Gość: zgred
IP: *.spidernet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
25.03.06, 18:59
Przeglądając lokalną prasę przeczytałerm w żywieckiej gazecie "Nad Sołą i
Koszarawą" reportaż dotyczący dotyczący 15-leciem Polskiego Stowarzyszenia
Prasy Lokalnej a w nim ciekwaostka dotycząca szynobusów małopolskich " PKP
Małopolskie planuje dalszy rozwój tej formy komunikacji. Należy żałować, że
rozmowy ze Śląską PKP w sprawie rozszerzenia tego typu komunikacji utknęły w
martwym punkcie z powodu braku zainteresowania ze strony władz województwa
śląskiego i Dyrekcji Śląskiej PKP. Instytucje te uważają widocznie, że aby
obniżyć koszty lepiej jest zmniejszyć ilość połączeń oraz "wozić powietrze"
niektórymi składami". Koniec cytatu. A teraz ciekawostka. Nie tak dawno chyba
dwa lata temu Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego zafundował
szynobus na lini Sucha Beskidzka-Żywiec. Partycypować w kosztach jego
utrzymania i utrzymania tej lini PKP mał też Urząd Marszałkowski Woj.
Śląskiego. Ale w Katowicach zwyczajnie wypięto się na to. Szynobus znikł z
trasy. Nie ma się co dziwić. Gdyby Żywiecczyzna była w Małopolskim, Urząd
Marszałkowski w Krakowie miałby pieniądze na utrzymanie tej trasy. Ale
finansować Śląską PKP pod którą podlega żywiecki odcinek na Suchą? W Krakowie
liczą każdy grosz. Dziś na tej trasie kursują składy PKP. Teraz coś z cen
biletowych. Pociąg za 1 kilometr 7,30zł Szynobus około 2,38zł za
kilometr.Jest różnica? Na koniec jeszcze jedna "miła" informacja. Z rozkładu
jazdy PKP Żywiec-Sucha ubywają dwa połączenia. Mogły by istnieć gdyby był
szynobus. Ale powiat żywiecki nie jest w woj. małopolskim a we władaniu
Katowic. To pod rozwagę entuzjastów śląskiego z których kilku zasiada we
władzach powiatu żywieckiego.