Dodaj do ulubionych

Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hulance

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 08:10
Ja tam jeszcze na korek nie trafilem,góra jedna zmiana świateł.Ale
rzeczywiście światła o niektórych przynajmniej porach powinny być wyłączone
(migać na żółto a jak pieszy będzie chciał to by na danym przejśćiu uruchomił
przyciskiem).Często stoi sie na czerwonym świetle przy pustym rondzie.Ponadto
jadąc od strony Cieszyna kiedy sie chce zjechać w Andersa to stoi sie bez
sensu na czerwonym takjakby nie mozna tam zamontować strzałki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysztof Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 10:42
      Światła na Hulance to pomysł iscie dziwny. Po jaką cholerę na rondzie
      sygnalizacja??? Kto wpadł na ten "genialny" pomysł????
      A tak na marginesie - czy w tym mieście choć jedna inwestycja drogowa nie może
      zakończyć się w terminie???? Ostatnio przejeżdżałem remontowaną "na raty" ulicą
      Olszówki. Na tablicy pisze jak byk - prace mają sie zakończyć do końca
      września. A tymczasem jeszcze sporo tam zostało do roboty. Czy nie mogli by
      nasi "wybitni" specialiściod dróg napisać, że prace zakończą się w maju
      przyszłego roku, a potem świętować wcześniejsze wykonanie planu? Czy muszą
      zawalać termin kolejnej inwestycji?????
      • Gość: bielszczanin4 Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula IP: *.c204.msk.pl 21.09.05, 10:57
        Światła to jednak dobry pomysł - problem w tym, że (nie tylko tutaj -
        przypomnijcie sobie wątki o czujnikach!) tutaj MZD nie myśli dalej: czujniki są
        po prostu źle ustawione, źle reagują! Do tego należy dodać jeszcze niestety to,
        że duża część kierowców (nie tylko na Hulance) nie umie ruszać - dopiero jak
        się zapali zielone to... szukają gdzie ta jedynka... :/
        I jeszcze - kiedyś na jazdę w 2 kierunkach (z Andersa) były aż 3 pasy -> teraz
        na jazdę w większej ilości kierunków pasów jest tylko... DWA.
        A tak zupełnie na marginesie - strasznie bym chciał, żeby to co w artykule
        napisano było prawdą, że Waluś twierdzi, że otworzą tunel do końca roku ->
        niestety... być może, czyli... czyli stawiam na to, że NIE -> choć chciałbym
        się mylić.
    • Gość: bis Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula IP: *.isuzu.pl 21.09.05, 11:05
      ....a nie mówiłem :-)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=23334448&a=23566200
      cholery można dostać jak sie stoi na czerwonym a na rondzie pusto. No, a zjazd z
      Cieszyńskiej na Andersa to już majstersztyk...tak samo powinno być na zjezdzie z
      Andersa na Bystrzańską ;-)
      • albrecht1 Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 21.09.05, 19:16
        Uważaj, bo ktoś przeczyta i weźmie na poważnie.
    • Gość: bis Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula IP: *.isuzu.pl 21.09.05, 11:09
      i jeszcze to ..."- Ale ostateczne efekty ronda odczujemy dopiero wtedy, gdy
      otworzymy biegnący pod nim tunel, którym prowadzi obwodnica. Wtedy ruch na
      rondzie na pewno się zmniejszy - dodaje Waluś..."
      a co to ma do rzeczy? że niby korków nie będzie? no to kolejny argument za tym,
      żeby zlikwidować sygnalizacje.
      • Gość: bielszczanin4 Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula IP: *.c204.msk.pl 21.09.05, 11:55
        Gość portalu: bis napisał(a):
        > i jeszcze to ..."- Ale ostateczne efekty ronda odczujemy dopiero wtedy, gdy
        > otworzymy biegnący pod nim tunel, którym prowadzi obwodnica. Wtedy ruch na
        > rondzie na pewno się zmniejszy - dodaje Waluś..."
        > a co to ma do rzeczy? że niby korków nie będzie? no to kolejny argument za
        tym,
        > żeby zlikwidować sygnalizacje.

        również moim zdaniem to wymówka: sygnalizacja jest źle ustawiona (czujniki) i
        stąd problemy:( Bo świateł nie zlikwidują.
    • albrecht1 Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 21.09.05, 19:13
      Wszystko zależy z której strony się patrzy. Od Cieszyńskiej (od os.
      Słonecznego), Konopnickiej i Piastowskiej jest znacznie lepiej niż kiedyś.
      Od Andersa jest właściwie po staremu. A wszystko przez to, że głowny ciag
      komunikacyjny z tej strony biegnie od Andersa na Piastowską i do dworca. Żeby
      wykonać ten manewr trzeba stanąć na prawym pasie na końcówce Andersa. Z lewego
      mozna próbować, ale nie zawsze skutecznie, wjechać na pas wiodący na Piastowską,
      ale generalnie lewy pas służy do wjechania na Cieszyńską w strone os. Kopernika.
      A tu ruch jest znacznie mniejszy niż na Piastowską.
      Możliwe, że po otwarcia tunelu, część kierowców jadących na północ od Bielska
      wybierze tę trasę, ale reszta poruszająca się po mieście i tak będzie dalej
      wykorzystywała prawą część Andersa.
    • Gość: misio_pysio Korki na Hulance??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:30
      "Gazeta" zbliża swój poziom do szmatławej "Kroniki", a zatem trochę faktów:
      1. sygnalizacja na tak dużym skrzyżowaniu jak rondo na Hulance MUSI pozostać
      2. specyfika ruchu na Hulanca zmieni się w stopniu znaczącym po otwarciu tuneli
      oraz obdownicy do Klubowej
      3. na Hulance pracuje pierwszy tego typu i jednocześnie najbardziej
      zaawansowany w Bielsku sterownik sygnalizacji świetlnej
      4. mało kto wie, ale informacje o statystykach natężenia ruchu oraz korekty
      ustawień parametrów tego sterownika można realizować zdalnie
      5. osobiście najdalej na drugim zielonym wjeżdżam na Hulankę i jeszcze nigdy
      nie widziałem tam korku, jaki często występował przy poprzedniej wersji tego
      skrzyżowania
      • Gość: dominos Re: Korki na Hulance??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 19:19
        A stałeś kiedyś na czerwonym przy pustym rondzie misio_pysio ??
        • Gość: misio_pysio Re: Korki na Hulance??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 19:58
          > A stałeś kiedyś na czerwonym przy pustym rondzie misio_pysio ??

          Nie, a jeżdżę przez Hulankę przynajmniej kilka razy dziennie.
      • wikin Re: Korki na Hulance??? 22.09.05, 19:47
        Gość portalu: misio_pysio napisał(a):

        > "Gazeta" zbliża swój poziom do szmatławej "Kroniki", a zatem trochę faktów:
        > 1. sygnalizacja na tak dużym skrzyżowaniu jak rondo na Hulance MUSI pozostać

        ale nie musi działać 24h/dobę

        > 2. specyfika ruchu na Hulanca zmieni się w stopniu znaczącym po otwarciu
        tuneli
        > oraz obdownicy do Klubowej

        a co masz konkretnie na myśli?
        moim zdaniem zdecydowanie największy ruch przez rondo idzie na trasie
        piastowska-cieszyńska w kierunku wapienicy, w dalszej kolejności andersa-
        cieszyńska, andersa/piastowska
        nieznacznie ruch spadnie jedynie na tym ostatnim kierunku, bo do niedawna ruch
        z okolic karpackiego w kierunku makro, szedł piastowską/sobieskiego

        > 3. na Hulance pracuje pierwszy tego typu i jednocześnie najbardziej
        > zaawansowany w Bielsku sterownik sygnalizacji świetlnej
        > 4. mało kto wie, ale informacje o statystykach natężenia ruchu oraz korekty
        > ustawień parametrów tego sterownika można realizować zdalnie
        > 5. osobiście najdalej na drugim zielonym wjeżdżam na Hulankę i jeszcze nigdy
        > nie widziałem tam korku, jaki często występował przy poprzedniej wersji tego
        > skrzyżowania

        to fakt, ale sama zmiana świateł dookoła ronda zabiera trochę czasu, wydłużając
        czas oczekiwania
    • wikin Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 22.09.05, 19:58
      Gość portalu: dominos napisał(a):

      Ponadto
      > jadąc od strony Cieszyna kiedy sie chce zjechać w Andersa to stoi sie bez
      > sensu na czerwonym takjakby nie mozna tam zamontować strzałki.

      o tym już kiedyś było, z obserwacji mam taki wniosek,
      ten łącznik (cieszyńska/andersa) pod dość ostrym kątem łączy się ze zjazdem z
      ronda w kierunku andersa i utrudniona jest widoczność, wiec chcąc
      zminimalizować zagrożenie zielone jest włączane tam tylko wtedy, gdy jest
      zielone dla wjeżdżających na rondo od cieszyńskiej (od wapienicy), bo
      teoretycznie nikt wówczas nie powinien zjeżdżać z ronda w andersa
      • albrecht1 Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 22.09.05, 23:21
        wikin napisał:


        > o tym już kiedyś było, z obserwacji mam taki wniosek,
        > ten łącznik (cieszyńska/andersa) pod dość ostrym kątem łączy się ze zjazdem z
        > ronda w kierunku andersa i utrudniona jest widoczność,

        Masz rację. W tym miejscu brak jest bezpiecznego pasa dojazdowego, dla
        włączających się do ruchu na głównym odcinku. Kiedyś było podobnie, choc bez
        swiateł, przy wjeździe na Andersa z os. Beskidzkiego. Nie było to zbytnio
        bezpieczne.
        • wikin Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 23.09.05, 08:34
          albrecht1 napisał:

          > Masz rację. W tym miejscu brak jest bezpiecznego pasa dojazdowego, dla
          > włączających się do ruchu na głównym odcinku. Kiedyś było podobnie, choc bez
          > swiateł, przy wjeździe na Andersa z os. Beskidzkiego. Nie było to zbytnio
          > bezpieczne.

          btw. szarotki i andersa, to nie wiem dlaczego od strony ślimaka trzeci
          pas "rozbiegowy" na andersa nie jest przedłużony do skrętu w michałowicza,
          wszakże bardzo wielu kierowców (jeśli nie większość) porusza się tam po trasie
          szarotki-michałowicza
          a tak skrecający w prawo w michałowicza zarówno od strony ślimaka, jak i
          karpackiego (andersa) utrudniają jazdę prawym pasem na wprost
          • albrecht1 Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 23.09.05, 22:32
            Oto jest pytanie. Codziennie tamtędy jeżdżę i widzę że lepiej byłoby
            "rozbiegowym" pasem spokojnie dojechać do Michałowicza.
            • wikin Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 26.09.05, 08:27
              ostatnio zadziwił mnie znak "stop" przy skręcie w prawo z ul.boboli w al.AK
              (pod szpitalem wojewódzkim)
              jest tam oddzielony linią ciągłą pas do włączania się w al.AK i
              poruszując się tym pasem nie kolidujemy z nikim na skręcie, dopiero za skrętem
              parę metrów dalej przed przystankiem MPK przeskakujemy z prawego
              pasa "rozbiegowego" na lewy "właściwy"
              • albrecht1 Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 26.09.05, 21:32
                wikin napisał:

                > ostatnio zadziwił mnie znak "stop" przy skręcie w prawo z ul.boboli w al.AK
                > (pod szpitalem wojewódzkim)

                Może chodzi o pułapkę dla kursantów z niedalekiego ZIADu? Tak poważniej, to ten
                pas jest bardziej dla autobusów ósemki do zjeżdżania na przystanek, niż do
                włączania się "bezkolizyjnie" na al. AK.
                • wikin Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula 27.09.05, 08:14
                  albrecht1 napisał:

                  > wikin napisał:
                  >
                  > > ostatnio zadziwił mnie znak "stop" przy skręcie w prawo z ul.boboli w al.
                  > AK
                  > > (pod szpitalem wojewódzkim)
                  >
                  > Może chodzi o pułapkę dla kursantów z niedalekiego ZIADu? Tak poważniej, to
                  ten
                  > pas jest bardziej dla autobusów ósemki do zjeżdżania na przystanek, niż do
                  > włączania się "bezkolizyjnie" na al. AK.

                  też tak pierwsze pomyślałem
                  ale gdy ponownie się przyjrzałem rozwiązaniu, to pas ten jest oddzielony linią
                  ciągłą od lewego pasa na AK, a wcześniej jest wysepka, więc autobus może
                  zjechać na niego dopiero tuż przed przystankiem, a nie zaraz za skrzyżowaniem
                  albo tym bardziej przed nim (jak choćby na piastowskiej pod kasztanami)
      • Gość: bis Re: Kierowcy narzekają na rondo na bielskiej Hula IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.09.05, 01:22
        praktycznie też sie nie da chyba, że sie z ronda zjedzie na andersa na
        czerwonym....przećwiczone
    • lukas.szyma Światła MUSZA 22.09.05, 23:20
      Jeżdzę tamtędy kilka razy dziennie i stoję najwyżej jedną zmianę świateł.Gdy
      nie było ronda wtedy to dopiero się stało...
      Światła muszą tam być!!!kilkaset metrów dalej na rondzie przy ul.Szarotki jest
      dużo mniejsze natężenie ruchu a tam dopiero tworzą się korki.
      PS.Gdyby kierowcy ruszali jeden za drugim wogóle by sie nie stało-a tak jeden z
      drugim szuka tej "1" , czujnik nie łapie i zmienia na czerwone!
      • albrecht1 Re: Światła MUSZA 22.09.05, 23:27
        lukas.szyma napisał:


        > PS.Gdyby kierowcy ruszali jeden za drugim wogóle by sie nie stało-a tak jeden z
        >
        > drugim szuka tej "1" , czujnik nie łapie i zmienia na czerwone!

        Nie wiem czy w ogóle by się nie stało, ale faktem jest że zmorą na naszych
        ulicach jest spóźnione, powolne ruszanie, zamiast przygotować bieg przed zmiana
        na zielone, tak zeby ruszyć jak najszybciej po zmianie światła na zielone. W ten
        sposób przez skrzyzowanie przejeżdża mniej samochodów niżby mogło.
        Inna rzecz, to stawanie przed światłami. Zauważyłem, że wielu kierowców
        zatrzymuje się o dobrych kilka długości przed linia zatrzymania. W efekcie,
        znowu "czujnik nie łapie". Stałem tak kiedyś na Leszczyńskiej kilka cykli
        świateł, zanim moja poprzedniczka zdecydowała się podjechać bliżej
        sygnalizatora. Dopiero wtedy "załapało się" dla nas zielone :).
        • Gość: bielszczanin4 Re: Światła MUSZA IP: *.c204.msk.pl 23.09.05, 02:09
          albrecht1 napisał:

          > lukas.szyma napisał:
          > > PS.Gdyby kierowcy ruszali jeden za drugim wogóle by sie nie stało-a tak j
          > eden za drugim szuka tej "1" , czujnik nie łapie i zmienia na czerwone!
          >
          > Nie wiem czy w ogóle by się nie stało, ale faktem jest że zmorą na naszych
          > ulicach jest spóźnione, powolne ruszanie, zamiast przygotować bieg przed
          zmiana
          > na zielone, tak zeby ruszyć jak najszybciej po zmianie światła na zielone. W
          te
          > n
          > sposób przez skrzyzowanie przejeżdża mniej samochodów niżby mogło.
          > Inna rzecz, to stawanie przed światłami. Zauważyłem, że wielu kierowców
          > zatrzymuje się o dobrych kilka długości przed linia zatrzymania. W efekcie,
          > znowu "czujnik nie łapie". Stałem tak kiedyś na Leszczyńskiej kilka cykli
          > świateł, zanim moja poprzedniczka zdecydowała się podjechać bliżej
          > sygnalizatora. Dopiero wtedy "załapało się" dla nas zielone :).
          >

          A najgorsze w tym wszystkim albrecht jest to, że... w 100% masz rację. Mnie też
          to boli... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka