Dodaj do ulubionych

Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu...

28.10.06, 10:39
dużo wiemy o naszych dzieciaczkach a ostatnio przyszło mi na myśl że jestem
ciekawa kim jesteście i co robicie w tzw. życiu zawodowym. Napiszcie gdzie
chodziłyście do szkoły, czy studiowałyście albo dalej studiujecie, gdzie
pracujecie i czy to wasza "praca marzeń" czy chciałybyście robić coś całkiem
innego ( albo to samo tylko w innej firmie :-) )

ja chodziłam do L.O nr 4 w B-B, potem studiowałam ekonomię i parę lat byłam
księgową ale porzuciłam te papierzyska i teraz prowadzę alon sukien
ślubnych :-) baaardzo miłe zajęcie :-)
Obserwuj wątek
    • lotos.flower Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 28.10.06, 10:58
      obecnie jestem zawodowa kurą domową :P

      skończyłam technikum na Wyspiańskiego (technik żywienia zbiorowego), potem pracowałam w szpitalu wojewódzkim, potem macierzyński, potem kilka maleńkich "prac" pub, akwizycja, restauracja. Potem Kaufland (:/) no i znów macierzyński.

      Nie mam ochoty całe życie biegać z kartonami po markecie.
      Kilkakrotnie pisałam tu o moich pasjach i mam nadzieję że staną sie one sposobem na życie :]
      • sandra1982 Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 28.10.06, 11:57
        Ja chodzilam do IV LO w BB, potem studiowalam administracje (licencjat). Mialam
        zaczac mgr teraz, ale zrezygnowalam, bo nie dalabym rady - Sara jest za
        malutka - wiec odlozylam to na przyszly rok.
        Pracuje w Informacji Turystycznej w Szczyrku - obecnie na macierzynskim. Do
        pracy wracam po Nowym Roku.
    • kwaliczek Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 28.10.06, 12:14
      ja konczyłam ekonoma w Pszczynie, studiowałam Zarzadzanie oraz Handel
      zagraniczny na mgr, a pracuję jako Doradca Kredytowy-kredyty tylko hipoteczne
      :)) praca wspaniała była dopóki korporacja nie zaczeła się przestawiac na tzw
      cięcie kosztów i coraz bardziej odczuwa się brak szacunku do pracownika jako
      jednostki. Jeszcze nie wiem co po macierzyńskim i wpoczynkowym który kończy mi
      się w grudniu :) wrócę do pracy w styczniu i jak będzie jeszcze większa kicha to
      hop na wychowawczy i poszukiwanie nowej pracy bez presji i nacisku na wyniki
      sprzedażowe
      • agamp ja szukam pracy, 28.10.06, 13:37
        bo do poprzedniej nie chcę wracać, a mąż mnie wygania do roboty, buuu
    • mysty Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 28.10.06, 14:05
      W dzieciństwie miałam być wielką aktorką, w młodości wielką pisarką a na
      starość zostałam wielkim leniem :(


      Skończyłam Asnyka, na polonistykę mnie nie przyjęli (chamy ! :P), skończyłam
      turystykę (z misją podróżniczą), w międzyczasie zafascynował mnie język włoski
      i od 7 lat pracuję w Biurze Tłumaczy i od czasu do czasu klepię tłumaczenia

      Pracę swą wielbię, dopóki do biura nie wejdzie upierdliwy klient :P
      • luciii mysty 28.10.06, 14:20
        w którym roku kończyłaś Asnyka? ;P
        • mysty Re: mysty 28.10.06, 14:34
          jezdem rocznik 75' (niestety :P) to czekaj ... nie chce mi sie szukać
          świadectwa ... kurde, ile lat się ma przy maturze, 18 ??????

          to w 1993 ... chyba ?!

          powiedz mi jeszcze, że chodziłaś do Asnyka i Twoją ulubioną psorką była
          Gramatyka

          • luciii Re: mysty 28.10.06, 14:36
            :)))

            ja rocznik `74
            gramatyka i krnąbrny fizyk-indywidualista [nazwisko mi teraz umknęło] ;)
            a najweselszym wspomnieniem wielka szopa dyry [hehe]
            • mysty Re: mysty 28.10.06, 14:43
              Luciii !!!!!!!!!!!!

              K*** jego m***

              ja już dawno miałam Cię pytać czy Ty przypadkiem nie jesteś fanką miss
              Gramatyki, słownictwo, hasła i budowania zdania idento - ukoche dzieciaczki
              Pani psorki bardzo łatwo rozpoznać :)))))). Gdzieś jednak wyczytałam, że
              pochodzisz z Katowic :/

              Ale jaja !!!!

              a fizyk to chyba Zaremba

              Z dyrą, mr Lubowską, miałam łacinę ... rosa pulchra est ... now is very pulchna
              • luciii da, da! zaremba :P 28.10.06, 16:43
                i jego żona rusycystka <wrrrrr> o ile mnie pamięć nie myli po tylu wiekach

                nie wiem, które z nich stawiać na piedestale mych nerwowych napięć ;P

                ha! a pamiętasz tego młodego wuefistę?
                się kurczę wybudował niedaleko mnie :P [ale cosik za laską wywiał do w-wy i
                teraz rodziców jego tu przywiewa]
                jak ja go niecierpiałam, a tu bach! i prawie sąsiad był :PPPP

                hihi

                a ja nooo, z k-c, z samego serca :)
                tylko, że się przeprowadziliśmy całą ferajną akurat w połowie nauki, więc dwie
                klasy liceum, to już kończyłam w bb [co by tyle kilochasów nie dojeżdżać]


                mnie najbardziej radowała poważna, skupiona mina dyry, jak zdawałam maturę z
                francuskiego [ona ni w ząb tego języka, no chyba, że jaką żabę może kiedyś
                podjadła], a siedziała w komisji egzaminacyjnej i potakiwała poważnie, jak się
                opowiadało ;DDDDD


                jest ten świat malutki, noooo

                ;)
                • mysty Re: da, da! zaremba :P 28.10.06, 23:33
                  młodego wuefistę ?! Toż to stary facet był ! aaaa nie, fakt... był taki jeden
                  gość, z trwałą (chyba) na głowie, buhahahaha. Kilka panien z mojej klasy w nim
                  się kochało :/

                  z francuskiego, powiadasz ? Kojarzę klasę wzwyż z obsesją na punkcie jazyka
                  francuskiego, kojarzę to za dużo powiedziane - pamiętam Joannę, co chciała
                  Francuza i grupkę dziewczyn z wiecznie rozchichotaną madame O.

                  Zakochana w Brelu strasznie chciałam się uczyć francese ...
                  Mój zapał spłonął, gdy zadano nam nauczenie się na pamięć od 1 do 10 i ja dumna
                  i blada wkułam pięknie, a madame przez 4 lata nigdy nie sprawdziła zadania
                  domowego ... ://///

                  Jestem polonezem :P
                  • magdalena_pi do mysty 29.10.06, 04:14
                    hej ja tez chodziłam do Asnyka tylko , ze ja jestem rocznik 79, ale mogłśmy się
                    minąć kiedy wy kończyłyście to ja zaczynałam. chodziłam do klasy ogólno -
                    ekologicznej - to był taki eksperyment, Najmilej wspominam obozy do Czaplinka z
                    LO do dziś tam jexdzimy z mężem. Pozdrawim Asnyczanki.
                    • mysty Re: do mysty 29.10.06, 11:04
                      magdalena_pi,

                      niestety ja w ogóle nie kojarzę tego rocznika ...

                      Z 'młodych' to pamiętam Piotra Gruszkę, teraz jest chyba kapitanem naszej
                      drużyny siatkarskiej :)

                      W ogóle to strasznie dużo znanych ludzi to asnyczanie, np. ja :P

                      A Asnyka już nie ma, tzn. jest w innym miejscu. Ale to już nie to samo ... To
                      se ne wrati :((((((

                      Pomyśleć, że miałam kiedyś 17 lat ... (beczy, patząc na swoją pomarszczoną już
                      dłoń)

                      pozdrawiam all people of Asnyk
                    • calineczka793 Re: do magdy_pi 31.10.06, 12:56
                      Ja równiez asnycznka rocznik 79, profil biol-chem.:-)
                • calineczka793 Re: da, da! zaremba :P 31.10.06, 12:53
                  Witam1 ja również chodziłam do asnyka - faktycznie małżeństwo to Zarembowie -
                  on fizyki i informatyki mnie uczyła, ona rosyjskiego...mój rocznik '79 chyba
                  doskonale pamięta panią od biologii o przydomku Fyta...mała czarna kuleczka:-)
                  • magdalena_pi do calineczki od magdy_pi 03.11.06, 04:23
                    hej , hej skoro ty jesteś rocznik 79 i chodziłaś do biol-chem to musimy się znać
                    choć wzrokowo ja chodziłam do nowatorskiego profilu ogólno - ekologicznego,
                    wychowcą była P.E.Sułek, ale i tak bardziej bratałam się z ludxmi z klasy
                    sportowej bo byli bardziej wyluzowani i imprezowi. a do twojej klasy to chodził
                    chyba mój kolega P.Urbanke ?
                    • calineczka793 Re: do calineczki od magdy_pi 06.11.06, 13:26
                      Taaa, Urbanke chodził ze mną do klasy:-)pewnie się znamy z widzenia:-)
      • magda_bb1 Upierdliwy klient to jest to :-) 28.10.06, 14:33

    • luciii Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 28.10.06, 20:32
      magda_bb1 napisała:

      (...) teraz prowadzę alon sukien
      > ślubnych :-) baaardzo miłe zajęcie :-)


      buuuu
      a jak ja za wąż wychodziłam, to na mój zwrost nie było sukien [zresztą moda
      była na nijakość] i musiałam sobie sama zaprojektować i poszukać szwaczki
      a teraz takie cudne te kiece są, że łza się w oku kręci jak baletnica <ach>
      • magda_bb1 Gosiu... zawsze mozna sobie zapodać taką suknię 28.10.06, 20:39
        po raz drugi - np drugi raz wesele i slub ( tak w ramach rocznicy ),
        ewentualnie moze ona sluzyc do sprzatania w domu :-) - u mnie wloskie
        materialy, bardzo solidne - duzo wytrzymają :-P

        chyba sie zagalopowałam w braku polskich znaków - sorki właśnie pisałam maila
        do koleżanki :-)
        • lotos.flower ech... faktycznie suknie teraz cuuuudne 28.10.06, 20:43
          choć ja nie narzekam do ślubu miałam piekną i wymarzoną :)))
          tylko facet był nieodpowiedni... :/
        • luciii chyba podziękuję raz na zawsze, bo ani nie czuję 28.10.06, 20:47
          by sens miało odnawianie ślubów, ani nie zamierzam szukać kolejnego dzieck o
          wyglądzie dorosłego chłopa :P

          ale kiecki są booooooooooooooooskie!

          ps. przyznaj się - przymierzałaś choć raz jakieś? tak z babskiej ciekawości? ;)
          • magda_bb1 nie przymierzałam :-P jakoś nie przyszło mi to do 29.10.06, 06:47
            głowy - wolę je oglądać na klientkach :-) na szczęście prasują je moje
            dziewczyny bo pewnie wtedy to bym miała ich dość (sukienek oczywiście -
            chociaż ja też trochę się ich naprasowałam :-))
            • ciri_77 Magda a ja w zeszłym roku goniłam jak głupia po 29.10.06, 11:29
              salonach szukając kiecki :) Oj szkoda ze nie wiedziałam że ty w tej branży :)
              • magda_bb1 Tylko ja działam w Katowicach :-) więc niewiadomo 29.10.06, 11:35
                czy chciałoby Ci się aż tam jeździć :-)
                • ciri_77 Ale ja ślub w Sosnowcu brałam :) 30.10.06, 07:42
                  A w Katowicach przez większość zawodowego życia pracowałam :) Bardzo możliwe, że
                  w twoim salonie też byłam (który to?) :))))
    • lechickachata Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 28.10.06, 22:43
      Ehem, a więc...
      Jam rocznik 1978. Ukończone sukcesem 12 lat szkoły muzycznej w B-B. Dyplom z
      fortepianu. Potem studia na akademii muzycznej w Krakowie (teoria muzyki; czyli
      tytularnie "magister sztuki"). Rozpoczęłam studia doktoranckie na UJu (katedra
      amerykanistyki), ale po roku wzięłam urlop, bo już Miś była na świecie. Od paru
      miesięcy nie mogę się dowiedzieć czy po tym roku przerwy jestem jeszcze na
      liście czy mnie wywalili - dobre, nie? Chyba w poniedziałek będę w Krakówku, to
      może się czegoś dowiem. Nie zależy mi, bo czasu i tak brak.
      Pracuję w B-B. Uczę przedmiotów teoretyczno-muzycznych w budynku kurii biskupiej
      (koło PKS). "Obskakuję" tam 2 szkoły: "Diecezjalną Szkołę Organistowską"
      (średnia muzyczna) i "Studium Organistowskie" (szkółka dla organistów-hobbystów).

      Oj, rozpisałam się...

      Gosia
      Michasia
      • ninaa7 Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 29.10.06, 09:30
        A gzie chodziłaś do tej szkoły muzycznej ? bo ja mam za soba 10 lat szkoły
        muzycznej w klasie fortepianu (budynek koło kościoła M.Lutra) u pani Renaty Krawczyk
        • lechickachata Re: Ninaa7 29.10.06, 20:58
          Tak, właśnie koło Lutra (a zaczynałam jeszcze na schodowej). Tylko za cholerę
          nie kojarzę żadnej pani Krawczyk. Renaty kojarzę 2: Sanak i Smolik. A w jakich
          latach tam chodziłaś? Który jesteś rocznik. Chyba musiałybyśmy się kojarzyć.

          Gosia
          Michasia
    • ciri_77 Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 29.10.06, 11:36
      Rocznik 77, więc niedługo magiczna 30. Od zawsze chciałam być "panią od
      pieniążków" - więc skończyłam ekonomik a potem rachunkowość i jestem księgową,
      chwilowo nieczynną zawodowo. Musze dokończyć jeszcze studia magisterskie, bo
      sytuacja rodzinna zmusiła mnie do ich przerwania kilka lat temu i teraz odczuwam
      niedosyt :). Do zeszłego roku mieszkałam w Sosnowcu, za mężem wyniosłam się na
      wieś pod Bielsko.
      Od roku jestem głównie żoną swego męża i wyżywam sie jako klasyczna kura domowa
      - gotuję, piekę, piorę, remontuję i urządzam mieszkanie (parkiety kładłam z
      szanownym małżonkiem będąc w 6 m-cu ciąży). Od 4 m-cy matka na podwójnym etacie,
      ekspert od gugania, robienia za pajaca, przebierania tyłków a przede wszystkim
      potentat mleczarski
      • mpd3 Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 29.10.06, 12:03
        Widzę że wątek popularny się zrobił. I nic dziwnego. Fascynujące te Wasze
        opowieści. To teraz ja:
        Magiczną granicę trzydziestki przekroczę razem z Ciri. 2 lata chodziłam do
        Kopernika, ale nie była to dobra szkoła dla młodych zbuntowanych i w dodatku
        często wagarujących, więc kolejne 2 lata uczyłam sie w LO VI na Beskidzkim.
        Potem 3 lata Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Cieszynie i zostałam
        nauczycielką angielskiego. Popracowałam pół roku w SP 36, potem wyjechałam z
        obecnym mężem do Wa-wy i tam kolejne pół roku prowadziłam kursy. Jako małżństwo
        już wróciliśmy do BB. Zrobiłam studia magisterskie w Sosnowcu. 2 miesiące
        uczyłam w ramach zastępstwa w Żeromie, potem rok w SP w Wilamowicach. Rok temu
        zagościł u mnie w brzuszku Natulek i od tego czasu robię mniej więcej to co Ciri :))
    • e_rubi Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 30.10.06, 14:22
      Ja jestem rocznik 79, mieszkam w Zywcu ale do szkoly chodzilam w B-B
      skonczylam V LO i wyprowadzilam sie na Slask do mojego faceta (dzis meza), tam
      sobie studiowalam a M pracowal (najpierw jezyki biznesu na UŚ a pozniej
      miedzynarodowe stosunki ekonomiczne na GWSH w Piotrowicach). Po obronie
      postanowilismy przeprowadzic sie z powrotem do Zywca.

      Prowadzimy tu rodzinna firme, mamy sklepy jubilerskie, w planach otwarcie
      restauracji. Lubie to co robie. Generalnie odpowiadam ze papiery firmowe,
      biezace dokumenty ze sklepow, ktore potem trafiaja do naszej ksiegowej
      (wlasnie doszkalam sie z rachunkowosci...) ale duzo tez sama krece sie po
      naszych stoiskach i sprzedaje - co bardzo bardzo lubie. Ale najbardziej poczuje
      sie spelniona, gdy uda nam sie wreszcie otworzyc te knajpke, ale na to jeszcze
      trzeba 2-3 lat.
      • annakubica Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 30.10.06, 17:25
        Ja jestem rocznik 83. Mieszkam w BB w Straconce. Chodziłam do liceum
        agrobiznesu w "ogrodniku". Potem zaraz po szkole wzięliśmy ślub w 2003 i od
        razu zaszłam w ciążę. Uparłam się, że nie pójdę dożadnej pracy, bo ja od razu
        chce mieć drugie dziecko no i urodziło się drugie po 22 miesiącach od
        pierwszego porodu. Potem mnie mocno ciągnęło do pracy. Chciałam iść do tesco, a
        wylądowałam na szwalni jako krojczyni materiału. nie dość, że strasznie mi się
        robota spodobała, to jeszcze po 3 dniach zostałam kierownikiem zmiany, choć
        właściwie robię to samo: kroję materiał na worki kontenerowe. Uwielbiam swoją
        robotą i mimo, że myślę troszkę o licencjacie to jednak to są tylko myśli. Bo
        teraz chciałabym żebyśmy się troszkę finansowo podnieśli, a potem, za kilka lat
        chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko. Tylko mój M nie jest zbytnio do tego
        pomysłu przekonany.
    • kinga299 Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 30.10.06, 18:12
      Hej, ja z rocznika ciri i mpd3, wiec za rok tez magiczna okragla liczba z trojka
      na poczatku mi stuknie:) jestem z Czechowic, tam ukonczylam liceum ekonomiczne,
      potem studia mgr w Cieszynie i tak zostalam pedagogiem o specjalnosci animacja
      spoleczno-kulturalna:) sama dokladnie nie wiem o co chodzi... po studiach trzy
      lata mieszkalam i pracowalam we Wloszech, potem wrocilam, i zaczelam prace w
      lizeum, technikum i szkole sportowej w czechowicach jako nauczyciel wiedzy o
      kulturze (chyba jako jedyna z mojego rocznika pracowlaam w zawodzie:) niestety,
      to, co piekne szybko sie konczy..po dwoch latach pracy okazalo sie, ze nie ma
      dla mnie godzin w szkole, wiec znowu wyjechalam do wloch..po powrocie okazalo
      sie, ze moj ojciec odszedl od mamy, bo znalazl sobie "mlodsza kocice", mnie
      wyrzucil z domu, wiec zamieszkalam w Bielsku...cudem znalazlam prace jako monter
      wiazek elektrycznych - jak ktos wie op co chodzi to chyle czola - praca
      bynajmnije nie ambitna i niedochodowa, ale cos robic musialam...rok temu
      poznalam mojego obecnego meza i zaszlam w ciaze:) wyszlam za maz, nazwiska nie
      musialam zmieniac, bowiem tak sie dobralismy, ze mamy takie samo...:)) i teraz
      znowu zyjemy sobie w Czechowicach, bo babka, co mi mieszkanie wynajmowala dala
      nam wymowienie...gnieciemy sie w malym pokoiku u mojej mamy, ale juz jestesmy na
      etapie zakupu wlasnego m-3, z czego bardzo sie ciesze!! No i tak czekamy sobie
      na nasza malutka ksiezniczke, ktora powinna przyjsc na swiat 1 listopada, ale
      chyba jej sie nie spieszy:)
      a potem za rok zacznie sie szukanie pracy, bo do "montowania wiazek" nie chce
      juz wracac:)
      pozdrawiam, Regina - nazwisko tak jak poprzedniczka - Kubica:))

      ale sie rozpisalam...:)
      • ewa1w Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 30.10.06, 22:31
        cóż, ja 30-stkę mam juz dawno za sobą, moje rodzinne strony to Sandomierz,
        potem długo mieszkałam w Krakowie, tam skonczyłam studia i pracowałam - uczyłam
        w róznych szkołach matematyki i informatyki. "Za mężem" pojechałam na Śląsk,
        skąd po roku udało się nam uciec do Bielska, po nastepnym roku osiedliśmy na wsi
        (teraz czasami żałujemy a czasami się zachwycamy).Jestem mamą na pełny etat -
        siedzę z 22-miesięczną córką w domu. Co prawda planowałam szukanie pracy od
        wrzesnia, ale kiedy okazało się, że będziemy miec drugie dziecko dałam sobie
        spokój. Zresztą gdyby nie finanse chętnie posiedziałabym jeszcze z dziemi w
        domu. A tak, to pewnie wrócę do szkoły w przyszłym roku. Ogólnie czuję się tu
        dośc obco i samotnie, może praca to zmieni.
    • guciobelin Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 31.10.06, 16:03
      A ja dla odmiany pochodzę z Przemyśla, mojego męża poznałam w Lądku Zdroju, a
      koniec końców osiedliśmy w Kozach, w tej chwili już we własnym domku.
      Na razie mam etat w domu ale pomału zaczyna mi to doskwierać. Jestem zodiakalnym
      bliźniakiem więc trwanie w jakiejś sytuacji lub miejscu zbyt długo ma na mnie
      bardzo niekorzystny wpływ;-)
      W tym roku wróciłam na studia i mam nadzieję je wreszcie skończyć no i zapomnieć
      bo w zawodzie pracować nie zamierzam. Szukam dla siebie miejsca i zajęcia, które
      pozwoli mi zająć się córą w jak największym wymiarze, chciałabym, żeby było to
      związane z modą, ciuchami, dzierganiem, projektowaniem itp. Zawsze mnie to
      "kręciło" ale nie miałam odwagi spróbować. Albo mi się nie chciało, po prostu.
      W tej chwili pracuję na ścianie wspinaczkowej w Bielsku, zaczęłam się trochę
      ruszać, może się jeszcze kiedy gdzie wespne, a co!

      Pozdrawiam

      Grażyna

      P.S. A rocznik jestem '76, czyli jakby nie patrzeć kobieta ze mnie po 30-tce...
      • piekielkoe Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 31.10.06, 22:07
        a ja jestem rocznik 72 - urodzilam się w żywcu i tam mieszkałam prawie 30 lat-
        od kilku lat mieszkam w swoim domku niedaleko żywca.Pracuję w jednym z
        żywieckich banków,bardzo lubię i cenię sobie moją pracę a to co najbardziej mi
        się w niej podoba to wieczne wyzwania i przede wszystkim kontakt z ludzmi / nie
        zawsze sympatycznymi niestety/.
        • magdalena_pi Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 03.11.06, 04:32
          a ja jestem rocznik 79 urodziłam się i mieszkam w B-B, chodziłam do Asnyka i
          wspominam superwo te czasy , imprezy, wyjazdy na obozy itp. skończyłam
          pedagogike specjalną- oligofrenopedagogike w Kolegium nauczycielskim- licencjat-
          a potem magisterke w Krakowie, w międzyczasie zrobiłam jeszce studia podypl. z
          historii i kurs kwalifik. z terapii pedagog. ( taki los trzeba się co chwilę
          dokształcać). aktualnie jestem na macierzyńskim a od kilku lat pracuję z dziećmi
          z upośledzeniem umysłowym. Bardzo lubię swoją pracę i moje dzieciaki choć teraz
          moja kruszyna jest najważniejsza w świecie.Mojego męża poznałam jeszcze w LO
          chodził do najbardziej wyluzowanej klasy sportowej i tak mnie rozkręcił , że od
          ponad trzech lat jesteśmy małżeństwem a razem jakieś ... ponad 10 !!!
      • annakubica Do guciobelin w sprawie pracy 04.11.06, 17:38
        Witaj. A na szwalni nie chciałabyś pracować? Szyłabyś sobie na maszynie...
        • guciobelin Re: Do guciobelin w sprawie pracy 05.11.06, 14:18
          Hej,
          szycie nie za dobrze mi idzie;-), wiem bo miałam do czynienia z maszynami
          przemysłowymi przez jakiś czas i cieszę się, że mam jeszcze palce. Ale dzięki bo
          kto wie, może się zdecyduję za jakiś czas.
          Pozdrawiam
    • madida Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 05.11.06, 12:51
      Już troszkę dochodzę do siebie po tych Zuzinkowych akcjach więc tez coś o sobie
      szkrobne.
      Trzydziech wybiła mi w tym roku:07 sierpinia-jakby się Zuzia tak nie
      pośpieszyła (26.07.)to kto wie -może razem urodzinki byśmy miały.Tak czy tak
      Lewki jesteśmy.
      Skończyłam Ekonoma w Bielsku i poszłam postudiowac trochę na ówczesną
      polibudę.P dwóch latach zrezygnowałam;((( z nadzieje że wybiorę kiedyś kierunek
      studiów taki jaki mi odpowiada ani taki jaki akurat jest-oj cienko było w 95r
      z wyborem fajnego kieruku w Bielsku.I póki co ze studiów nici choć mam cichą
      nadzieją od zimowego semestru wrócić i się dokształcić-tylko czy mi się będzie
      chciało????
      Moje wszelkie hobby i zamiłowania poszły w odstawkę -z wiadomych
      przyczyn.Zamiłowaniem były konie-Zuzia podrośnie to pewnie z mama będzie
      jeździć;)))), a hobby :dobra książka-sensacja ,kryminał, fotografowanie.
      W zeszłym roku wyszłam za mąż co jak wtedy mi się wydawało było zwieńczeniem
      moich marzeń.Niestety po roku pożycia już tak nie uważam-totalna klapa.
      MIałam w listopadzie po macieżyńskim wrócić do pracy-praca biurowa w małej
      prywatnej firmie,gdzie mam mnóstwo czasu na siedzenie na forum:))))ale wygląda
      na to ,że wrócę dopiero w Nowym Roku.I dobrze-tak sobie myślę.Pewnie to jest i
      będzie moje jedyne dziecko więc warto mu poświęcić jak najwięcej czasu.
      Ach i jeszcze uwielbiam wszystko co greckie:jedzenie,muzykę,kulturę.No i
      oczywiście bycie tam to największa dla mnie przyjemność.
      To chyba tyle.
      Pozdrawiam

      Magda
    • m_o_k_o Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 10:56
      Czesc
      Ja jestem rocznik 80 :D piękny ! Jak sobie ładnie policzycie - mój syn
      przyszedł na swiat w połowie ostatniej klasy szkoły średniej - Skończyłam
      technikum chemiczne wiec po tej szkole miałam tyt technik -chemik. Potem
      rozpoczęłam studia pedagogiczne na UŚl mam nawet tyt mgr pedagoga o
      specjalnosci ped op-wych. Potem koljne studia licencjackie tym razem -
      rachunkowość, Od października kontynuuję naukę i idę na mgr do WSBiF w B-B. Tak
      w ogóle od ponad 5 lat pracuje jako księgowa :D
      Pochodzę z Mysłowic, w Żywcu mieszkam od roku, za męzem przyjęchałam :D Póki co
      mamy jednego syna Oskara świeżego komunistę :D
      Pozdrawiam
      • e-dziunia Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 11:09
        No cóż, ja się wcześniej też nie wpisywałam, więc chyba wypadało by to nadrobić ;)
        Edyta, rocznik 80ty, córeczka Alicja rocznik 2004 :)
        Z wykształcenia technik informatyk, z zawodu licencjonowany ochroniarz :P
        (Pełnomocnik Zarządu ds. zabezpieczenia technicznego)
        Od zawsze bielszczanka, mąż również :)
        Pozdrawiam :)
    • akastel Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 11:42
      Ja też się wcześniej nie wpisałam, więc może teraz.
      Jestem rodowitą bielszczanką, rocznik '79. Skończyłam V LO, w którym to
      poznałam mojego obecnego męża, para klasowa z nas była, w czerwcu mineło 12 lat
      naszego związku, a w grudniu będziemy mieli 5. rocznicę ślubu. Studiowaliśmy w
      Poznaniu, ja skończyłam europeistykę i prawo. Mieliśmy się tam osiedlić, ale
      jakoś nam się tęskniło za rodzinnymi stronami i jak się okazało, że na świat
      przyjdzie Lila, to spakowaliśmy walizki i wróciliśmy do Bielska. Teraz
      mieszkamy w Kozach. Zajęć mam całkiem sporo: opiekuję się córeczkami Lilą (3
      lata) i Ninką (2 miesiące), pracuję w kancelarii radcy prawnego w Bielsku i
      piszę doktorat na UJ.
      • lazania3 Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 12:06
        Ja jestem rocznik 80,jestem góralką "spod samiuśkich Tater",skończyłam
        polonistykę na Akademii Pedagogicznej w Krakowie,od października zaczynam studia
        podyplomowe na UŚ z logopedii,jestem szczęśliwą żoną i matką,pozdrawiam.
    • a-nulla Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 13:13
      No to ja też się dopisuję. Najpierw LO Reja, prawo w Poznaniu, potem studia
      podyplomowe na UW, aplikacje, rozpoczęte studia doktoranckie (których jednak
      raczej nigdy nie skończę:-). Pracuję jako adwokat i prowadzę zajęcia ze
      studentami, a i jedno i drugie daje mi dużo radości i satysfakcji. Odkąd mam
      Susełka, zerwałam z dawnym pracoholizmem, ale i teraz na brak zajęć nie
      narzekam:)
      • magdalenkad Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 13:50
        Anulla który rocznik w Reju? Chodził tam mój brat, szkoła mała, więc może się
        znamy??

        pozdrawiam, m.

    • abodzek Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 13:20
      Hey wszystkim,Ja jestem rocznik 83"dokładnie rok temu urodziłam córeczkę Asie.Ja
      urodziłam się w bielsku,skończyłam szkołę fryzjerską i w tym zawodzie cały czas
      pracowałam,obecnie jestem na urlopie wychowawczym i opiekuje się
      malutką.Mieszkam z mężem,córeczką i mama na Złotych.
    • magdalenkad Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 13:55
      No to na mnie kolej: rocznik 79, licea zmieniałam (BSM, potem Ekonom), studia -
      ekonomia. Mężatka od 20001roku, mam dwóch synów i fasolkę /NA PEWNO dziewczynkę
      :-)))/.
      Teoretycznie zajmuję się domem, ale tak naprawdę to robię zupełnie coś innego i
      inne rzeczy zaprzątają mi głowę, trochę dokładniej opisałam to na swojej
      stronie, o której treści dyskusje trwają mejlowo :-) (dzięki dziewczyny!).

      Pozdrawiam, m.

      ___
      www.coek.pl/magda
    • baska121 Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 17:42
      Ja tez dopiero teraz sie dopisuje .Pochodze z okolic Krakowa .Studiowalam
      rolnictwo .Od kiedy wyszlam za maz zamieszkalam w Bielsku .Z uwagi na brak pracy
      w sektorach rolnictwa pracowalam w budownictwie.Musialam sie przekwalifikowac na
      zasilki ZUS podatki i wynagrodzenia .Jestem mama 3 -ki
      doroslych dzieci ,jednej dorastajacej i 7 -letniej Julki .Obecnie pracuje w domu
      .Ciagle podnosze swoje kwalifikacje poprzez kursy .Krotki okres pracowalam tez w
      sklepie ale to mnie nie zajmuje .Uwielbiam wycieczki w gory i na lono przyrody
      .Interesuje sie sztuka ,lubie czytac ,haftuje no i robie za kucharza
      ,sprzataczke ,pokojowke itp
    • rioter Re: Dziewczyny napiszcie co robicie w życiu... 02.08.07, 22:03
      to ja też...
      Justyna,rocznik '81
      Mieszkam w Bielsku od 3 lat, przyjechałam z Gliwic za mężem(z Żywca). Jestem
      mama 18 miesięcznej Oliwki i mgr filologii angielskiej.Jak sie okazuje nie ja
      jedna mam coś wspólnego z uczeniem- bo sporo pedagogów sie tu znalazło.
      Obecnie bezrobotna- po urodzeniu Oli. Przed pracowałam w szkole podstawowej i w
      gimnazjum (rozwiązano ze mną umowe w 'dniu porodu') i paru
      prywatnych 'szkołach Językowych. Obecnie zakładam własną ale w Kętach.
      Bielsko lubię ale nie znam tu zbyt wielu osób. Weekendy zazwyczaj spędzamy w
      Żywcu.
      Lubię malować i leniuchowac- niestety na jedno i drugie mało czasu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka