Dodaj do ulubionych

Pani czy pan ?

09.08.07, 06:48
Wkurzylam sie wczoraj bo jedna Pani a e zwrocila uwage Julce ze juz jest duza
i nie moze mowic do doroslej osoby na Ty bo ona jest Pani X.Mieszkamy w starym
od lat znajomym stadzie ludzi i Julka od małego dziecka mówi do nich po
imieniu .Bo to sie zaczyna tak .Dorosla osoba wola na Julke bawiaca sie w
ogrodzie Czesc Julka jak Ci sie spalo itp .Wiec Julka mowi Czesc i ciagnie
rozmowe bez obciachu .W szkole czy w sród nieznajomych uzywa zwrotów pan pani
.Czy to cos strasznego ,ze dziecko zwraca sie do kogos na Ty .Ja osobiscie
znam chlopaka ,Ktory od 2 lat mowil do mnie po imieniu i tak jest do dzis choc
on ma 30 lat i mnie to nie przeszkadza .W pracy tez bylo zróznicowanie wiekowe
i nikomu to nie przeszkadzało a wrecz przeciwnie lepiej sie pracowalo a ja
czulam sie mlodsza .Ale Paniusie to bardzo obrazilo .
Obserwuj wątek
    • lotos.flower Re: Pani czy pan ? 09.08.07, 06:57
      moja Julka do wszystkich mówi po imieniu oprócz pań w przedszkolu i babć.
      Wszystkie moje kolezanki, Julki ciotki i wujkowie przyzwyczaili sie do tgo ze
      Julka w ten sposób się do nich zwraca i nikt nie robi z tego problemu.
      A jeżeli paniusia przez 5 czy 6 lat pozwoliła mówić do siebie po imieniu a potem
      nagle jej to przeszkadza, no cóz wtedy to ona raczej ma problem
      • mpd3 Re: Pani czy pan ? 09.08.07, 07:20
        Moim zdaniem wszystko jest umowne i należy byc raczej konsekwentnym. Tzn. tak
        jak napisała Lotosowa, jeśli dziecko może przez kilka lat zwracać się do kogoś
        po imieniu, to niby dlaczego nagle miałoby zrozumieć potrzebę zmiany
        czegokolwiek? Ja też nie rozumiem.
        Sama przebywam raczej w gronie ludzi w którym wszyscy zwracają się do siebie po
        imieniu. A w krajach anglojęzycznych problem prawie znika. Na studiach np. nasi
        polscy wykładowcy byli oczywiście "paniami i panami magistrami, doktorami,
        profesorami", a amerykańscy czy brytyjscy byli najzwyczajniej Davidem czy Betsy
        :))Jednym trzeba było kłaniać się w pas, innym mówiło się poprostu "Hi". Ech,
        konwenanse...

        P.S. Nat mimo wszystko poznaje wszystkich moich znajomych jako "ciocie" i
        "wujków", ale nie wiem jak będzie się do nich zwracał za parę lat. Wiele zależy
        chyba od ich przyzwolenia.
    • baska121 Re: Pani czy pan ? 09.08.07, 09:14
      No a jezeli dziecko mowi komus dzien dobry a ta osoba odzywa sie czesc Julka to
      ona sama nie wie jak sie zachowywac .Jedna pani prawie 70-letnia powiedziala mi
      .tak sie ciesze i czuje sie mlodo bo Julka mowi do mnie Czesc Zosiu ,jak tam
      zdrowko ?sa w zazylych stosunkach i to jej pochlebia .Mialam ostatnio malo
      dziewczynke ,która zwracala sie do mnie mama Julki daj mi pic co mnie rozbawiło .
      • akastel Re: Pani czy pan ? 09.08.07, 10:32
        Wszyscy nasi znajomi są dla Lili ciociami i wujkami. Nie wiem, jak
        będzie kiedyś, ja miałam z tym problem, jak trochę dorosłam i
        zazwyczaj zwracałam się do takich przyszywanych cioć i wujków
        bezosobowo. Natomiast w stosunku do ludzi, z którymi ja jestem na
        pan, pani, Lila też już zaczyna przejmować te formy, na razie
        wygląda to tak: "Pani sąsiadko, co robisz?" :))).
      • weteranka13 Re: Pani czy pan ? 09.08.07, 13:33
        Cóż..
        Jeżeli ktoś akceptuje to, że małe dziecko zwraca się do niego po
        imieniu, to nie powinien oczekiwać, że to samo dziecko w starszym
        wieku będzie się do niego zwracać inaczej. Tym bardziej nie powinien
        oburzać się z tego powodu.

        Ja, niestety, jestem starej daty i uważam, że do dorosłych ludzi
        dzieci powinny się zwracać "pan", "pani". Tego przynajmniej wymagam
        od moich chłopców.


        Pozdrawiam

        W-13
    • a-nulla Re: Pani czy pan ? 09.08.07, 11:39
      Nasz Mikołaj do wszystkich naszych znajomych mówi po imieniu. Ale
      czy im się to podoba, tego do końca nie wiem...
    • e_rubi Re: Pani czy pan ? 09.08.07, 13:45
      Zosia do moich najblizszych znajomych i przyjaciol mowi ciocia,
      wujek - tak byla uczona od malenkiego i jest to dla niej naturalne.
      Odnosi sie tez w ten sposob do naszych pracownic w sklepie, bo jest
      u mnie w pracy czestym gosciem a ja jestem z dziewczynami z pracy w
      bardzo przyjecielskich relacjach. Po imieniu zwraca sie jedynie do
      swojej niani - mlodziutka dziewczyna, bylo jej tak wygodniej i od
      poczatku tak uzgodnilysmy. Do reszty (w tym rowniez dalszych
      znajomych) jest uczona zwrotu Pan, Pani.

      Nie uwazam, ze to cos strasznego jesli dziecko mowi do doroslych
      przez Ty i samej mi to nie przeszkadza, jesli dzieci znajomych mowia
      do mnie po imieniu. Synkowie mojej przyjaciolki jak byli mali, to
      mowili do mnie po imieniu. Ale gdy podrosli - teraz maja 9 i 7 lat -
      poprosili SAMI czy moga mowic do mnie "ciociu Ewelinko"...chyba bylo
      im niezrecznie mowic do mnie po prostu Ewelina. Sama jednak nie ucze
      Zosi zwracania sie po imieniu do doroslych, chyba ze ktos wyraznie
      sobie tego zyczy. Jedno co mi sie nie podoba, to jesli dzieciaki
      zwracaja sie do swoich rodzicow po imieniu. Zosia probowala w ten
      sposob mowic do Marka, ale od razu reagowalismy. Tlumaczyla mi, ze
      przeciez ja mowie do niego "Marek" to czemu ona nie moze. Spryciula.
      Ale jakos udalo jej sie to wytlumaczyc tak, ze zrozumiala :-)
    • mysty Pani czy Ty ? 09.08.07, 22:54
      Pani. Ja w tej kwestii jezdem starowychowaniowa, wyjątek robię dla
      swoich siostrzeńców, siostrzenicy i dzieci znajomych bo mnie tak
      jakoś denerwuje jak ktoś się do mnie zwraca 'ciociu'. Jeżeli jednak
      się znacie od lat to śmiesznym wydaje się przechodzenie na 'pani,
      pan', może Julka powinna mówic 'ciociu, wujku'?! A może chodzi o
      formę wypowiedzi - ja też mówię do starszych z rodziny per ty, ale
      nie rozmawiam z nimi tak jak, np. z siostrą. Może o to biegało
      kobiecinie, a może po prostu uwielbia zwracac innym uwagę ...
      • baska121 Re: Pani czy Ty ? 10.08.07, 06:08
        O Pani droga ja to dopiero bylam wychowywana .Babcie musialam w reke calowac i
        zwracac sie Wy .Ale kiedy bylysmy same babcia mowila -skonczmy z tym powiedz
        poprostu dzien dobry i usciskaj mnie .Tak masz racje ta Pani lubi pouczac nie
        tylko dzieci .A co do Julki to obiecala ze sie poprawi i widze ze sama do tego
        dojrzala .Dziecinstwo ma swoje uroki ale szybko mija pozostawiajac slady w pamieci .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka