akastel
20.06.07, 19:06
Dzisiaj wreszcie mogłam zabrać Ninkę ze szpitala. Wyniki badania moczu były w
końcu dobre, skończyła drugi antybiotyk, więc pozwolili nam wyjść. Teraz
możemy zacząć nasze nowe życie, oby już nie było żadnych komplikacji. Mam
obawy, bo Lila złapała katar, który może się rozwinąć w jakąś większą
infekcję, jak to u niej często bywa, a ja też czuję się trochę niepewnie,
organizm osłabiony po porodzie i przeżyciach w ostatnim czasie. Żyję jednak
nadzieją, że Ninka jakoś się obroni i że damy sobie ze wszystkim radę.