lotos.flower
04.09.07, 07:53
Już kilka lat temu doszlam do tego co chcę robić w życiu tak naprawde. Co ma
mnie kręcić i przynosić zyski. Projektowanie. Wnętrz, biżuterii, odzieży,
torebek. Stworzenie własnego rozpoznawalnego stylu i tworzenie wg niego całych
kolekcji. No i....? Wszystko byłoby super bo wiem gdzie jest meta, ale obawiam
się, że tor którym biegnę do niej nie prowadzi. Zupełnie jakbym kręciła się w
kółko. Nie czuję tego co robię, nie przeszywa mnie dreszcz zadowolenia, wydaje
mi się, że nic nie robię, nie tworzę czegoś niepowtarzalnego i szałowego.
Każda próba okazuje się niewypałem. Potrzebuję jakiejś iskry, która zapali we
mnie tę zdradliwą wenę i stworzę w końcu coś co zostanie skomentowane słowem
bogatszym od "fajnie". Trzymajcie kciuki, niech jesień przyniesie coś dobrego.