Gość: jatko
IP: *.2si.com.pl
20.07.01, 10:15
Wczoraj zaobserwowałem dziwne zjawisko. Kiedykolwiek jechałem z Katowic do
Bielska zawsze zwalniałem kawałek za wiaduktem (tu rozpoczynał sie obszar
zabudowany - tu stał jeszcze ten stary znak z napisem Bielsko-Biaał - i często
mozna był natrafic na patrol Policji). Wczoraj natomiast zaskoczyło mnie to, że
w znajomym sobie miejscu nie zauważyłem znaku "...początek obszaru
zabudowanego". Znak ten (już nowy w stylu "kościół, remiza i knajpa") znajduje
się obecnie dopiero na wysokości Fiata, przy zjeździe na budowę. Zastanowiłem
się przez chwilę i doszedłem do wniosku, że chyba Bielsko się kurczy. Może
Metalplast przestał być budynkiem? Może "ci na górze" wprowadzili jakąś nową
definicję tego, czym jest zabudowa?
Czekam na opinie.