Dodaj do ulubionych

PCP czyli proszę cycki pokazać:)

27.09.07, 12:22
W odpowiedzi na pytanie Lechickiej:)

PCP czyli Poradnia Chorób Piersi ( w Poradni Onkologicznej na
Wyzwolenia w Bielsku. Prowadzimy profilaktykę raka piersi wykonując:

badanie kliniczne ( czyli po prostu objrzenie i palpacja)

mamografia

USG piersi

BEZPŁATNIE


Po badaniu klinicznym lekarz wystawia skierowanie - wzależności od
konsystencji piersi, wieku i badalnych zmian albo na USG i wtedy
idzie się umówić termin USG do budyku głównego, albo skieruje na
Mammografię i wtedy ze skierowaniem do budynku głównego - badanie
jest w tym samym dniu, a po wynik zgłasza sie w terminie późniejszym.

Termin USG ( wynik wtedy jest od ręki) lub odbiór wyniku z MG można
zgrać z terminem ponownej wizyty u lekarza w PCP.

Tak że tak czy siak, 2 wizyty w roku są.


Ze wzglęu na to, że są to działania profilaktyczne ( no chyba, że
lekarz ma duże podejrzenie w kierunku nowotowru to wtedy bad są na
tzw, cito) terminy badań obrazowych są nieśpieszne.


Może się zdarzyć tak, że po zrobieniu jednego z badań zobrazowych
trzeba zrobić też drugie uzupełniająco. PCP jest czynny od ok 13-14
do ostatniej kljentki, dobrze jest zarejstrować się wcześniej.

Pozdrawiam, I obiecuję, że już Was nie będę męczyć ( oczywiście
tylko przez jakiś czas:))



Obserwuj wątek
    • weteranka13 Żenujący jest 27.09.07, 12:38
      poziom mojej świadomości, wiem?

      Proszę się uśmiechnąć z politowaniem, bo zawsze to uśmiech;)))

      OK!

      Czy ja, jako osoba zameldowana w innym mieście na Śląsku i z tego
      miasta posiadająca kartę chipową, ale "efektywnie" mieszkająca w B-B
      mam prawo skorzystać z takiej poradni?

      I tak po prostu wystarczy zadzwonić i umówić się na termin?

      Ja niestety jestem w tym zakresie zupełną analfabetką, dotychczas
      korzystałam z służb niepublicznych...

      Również niestety zraziłam się w ogóle do badań tego rodzaju,
      ponieważ u dwóch różnych ginów na prośbę (!!!!) o zbadanie piersi
      zobaczyłam najpierw minę, jakbym zaproponowała coś baaaardzo
      niestosownego, z potem uwagę w styku "No skoro pani tak bardzo
      chce!".

      A ja niestety należę do gatunku mimoz.

      Może w takiej poradni podchodzi się do sprawy inaczej????

      Pozdrawiam

      W-13
      • adaja1 Re: Żenujący jest 27.09.07, 14:13
        Masz prawo do korzystania z każdej Poradni Onkologicznej na terenie
        całego Kaczystanu, BEZ SKIEROWANIA!!!!! Tego nie napisałam a to
        ważne. Pomijamy POZt i wędrujemy prosto do PCP.

        PCP jak sama nazwa wskazuje zjmuje się tylko piersiami, przy czym
        jesteśmy ukierunkowani na wykrywnie zmian o charakterze nowotworowym.

        Badanie jest krótkie i treściwe.
        Przy pierwszej wizycie można spodziewać się pytań o wiek, o to czy
        się miesiączkuje, o wiek w którym wystąiła pierwsza miesiączka, o
        podaż hormonów płciowych ( tzn antykoncepcja hormonalna i hormonalna
        terapia zastępcza), i ewentualnie porosy i ogólny czas karmienia
        piersią. Są to pytani praktycznie tylko i wyłącznie służące
        ewentualnej pracy badawczej, więc nie wszyscy zadają:).

        Wystarczy zadzwonić i umówić się na termin, z tym że dodzwonienie
        się jest co najmniej trudne:( taka do dupy centrala. Więc czasami
        lepiej będąc na zakupach w centrum po prostu podejść. W godzinach
        popołudniowch praktycznie nie ma kolejek. do 13-14 jest Sajgon z
        Bejrutem.

        A Twój poziom świadmości niski nie jest :), praktycznie każda
        jednostka pracuje inaczej.

        Mi bardzo zależy żeby jak najwięcej kobiet wiedziało i chciało z
        tych dwóch programów profilaktycznych korzystać. Bo tak jak pisałam,
        wiele dzieci mogło mieć Mamę dalej, gdyby...
        Zszokowanych czy zapłakanych dzieci po prostu nie da się zapomnieć:(

        Więc ja namawiam Wszystkie Baby , po prostu w swoim własnym, dobrze
        pojętym interesie:) żeby tego nie przeżywać kolejny raz.
        • weteranka13 Kobieto, za to, co 27.09.07, 14:27
          Ty tutaj wypisujesz, to powinnam Ci przynajmniej kilka dób z dziećmi
          posiedzieć!!!!

          Tylko po sesjach ze mną dzieci szepczą matkom do ucha: "Mommy, I
          hate her". Tak się w życiu urządziłam, niestety.

          Zatem wielkie, serdeczne DZIĘKUJĘ za informacje.

          Też się chyba za siebie wezmę....?

          A na razie pozdrawiam

          W-13
          • adaja1 Od razu po angielsku mówią??? 27.09.07, 16:44
            Dobre...
            I to całymi zdaniami,hmmm.
            Może to ze mną powinnaś posiedzieć:)))

            • weteranka13 Dobra 27.09.07, 16:49
              ale się Twoja mama zdziwi!!!!!!
    • lechickachata Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 27.09.07, 13:19
      Adaja! Ajlowju. I dzięki. Teraz już wszystko wiem :o)
      Zamęczaj nas do upadłego.

      Gosia
      ♥Michasia ♥
      Odwiedź Kacperka!
      • lechickachata Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 27.09.07, 13:32
        Faktycznie, dodzwonić się nie sposób. Można się zniechęcić na starcie. Ale teraz
        już muszę się zmobilizować, żeby nie odkładać sprawy na kiedyś
        tam.......................

        Gosia
        ♥Michasia ♥
        Odwiedź Kacperka!
        • adaja1 Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 27.09.07, 14:16
          Zgadza się, kto sięd odzwoni powinien w ten sam dzień iść zagrać w
          LOTTO. Trochę ( ale minimalnie) większe szanse są popołudniu.

          Obiecuję, że jak wrócę do pracy zadanie będzie ułatwione:)
      • baska121 Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 27.09.07, 13:56
        Bylam u Ady w tym roku i wierzcie mi poszło gladko .Mammografia wyszla dobrze .A
        co badan u ginów to tylko tak sie mówi .Ja juz troche nachodziłam sie do ginów i
        nigdy nie mialam badania piersi .Nawet jak mialam dolegliwosci po ugryzieniu
        przez kleszcza posłal mnie na mammografie ale mi nie zrobili bo samo badanie
        przez lekarza na Komorowickiej wystarczylo i nie widział takiej potrzeby
        .Dostałam zaproszenie z ministerstwa na mammografie wiec poszlam na Komorowicka
        .Póżniej dowiedziałam sie ze badania robione tam sa niedokladne wiec za rok
        poszlam do Ady .To dobra specjalistka a badania w szpitalu sa dokładne tak
        twierdzi tez mój sasiad onkolog a ja sie pod tym podpisuje .
    • ciri_77 znalazłam numer na który można dodzwonić się!!!!! 27.09.07, 14:05
      Ponieważ do poradni wybierałam sie od dawna (kiedyś miałam problemy i raz na
      2-3 lata cycki badam), a ten post Adaji tylko mnie zmobilizował :))
      Ale do rzeczy - numer do Beskidzkiego Centrum Onkologii na który można dodzwonić
      się "od ręki" i zarejestrować
      033 4984053
      Ja mam termin na 13 listopada, moze kogoś spotkam :))
      • lechickachata Re: znalazłam numer na który można dodzwonić się! 27.09.07, 21:12
        O! Jutro zadzwonię, bo dziś wymiękłam. Wymiękłam dodatkowo, gdy jadąc do pracy
        chciałam się osobiście zarejestrować. Sądziłam, że jeśli nawet wjazd na teren
        szpitala jest płatny to jakoś po ludzku. Jak zobaczyłam 5 zł to wrzuciłam
        wsteczny i tyle. Fajnie, że dałaś ten numer.

        A zaraz weźmiemy się z małżem za spożycie wina. Dziś czwarta rocznica ślubu :o))

        Gosia
        ♥Michasia ♥
        Odwiedź Kacperka!
      • lechickachata Re: znalazłam numer na który można dodzwonić się! 28.09.07, 10:42
        Prawie od razu się dodzwoniłam. 29 listopada mam termin.

        Gosia
        ♥Michasia ♥
        Odwiedź Kacperka!
    • a-nulla Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 27.09.07, 17:10
      Co za zbieg okoliczności:) Właśnie wczoraj rano, jeszcze przed
      przeczytaniem tych wszystkich Waszych kobiecozdrowotnych postów,
      zrobiłam cytologię (zresztą dbam o to regularnie) i zapisałam się na
      badanie piersi. Chyba rzeczywiście jesień dobrą porą do
      przeprowadzania takich kontroli jest. A Ada jest znakomita, że nam
      przypomina:)
    • mysty Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 27.09.07, 22:08
      jesooo, adaja, cały dzień ten post omijam a on uporczywie up i up.
      Niestety, należę do osób, które twierdzą, że choroby są wymysłem
      lekarza i jak wchodzisz zdrowy do pana doktora to pewnikiem
      wychodzisz chory.

      Przypomniała mi się bardzo akuratna koleżanka X z lat młodości,
      która mammografię robiła 2 razy do roku, cyto chyba z 3, a że biust
      miała wybitnie mały to i wybitnie jej się dziwiłyśmy, aż powstał
      kawał: 'przychodzi X do lekarza a ten: piersi nie stwierdziłem'

      pójdę, bo mnie ogromnie Twój post w oczy kole


      -ale tylko dlatego, że napisałaś o dzieciach zapracowanych mam :/-
      • lechickachata Re: Mysty!!! 27.09.07, 22:21
        Chyba ze 2-3 miesiące temu pokazywali w Faktach miejscowości, z których żadna
        albo prawie żadna kobieta nie przyszła na cytologię / mammografię w odpowiedzi
        na listy z zaproszeniem od nfz. Pewnie dostałyście takie cuś na cytologię
        właśnie. No i Sianecki chciał się dowiedzieć dlaczego tak się stało. Usłyszał,
        że "koleżanka była cały czas zdrowa, a jak poszła do lekarza to zaraz była
        chora". Jedna pani nawet stwierdziła, że "zaproszenie spaliła na wszelki
        wypadek, żeby jej nie kusiło". Aha, i jeszcze odwieczne "jak nic nie boli to po
        co do lekarza?".

        Dzwoń, kochana, dzwoń. Szkoda by było tych naszych dzieci...

        Gosia
        ♥Michasia ♥
        Odwiedź Kacperka!
        • mysty Re: Mysty!!! 27.09.07, 22:34
          ha, to 'zaproszenie' dostałam, ale je podarłam bo cyto zrobiłam
          wcześniej, cytologię robię regularnie i jest to jedno z niewielu
          badań, które robię regularnie, zresztą od lat. Wiele moich koleżanek
          też dostało słynne zaproszenia z bodajże jednym adresem w B-B (o ile
          dobrze pamiętam), ale żadna z niego nie skorzystała bo robią sobie
          prywatnie u swojego gina. Myślę, że Sianecki miał rację i nie miał
          bo jednak wiele kobiet robi to badanie u swojego lekarza i po prostu
          takie zaproszenia, za przeproszeniem - olewają
          • lechickachata Re: Mysty!!! 28.09.07, 10:32
            Ha! Ale to były baby na zapadłej wsi, które w ogóle omijają lekarzy i badania,
            bo uważają, że jak się pójdzie do lekarza to ten zaraz jakąś chorobę wymyśli. A
            tak to człowiek spokojnie bez tego żyje i nic mu nie jest.
            Ja też robię cytologię z własnej inicjatywy i zaproszenie się nie przydało ;)

            Gosia
            ♥Michasia ♥
            Odwiedź Kacperka!
      • adaja1 Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 28.09.07, 08:34

        Mysty , bo ja strasznie perfidna jestem:))

        Ale to i tak nic w porównaniu z tym co zrobiłam własnej rodzicielce
        żeby na cytologię poszła!

        Ale co do dzieci i dramatycznych sytuacji to mówię prawdę, niestety:(
        I naprawdę jak chociaż raz się zobaczy jak trójka drobiazgu żegna
        się z Mamą, która umiera ( a nie musiałaby), to masz później power
        żeby ludzi z ulicy nawet zgarniać.

        Lechicka, no widzisz zawsze o czymś zapomnę:(

        Fakt, parkować trzeba gdzie indziej.
        Na obronę dyrekcji dodam,że pacjenci szpitalni płacą tylko raz a
        potem mają przepustki.


    • taylor1 Dziewczyny,bardzo dziękuję za odzew 27.09.07, 22:52
      popieram w pełni akcję jesienną!Jak już pisałam,cytologię mam za sobą,jutro
      dzwonię w sprawie cyców.
      Jak kilka z Was chodzę do Stoleckiego,uważam,że jest naprawdę dobrym
      fachowcem,ale...Nie powiedział mi,że szczepionka jest dla dziewcząt(można by
      rzec).Wręcz przeciwnie,tłumaczył,iż nieprawdą jest to co pisze w ulotce,że dla
      kobiet do 26roku życia.Jak to ładnie ujął-dla młodszych pań(przed 40-50)nie
      mających stałego zaufanego partnera,bo można szybciej coś załapać.Czyżby jednak
      chciał wyhaczyć te 1500 na szczepionkę? Bo zaczynam podejrzewać,że tak.
      Nad testem się zastanawiam,cena do przeskoczenia,ale muszę być doinformowana czy
      warto.
      Co do piersi-czyta się wszędzie by lekarz gin zbadał je czasem.Raz poprosiłam
      Stoleckiego o badanie,zrobił to a jakże ale ze stwierdzeniem,że gin to się na
      tym dobrze nie zna i nie tego się uczy.Może i racja,ale normalnie czułam się
      jakbym prosiła,żeby mnie obmacał!To był pierwszy i ostatni raz. Wybieram się na
      badanie już ze 2lata,ale-najpierw ciąża,później karmienie,aż wreszcie
      powiedziałam DOŚĆ. MUSZĘ sprawdzić czy wszystko jest ok.
      Adaja,powtarzaj to wszem i wobec i do znudzenia. Niby wiemy wszystkie,że lepiej
      zapobiegać niż leczyć,ale od słów do czynów czasem droga zbyt długa...
      Jeszcze raz dzięki za pomoc,wiem,że na Was zawsze można liczyć:)
      pozdrawiam
      B

      PS
      Tak swoją drogą wiemy jaki to chory kraj-ile młodych dziewczyn czy ich rodziców
      stać będzie na tą szczepionkę???
      • ciri_77 Taylor, Pan doktor Stolecki.... 28.09.07, 07:14
        to owszem, bardzo dobry lekarz (Swietnie mi poprowadził trudną, zagrożoną ciąże)
        ale czasem mu ciut kasa oczy przysłania. JA `też byłam namawiana na szczepionkę
        na HPV, na szczęście wcześniej o niej poczytałam i wykładu wysłuchałam z minką
        dobrotliwą i komentarzem "to ja się zastanowię". A zaraz po porodzie, gdy
        omawialiśmy kqwestie antykoncepcji - usilnie mnie namawiał na Mirenę (która tez
        do tanich nie nalezy) i bardzo byl zdziwiony jak powiedziałam ze za 2 lata
        planuje kolejna ciaze.
        A podsumowując - te drogie pomysly trzeba po prostu przemyslec i skonsultowac
        jeszcze z kims innym, czasem nie warto sobie glowy zawracac, sad nagle wziac
        wolne 2 tys na szczepionke :))
      • adaja1 Re: Dziewczyny,bardzo dziękuję za odzew 28.09.07, 09:28
        Taylor - przeglądnęłam artykuły sponsorwane, niesponsorowane, wykład
        z naczelnym onkologii ginekologicznej - i jedno jest pewne - szum
        informacyjny zaje...sty.

        Dlatego jest wybitnie duże pole dla spekulacji.

        A teraz to co udało mi się ustalić ( zastrzegam, że część
        autorytetów może się ze mną nie zgodzić).

        Po wykonaniu testu na obecność HPV - możemy ustalić czy miałaś
        kontakt z tym wirusem ( jeden test oznacza 33 typy virusa, drugi
        mniej - ale te najpowszechniejsze i najbardziej onkogenne)

        Jeśli test jest negatywny - to istniej prawdopodobieństwo bliskie
        pewności że przez okres 2-3 lat nie rozwiną się zmany na bazie
        infekcji HPV.
        I wtedy ew można rozważyć szczepienie, bo ma ono taki sam sens jak u
        kobiet które nie współżyły.

        Przy pozytywnym wyniku testu i jednoczesnym braku zmian klinicznych -
        sytuacja najczęstsza - brak możliwości farmakologicznej eradykacji
        wirusa. Po prostu chodzimy sobie jak zawsze na cytologię, radośnie.
        I to daje nam gwarancję długiego i zdrowego życia.


        Najważniejsze - obecnie profilaktyka raka szyjki macicy opiera się
        na skryningu cytologicznym - w krajach gdzie kobiety chodzą do
        ginekologa regularnie - owszem istnieje zachorowalność ( owiele
        mniejsza niż u nas ale są to niskie stadia w których wyleczalność
        jest bardzo, bardzo wysoka.

        I drugie najważniejsze - szczepienie zapobiega prztrwałej infekcji i
        onkogennej stymulacji kom przez HPV ale, sam wirus i sama infekcja
        nie są jedynym czynnkiem warunkującym powstawanie nowotworu.

        OD infekcji od powstania kom, rakowej mija kilka a częściej
        kilkanaście lat.

        I absolutnie nie jest to tak, że kto miał lub ma infekcję będzie
        miał raka szyjki macicy. Natomiast zazwyczaj w tkankach tego
        nowotworu jest materiał genetyczny HPV.

        Prawdopodobieństwo, że szczepienie zaszkodzi zdrowiu, jest
        niewielkie, pytanie czy przełoży się na zmniejszenie śmiertelności z
        powodu raka szyjki macicy ( przy takim wyrywkowym wyszczepieniu)
        pozostaje wg. mnie otwarte.

        Mogę powiedziec co ja zrobię. Spokojnie, chodząc co rok na
        cytologię, poczekam na wyniki badań klinicznych lub orzeczenie
        expertów.

        Natomiast ze względu na bardzo krótki czas obserwacji, na pewno
        nawet po szczepieniu nie rezegnowałabym z cytologii, bo jak na razie
        i pewnie jeszcze bardzo długo, będzie to standard.

        Prywatnie mam uczucie, że bazując na strachu przed chorobą
        nowotworową ( także lekarz),( zwróćcie uwagę na przekaz medialny -
        mamy szczepionkę na raka(!) - a gówno prawda mają szczepionkę
        przeciwko HPV, czy na raka to się za 20 lat zobaczy), mamy z
        sytuacją taką - nie zaszkodzi a może pomoże. I lekarz może w ten
        sposób postępować nie z nastawienia na kasę ( bo szczepionki za
        darmo nie ma) tylko z przekonania swojego.

        Także Taylor, na pytanie czy warto się szczepić- nie odpowiem- bo
        nie wiem co czas pokaże.

        1500 złotych wydasz w ciągu 30 lat chodząc 1x na rok na cytologię
        prywatnie.

        Jak się zaszczepisz to i tak będziesz chodzić ( może trochę
        rzadziej).
        Czyli dajmy na to 1500 + 750, ( też przez 30 lat)

        Jedna i druga nie daje mi gwarancji nie zachorowania na raka szyjki,
        ale daje mi bardzo duże prawdopodobieństwo ( wręcz graniczące z
        pewnością ), że nie umrę z powodu tego nowotworu, a ewentualne
        leczenie będzie krótkie i mało obciążające.

        Przy opcji drugiej ( jeśli nie było wcześniejszego kontaktu z
        virusem) mam też bonus w postaci odporności i zmniejszenia ryzka
        zachorowania na raka.

        I tak, jak to zawsze w życiu bywa, wybór należy do Ciebie, kobieto.

        Pozdrowionka. A tak wogóle to my kurcze mamy ciężkie życie, chłop to
        ewentualnie kłykciny ma do leczenia, cholera.



    • guciobelin Re: PCP czyli proszę cycki pokazać:) 28.09.07, 15:46
      To ja też poszłam za ciosem i umówiłam sie na 3 grudnia.
      Tak przed Mikołajem;-)
      Ada dzięki za wszelkie info, przyznam szczerze, że gdyby nie Ty to do głowy by
      mi nie przyszło tam zajrzeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka