adaja1
23.01.08, 10:34
się za mna snuje, więc będę smęcić, bo nie potrafie sobie z własnymi
myślami poradzić...
nie wiem ile dzieci umiera w Polsce, ile na świecie... pewnie
statystyki są porażające, pewnie w każdej minucie ktoś traci swoje
dziecko...
ale uderza w nas tylko to co najbliżej, choć
nie widziałam malutkiego
nie znam dobrze jego mamy
ale chodziłyśmy razem w ciąży i jak patrzę na P. to widzę cień tego
chłopczyka
jak w nocy przytulam to ciepłe pachnące mlekiem dzieciątko to widzę
tą pustkę bolącą - tamtej mamy
jak patrzę jak fika nóżkami i rączkami to widzę jak zimne ciałko
Chłopczyka było ubierane w ostatnie śpioszki i jakaś część we mnie
boi się i płacze...
nie, nie chodzę płacząco ubolewająca, bo byłoby to nienaturalne, ale
właśnie mam takie poczucie - cienia...
i brakuje mi wiary,że takie cierpienie ma jakiś sens...
i brakuje mi poczucia,że wszystko będzie dobrze...
...takie jest życie... to prawda, tylko co z tego...