Dodaj do ulubionych

Była zielona dzielnica, jest blokowisko

IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 10:31
Tak to takie typowo polskie. Broń boże żeby ktoś zakłócił mój błogi spokój.
Ludzie mają prawo budować się tam gdzie im się podoba. Nie może być tak , że
zawsze znajdzie się grupka ludzi którym wszystko przeszkadza.Ta grupka ludzi
też mi przeszka jak przyjeżdzaj do centrum miasta i smrodzi swoimi
samochodami. Niech zostaną u siebie. Też ich sobie nie życze. I co?
Obserwuj wątek
    • Gość: misiek Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 16:49
      Co to za głupoty z tymi płucami miasta? Jakie płuca, od kiedy?
      Każdy mieszkaniec tego miasta ma prawo zamieszkać tam, gdzie mu się
      podoba. Ludzie ciężko pracują na te mieszkania. A co Karpackie jest
      ok? Brzydki i wielki cmentarz jest ok? Ale Cztery Pory Roku już są
      be? A dlaczego? Bo takie wypasione, takie eleganckie, a oni mają a
      ja nie... Co mi tu będzie burżuj jeden z drugim osiedle budował i
      kury straszył!
      A radni to się powinni wstydzić, bo bez względu na wyznania
      polityczne, zanim poprą pierwszego pieniacza, powinni się zastanowić
      kto mieszka na tym osiedlu. A mieszkają tam ludzie, którzy płacą
      wysokie podatki, pracują w tym mieście i dla tego miasta po
      dwanaście godzin i wydają w tym mieście najwięcej pieniędzy. I
      kupili te mieszkania za swoje ciężko zapracowane pieniądze.
      • Gość: konrad.ludwik02 To sprawa koncepcji postaci miasta: albo ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.11.08, 17:25
        To sprawa koncepcji postaci miasta: albo utrzymanego w swych
        tradycyjnych ramach i rozwijającego się harmonijnie, albo
        ekspansywnie ponad miarę! Albo miasta - małej ojczyzny swoich
        mieszkańców (na Śląsku zwanych "krzokami"), albo miasta
        zasiedlanego "dziko" przybyszami z całej Polski (zwanych "ptokami"),
        wymuszających dysharmonię cywilizacyjną i przestrzenną, niszcząc
        przy tym komfort psychiczny starych mieszkańców - twórców bogactwa
        tego miasta.
        Zasiedlanie Aleksandrowic, Starego Bielska, Wapienicy, Hałcnowa,
        Straconki, Leszczyn, Olszówki, no i Kamienicy - niby rzecz normalna,
        tyle że w miejsce zasiedlanych terenów zielonych, łąk i wycinanych
        lasów, nie powstaje nic nowego; zieleni, spokoju i tlenu coraz mniej
        i tylko patrzeć, jak całą atrakcyjność dawnych wsi otaczających
        Bielsko szlag jasny trafi!
        A Ratusz myśli tylko o turystach i przybyszach, forsuje na ich
        użytek wylesianie masywu Klimczoka i Szyndzielni, no i zasiedla
        wielkimi inwestycjami podnóża Dębowca i gdzie się tylko da!
        • Gość: m Re: To sprawa koncepcji postaci miasta: albo ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.08, 21:15
          fakt, wsie, dzielnice, miasteczka beskidzkie tracą na atrakcyjności
          zamieniając się w osiedla willowe. Kiedyś podczas wycieczki na
          górski szczyt część trasy pokonywało się mijając jary, łąki,
          dolinki, a drugą - już w górach - idąc przez las. Teraz, czasami
          nawet połowa szlaku to osiedla willowe - takie same jak wszędzie -
          wątpliwa atrakcja dla turystów pieszych, których bardzo dużo
          spaceruje po Beskidach - i nie po to, żeby oglądać osiedla czy
          korzystać z masowych atrakcji. Stracicie takich turystów w okolicach
          Bielska, jeśli postawicie tylko na osiedla i masowe rozrywki,
          wiążące się często z oszpecaniem krajobrau (hotelami na polanach,
          torami saneczkowymi i wszechobecnymi budkami.
      • mcmaxim Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko 24.03.09, 14:10
        Gość portalu: misiek napisał(a):

        [...]
        > Każdy mieszkaniec tego miasta ma prawo zamieszkać tam, gdzie mu się
        > podoba. Ludzie ciężko pracują na te mieszkania.
        [...]
        > Ale Cztery Pory Roku już są
        > be? A dlaczego? Bo takie wypasione, takie eleganckie, a oni mają a
        > ja nie... Co mi tu będzie burżuj jeden z drugim osiedle budował i
        > kury straszył!
        > A radni [...] powinni się zastanowić
        > kto mieszka na tym osiedlu. A mieszkają tam ludzie, którzy płacą
        > wysokie podatki, pracują w tym mieście i dla tego miasta po
        > dwanaście godzin i wydają w tym mieście najwięcej pieniędzy. I
        > kupili te mieszkania za swoje ciężko zapracowane pieniądze.

        Uuuuuu... hahaha... To sie pan zbulwersowal :-)
        Pochwal sie Pan jeszcze, jakie to grube dziesiatki, setki tysiecy Pan zarabiasz :-)

        Rzygac mi sie chce jak TAKIE wlasnie pieniactwo slysze. Nie wszystko za pieniadze kupisz. Prawie wszystko, ale nie wszystko.
    • Gość: sarna51 Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 01:27
      Zadnej koncepcji, zabudowa na hurra. Hala sportowa pod Szyndzielnia
      to kompletnie poroniony pomysł ale tam przecież najłatwiej bo
      infrastruktura juz jest. Teraz tylko poszerzy sie ulice, dorobi dla
      picu scieżki rowerowe i jest się czym pochwalić przy starcie w
      następnych wyborach.Przecież tam nieporozumieniem jest już WORD i
      jego stada L-ek (mało ze z Bielska to jeszcze z województwa).Czy
      naprawde nie ma innego miejsca na naukę jazdy i halę sportową? A
      proszę sobie popatrzeć w internecie jaki ohydny jest projekt hali.
      Za parę lat będziemy się za nia wstydzić jak za dzisiejszy ZIAD. Tam
      jest miejsce na cicha rekreację - ścieżki rowerowe, trasy biegowe,
      narciarski, saneczkowe, spacerowe, dla dorosłych i dla dzieci a
      wpuścic hołote, która zagłuszy, zadepcze i zajeżdzi jeden z
      najpiękniejszych fragmentów miasta.
      Gdzie jest PREZYDENT? po cośmy go wybrali?
    • Gość: Bielszczanin Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 10:07
      Dawno, dawno temu, kiedy nie było miejskich autobusów (linia nr 7 i
      nie tylko), kiedy na Dębowiec czy Szyndzielnię jechałem najpierw
      tramwajem a potem pieszo, nigdy nie zdarzyło mi się wracać przez
      Kamienicę (mimo, że do domu było bliżej), bo to był nie przyjemny
      spacer. Kamienica była brudna, zaniedbana, no po prostu nieciekawa.
      Dziś coś zmienia się na lepsze w Kamienicy, nie dlatego, że
      mieszkańcy zadbali o swoją dzielnicę, ale dlatego, że
      przyszli "nowi". Będzie większy ruch - to prawda, będzie mniej
      zieleni - to też prawda. Ale kilometr od domu (albo nawet bliżej) są
      piękne góry, mozna spacerować, wypoczywać i cieszyc sie kontaktem z
      naturą. W Bielsku - Białej, nie mówiąc o większych miastach, o
      takich warunkach wielu może co najwyżej pomarzyć. Ludzie się już
      rozuścili przekraczając granice rozsądku. Nie chcemy koło domu
      wysypiska smieci, nie chcemy domu opieki dla ludzi starych, nie
      chcemy domu dziecka a nawet sasiadów. Pozostaje wyprowadzić sie na
      wyspę. Tam jest miejsce dla dziwaków i odludków. Albo dla bogaczy.
      Droga wolna.
    • Gość: Agnieszka Malej Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.pools.arcor-ip.net 22.11.08, 15:35
      Niestety miejskich radnych cala ta sprawa niewiele obchodzi. Pozwolenia wydaje
      sie kazdemu, kto wykaze chec budowy.Najlepiej sporo na raz - czyli- ci tzw.
      deweloperzy sa super klientami.
      Sama pamietam Kolista jako spokojna uliczke, gdzie dzieci mogly uczyc sie
      jazdy na rowerze. Samochod przejezdzal raz na 15 minut.
      Krotko mowiac- drodzy politycy - zabudujmy wszystko, najlepiej supersamami i
      najlepiej na samym Debowcu.
      Gdzie sa politycy z prawdziwego zdarzenia??? Dalaczego wybieramy takich
      lachudrow, ktorzy sie nawet po polsku wyslowic nie potrafia !!!
      • Gość: wikin Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.11.08, 17:51
        Nie rozumiem o co ten krzyk. Przecież Bielsko-Biała to dość spore
        miasto, a nie wieś, więc trzeba się pogodzić z tym że jeden ma za
        płotem ekspresówkę, inny lotnisko albo jakieś bloki. Kolejne
        dzielnice są zabudowane, bo miasto się rozwija. Tak było 100, 50 czy
        20 lat temu. Jak ktoś tego nie akceptuje może przenieść z dala od
        miasta. Zbędne lamenty do polityków.
        • Gość: konrad.ludwi02 Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.11.08, 20:46
          Z tymi 100 (sto) latami, to się bardzo mylisz - "wikin"!
          Za "austriackich czasów" obowiązywało prawo obywatelstwa miasta
          (Bürgerschaftsrecht), nadawane ludziom mieszkającym już czas jakiś w
          mieście, pracującym tu na stałe wzgl. posiadającym własny interes:
          warsztat rzemieślniczy, sklep lub fabrykę!
          Obaj moi pochodzący ze wsi, tj. Rudzicy i Czańca Dziadkowie,
          uzyskali to prawo po tym, gdy już od wielu lat pracowali i mieszkali
          w Bielitz; dopiero aktem Burmistrza Steffana i Rady Miejskiej
          otrzymali obywatelstwo Miasta i tym samym prawo np. budowy domu.
          Niemal wszyscy robotnicy zakładów bielskich dochodzili wzgl.
          dojeżdżali do pracy z okolicznych wsi! W ten sposób austriacko-
          niemiecki Magistrat m.innymi zapobiegał osiedlaniu się w niemieckim
          mieście ubogiej ludności polskiej; zaraz po I WŚ mieszkało tu
          zaledwie 15% Polaków!
          Natomiast co do Twojego cynicznego stwierdzenia, że nie akceptujący
          niekontrolowany i chaotyczny rozrost Miasta rodowici
          Bielszczanie "mogą się przenieść z dala od miasta", to jest akurat
          odwrotnie: to przybysze mogą zasiedlać inne okolice naszego
          rozległego kraju - najlepiej w swojej własnej małej ojczyźnie!
          • Gość: wikin Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.08, 10:44
            > Z tymi 100 (sto) latami, to się bardzo mylisz - "wikin"!
            > Za "austriackich czasów" obowiązywało prawo obywatelstwa miasta
            > (Bürgerschaftsrecht), nadawane ludziom mieszkającym już czas jakiś
            w
            > mieście, pracującym tu na stałe wzgl. posiadającym własny interes:
            > warsztat rzemieślniczy, sklep lub fabrykę!
            > Obaj moi pochodzący ze wsi, tj. Rudzicy i Czańca Dziadkowie,
            > uzyskali to prawo po tym, gdy już od wielu lat pracowali i
            mieszkali
            > w Bielitz; dopiero aktem Burmistrza Steffana i Rady Miejskiej
            > otrzymali obywatelstwo Miasta i tym samym prawo np. budowy domu.

            Zbyt dosłownie traktujesz te 100 (sto) lat - ktoś kiedyś zbudował to
            (stare) miasto, potem jego przedmieścia, kiedyś Sixt (który przecież
            nie był "rodowitym bielszczaninem") rozbudował to miasto itd.
            Niezależnie od prawa osiedlania się miasto się rozrastało.

            > Niemal wszyscy robotnicy zakładów bielskich dochodzili wzgl.
            > dojeżdżali do pracy z okolicznych wsi! W ten sposób austriacko-
            > niemiecki Magistrat m.innymi zapobiegał osiedlaniu się w
            niemieckim
            > mieście ubogiej ludności polskiej; zaraz po I WŚ mieszkało tu
            > zaledwie 15% Polaków!

            poniekąd Kamienica należała do tych wsi.

            > Natomiast co do Twojego cynicznego stwierdzenia, że nie
            akceptujący
            > niekontrolowany i chaotyczny rozrost Miasta rodowici
            > Bielszczanie "mogą się przenieść z dala od miasta", to jest akurat

            To nielogiczne - a co niby ci mityczni rodowici Bielszczanie robią w
            Kamienicy? Jeśli faktycznie są tak bardzo "rodowici", to znaczy, że
            kiedyś uciekli przed zgiełkiem swojego miasta na jego przedmieścia.
            Tylko że miasto się rozrasta.

            > odwrotnie: to przybysze mogą zasiedlać inne okolice naszego
            > rozległego kraju - najlepiej w swojej własnej małej ojczyźnie!

            Dla jasności, żeby nie brnąć w niepotrzebne wątki - moja rodzina
            zamieszkuje oba miasta i ich przedmieścia (dziś dzielnice) również
            bardzo długo.
            • Gość: konrad.ludwik02 Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.11.08, 11:15
              Przecież pisząc: rodowici Bielszczanie "mogą się przenieść z dala od
              miasta", cytowałem Twoje własne słowa!
              Kamienica była jeszcze długo po wojnie sielsko-anielską wsią,
              obecnie jest przedmieściem Bielska, jak wszystkie inne zabudowywanym
              na siłę.
              Gdyby Ratusz w tzw. planie zagospodarowania przestrzennego
              przewidywał zachowanie w tych przedmieściach wielkich przestrzeni
              zielonych, zwłaszcza we fragmentach wartościowych dendrologicznie i
              wogóle przyrodniczo, zakładanie parków i zieleńców, szczególnie zaś
              boisk osiedlowych dla młodzieży, nie mówiąc już o stosownej
              infrastrukturze osiedlowej (budynki użyteczności publicznej!) -
              możnaby mówić o harmonijnym rozwoju i nie wybrzydzać, jak ja -
              Bielszczanin w trzecim pokoleniu - to czynię!
              • Gość: wikin Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.08, 14:56
                Gość portalu: konrad.ludwik02 napisał(a):

                > Przecież pisząc: rodowici Bielszczanie "mogą się przenieść z dala
                od
                > miasta", cytowałem Twoje własne słowa!

                a czy się ich wypieram?
                Ja tylko Ci pokazuję, że od dawna niezmiennie jedni uciekają poza
                miasto, a inni napływają do niego, zmienia się (rozszerza) jedynie
                granica miasta i tym samym "definicja" Bielszczan

                > Kamienica była jeszcze długo po wojnie sielsko-anielską wsią,
                > obecnie jest przedmieściem Bielska, jak wszystkie inne
                zabudowywanym
                > na siłę.

                Wyspa Manhattan kiedyś należała do Indian i pewnie była porośnięta
                jakąś dziką roślinnością. Możemy tak w kółko. Kamienica nie jest
                jakimś szczególnie poszkodowanym przypadkiem. Taka jest cena
                postępu, jaki się dokonał.

                > Gdyby Ratusz w tzw. planie zagospodarowania przestrzennego
                > przewidywał zachowanie w tych przedmieściach wielkich przestrzeni
                > zielonych, zwłaszcza we fragmentach wartościowych dendrologicznie
                i
                > wogóle przyrodniczo, zakładanie parków i zieleńców, szczególnie
                zaś
                > boisk osiedlowych dla młodzieży, nie mówiąc już o stosownej
                > infrastrukturze osiedlowej (budynki użyteczności publicznej!) -
                > możnaby mówić o harmonijnym rozwoju i nie wybrzydzać, jak ja -
                > Bielszczanin w trzecim pokoleniu - to czynię!

                Miasto gdzieś musi się rozwijać, a ma dość ograniczone tereny.
                Równie dobrze można potępiać przedwojenne władze za zabudowanie Alej.
    • Gość: bielszczanin Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.08, 00:51
      Jedni i drudzy maja swoje racje.Miasto z coraz wiekszym tepem sie rozrasta i
      zmienia.Jeszcze 10 lat temu byla cisza i spokoj malo sie rozbudowywalo.Pare lat
      temu mozna bylo bez problemu z lotniska przejsc na przelaj do zapory czy pod
      Debowiec.Takze polami w Starym Bielsku,o Halcnowie nikt nie mowil bo to "daleka"
      prowincja byla.Pododnie Kamienica.Dzis buduje sie na potege i do niedawna ciche
      i spokojne tereny zabudowywane sa domami i wydziela sie coraz nowe dzialki i
      stawia ogrodzenia.Ruch jest coraz wiekszy a przejazd przez centrum miasta to nic
      ciekawego.Jednak rozumiejac,ze kazdy chce miec kawalek swojego terenu a potem
      postawic dom miasto powinno jednak jakos to okielznac i unormowac aby mimo
      wszystko nie tylko pieniadze mialy decydujacy glos .Miasto przez wieki bylo dosc
      hermetyczne i powoli sie rozrastalo a ludnosci przybywalo bardzo powoli.Poczatek
      lat 70 -tych to byl nagly i gwaltowny skok i powstanie wielkich osiedli.Obecnie
      buduje sie glownie domy jednorodzinne i grupy domow kilkumieszkaniowych.Nagly w
      ostatnich kilku latach ped ku budowie i zajmowaniu coraz to nowych terenow
      zmienia znow oblicze miasta i rodzi kontrowersje i niechec u mieszkancow dawnych
      spokojnych dzielnic.Zbyt szybki rozrost miasta i pojawienie sie wielu zupelnie
      nowych ludzi z zewnatrz narusza utrwalone przez lata przyzwyczajenia,miejscowy
      styl zycia i wspolsasiedzkie wspolzycie.
    • Gość: mada Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 19:37
      no niestety trzeba sie z tym pogodzić każdy ma prawo do budowy!!!ja
      też jeszcze niedawno miałam piekne łąki i zieleń dookoła a teraz mam
      ogromne osiedle pod nosem, nie tylko wam sie krzywda dzieje!!!!
    • Gość: OLA Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.09, 07:45
      Drogi Reaktorze / Radaktorko wasze wykształcenie powinno Was do czegoś
      zobowiązywać, a już przynajmniej do znania odmiany nazwy Bielsko-Biała. Nie
      odmienia się w BIELSKO-Białej , tylko w BIELSKU - BIAŁEJ!
      Dla Was na plus napiszę, że spotkałam się już z odmianą w Bielko-Białym, więc
      i tak jest nieźle. Mimo wszystko proszę o skorygowanie tego ewidentnego błedu.
    • mcmaxim Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko 24.03.09, 14:16
      1. Kamienica do niedawna byla - tak jak np. Wapienica - de facto wsia lezaca w granicach administracyjnych miasta.
      2. Rozbudowa miasta jest konieczna, a tereny za os. Karpackim az sie o to prosily, aleee...
      3. ...wg mnie powinien byc ustanowiony pas ochronny wogol Debowca, granica do ktorej maksymalnie mozna sie rozbudowywac. Ta rozsadna granica juz zostala niestety przekroczona.
      4. Cieszmy sie, ze jeszcze nikt nie wpadl na to, zeby sie w Ober Lobnitz budowac... przynajmniej tam jest w miare spokojnie i jest gdzie odetchnac.
      5. Zastanawia mnie, kiedys zacznie sie rozbudowa urbanistyczna na wielkich mozliwych ku temu terenach w kierunku CzDz. Aaah, no tak...
      (ironia mode=on)
      tam nie ma czego rujnowac no i widoki nie te, hehehe
      (ironia mode=off)
      • jorg_z_bielitz Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko 24.03.09, 17:31
        mcmaxim napisał:


        "4. Cieszmy sie, ze jeszcze nikt nie wpadl na to, zeby sie w Ober
        Lobnitz budowa"

        Kwestia czasu, spotykałem się już z ofertami "naboru" deweloperów na
        budowę w południowej części Wapienicy :(:(

        No i "podejrzanie" nieco wyglada przebudowa mostków (kiedyś były
        drewniane) i asfaltowa droga do leśniczówki w Wapennicy (sporo za
        zaporą w górę)
        • mcmaxim Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko 25.03.09, 13:16
          jorg_z_bielitz napisał:

          > mcmaxim napisał:
          >
          >
          > "4. Cieszmy sie, ze jeszcze nikt nie wpadl na to, zeby sie w Ober
          > Lobnitz budowa"
          >
          > Kwestia czasu, spotykałem się już z ofertami "naboru" deweloperów na
          > budowę w południowej części Wapienicy :(:(

          Kruca tyrk... zeby to tylko jak najpozniej nastapilo :-(
    • czarny.no Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko 24.03.09, 19:51
      AKT I

      Były sobie kiedyś łąki, lasy - piękna dziewicza przyroda pod górami.
      Ale Mieszko cieszyński zorganizował falę osadniczą i zasiedlił te
      piękne tereny - powstały wsie (np. Kamienica), miasta (np. Bielsko)
      i zamieniono łąki na pola uprawne, wykarczowano lasy (choćby ten,
      którego pozostałością jest Cygański Las), ziemię w miastach pokryto
      kamieniem (nazwano to ulicą), pobudowano domy.

      AKT II

      Za murami Bielska były pastwiska, były stawy. Ale do miasta
      przybywało ludzi. Więc zabudowano pastwiska, oszuszono i zasypano
      stawy. I powstały tam kolejne domy, zakłady rzemieślnicze itd.

      AKT III

      Było już Bielsko ze swemi trzema przedmieściami, ale za nimi wciąż
      dziko płynąca rzeka, łąki z kwitnącymi kwiatami. Ale ktoś wpadł na
      pomysł, żeby rzekę uregulować, na tych łąkach pobudować kamienice,
      wille, zakłady przemysłowe przynoszące zatrudnienie, linie kolejowe
      żeby na koniach nie jeździć. I do tego to wszystko kopciło
      zatruwając przyrodę.

      AKT IV

      Kiedy już tak wszystko zabudowano, w centrum Bielska zostały ogrody
      zamkowe. Powstały w 1489 r. i po wsze czasy miały nie zostać
      zabudowane. I co? Wymyślił ktoś, żeby tam postawić nowoczesne
      budownictwo. Żeby lud gdzie miał mieszkać. I wycięto drzewa,
      zrujnowano piękne ogrody i powstało "budownyctwo wjelorodźjynne".

      AKT V

      Na wzgórzach za tym miastem wciąż jednak była dzika przyroda. Ale
      pobudowano wielkie domy, bo ludzi przybywało. Wielkie zespoły
      mieszkaniowe się to nazywa...

      AKT VI

      Tak oto historia... Ale, cóż to?! Ludzie wciąż przybywa i tam gdzie
      wolne miejsce jeszcze jest buduje się kolejne domy... Bunt! Tak nie
      może być! Przyroda: żabki, kwiatki, płazińce i nicienie ratować
      trzeba! Gdzież się pchacie z budownictwem na półtora kilometra od
      gór???!!!

      Ale patrzcie: ci sami buntownicy chwalą się średniowieczną starówką,
      architekturą "Małego Wiednia" czy modernistycznymi osiedlami...
      Chwalą się tym wszystkim, co powstało dzięki niszczeniu przyrody...
      No cóż, miasto rozwijać się mogło tylko do 24 marca 2009 A.D. Odtąd
      skansenem ma być. Oto jest Słowo Pańskie.
      ____

      Wnioski ze spektaklu niech każdy wyciągnie sam...
      • mcmaxim Re: Była zielona dzielnica, jest blokowisko 25.03.09, 13:14
        czarny.no napisał:

        [...]
        > AKT IV
        >
        > Kiedy już tak wszystko zabudowano, w centrum Bielska zostały ogrody
        > zamkowe. Powstały w 1489 r. i po wsze czasy miały nie zostać
        > zabudowane. I co? Wymyślił ktoś, żeby tam postawić nowoczesne
        > budownictwo. Żeby lud gdzie miał mieszkać. I wycięto drzewa,
        > zrujnowano piękne ogrody i powstało "budownyctwo wjelorodźjynne".

        Gdybym zyl w tamtych czasach to tez bym zrobil wszystko zeby temu zapobiec. Dziwnym trafem w srodku manhattanu jest central park, wiekszy od wielu duzych miast...

        > AKT VI
        >
        > Tak oto historia... Ale, cóż to?! Ludzie wciąż przybywa
        [...]

        Tylko gdzie oni sa? Gdzie ich przybywa skoro ludnosci Bielska ubywa?!?
    • Gość: Angus Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: 193.111.30.* 25.03.09, 08:37
      Problem nie jest rozwoj miasta i powstawanie nowych domów. Tego się
      nie uniknie. Problemem jest sposób, w jaki to się dzieje. W tzw.
      centrum miasta obok nowych osiedli powstawały parki i skwery -
      miejsca uzyteczności publicznej. Teraz zabudowuje się wolne działki,
      bez jakichkowiek szerszych planów na przyszłość i wizji, burzy się
      tzw. rudery, jak np willa w Cygańskim Lesie. Byle kasa płynęła.
      Estetyka i warunki życia poza ogródkiem dewelopera nie mają
      znaczenia. Liczy się wyłącznie własny, wąsko rozumiany interes.
    • Gość: goorl Była zielona dzielnica, jest blokowisko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 08:49
      żaden plan zagospodarowania nie pomoże, Bud-Max to samo robi w
      Cygańskim Lesie, na terenie przyległym do basenu.
      A sprawa jest prosta tj. uchwalany przez UM plan zagospodarowania
      jest OK, ale wydawane pozwolenia na budowę maja go za przeproszeniem
      gdzieś, bo urzędnik świadomie czy nie tego nie sprawdza, dalej
      Nadzór Budowlany sprawdza legalność z pozwoleniem na budowę, mając
      znowu gdzies uchwalony plan, itd itp.
      W konsekwencji pomimo szumnych określeń jak "Miejscowy Plan
      Zagospodarowania", buduje się byle co, w nieładzie, bez dróg
      dojazdowych, bo szumowiny w postaci deweloperów maja wszystko
      poukładane bardziej w postaci układu mafijnego niz prawdziwego
      biznesu, a poszanowanie prawa to tylko fikcja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka