Dodaj do ulubionych

seks w kinie

IP: *.chello.pl 29.09.03, 18:52
Dziewczyny, pomóżcie! Mam świetnego chłopaka, jestesmy ze sobą od 3
miesięcy, przerabialiśmy już rożne pozycje. On zaproponował, żebyśmy w
piątek poszli do kina i tam się kochali. Podnieca mnie to, ale jak Wy to
robiłyście ze swoimi facetami, co oni wam robili. Czy tylko loda robiłyście,
a on wam lizał cipke? Jak to jest z seksem w kinie? W grę wchodzi tylko
pozycja na siedząco? Pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • soczewica Re: seks w kinie 29.09.03, 19:41
      Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):

      > Dziewczyny, pomóżcie! Mam świetnego chłopaka, jestesmy ze sobą od 3
      > miesięcy, przerabialiśmy już rożne pozycje. On zaproponował, żebyśmy w
      > piątek poszli do kina i tam się kochali. Podnieca mnie to, ale jak Wy to
      > robiłyście ze swoimi facetami, co oni wam robili. Czy tylko loda robiłyście,
      > a on wam lizał cipke? Jak to jest z seksem w kinie? W grę wchodzi tylko
      > pozycja na siedząco? Pomóżcie!

      żałosne.
      wydać 20 złotych tylko po to, żeby pogzić się na niewygodnym fotelu albo w
      kiblu kinowym, przez który przewijało się tysiące osób nie wiadomo na co
      chorych? zastanawia mnie kondycja umysłowa twojego faceta - jeśli po trzech
      miesiącach ma ochotę na seks w kinie, to za pół roku dojdzie w fantazjach do
      pejczyków i sadomaso.
      zawsze myślałam, że do kina chodzi się po to, żeby oglądać filmy - człowiek
      uczy się przez całe życie, jak widać okazuje się, że kino służy do tego, żeby
      facet lizał dziewczynie cipkę. o ja nieuświadomiona.
      • alevkruu Re: seks w kinie 18.03.25, 18:31
        Sex randki - sexkontakty.com przynajmniej realne profile i ludzie.
    • malen_a Re: seks w kinie 29.09.03, 19:52
      Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):

      > Dziewczyny, pomóżcie! Mam świetnego chłopaka, jestesmy ze sobą od 3
      > miesięcy, przerabialiśmy już rożne pozycje. On zaproponował, żebyśmy w
      > piątek poszli do kina i tam się kochali. Podnieca mnie to, ale jak Wy to
      > robiłyście ze swoimi facetami, co oni wam robili. Czy tylko loda robiłyście,
      > a on wam lizał cipke? Jak to jest z seksem w kinie? W grę wchodzi tylko
      > pozycja na siedząco? Pomóżcie!

      wiesz, to swietny pomysl, tylko koniecznie wykupcie miejsca w 1. rzedzie, niech
      i inni maja jakas przyjemnosc
    • lata.wica Re: seks w kinie 29.09.03, 19:56
      Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):

      > Dziewczyny, pomóżcie! Mam świetnego chłopaka, jestesmy ze sobą od 3
      > miesięcy, przerabialiśmy już rożne pozycje. On zaproponował, żebyśmy w
      > piątek poszli do kina i tam się kochali. Podnieca mnie to, ale jak Wy to
      > robiłyście ze swoimi facetami, co oni wam robili. Czy tylko loda robiłyście,
      > a on wam lizał cipke? Jak to jest z seksem w kinie? W grę wchodzi tylko
      > pozycja na siedząco? Pomóżcie!

      Tak, dziecko. Tylko nie wiem czy was pan bileter nie wyrzuci, bo na filmach od
      12 lat siedzi taki, zeby dzieci nie rozmawialy i nie rzucaly papierkow. teraz
      jeszcze bedzie pilnowal,zeby sobie nie wylizywaly cipek.
    • lara_od_demonow Re: seks w kinie 29.09.03, 22:19
      Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):

      > Dziewczyny, pomóżcie! Mam świetnego chłopaka, jestesmy ze sobą od 3
      > miesięcy, przerabialiśmy już rożne pozycje. On zaproponował, żebyśmy w
      > piątek poszli do kina i tam się kochali. Podnieca mnie to, ale jak Wy to
      > robiłyście ze swoimi facetami, co oni wam robili. Czy tylko loda robiłyście,
      > a on wam lizał cipke? Jak to jest z seksem w kinie? W grę wchodzi tylko
      > pozycja na siedząco? Pomóżcie!

      ja tam wole pociagi i samoloty ;) ale trzeba czasu, a nie 3 miesiecy, zejdz na
      ziemie...
      • Gość: czuła kochanka Re: seks w kinie IP: *.chello.pl 29.09.03, 22:56
        Myślałam,że dacie mi jakieś konkretne wskazówki. Kiedy kochalismy się w
        przymierzalni było super. Może za bardzo jęczałam. A w piątek idziemy
        wieczorem, i zobaczymy, mój facet już nie może doczekać się na kinowego loda.
        mówi, ze na sama myśl mu staje.
        A ja chciałąbym, zeby wszedł we mnie na siedząco, spróbujemy
        • soczewica kolajna rażąca głupotą cosmoforumowiczka... 29.09.03, 23:24
          Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):

          > Myślałam,że dacie mi jakieś konkretne wskazówki.

          a co byś chciała usłyszeć? na jaki film najlepiej iść? wiesz co, wyglądasz na
          osobę, której błona dziewicza dopiero niedawno się przerwała, a ten fakt tak
          cię jara, że już nie wiesz co masz z tym zrobić. świetnie, świetnie, witaj w
          gronie kobiet przelecianych.

          > Kiedy kochalismy się w przymierzalni było super. Może za bardzo jęczałam.

          podnieca cię ekshibicjonizm, jak widzę. i w realu, i na forum.
          napisz jeszce ile razy w ciebie wszedł, zanim się spuścił.

          > wieczorem, i zobaczymy, mój facet już nie może doczekać się na kinowego loda.
          > mówi, ze na sama myśl mu staje.
          > A ja chciałąbym, zeby wszedł we mnie na siedząco, spróbujemy

          dziewczyno - czy ty masz założony jakiś zeszyt z wyczynami? właściwie dlaczego
          chcesz robić to w kinie, czy tylko po to, żeby twojemuu chłopakowi prędzej
          stanął? śmieszne wydaje mi się to szukanie na siłę miejsca, i zastanawiam sie,
          czy aby nie jest to podpucha?
          jeśli naprawdę jesteś tak żądna wrażeń (a gdzie miejsce na spontaniczność? na
          intymność? wolisz żeby w konie przypadkowy widz zobaczył twoją dupę albo jaja
          twojego faceta? doznanie jak nigdy, nieprawdaż) to pomyśl, co zrobisz za parę
          lat, kiedy skończą się pomysły na miejsca do seksu.
          nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego, chociaż nie bój się, nie jestem starą
          prukwą która biega do kościoła klepać różańce. pewnie i tak to zrobisz, ale dla
          mnie pieprzenie się w miejscu tak ewidentnie publicznym to zwyczajne kurwienie
          się i wystawianie na pośmiewisko. i o ile jęki dobiegające z przymierzalni czy
          zamkniętego przedziału można jeszcze podciągnąć pod pikanterię (ale w pociągu
          więcej bym tego nie zrobiła, za brudno, chociaż ekscytująco, nie przeczę) to
          dymanko na sali kinowej jest po prostu niesmaczne.
          aha, jeszcze jedno: masz świadomość, że jeśli ktoś was zobaczy i narobi rabanu,
          to czeka was spora grzywna? a jeśli jesteś niepełnoletnia, na co wygląda, to i
          zawiadomienie rodziców.
          • Gość: Rei Re: kolajna rażąca głupotą cosmoforumowiczka... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 22:14
            soczewica napisała:

            > Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):
            >
            > > Myślałam,że dacie mi jakieś konkretne wskazówki.
            >
            > a co byś chciała usłyszeć? na jaki film najlepiej iść? wiesz co, wyglądasz na
            > osobę, której błona dziewicza dopiero niedawno się przerwała, a ten fakt tak
            > cię jara, że już nie wiesz co masz z tym zrobić. świetnie, świetnie, witaj w
            > gronie kobiet przelecianych.
            >
            > > Kiedy kochalismy się w przymierzalni było super. Może za bardzo jęczałam.
            >
            > podnieca cię ekshibicjonizm, jak widzę. i w realu, i na forum.
            > napisz jeszce ile razy w ciebie wszedł, zanim się spuścił.
            >
            > > wieczorem, i zobaczymy, mój facet już nie może doczekać się na kinowego lo
            > da.
            > > mówi, ze na sama myśl mu staje.
            > > A ja chciałąbym, zeby wszedł we mnie na siedząco, spróbujemy
            >
            > dziewczyno - czy ty masz założony jakiś zeszyt z wyczynami? właściwie
            dlaczego
            > chcesz robić to w kinie, czy tylko po to, żeby twojemuu chłopakowi prędzej
            > stanął? śmieszne wydaje mi się to szukanie na siłę miejsca, i zastanawiam
            sie,
            > czy aby nie jest to podpucha?
            > jeśli naprawdę jesteś tak żądna wrażeń (a gdzie miejsce na spontaniczność? na
            > intymność? wolisz żeby w konie przypadkowy widz zobaczył twoją dupę albo jaja
            > twojego faceta? doznanie jak nigdy, nieprawdaż) to pomyśl, co zrobisz za parę
            > lat, kiedy skończą się pomysły na miejsca do seksu.
            > nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego, chociaż nie bój się, nie jestem starą
            > prukwą która biega do kościoła klepać różańce. pewnie i tak to zrobisz, ale
            dla
            >
            > mnie pieprzenie się w miejscu tak ewidentnie publicznym to zwyczajne
            kurwienie
            > się i wystawianie na pośmiewisko. i o ile jęki dobiegające z przymierzalni
            czy
            > zamkniętego przedziału można jeszcze podciągnąć pod pikanterię (ale w pociągu
            > więcej bym tego nie zrobiła, za brudno, chociaż ekscytująco, nie przeczę) to
            > dymanko na sali kinowej jest po prostu niesmaczne.
            > aha, jeszcze jedno: masz świadomość, że jeśli ktoś was zobaczy i narobi
            rabanu,
            >
            > to czeka was spora grzywna? a jeśli jesteś niepełnoletnia, na co wygląda, to
            i
            > zawiadomienie rodziców.
            >
            >
            mnie tam nikt nie zlapal, a uczucie super, fakt ze sala byla duza a na niej z
            pięc osób. najlepiej wybrac tandetny film. a zreszta raz sie zyje. ciekawi mnie
            jaka szaloną rzecz ty bys zrobila?? a moze ogranicza cie "bo tak nie
            wypada", "oj bo jeszcze ktos zobaczy" "jaka siara" (swoja droga sztuka polega
            na tym zeby nikt nie zobaczyl, krzyczec i jeczec nie trzeba przeciez, to
            kwestia opanowania, w tym wszystkim siedzi stres, a on tez podnieca). co do
            kurwienia, to robie to tylko z jednym facetem, tak wiec nie mozna chyba tego
            nazwac kurwieniem.
            • soczewica Re: kolajna rażąca głupotą cosmoforumowiczka... 01.10.03, 14:57
              Gość portalu: Rei napisał(a):

              > jaka szaloną rzecz ty bys zrobila?? a moze ogranicza cie "bo tak nie
              > wypada"

              przede wszystkim nie opisywałabym tego publicznie. robić szalone rzeczy to
              jedno, a prosić o porady techniczne to drugie. to już nie jest szaleństwo tylko
              idiotyczno-ekshibicjonistyczne planowanie.
              nie pojmuję, dlaczego na podstawie mojej krytyki wyrabiasz sobie zdanie że nie
              jestem zdolna do spontanicznego seksu i szaleństwa. śmieszne wydaje mi się
              trąbienie o tym na forum.
    • Gość: pokrybala Re: seks w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.03, 23:41
      Nie sluchaj tych ciotek. Ich nikt nie chce wiec są zazdrosne. Sex w kinie jest
      fantastyczny. Siadacie sobie gdzieś z tyłu. Najpierw - jak piszesz - lekki
      lodzik, potem siadasz na nim, robicei to bardzo powoli, dopóki macie nad
      wszystkim kontrole, potem - jak wyjdzie. Miłych wrażeń.
      • Gość: czuła kochanka Re: seks w kinie IP: *.chello.pl 30.09.03, 00:26
        i o to właśnie chodziło! Pewnie,że to zrobimy, bo mamy ochotę, a te ciotki
        niech ogladają Klan
        • soczewica Re: seks w kinie 30.09.03, 00:33
          Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):

          > i o to właśnie chodziło! Pewnie,że to zrobimy, bo mamy ochotę, a te ciotki
          > niech ogladają Klan

          ach, więc potrzebowałaś tylko akceptacji? no tak, ciężko byłoby pójść do mamusi
          i zapytać "ale lodzika to zrobić po napisach tytułowych czy jeszcze w czasie
          reklam?" i uzyskać aprobatę.
          na szczęście jest forum i życzliwe koleżanki. proponuję umówić się na randkę we
          czwórkę, synchroniczne lody to jest to.
          • graeme Re: seks w kinie 30.09.03, 01:59
            soczewica napisała:

            > Gość portalu: czuła kochanka napisał(a):
            >
            > > i o to właśnie chodziło! Pewnie,że to zrobimy, bo mamy ochotę, a te ciotki
            >
            > > niech ogladają Klan
            >
            > ach, więc potrzebowałaś tylko akceptacji? no tak, ciężko byłoby pójść do
            mamusi
            >
            > i zapytać "ale lodzika to zrobić po napisach tytułowych czy jeszcze w czasie
            > reklam?" i uzyskać aprobatę.
            > na szczęście jest forum i życzliwe koleżanki. proponuję umówić się na randkę
            we
            >
            > czwórkę, synchroniczne lody to jest to.
            >

            moze nie ma to wlasciwie wiekszego znaczenia dla ciebie, lub zalozenia jakie
            cie tutaj przywiodlo (dekameron-frustracja), ale mam wrazenie, ze zalozyciel
            tego watka jest zboczonym facetem, ktory w ten sposob prowokuje dziewczyny do
            opisywania swoich przygod erotycznych, w ktorych on oczami swojej wyobrazni
            bierze udzial:))
            tak czy inaczej -milej zabawy
          • Gość: Wredny matkojebca Re: seks w kinie IP: *.zie.pg.gda.pl / 192.168.10.* 30.09.03, 02:00
            A moze tak jak pieski na srodku trawnika albo na ulicy :)) , nie sadzisz ze
            dostalas rozum by sie nie zachowywac jak taki piesek , moze odrobine klasy
            co :)))
            • graeme Re: seks w kinie 30.09.03, 02:52
              Gość portalu: Wredny matkojebca napisał(a):

              > A moze tak jak pieski na srodku trawnika albo na ulicy :)) , nie sadzisz ze
              > dostalas rozum by sie nie zachowywac jak taki piesek , moze odrobine klasy
              > co :)))

              podobasz mi sie!!!
              szczegolnie koncowka:
              >moze odrobine klasy
              > co :)))
              swietne!
              szczegolnie z twoim klasowym nickiem -'wredny matkojebca'.
              • dolinona Graeme... 30.09.03, 08:31
                ...podoba mi sie!
                Ciekawosc mnie tu przywiodla,Cosmopolitan stal sie miejscem dla
                nastolatek,zboczencow,samotnych seksualnie sfrustrowanch facetow i tych ktorzy
                maja troche"klasy" jak sami mowia. Jezeli naprawde siedzi w was odrobina
                dobrego smaku i klasy tak tutaj branej pod uwage oddalcie sie do wyzyn
                klasowych innych forow gdzie znajdziecie godnych siebie rozmowcow.Tutaj juz
                nic nie da sie naprawic,mozna przyjsc,popatrzec,posmiac sie,a najlepiej
                wylaczyc komputer i na spacer,jeszcze jako taka pogoda. Tak latwo ulegacie
                prowokacjom, na glupote nie ma lekarstwa. Nie warto
          • Gość: jakasik Re: seks w kinie IP: *.gliwice.pik-net.pl 01.10.03, 14:37
            Synchroniczne lody mnie zabiły!!!
    • Gość: kohol Re: seks w kinie IP: *.crowley.pl 30.09.03, 09:41
      Ha ha ha!
      I to się nazywa "czuła kochanka" :D
      • dziarski-czterdziestoparolatek Re: seks w kinie 30.09.03, 10:07
        Gość portalu: kohol napisał(a):

        > Ha ha ha!
        > I to się nazywa "czuła kochanka" :D

        z czułą kochanką
        kinowe jebanko
        ale afera
        natknęli się na bilereta
        wyrzucił z kina
        wie już rodzina
        a najgorsze w sytuacji
        nie zdążyło dojść do ejakulacji

        :D

        ukłony
        dziarski
        • ireen Re: seks w kinie 30.09.03, 22:16
          dziarski-czterdziestoparolatek napisał:

          > z czułą kochanką
          > kinowe jebanko
          > ale afera
          > natknęli się na bilereta
          > wyrzucił z kina
          > wie już rodzina
          > a najgorsze w sytuacji
          > nie zdążyło dojść do ejakulacji
          >
          > :D
          >
          > ukłony
          > dziarski
          >
          >
          :DDDDDDDDDDDDDDDD
          Nobla!!!
    • an_ni Re: seks w kinie 30.09.03, 09:57
      idz od razu do jakiegos reality show wypnij dupsko pierwszemu lepszemu i potem
      mow jaka jestes sexy i jak na ciebie leca
    • zgm3 Re: seks w kinie 30.09.03, 10:29
      dlaczego nie sprobowac,jak sie nie spodoba to nie trzeba tego powtarzac.My
      sprobowalismy-nie bylo to kino-multipleks,tylko takie zwykle, zajelismy
      miejsca na gorze i nic nie pamietamy z filmu-przynajmniej ja.Fajne
      doswiadczenie choc nie powiem troche stresujace, bo mimo wszystko tam jest
      troche ludzi.Ale moze to kogos niesamowicie podnieca.my skonczylismy na 1
      razie-bo pozniej otwarto multipleksy-i juz troche gorzej,ale jak kiedys bedzie
      mala widownia to moze zrobie...loda?Czemu nie pobawic sie seksem?Wiesz jak
      jest fajnie.Nie traktowac tego w 100% powaznie-po prostu pobawic sie
      poprobowac.Ja z moim partnerem uwielbiamy nowe doswiadczenia a jak cos nam nie
      odpowiada to tez ok-a czasami sie odkrywa naprawde niesamowite "odczucia".Jak
      nie bedziesz probowala nowosci (ze stalym partnerem)doswiadzczala roznych
      rzeczy to Twoje zycie niedlugo bedzie nudne.
      Baw sie dobrze.Nawet jak Was zlapia to tez ok-pozniej bedziecie wspominac i
      umierac ze smiechu.
      • Gość: Klara Re: seks w kinie IP: 2.5.STABLE* / *.pl 30.09.03, 11:40
        ciagle czegos nowego, ze stalym parnerem?? dlaczego z seksu robicie jakis
        wyscig szczurow..wszystko coraz lepsze, coraz wiecej udziwnien itd..wiadomo,
        monotonia moze doprowadzic do rutyny..ale dokoad to "ciagle cos nowego
        prowadzi"..przeciez kiedys pomysly sie koncza..a potem co?? trojkaty. seks
        grupowy??? a dalej?? geje w Angli bawia sie w seks z innymi zarazonymi hiv lub
        Aids dla ryzyka, czy oni sie zaraza/// i wlasnie to ryzyko ich podnieca...czy
        az tak daleko czlowiek sie posuwa tyko dla pzryjemnosci?? gdzie sens???
        • zgm3 Re: seks w kinie 30.09.03, 11:57
          To nie jest wyscig szczurow.Ja z moim partnerem nie mamy grafiku ani wykazu co
          gdzie i kiedy i ile.Jest to spontaniczne dzialanie.Czasem mamy ochote odgrywac
          jakies scenki,czasem lubie sie przebrac.CZemu sie seksem nie pobawic-we dwojke-
          przynajmniej ja tak preferuje.Moj partner powiedzial mi kiedys smiejac sie ze
          chyba juz wszystko zrobilismy.Po jakims czasie okazalo sie jak sie
          myli.Wyobraznioe czlowiek ma niespozyta i nieskonczona.Okazalo sie ze do
          wszystkiego to nam jeszcze hohoho i troche-i mowie tu o zwiazku 2 ludzi.Ale
          jezeli to komus nie odpowiada to ok. Moze do konca zycia czerpac satysfakcje z
          pozycji misjonarskiej,w ciemnym pokoju pod koldra i najlepiej byc w pizamie.To
          nie zlosliwe tylko moze niektorzy tak lubia i ok.Maja prawo.Czasem tak tez
          lubie-takie zboczenie :).Dobrej zabawy z seksem i bogatej wyobrazni zycze
          wszystkim.
          • Gość: Klara Re: seks w kinie IP: 2.5.STABLE* / *.pl 30.09.03, 12:05
            zgadzam sie z Toba..seks powinien byc spontaniczny..i czlowiek ma ogromna
            fantazje i wcale nie musi posuwac sie do zboczen itd..ale stwierdzenie,ze
            ciagle trzeba czegos nowego jest dla mnie lekko przypominajace jakos gonitwe
            za czyms..czasem wydaje mi sie,ze ludzie w tym wszytskiem traca to co wg mnei
            w seksie najwazniejsze - bliskosc..]
            myslisz,ze autorka tego calego watku postawila na sponatanicznosc piszac tu na
            forum , nie iwadomo po co..(zeby sie chwalic, chac przyzwolenia)..chce rady??
            zabija to co najfaniejsze w seksie..razem mozena do wszytskiego dojsc, a nie
            pytajac obcych ludzi, a potem leciec do chlopaka i wyprobowac..to nie jest
            bliskosc...a pzrynajmniej nie mozena jej odnalesc w kinie i innych ludziach..
      • ireen Re: seks w kinie 30.09.03, 22:18
        zgm3 napisała:
        Ale moze to kogos niesamowicie podnieca.

        Kogos z widowni? A nie pomyslalas, ze moze wiele wiecej osob to obrzydza, niz
        podnieca? Widzisz, wiekszosc ludzi nie chodzi do kina na seks, tylko na film,
        wiec ogladanie czyichs tylkow i wysluchiwanie roznych odglosow, to nie jest to,
        czego sie spodziewam idac do kina. W swojej sypialni - robcie co chcecie, ale
        nie w miejscach publicznych, bo nie wszystkim to odpowiada.

        Ireen
    • Gość: zielona Re: seks w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 14:33
      "czuła kochanka"
      haha
      • soczewica Re: seks w kinie 30.09.03, 14:35
        Gość portalu: zielona napisał(a):

        > "czuła kochanka"
        > haha

        przynajmniej ma poczucie humoru. a to plus ;)
        • Gość: zielona Re: seks w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 14:49




          > > "czuła kochanka"
          > > haha
          >
          > przynajmniej ma poczucie humoru. a to plus ;)
          >
          >

          tylko to jej zostało:))))
          • soczewica Re: seks w kinie 30.09.03, 14:57
            Gość portalu: zielona napisał(a):

            > > przynajmniej ma poczucie humoru. a to plus ;)
            > tylko to jej zostało:))))

            zawsze dobry początek.
            niech żywi nie tracą nadziei :)))
            • Gość: zielona Re: seks w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 16:16
              no tak poza poczuciem humoru przecież ma jeszcze nadzieję. To już ma więcej
              dziewczyna:)))))
              pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka