szkolić swoje umiejętności. Egzaminatorzy nie są potworami i mimo "złych dni" o których piszecie sądzę, że większość jednak potrafi oddzielić życie prywatne od pracy.
                      W każdym razie na koniec jeszcze raz OGROMNY plus dla Pana Jana Sarneckiego za cierpliwość, opanowanie i stuprocentowy profesjonalizm. Będę tego człowieka wspominać bardzo ciepło i pozytywnie.
                      • Gość: ciota Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.10, 10:41
                        zdane za drugim razem i wiem, że oblane pierwsze podejście to moja wina, nikogo nie będę oskarżać, ale stwierdzę jedno: tyszkowski to ch..., nie napiszę, że na niego leję, bo pewnie wzrośnie mu poczucie dumy, ale to, że zrobił jakiś kursik na egzaminatora nie powoduje, że może traktować innych jak śmieci...
                        • Gość: Tosiek Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 21:45
                          Nie pluj na Tyszkowskiego. Gostek jest co prawda niereformowalny, ale doświadczenie w egzaminowaniu ma ponad trzydziestoletnie - egzaminował mnie początkiem lat 80-tych - zdałem za 1 razem. Wtedy też był bardzo wymagający. Nie jest po jakimś kursiku-dawny chyba major milicji. Najwyższy czas aby poszedł na emeryturę.
                          • Gość: nick Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.10, 18:43
                            Tyszkowski zanim został egzaminatorem, był milicjantem; w latach 60. i 70. Pracował w Milicji Obywatelskiej, a także w Służbie Bezpieczeństwa. Jest to stary komunista, popierający partię SLD, będący przeciwnikiem prawicy, wcześniej popierał PZPR.
                            • Gość: Raper Zbigniew Jędrzejko egzaminator wporzo!!! IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.11, 14:10
                              Ja zdawałem w 2008 roku i nie zdałem 3 razy za 3 razem miałem takiego buraka że tak krzyczał o nic na mnie ze wyprowadził mnie z równowagi... teraz w 2009 roku wznowiłem i zdałem u Zbigniewa Jędrzejko bardzo wporzo pan opanowany i naprawdę stresu przy nim nie ma !!! Główny problem to stres i naprawdę trudno go opanować:) więc nie ma co się przejmować i poddawać. Trawisz na Tyszkowskiego no trudno stracisz 110zł ale jemu da kasa szczęścia i tak nie da wiec nie ma sie czym przejmowac:)
                              • Gość: ppl Re: Zbigniew Jędrzejko egzaminator wporzo!!! IP: *.3s.pl 19.07.11, 08:26
                                Cieszcie się i opanujcie stres kiedy traficie na Pana Jędrzejko :) NIE będzie na was krzyczał i NIE będzie komentował na bieżąco błędów (co np. mnie stresuje jeszcze bardziej - "popełniła Pani pierwszy błąd omijania"). To nie jest egzaminator, który z miną gbura chce tylko uwalić zdających :)
                                Powodzenia dla zdających!
                                • Gość: Kasia Re: Zbigniew Jędrzejko egzaminator wporzo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.12, 14:50
                                  Pan Zbigniew Jędrzejko jest bardzo dobrym egzaminatorem. Naprawdę przy nim nie ma stresu :) też zdałam u tego Pana:)
                              • Gość: limcia Re: Zbigniew Jędrzejko egzaminator wporzo!!! IP: *.jkns.pl 12.10.11, 14:14
                                Zgadzam się w 100%.Co prawda ja nie zdalam ale tylko z wlasnej winy i glupoty- stresu zero.
                              • Gość: Kaaa Re: Zbigniew Jędrzejko egzaminator wporzo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.14, 19:28
                                Pan jedrzejko najlepszy wlasnie zdalam z nim!
                      • Gość: Marta Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 21:43
                        Zdałam dzisiaj egzamin za 3 podejściem...właśnie u pana Sarneckiego. Pierwszy Egzamin miałam również z nim...niestety stres zrobił swoje, jednak z upływem czasu stwierdzam iż miałam szansę zdać za 1 razem i bardzo się cieszę że dostałam tego samego egzaminatora za 3...za drugim niestety nie wyszłam z placu.
                        Pan Sarnecki broń Boże nie chce "uwalić" egzaminowanego...wręcz stara się jak najlepiej wydać komendę. Prawdą jest iż jest on nerwowy aczkolwiek wydaje mi się że te jego krzyki są spowodowane tym iż chce on abysmy zdali a nasza człowiecza nieudolność powoduje że nam to nie wychodzi. Jestem zadowolona z tego egzaminatora i jeśli ktoś z was go dostanie ma szanse zdac za 1 razem ale musi opanować swoje nerwy. Pan Jan Sarnecki jest porządnym człowiekiem...profesjonalistą w swoim fachu.
                        • Gość: kierowca134 Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.play-internet.pl 08.09.11, 16:40
                          Też zdałem u wyżej wymienionego pana, ale za drugim razem (za pierwszym razem miałem pana Procnera). Może i jest profesjonalistą, ale za to jest nerwowy (i poci się jak nie powiem kto w kościele). I jeszcze jedno: jeśli chodzi o uwalanie, to pan Procner jest w tym dobry.
                          • Gość: monisia Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.13, 09:05
                            i tu się zgadzam odnośnie Procnera, widać że udaje miłego a tak naprawdę to dobre ziółko z niego..
                      • Gość: barto Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.netpower.pl 16.03.11, 18:12
                        czyżby pan J.S sam sobie pisał listy pochwalne?
                        a tak na poważnie to mam zupełnie odmienną opinię na temat tego pana.
                        zdawałem u niego 2 razy ale skupie się na tym drugim razie. już przy sprawdzaniu pod maską jak mnie poznał powiedział coś w stylu że mam myśleć itp. na mieście dosłownie darł się w każdej możliwej sytuacji. Przykładowo jadę drogą o 2 pasach ruchu i jadę tym prawym. nagle pada haslo na skrzyżowaniu w lewo. no to patrze w lewo a tam tylko do zawracania a w lewo nie ma skrętu ale jeszcze w trakcie włączyłem kierunkowskaz żeby zmienić pas ruchu na lewy na co pan Jan. S popatrzał na mnie tym swoim wzrokiem i sie wkurzył, pomyślałem więc że chodzi o najbliższe skrzyżowanie co miało być za kilka minut i jadę dalej a on się zaczął wydzierać że czemu nie skręcam, że niewiem co to skrzyżowanie że nie myśle itp itd i tak całe ponad 30 minut, czepiał się ze mało dynamiczna jazda i za długo czekam na wjazd na skrzyżowanie tylko że auto owszem było daleko ale nie aż tak żebym zdążył bez wymuszenia a nawet na kursie uczyli mnie że lepiej poczekać niż żeby odrazu oblali za wymuszenie pierwszeństwa. poprostu nie chciałem ryzykować. po powrocie do wordu również przez 10 minut wydzierał się że tu trzeba myśleć itp itd a jak mu powiedziałem że to ze stresu to on że jakoś jak dobrze cos robilem to sie nie stresowalem a nagle sie stresowalem jak robilem zle itp itd, krótko mowiąć zmieszał mnie równo z błotem aż odechciało mi się wogóle mieć jakiekolwiek prawo jazdy. tylko szukał na czym mnie oblać
                        • Gość: layla Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.11, 12:27
                          Także zdawałam u Pana Sarneckiego, mój 4 egzamin (na dwóch nie wyjechałam z placu, na trzecim wymusiłam (?) pierwszeństwo w Tychach)
                          Jak zobaczyłam minę i usłyszałam pierwsze słowa Pana Sarneckiego, to pomyślałam, że nie mam co liczyć na zdanie tego dnia. Plac bez problemów, na mieście za to robiłam błędy, w sytuacjach spornych wolałam odpuścić i nie wykonać polecenia niż niepewnie je wykonać i zrobić coś maksymalnie głupiego. Pan Sarnecki cały czas mówił, że zepsuję samochód i "co Pani robi". Wszystkie moje błędy odbierał bardzo osobiście i zachowywał się, jakbym robiła coś przeciwko niemu. Krzyczał, gestykulował. Jeździłam godzinę, co chwila skręcając w lewo, parkując, zawracając... ;) Kiedy z jakiejś bocznej uliczki wyjechałam na główną prowadzącą do WORDu po 60 minutach jazdy w upale zastanawiałam się co powie. Przyjechałam na plac, tam 15 minut siedzenia w aucie i słuchania wykładu Pana Sarneckiego. Nie dawał mi dojść do słowa, po raz kolejny wytykał wszystkie błędy... I zdałam ;) Podobno widział we mnie potencjał (auto nie gasło, raczej w ogóle jechałam płynnie, bez szarpania itp.). Pan Sarnecki nie jest przyjemniaczkiem z którym można porozmawiać na byle jaki temat żeby zapełnić ciszę. Mimo stresu i nerwów, które na niego miałam, też przyznaję że w kwestii egzaminowania i oceniania jazdy jest dobry. Jego sposób bycia potrafi jednak zestresować ;)
                          Ale nie ma się czego bać, wystarczy się skupić i próbować opanować stres.
                          Pozdrawiam ;)
                          • anetnet Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki 04.05.16, 13:29
                            Zdawałam 2 podejście u Pana Sarneckiego, zdałam i podzielę się wrażeniami. Za pierwszym razem trafiłam na egzaminatora który ciągle krzyczał, co spowodowało u mnie stres i w rezultacie nie zdałam. Za drugim razem trafiłam na Pana Sarneckiego i to bardzo małomówny człowiek, rzeczowo i spokojnie wydaje komendy i jest skupiony na swej roli, raz tylko na mnie nakrzyczał, zresztą słusznie, bo sama wpakowałam się w nieciekawą sytuację skręcając nie tam gdzie on wydał komendę; był to już sam koniec egzaminu i myślałam, że zaraz powie, że to koniec egzaminu...a tu ku memu zdziwieniu pozytywny. Pozdrawiam Pana egzaminatora.
                      • Gość: Koksu Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.xdsl.centertel.pl 19.09.11, 21:02
                        Miałem Egzamin z Panem Sarneckim i zdałem u niego za 1-szym razem. Na początku wydawał mi się bardzo wrogo nastawiony, wytknął mi kilka błędów, czasami był też nerwowy(może na wskutek tego że dużo się znim wygadywałem), ale co jak co gość jest wporządku, nie oblewa za "byle co", wręcz wydaje się że jest raczej za tym byś zdał (na upartego mógłby mnie oblać w kilku sytuacjach). Oczywiście na koniec już na placu powiedział mi co było źle, ale egzamin był pozytywny.
                        • Gość: o.n.a. Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.net.e-net24.pl 07.11.11, 20:21
                          Egzamin na kat. "A" u P Sarneckiego zdany za pierwszym razem. Ludzie nie narzekajcie na egzaminatorów jak nie umiecie jeździć!!! Choć z drugiej strony panowie egzaminatorzy czasem również są nie fair :) nie czarujmy się. Jeśli chodzi o pana Sarneckiego - to może i owszem troszkę nerwowy jest i pewne jego "uwagi" mogą wyprowadzić lekko z równowagi ale ogólnie rzecz ujmując uważam, że to człowiek z klasą. Dobry fachowiec. Życzę wszystkim zdanych egzaminów i zero obsesji związanych z WORD-em :):)
                          • Gość: lucky 13 Re: Egzaminy w WORD: Jan Sarnecki IP: *.play-internet.pl 29.03.12, 20:37
                            Ja u p. Sarneckiego zdawalem 2 razy. Moja opnia - facet nie jest ani nerwowy, ani zadufany. Konkretny gosc, ktory dosadnie komentuje bledy za kolkiem, i tyle. Za pierwszym razem zrobilem mega byka, stracilem glowe i jakby bylo malo nie zauwazylem stopu. Ochrzan,ale rzeczowy i po egzaminie. Za drugim razem poszlo idealnie, jedyna lipa to to sprzeglo cholerne, z 3 razy mi auto zdechlo. Dostalem porzadny ochrzan za to,ale reszta byla perfect wiec uslyszalem - szerokiej drogi ;-) Zycze wam trafic na ta szczesliwa 13, bo pan Sarnecki to facet, ktory lubi konkretna,pewna jazde, a nie panike za kolkiem na co 2 skrzyzowaniu
              • asterixon-4 Re: Egzaminy w WORD 20.05.11, 15:19
                jestem w trakcie zdawania egzaminow,po 4 probach szlag mnie trafia jak mam jechac na nastepny egzamin,trafilem na 2 najgorszych egzaminatorow w osrodku,z czego dzisiejszy mial muchy w nosie jak wsiadalem do samochodu,potraktowal mnie tak jakbym byl odmiencem,napisalbym nazwiska tych 2 warzniakow ale niechce robic zametu
              • asterixon-4 Re: Egzaminy w WORD 20.05.11, 15:41
                co domojego ostatniego wpisu-u pana tyszkowskiego malo kto zdaje,jesli ma dobry dzien to moze ktos zda,a u pana bruzdy to szanse maja tylko ladne panny,o obu gosciach niemam dobrego zdania,podobno obaj sa najgorszymi egzaminatorami w bielsku,niestety na obu trafilem,
                • Gość: tosiek Re: Egzaminy w WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.11, 22:35
                  Jak nauczyłeś się jeździć tak jak piszesz, to się nie dziwię, że nie zdajesz...
                • Gość: bielsko Re: Egzaminy w WORD IP: 62.87.186.* 23.05.11, 09:36
                  Nie pisz głupot facet bo Pan Bruzda to bardzo sympatyczny człowiek a nie jakiś potwór (nie czepia się w czasie jazdy na mieście, nie dyskutuje, nie zagaduje) i jeśli faktycznie miałbyś zdać to u niego nie ma problemu. Pewnie nie wyjeżdżasz z placu nawet a zabierasz głos, albo jakimś cudem Ci się uda wyjechać a później na mieście sobie po prostu nie radzisz albo jesteś zbyt pewny siebie a w WORD-zie takich nie lubią. Ja mam zdany egzamin właśnie u tego Pana i jestem bardzo zadowolony a nie jestem jak to określiłeś "ładną panną".Wykup siebie więcej jazd a zdasz egzamin na 100%. Życzę powodzenia.
                  • Gość: KAsinaha:):) Re: Egzaminy w WORD IP: *.play-internet.pl 15.10.12, 11:17
                    Zgadzam się z przed mówcą Pan Brózda bardzo sympatyczne człowiek:):) I uczciwy egzaminator!!!!!1
              • Gość: H.G Re: Egzaminy w WORD IP: *.play-internet.pl 17.10.12, 08:50
                Ja zdawałam aż 9 razy i jeżeli miałabym oceniać egzaminatorów to oprócz jednego to wszystkie osoby egzaminatorów były super co z tego jak to ja za wszystkimi razami popełniałam błędy.Dwa ostatnie egzaminy przy Dariuszu Żymańczyk oprócz tego że pan Dariusz to przystojny facet to jeszcze bardzo miły i spokojny ,egzamin zdany za 9 razem.Powiem że naprawdę krzywdzące są nie raz opinie ludzi zdających .Pozdrawiam wszystkich oczekujących na egzaminy i spokój, spokój oczywiście łatwo powiedzieć jak się jest po ale jak ja się nie załamałam po 8 razach to za 9 też można zdać
            • Gość: Kierowca Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.13, 19:29
              Ten Pan jest rzeczywiście zarozumiały.
              WORD mo życie uratował i "wyżywa" na ludziach.
              • Gość: DeweloperMaxit Re: Egzaminy w WORD IP: *.telico.pl 08.12.13, 09:28
                Kierowca jeżeli mówisz o Tyczkowskim, to też u niego zdawałem na B. Ostatnio robiłem A i jak zapytałem instruktora o niego, to instruktor mi powiedział że on już nie żyje.
    • Gość: MMmmm z innej beczki IP: 94.254.192.* 24.10.10, 22:45
      do kiedy w okresie zimowym przeprowadzaja egzaminy na kategorie A
      moze macie jakieś wspomnienia z egzaminem na ta kategorię
      jak to wyglada w Bb
      pzdr M
      • Gość: H.G Re: z innej beczki IP: *.play-internet.pl 17.01.12, 13:32
        Też zdawałam u Pana B.J, to miły6 człowiek oblałam za pierwszym razem walnełam w tyczkę na placu manewrowym .Za 2 razem też plac z Panem A,G też miły człowiek.Koperta nie zaliczona.Myślę że w dużej mierze to nerwy nas zżerają.Pozdrawiam za niedługo następny egzamin
    • Gość: tessa Re: Egzaminy w WORD IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.10, 11:54
      A ja 4 raz egzamin zdawałam we wrześniu. Faktycznie wszystko zależy od egzaminatora ,jak będzie chciał to cię uleje .
      Ale przyznam że wszyscy na których trafiłam są grzeczni i kulturalni.
      I pozdrawiam serdecznie przemiłego starszego pana Mariana ,to cudowny człowiek ze świetnym podejściem do zdających .....i będę się za niego codziennie modliła aby jak najdłużej żył w zdrowiu i mógł jak najdłużej tam pracować.....
    • Gość: ee Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 22:12
      biada biada jak się zrobi Pan z dziada
    • Gość: z... Re: Egzaminy w WORD IP: 80.54.136.* 11.08.11, 21:45
      ja miałam pana o nazwisku Pyc był spoko zawiniłam ze sie zatrzymałam ehh moja wina chcialabym zeby mnie egzaminował
      • Gość: z... Re: Egzaminy w WORD IP: 80.54.136.* 11.08.11, 21:46
        to było na placu manewrowym wiec jak na niego traficie i plac zrobicie to jest zdane
      • Gość: Czarnowłosa Re: Egzaminy w WORD IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.11, 18:17
        Miałam doczynienia z tym panem niekoniecznie miłe. Po prostu się wydzierał na mnie i jeszcze gorzej się stresowałam i oczywiście egzamin na mieście oblany. Wracając do ośrodka pytał mnie znaków. Dziś zdawałam z panem Jerzym.J był tak sympatyczny i miły że się tak nie stresowałam mimo tego że zrobiłam kilka błędów zdałam. I bardzo mu za to dziękuję :)
        • Gość: Zadowolona:) Re: Egzaminy w WORD IP: *.play-internet.pl 15.10.12, 11:29
          Moim pierwszym egzaminatorem był Pan Brózda miły i sprawiedliwy z własnej winy nie zdałam , drógie podejście świetny pan Jędrzejko ale zaś stres był silniejszy niewiem czemu bo ten pan jest świetny i moje trzecie podejście pan PYC wiec jade troszke był surowy ale zato sprawiedliwy i ogólnie miły . Dojechałam do wordu i pan wrecza mi kartke z wynikiem Pozytywnym rozbeczałam sie podziekowałam i dalej nie pamietam taka byłam szcześliwa:):): wiec nie narzekajcie na Pana Pyca:):_):)
    • Gość: Apanaczi Re: Egzaminy w WORD IP: *.tktelekom.pl 29.09.11, 11:35
      Kolego ,Chciałabym Ci powiedzieć ,ze tam też są LUDZIE .Ja co prawda oblałam za pierwszym razem po ok 20 min jazdy na mieście ,ze swojej głupoty ,ale mysle,ze jazde powinnam zakończyć juz duzo wczesniej...Egzaminator ,był bardzo cierpliwy (chyba az za bardzo ;d) i wyrozumiały - szacun dla Pana Macieja W;););)
      • magicspeaker11 Re: Egzaminy w WORD 30.09.11, 12:16
        Też zdawałem w Bielsku kilka razy, co do egzaminatorów to na pewno nie ułatwiają zadania. Na Tyszkowskiego na szczęście nie trafiłem, ale też już dużo o nim słyszałem...Zdałem za to u pani egzaminator, która też nie ma najlepszej opinii, jak dla mnie była znośna :)
        • Gość: gość Re: Egzaminy w WORD IP: *.netpower.pl 26.10.12, 19:33
          Mo ze nie miala tych dni...
    • Gość: Marcin Re: Egzaminy w WORD IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.11, 10:15
      Witam :) Ja właśnie przed chwilą zdałem egzamin u pana Tyszkowskiego i nic złego nie mogę na niego powiedzieć. Dowcipny, konkretny, tolerancyjny, to trzy określenia jakie mogę mu przypisać. Z pięciu zdało nas co prawda trzech ale po ewidentnych błędach tychże osób.
      Pozdrawiam i życzę wszystkim zdającym powodzenia.
      • Gość: djurex Re: Egzaminy w WORD IP: *.beskidmedia.pl 22.10.11, 12:52
        Zdawałam egzamin w Bielsku w czerwcu tego roku,zdałąm za pierwszym razem. Z czystym sumieniem polecam pana Andrzeja Hajnosa. Bardzo kulturalny,rzeczowy i sprawiedliwy. Surowy,bo zwracał mi uwagę na nawet najmniejsze błędy,ale nigdy bo chamsku,zauważał i chwalił każdą poprawę. Wszyscy egzaminatorzy powinni tacy być.
        • Gość: Julek Re: Egzaminy w WORD IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 10:29
          Egzaminatora się nie wybiera, więc daruj sobie polecanie
        • Gość: Anka Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.13, 13:57
          zgadzam sie w stu procentach :)
    • Gość: Kobitka Re: Egzaminy w WORD IP: *.xdsl.centertel.pl 12.11.12, 10:00
      zdawałam dzis 5 raz i zdalam u pana Pyc.
      Gościu fajny ale auto tragedia!! caly czas mi gaslo..
      mimo to pan powiedzial ze plynnie i bardzo dobrze jezdze i temu mnie za to nie ulał ;d


      :D
      • Gość: suzi Re: Egzaminy w WORD IP: *.opera-mini.net 15.11.12, 18:20
        dzisiaj mialam egzamin, egzaminatorem byl P Sarnecki i musze napisac, ze to bardzo pozytywna osoba, wydaje polecenia dokladnie,rzeczowo. Choc nie zdalam, z wlasnej glupoty to mam nadzieje, ze na kolejnym egzaminie to wlasnie On bedzie mnie egzaminowal. Dokladnie wytlumaczyl mi na czym polegal moj blad i mam juz pewnosc, ze takiego juz nigdy nie popelnie.
        • Gość: Łucja Re: Egzaminy w WORD IP: *.ip.sumernet.pl 13.03.13, 14:27
          witam zdawałam już 3 raz prawko z negatywnym skutkiem...egzaminatorzy przeginają pałe...przy pierwszym podejściu wszystko by było ok wyjeżdżałam z lustra czekałam długo aż wszystkich przepuściłam w lustrze czyściutko i wyjechałam...włączyłam się do ruchu jedynie co mi zostało to wyprostować tył auta i wtedy z naprzeciwka wjechało na skrzyżowanie z dużą prętkością BMW czarne jakiś wariat a nie kierowca w dodatku bezczelny dodałam po gazie więc nie uderzył mi w tył egzaminator sam się przestraszył..ale powiedział że koniec egzaminu mam zjechać na bok bo to wymuszenie pierwszeństwa...ale przecież włączając się na drogę z pierwszeństwem tamtego samochodu nie było!więc o co chodzi?miał prawo tak zrobiić?Czy to tylko dlatego że miał opóźnienia w word pełny ludzi?przecież uniknęłam stłuczki wybrnęłam czy nie o to chodzi żeby kierowca mimo innych ulicznych wariatów przez swoje szybkie reakcje powinien umieć uniknąć stłuczki?powinnam dostać 2 szanse...jeszcze jakby było mało przesiadając sie na miejsce egzaminatora kierowca BMW podjechał szyderczo spojżał i z piskiem opon pojechał w stronę sklepu przed którym w ostatniej chwili się zatrzymał...czy to nie jest dziwne czy word specjalnie nie płaci takim kretynom żeby utrudniali jazdą egzaminacyjnym?jestem wściekła i wielkie dzięki Staremu Pycowi za brak 2 szansy...
          • Gość: zdająca Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 14:59
            miałam to samo stałam na tym lutrze dosyć długo ,patrząc raz w lewo raz w prawo i to kilkadziesiąt sekund i potem jak ruszyłam to z dużą prędkością wjechał motocyklista.Umknełam ale egzamin przerwany.Ale następnym razem zdałam poprawnie.Pozdrawiam i powodzenia:)
          • Gość: ktoś Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 15:31
            stary numer z wymuszeniem - bo to zależy tylko od interpretacji egzaminatora- będąc na skrzyżowaniu pustym jesteś już w ruchu o dojeżdżający który zbliża się z dużą szybkością nie ma pierwszeństwa i tyle - i tłumaczenie że ktoś wymusił to powiedzenie wprost oblałem cię bo chciałem
        • Gość: farfalla Re: Egzaminy w WORD IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.13, 14:50
          to największy gbur wordu na jakiego trafiłam, zgnoił mnie do tego stopnia ,że naprawdę nie miałam ochoty iśc zdawać kolejny raz
    • kaczuszka85 Re: Egzaminy w WORD 25.01.13, 15:38
      czy ktoś w Bielsku zdawał nowy egzamin z teorii ??? ciekawe jak u nas będzie ze zdawalnością, bo w kraju to podobno pogrom
      • Gość: zosia Re: Egzaminy w WORD IP: *.ip.sumernet.pl 13.03.13, 14:06
        hej moje znajome zdawały i sobie chwaliły że te egzaminy nowe to głównie pytania do znaków i filmik na którym musisz określić czy dobrze ktoś pojechał czy jak się ma zachować w danej sytuacji..
        • Gość: Iwka Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.13, 21:21
          Ja zdawałam egzamin teoretyczny 21.03.13r .Oj ,ale byłam zestresowana ,tyle się słyszało,że zdawalność z 80% spadła na 8%. Ale teraz z perspektywy czasu wiem,że jak się nauczysz dobrze i opanujesz wiedzę ,to nie ma szans ,aby nie zdać.Zdałam za 1 razem i jestem szczęśliwa,że mam to za sobą.Pytanie naprawdę nie są trudne,jeżeli ma się wiedzę...Pozdrawia :)
        • Gość: uiyui Re: Egzaminy w WORD IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.13, 19:51
          Pana Jana S. zapamiętam chyba do końca życia. Dzisiaj mnie egzaminował i jestem zażenowana tym jak się zachowywał. Krzyczał, ubliżał, uderzał ręką w drzwi samochodu gdy popełniłam błąd. Całe szczęście nie dałam się wyprowadzić z równowagi i zdałam.
          • Gość: xx Re: Egzaminy w WORD IP: *.beskidmedia.pl 11.04.13, 11:41
            Ja miałam wczoraj pana J. S i bardzo sobie go chwale. Profesionalne podejscie dzieńdobry to i to do pokazania, tunel prosze przygotować się do jazdy w ruchu drogowym i jechać, potem ręczny tu sie zaczymać i ruszyć i na miasto. polecenia zrozumiale wypowiedziane trasa ok ( jak sie umie jeżdzić, zwraca uwage na znaki itp to się zda z tym panem) Pan nie szuka na siłe aby człowieka oblać. Przejechałam bezbłędnie topiero odezwal się do mnie po tym jak zaliczl mi egzamin to się zapytał skąd jestem ile razy zdaje itp ze dobra jazda. Bez zbędnych ceregieli. podczas jazdy same polecanie zero komentarza czy krzyku. Polecam
            • Gość: Przemo Re: Egzaminy w WORD IP: *.play-internet.pl 11.04.13, 21:45
              Witam! Dzisiaj za trzecim podejsciem obronilem c+e. obronilem, bo jezdzilem od 1994 r. do 2009 zawodowo, a teraz kiedy przyszlo ponownie zdac,to sie nie udalo. Kat C za pierwszym razem. Ale wlasciwie to chce sie podzielic moimi spostrzerzeniami co do egzaminatorow. Kazdy byl zadufany w sobie, jakby wydawal rozkazy,jeden nakrzyczal,ze przewody odpinam od samochodu ,(na egzaminie od przyczepy) Nastepny juz w miescie kolo Wieny(hotel bardzo trudne skrzyzowanie) krzyczal,z zablokowalem prawy jadac w jewo.TAM NIE MA INNEGO WYJSCIA. Przejzdzilem z g. godzine i skrecajac do wordu zlapalem kraweznik. skoczyl z ryjem ,przerwal i kartke od nowa pisal,bo juz wczesniej zapisal pozytywnie, DZISIAJ ZDAWALEM U PANA ANDRZEJA HEJNCA. Przesympatyczny,usmiechniety(jako chyba jedyny) wytlumaczy, na miescie jezeli byl blad spokojnie powiedzial co bylo zle. Mialem takie 3 bledy,ale Pan Andrzej przekazuje to tak,ze nie wpadasz w panike.Zycze wszystkim takiego egzaminatora!!!!!!!!!!!
              • Gość: xxx Re: Egzaminy w WORD IP: *.v4.arkomnet.eu 12.04.13, 14:40
                Ja zdawalam 2 razy w bielsku pierwszy raz mialam egzamin w kwietniu 2013r oblalam na placu mialam egzaminatora Artur Browski wydawał sie taki mily,nastepny termin dostalam 9.04.2013 i mialam egzamiantora Zbigniew Jędrzejko i szczerze powiem ze nie mialam wogole stresu jezdzilam po miescie 30min i zdalam.
                • Gość: Iwka Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.13, 12:39
                  Ja dziś zdałam za drugim podejściem.Za pierwszym razem oblałam na placu ,choć wychodził mi rewelacyjnie.No cóż stres zrobił swoje ,za 1 razem żle sobie skręciłam i nie wyrobiłam na zakręcie a na drugiej próbie auto mi zgasło i to było już po egzaminie .Pan egzaminator P. Pyc oschłym tonem stwierdził,że 2 szansa została wykorzystana.Zostawię to bez większego komentarza... Drugi egzamin dziś .Czekałam ponad godzinę aż mnie wywołają.Jakie tam są emocje ,jak się widzi i obserwuje to wszystko. Pan egzaminator Marek S ,auto nr 1 .Życzę wszystkim takiego egzaminatora. Już jak tylko Go zobaczyłam to poczułam,że to normalny dobry człowiek. Oczywiście zwracał mi uwagę jak zrobiłam coś żle,ale oceniając już później całość,powiedział,że dam sobie radę na drodze .Także ja już mam to za sobą i życzę wszystkim zdającym powodzenia i takiego egzaminatora z sercem na jakiego ja trafiłam. :)
                • Gość: bandyta Re: Egzaminy w WORD IP: *.lss.net.pl 20.05.13, 18:27
                  hej ....mnie tez juz Browski egzaminowal az 2 razy mily do tego stopnia ze czlowiek ze stresu oblewa na blachym zadaniu jak zatrzymanie
                  • Gość: p. Re: Egzaminy w WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 16:49
                    p. Kordylewicz to najlepszy facet na świecie! Zdałam :D:D
                  • Gość: k.k Re: Egzaminy w WORD IP: *.telico.pl 28.08.13, 09:47
                    ja miałam z nim pare dni temu egzamin poprostu po 40 minutach postanowił mnie oblać faktycznie stwarzał pozór miłego ale czy on taki miły naprawdę jest nad tym można by się było zastanowić ;/mam już tego dosyć i nigdy tam już nie wrócę
    • Gość: Gość Re: Egzaminy w WORD IP: *.klingspor.pl 14.06.13, 08:38
      Uważam ,że ośrodków WORD powinno być więcej dlatego ,że jest monopol i robią co chcą !!
      To jest karygodne co oni tam wyprawiają :( gdyby było więcej ośrodków większa konkurencja to inaczej by gadali !! ( razy ludzie zdają egzamin a za co oblewają ?? Nie zauważyłam że jest przekręcona wajcha od długich świateł ...myślałam że bardziej liczy się czy ktoś zna znaki ,kodeks drogowy ,jak sobie radzi na drodze ale nie .... to są mało istotne sprawy zwłaszcza dla pana .... ni tego co się podnie zapina :(
      MASAKRA powinien się ktoś w końcu za nich porządnie wziąć bo to państwo w państwie !!!!
    • Gość: grandzia Re: wydra m IP: *.telico.pl 03.10.13, 16:35
      Az sie poplakalam ze wzruszenia...
    • Gość: Hex ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.13, 21:12
      Przeglądając po latach jak zdawałem na B(rok 2005/2006) to nie wspominam dobrze niektórych egzaminatorów. Tyszkowski oblał całą grupę jak pamietam na placu biegając jak oszalały patrząc na linie. Sam początek z nim to już było coś niezłego, gość się przedstawił, po czym zaczął wrzeszczeć i wymyślając jakieś głupoty. Co najmniej dziwne zachowanie dla każdego. Potem był Pyc. Kogo egzaminował ten gbur, ten wie że facet ma nie równo pod sufitem i wyobraża sobie chyba że jest alfą pośród debili którzy mają zaszczyt być blisko niego. Ostatni zdany egzamin był z blond włosą Panią egzaminator która wywarła na mnie wielkie wrażenie. Wbrew opiniom, była niezwykle kulturalna, opanowana i nie wprowadzała niepotrzebnej atmosfery. Profesjonalista w kazdym calu.

      Po kilku latach zdawałem na C i już zupełnie inna bajka. 2 Razy zdawana bo za pierwszym razem dowaliłem plac. Pierwszy egzamin, Sarnecki, w zasadzie po egzaminie luźna rozmowa przechodząc z nim do budki. Można z gościem pogadać. Ostatni egzamin był przeprowadzony przez starszego gościa z krótkim nazwiskiem którego nie pamiętam. Bardzo sympatyczny facet który nie patrzy się na pierdoły na których mógłby oblać. Z całej 4 na miasto wyjechały 3 osoby(kobietka która była z nami wałnęła w słupek, szkoda bo mogła również zdać) i wszyscy 3 zdali.

      Teraz czas na C+E i zobaczymy co będzie, jestem dobrej myśli bo całe to gburowate towarzystwo siedzi na niższych kategoriach. Jeśli ktoś umie jeździć to nie powinien się stresować, sa jednak osoby które stresu nie potrafią opanowac i potem popełniają błędy które nie zdarzały im się nigdy na kursie. Ja zdałem maturę i nigdy nie stresowałem się na żadnym z egzaminów maturalnych tak, jak na egzaminach na prawo jazdy.
    • Gość: gość111111 . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.14, 22:07
      Zdałam dzisiaj, za 4 razem. Jeździłam samochodem numer 7 z Panem Arturem Browskim-świetny egzaminator, profesjonalny, człowiek z sercem, któremu nie chodzi tylko o to, żeby udupić i naciągnąć na pieniądze.
      Moja jazda nie była idealna, stres zrobił swoje, momentami miałam problemy z płynnym ruszaniem (lekko szarpało autem, spowodowane było to zbyt szybkim puszczaniem sprzęgła). Pan Artur nie komentował, podczas parkowania zrobiłam błąd, który pozwolił mi naprawić. Na prawdę świetny egzaminator, miły, kulturalny.
      Pozdrawiam Go serdecznie!
    • Gość: zdający word b-b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.14, 11:51
      Ja zdałam za 2gim razem, za pierwszym razem jak nie zdałam to wyszłam z pełnym uśmiechem na buzi i śmiałam się. instruktor był bardzo sympatyczny, natomiast za drugim razem, jak zdałam byłam przerażona.. wyszłam po prostu z płaczem z samochodu bo tak egzaminator na mnie krzyczał i wmawiał mi że jestem głupia i nic nie umiem..
    • Gość: pati word IP: *.ajc.com.pl 25.08.14, 17:17
      egzaminatorzy sa spoko jesli potrafisz jezdzic... za byle co cie nie oblewaja, przechodziłam to i wiem pozdrawiam
    • Gość: Monika Egzaminatorzy IP: *.54.125.38.polineo.pl 25.09.14, 20:59
      Pozdrawiam Pana Brózdę. Co prawda egzamin nie zdany, ale chciałabym, żeby wszyscy egzaminatorzy mieli takie podejście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka