Gość: szczepan IP: 91.197.89.* 20.02.09, 00:33 Prosilbym o podstawe prawna twierdzenia "zgodnie z prawem kierowca, który potrącił zwierzę, ma obowiązek mu pomóc" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiu-1 Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 20.02.09, 15:04 Ustawa o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003, Nr 106, poz. 1002) Art. 25. Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3. Art. 33 ust.3 3. W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę jego uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, członek Polskiego Związku Łowieckiego, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz Policji, straży miejskiej lub gminnej, Straży Granicznej, pracownik Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej. Nieprawdą jest więc, jakoby kierowca miał obowiązek udzielić pomocy. Wystarczy, jeśli zawiadomi odpowiednie służby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczepan Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: 91.197.89.* 21.02.09, 17:02 Dokladnie. Nie wiem czy w gazecie nie czytaja tekstow przed publikacja? Weryfikuja w ogole to, co pisza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen. Italia Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 19:08 Najważniejsze to nie omijać psa za wszelką cenę. Można strzelić dacha, rozwalić zawieszenie o krawężnik, polecieć w drzewa a w najgorszym przypadku czeka nas czołówka albo rozjechanie pieszego. Był przypadek policjanta który omijając psa zabił dwoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.magma-net.pl 23.02.09, 16:53 Można pozostać frajerem do potęgi i po prostu odjechać - widać, kim jesteście, banda bydlaków wrażliwa tylko na gołą dupę, bo wtedy coś w spodniach rośnie, ale jak biedny mały piesek wpadnie pod koła waszego fantastycznego samochodziku za 100 tys, to najlepiej odjechać, albo jeszcze żądać od biednego zwierzaka odszkodowania - ludzie opanujcie się!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.123.132.2.dyn.user.ono.com 23.02.09, 23:15 Są ważniejsze rzeczy niż pieprzenie się z rozjechanym kundlem. Odjeżdżając unika się mnóstwa kłopotów związanych z histerią jaką przy okazji mogliby rozpętać tzw. "obrońcy zwierząt". Sorry, ale taka jest prosta kalkulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.toya.net.pl 24.02.09, 01:38 A ty jesteś zdrowy psychicznie, czy cierpisz na otępienie? Odpowiedz Link Zgłoś
taglinda Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 24.02.09, 00:03 zauważ kolego, ze najczęściej "biedny mały piesek" ma właściciela (przynajmniej nominalnego). Nie żądałbym odszkodowania od zwierzaka, tylko od jego bezmyślnego i głupiego właściciela. Aha, i opowiastka - jadę nocą, w samochodzie śpi dwójka dzieci. Wyskakuje mi pies (z lewej strony, zza auta jadącego z naprzeciwka). Hamuję, ale przecież nie tak, żeby dzieciom głowy pourywało. Bez szans - potrąciłem zwierzaka. Zero pobocza, za mną sznur samochodów. Pojechałem dalej. Nie czuję się komfortowo z tą myślą. Ale daleko byle gnidzie z kartą rowerową w kieszeni do nazywania mnie bydlakiem. Morał - wbrew twoim chorym wyobrażeniom, kierowcy nie chcą rozjeżdżać zwierząt - ani to miłe, ani estetyczne. Do tego można sobie uszkodzić samochód. Tylko zamiast apelować do nich o pomoc rozjechanym zwierzakom, apelujcie do ich właścicieli. Kmiotkowie nich dbają o ogrodzenia, niech dbają o zwierzęta. Lepiej zapobiegać niż zbierać ścierwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 24.02.09, 07:50 Dokładnie. Powinna być obowiązkowa rejestracja psów, ewidencja szczepień oraz ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Może wtedy zmniejszyłaby się ilość przypadków porzucenia zwierzęcia. Bo wypuszczenie samopas na szosę też jest porzuceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur I jeszcze: 24.02.09, 08:01 Dziś nie ma, niestety, obowiązku posiadania karty rowerowej. Oznacza to, że na rower może wsiąść byle idiota czy cvvel, bez żadnej znajomości zasad ruchu drogowego. Taki nie płaci ani podatków ani ubezpieczenia a chce być uważany za pełnoprawnego uczestnika ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 08:18 Zgadzam się w 100%. Wyobraźcie sobie taką sytuację... późnym wieczorem jadę miejską ulicą. Z lewej strony z pomiędzy posesji wybiega przerażony kot. Wpada mi między osie samochodu(!) i rozjeżdżam go tylnym prawym kołem. Nawet nie zdążyłem zdjąć nogi z gazu. Pojechałem dalej. W lusterku zobaczyłem jak do tego ( rozjechanego ) kota dopada wściekły bokser, który rzuca martwym kotem na wszystkie strony. Przeszła mi wtedy przez głowę myśl, żeby cofnąć i zabrać bokserka do krainy wiecznych łowów. Jedno "biedne" zwierzątko było sprawcą śmierci drugiego. A pytanie brzmi: gdzie był właściciel boksera?? Pewnie miał niezły ubaw ze sprawności swojego pupila. Gdybym rozjechał boksera to pewnie szybko by się znalazł. Za śmierć zwierząt domowych na drodze odpowiadają ich właściciele. Za szkody wyrządzone w wyniku takiego zdarzenia ( np. uszkodzenie samochodu ) również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 10:38 Popieram. Ludzie są bezduszni. Wiem coś o tym, bo nie dawno jakiś chu* zabił mi mojego piska. A przecież widział,że stoi na ulicy to zamiast zwolnić to nic nie zrobił. Mam wrażenie, że zrobił to specjalnie. Widok psa był wstrząsający ;( A kierowca samochodu głupi, nie wiem kto dał mu prawo jazdy skoro nie używa mózgu. Ja sama mam prawo jazdy i jak widzę psa czy kota z daleka to zwalniam, bo jestem w stanie użyć mózgu i przewidzieć, że zwierzę może mi wyjść na droge!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruda Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:13 Pati Tak sie sklada, ze to Ty jestes odpowiedzialna za swojego psa i to Twoj obowiazek zapewnic mu bezpieczenstwo. Wiec to Ty powinnas byc ukarana z Ustawy o ochronie zwierzat. Co wiecej - jesli pies spowodowal uszkodzenia tego auta - wlasciciel auta ma prawo zadac od Ciebie odszkodowania - bo to Ty nie trzymalac psa na uwiezi, ani na terenie posesji. Wiec sie zastanow na drugi raz co piszesz. To jest tylko Twoja wina, ze pies nie zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.150.140.49.internetia.net.pl 23.08.10, 16:45 Zawiadomienie odpowiednich służ jest właśnie udzieleniem pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kraju??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 17:01 Wiesz co szczepan, to jest kwestia człowieczeństwa. Potrącone zwierze ma takie samo prawo żyć, jak Ty. Ale po co przejmować się zwierzętami w katolickim kraju :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawo Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra IP: *.acn.waw.pl 20.02.09, 21:37 Nie żyjemy w kraju katolickim, tylko socjalistycznym. Standardy wyznacza homo sovieticus i jego tuba propagandowa - Gazeta Wybiórcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teo Faktycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 07:25 Pomoc potrąconemy zwięrzęciu to faktycznie standard homo sovieticus. Jakim trzeba być ograniczonym człowiekiem, żeby do takiej dyskusji mieszać durną ideologię? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Faktycznie 24.02.09, 07:56 Potrącone przez samochód zwierzę z reguły nie przeżywa. Dotyczy to także zwierząt dużych, jak dzik, sarna czy nawet łoś. Jeśli PRZYPADKOWO zwierzę zostanie lekko ranne, to instynktownie ucieka i udzielenie pomocy nie jest możliwe. Czyżby kierowca powinien mieć w samochodzie strzykawkę z zastrzykiem usypiającym? Może będzie taki obowiązek? Przydałaby się też na nieoświetlonych rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ton ton Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra IP: *.xdsl.centertel.pl 23.02.09, 19:51 No i wystarczy przeczytać wypowiedzi na tym forum aby mieć odpowiedź na pytanie- jak Polacy kochają zwierzęta i co jest dla nich najważniejsze... Wykpić każdy pomysł, każde działanie, które miałoby przyczynić się do uwrażliwienia na kwestię traktowania zwierząt... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra 24.02.09, 08:00 A czy pomysły nierealne zasługują na szacunek? Zwierzę potrącone "lekko" z reguły ucieka. Z normalnego instynktu. Nie da się udzielić pomocy. W większości wypadków potrącenie jest tak silne, że śmiertelne (uszkodzenie głowy, kręgosłupa, narządów jamy brzusznej). Moim zdaniem, najlepiej byłoby wprowadzić obowiązkową rejestrację psów, ewidencjonowanie obowiązkowych szczepień przeciwko wściekliźnie i innym groźnym chorobom, oraz ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. W przypadku "zaginięcia" psa właściciel płaciłby opłatę administracyjną w wysokości np. 1000 czy 2000 zł. Może wtedy skończyłoby się przywiązywanie psów do drzewa w lesie, wypuszczanie samopas na szosę itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra IP: *.123.132.2.dyn.user.ono.com 23.02.09, 23:16 Zwierze nie może mieć żadnych praw, bo nie ma żadnych obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cell Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra IP: *.silesia-region.pl 24.02.09, 07:09 A zatem dziecko nie powinno mieć żadnych praw, bo nie ma żadnych obowiązków. Jak brzmi? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra 24.02.09, 08:17 Gość portalu: cell napisał(a): > A zatem dziecko nie powinno mieć żadnych praw, bo nie ma żadnych obowiązków. > Jak brzmi? Głupio. Raz - dlatego, że dziecko, oczywiście, obowiązki ma (mniej niż dorosły, ale i mniej praw od niego), a dwa - bo porównanie jest niepoprawne. Jeśli mamy porównywać prawa i obowiązki zwierzęcia, to z prawami i obowiązkami człowieka, a nie dziecka. Dziecko to nie jest odrębny gatunek. Jak dorośnie, będzie miało wszystkie ludzkie prawa i obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.09, 23:27 Powiedz to milionom świń, podczas kolacji, zajadają szyneczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Pewnie, po co prawa zwierząt w katolickim kra 24.02.09, 08:04 Ewentualnie karpiom podczas kolacji wigilijnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Funky Nie potrzeba ulotek, aby byc czlowiekiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 16:35 Wystarczy troche wrazliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mauzonka Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co robić 23.02.09, 16:56 Sama potrąciłam kiedyś w środku nocy psa i zwyczajnie nie wiedziałam, co robić. Pies był całkiem spory, bałam się dotykać go i przesunąć na pobocze - bo ranne zwierzęat są dość agresywne i mogą pogryźć. Nie miałam pojęcia, kogo zawiadomić o potrąceniu psa o 3 w nocy na skrajnym zadupiu. Z chęcią powitam kampanię społeczną, która uświadomi nam kieorwcom, co dokładnie trzeba robić w takich sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozjechany Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro IP: *.1.telkab.pl 23.02.09, 18:32 i jeszcze niech zrobią akcje i napiszą do kogo się zgłaszać jak jakiś pies Ci rozwali samochód. Jeśli ma identyfikator (czip) to można ścigac właściciela. Gorzej jak zdziczały. Mnie takie bydle 350 zł kosztowało. Cały zderzak rozwalony. Jedyne pocieszenie, że bydlaka rozjechałem i rozsmarowałem po jezdni. A wystarczyło nauczyć przechodzić przez jednie i uświadomić czym grozi wskoczenie 10 m przed samochodem który jedzie 90 km/h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro IP: *.icpnet.pl 23.02.09, 19:04 lecz się czubie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozjechany Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro IP: *.1.telkab.pl 23.02.09, 19:08 a co w tym dziwnego. od tego jest właściciel, że ma odpowiadać za zwierzę. jak nie umie to niech płaci za wyrządzone przez niego szkody. proste chyba i nie ma się co unosić matko tereso Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen. Italia Jeżeli widać że nie unikniemy kolizji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 19:13 ...dobrze jest w ostatnim momencie puścić hamulec żeby odciążyć przód i wziąć pieska pod zderzak a nie centralnie walnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozjechany Re: Jeżeli widać że nie unikniemy kolizji... IP: *.1.telkab.pl 23.02.09, 19:19 primo 1. wtedy możemy się pożegnać z chłodnicą primo 2. nie ma to znaczenia przy dużych psach ;) Ja strąciłem coś wielkości owczarka niemieckiego. uciekałem jak mogłem ale trafiłem go zderzakiem pod lewą lampą. gdybym brał srodkiem to wpadł by mi pod maskę chyba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen. Italia Re: Jeżeli widać że nie unikniemy kolizji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 19:27 Przy takich naprawdę dużych to może znowu nabierać znaczenia - pozwoli uniknąć desantu pieska do kabiny przez szybę albo roztłuczenia słupka. Lepiej robić chłodnicę niż słupek przedni albo krawędź dachu... Chłodnica - konfiguracje bywają różne, ja mam porządną osłonę. A jak walimy bokiem zderzaka, zagrożenie chłodnicy jest mniejsze. Tak czy siak wyrazy współczucia z powodu tego zderzaka. Ja też miałem na samochodach parę szkód od psów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozjechany Re: Jeżeli widać że nie unikniemy kolizji... IP: *.1.telkab.pl 23.02.09, 19:36 bywa. pies to tylko zwierze. tak trzeba kalkulowac aby narobić sobie najmniej szkód i nie wyjechać na czołowo czy gdzieś w drzewo... ot co. kolega raz dzika trafił. masakra, cały przód jakby walną się z drugim samochodem i wszystko we flakach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ais "mialem na samochodzie kilka szkód od psów"??! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 20:13 jezdzę prawie dwadziescia laty samochodem po calej Polsce i Europie, 20 tysiecy km rocznie i ani razu nie potracilam zadnego zwierzaka! a jak jezdzi palant, ktory chwali sie wyzej, ze potracil juz kilka psów? a ilu ludzi juz potraciles? prawka ci jeszcze nie odebral? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozjechany Re: "mialem na samochodzie kilka szkód od psów"?? IP: *.1.telkab.pl 23.02.09, 22:00 bo w europie psy nie latają jak głupie po ulicach i samopas bo ludzie wiedzą co to jest odpowiedzialność i nie wyrzucają psów jak im się znudzą, A w Polsce to zleży gdzie jeździsz i tyle. Zresztą jeden jeździ 20 lat jak Ty i nigdy nie trafił na psa. A inny ma pech i jakiś mu się właduję ot co. I nie wiem co ma Twoja pieniacza wypowiedz z potrąceniem ludzi i odbieraniem prawa jazdy. Zresztą w większości przypadków ludzie w odróznieniu od zwierząt rozglądają się przed wkroczeniem na jezdnie a nie wpier****ją się biegiem pod same koła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAAAA rozjechany IP: *.chello.pl 24.02.09, 07:06 jesteś zwykłym śmieciem wiesz dlaczego? nie dlatego ze mówisz o psach jak o rzeczach każdy ma takie prawo ale dlatego ze : "Mnie takie bydle 350 zł kosztowało. Cały zderzak rozwalony. Jedyne pocieszenie, że bydlaka rozjechałem i rozsmarowałem po jezdni." znęcanie nad zwierzętami daje ci przyjemność. jesteś chorym czubem ja tez kiedyś przejechałem psa tez byłem wściekły jak cholera bo mi pies narobił szkód na 700 złotych ale fakt ze go "rozsmarowałem po jezdni" wcale mnie nie pocieszał. trzeba było po psie jeszcze jakieś dziecko rozjechać może jeszcze bardziej by ci ulżyło o swoim dziecku (jeśli je masz) tez mówisz bydle jak ci szklankę potłucze? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Jakie znowu znęcanie? 24.02.09, 08:08 Zdarzenie kolizji ze zwierzęciem trwa krócej niż sekundę. Po prostu, pies pojawia się przed samochodem, zanim kierowca zdąży zareagować. W krajach po przeciwnej stronie Bałtyku psy noszą odblaskowe kamizelki, no i oczywiście są prowadzone na smyczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: rozjechany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 08:51 JAAAA.. strasznie się ekscytujesz. Skoro już lubisz takie porównania pies = dziecko to co powiesz na to: facet jechał przez małą wioskę.. kilka zabudowań przy drodze, ale brak białej tabliczki ( teren zabudowany ). Prędkość ok 80 km/h. Z prawej strony zza ogrodzenia na ulicę wybiegł mu sporych rozmiarów pies. Odruchowo odbił w lewo, żeby ominąć zwierze. Zniosło go na lewe pobocze, próbował wrócić na drogę, ale nie dał rady. Wylądował w rowie. Piesek ocalał... pobiegł sobie dalej. Facet poobijany, żona złamanie kości przedramienia i wstrząśnienie mózgu, dziecko poturbowane, w szoku ze wstrząsem mózgu. Samochód.. no cóż.. Tak się kończy próba ratowania życia zwierzaka. I oby tylko tak się zawsze skończyła a nie gorzej!! A co jakby facet np. uciekając przed psem potracił dziecko?? Co wtedy byś powiedział?? Więc nie porównuj dwóch odmiennych sytuacji ok?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozjechany Re: rozjechany IP: *.1.telkab.pl 24.02.09, 11:41 i co się tak unosisz. nie masz normalnego życia poza forum gazeta.pl ? miej dystans do tego co kto inny napisał, bo tylko się nie zdrowo denerwujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.no Re: Jeżeli widać że nie unikniemy kolizji... 09.06.09, 14:21 Ty też jesteś "tylko" zwierzęciem!!! No chyba, że komentuje wpis protista, rośliny, bakterii lub grzyba. Bo Homo sapiens sapiens (człowiek), podobnie jak Canis lupus f. familiaris (pies) to zwierzęta. Z tym, że zwierzęta myślące i czujące (tzw. "dusza") w przeciwieństwie do tasiemców, komarów albo dżdżownic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Jeżeli widać że nie unikniemy kolizji... IP: *.220.105.88.dsl.dynamic.eranet.pl 23.02.09, 23:46 Ja myślę ,że szkód się nie uniknie więc lepiej walnąć błotnikiem. Wtedy tylko lampa, zderzak i błotnik będzie uszkodzony. Nie wolno brać środkiem, bo pies może po masce wjechać przez przednią szybę i urwać kierowcy głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozjezdzajacy Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro IP: *.acn.waw.pl 23.02.09, 20:50 To ja ciebie kretynie rozjade i bedzie spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro IP: *.chello.pl 23.02.09, 20:47 mauzonka napisała: Od tego masz mózg, by nim myśleć, chyba, że jesteś zwierzęciem nie człowiekiem, to sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.no Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro 09.06.09, 14:23 A człowiek to co, jak nie zwierzę. Protist? Bakteria? Grzyb? Roślina? Bo biologia zna tylko pięć królestw organizmów żywych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro IP: *.123.132.2.dyn.user.ono.com 23.02.09, 23:18 Odjechać. W przeciwnym wypadku przy nieszczęśliwym zbiegu okoliczności można trafić przed prokuratora. Policja ma inne sprawy na głowie niż ściganie czynu bardzo często nie zawinionego o znikomej szkodliwości społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Prawda, że kierowca zwyczajnie nie wie, co ro 24.02.09, 08:12 Potrącenie psa nie figuruje w taryfikatorach mandatów i punktów karnych. Z tej przyczyny, że nie jest czynem karalnym, ani przestępstwem ani wykroczeniem. Jest to po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności wywołany działaniem (z prawniczego punktu widzenia) siły wyższej, czyli zdarzenia nieprzewidzianego i nie dającego się odwrócić. Udowodnienie sądowe umyślnego potrącenia zwierzęcia przez kierowcę jest bardzo trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
rojberek A jak przejadę szczura to... 23.02.09, 17:12 ... mam mu zrobić reanimację? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela180 Reanimacja :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 18:41 Jeśli znajdujemy potrącone zwierzę, reanimacja jest bardzo prosta, wygląda niemal tak samo jak u ludzi. Obejmujemy ustami pyszczek / pysk (:P) zwierzaka i deikatnie (aż do lekkiego uniesienia klatki piersiowej) wdmuchujemy powietrze 5 razy, następnie uciskamy 5-krotnie klatke piersiową z lewej strony pod łopatką - w zależności od wielkości: < i = york: palcem serdecznym labrador < york i koty: palcem srodkowym > labrador: palcami wskazującym i środkowym. (Oczywiście jeśli jest tu jakiś specjalista, który zweryfikuje dane, to poprosze, bo nie jestem wetem, znam podstawy "na czuja") Proste jak budowa cepa. Są oczywiście tacy, dla których usta-pysk jest fuj, ale ja reanimowałam szczura i jakoś żyję :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: potracony Re: Reanimacja :P IP: *.1.telkab.pl 23.02.09, 18:58 jeszcze napisz kto Ciebie bedzie leczył jak przez przypadek po takich miłosnych uniesieniach będziesz miał/a wścieklizne ( o ile pies ją miał) ale z tego co wiem mało który potrącony pies ma ze sobą książeczkę szczepień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela180 Re: Reanimacja :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 20:29 a w apteczce samochodowej podkładki do usta-usta nie ma? :P poza tym sa chusteczki. poza tym pragnę zaznaczyc, że bardzo mało chorób zwierzęcych przenosi sie na człowieka, bba, nawet pchły z futrzaka na człowieku zdechną, bo są przystosowane do żerowania na konkretnym gatunku. ja sie nie boję. poza tym chyba oczywiste powinno być, że jeśli potrącimy zwierzaka, należy natychmiast powiadomić odpowiednie służby - najprościej policję, która z kolei ściąga weterynarza. czy to duża filozofia? no tak, tylko to trzeba wiedzieć. aha - a usta-usta w przypadku "menela" zionącego wódą i pewnie z hiv to też "fuj"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: potracony Re: Reanimacja :P IP: *.1.telkab.pl 23.02.09, 22:06 > aha - a usta-usta w przypadku "menela" zionącego wódą i pewnie z hiv to też "fuj"? jakość nie widziałem, żeby sanitariusze z pogotowia tak robili. zawsze uzywają maski na twarz. A ja jeżeli jej nie mam i uważam, ze coś może zagrażać mojemu zdrowiu to sorry. Pomoc to piekna rzecz ale potem nie znajdę nikogo kto pomoże mojej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E Re: A jak przejadę szczura to... IP: *.220.38.84.otvk.pl 23.02.09, 19:09 nie porównuj idioto psa do szczura! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela180 Re: A jak przejadę szczura to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 20:30 jako właściciel ósemki szczurów protestuję! :) Odpowiedz Link Zgłoś
rojberek Re: A jak przejadę szczura to... 24.02.09, 08:53 Nie wyzywaj mnie od idiotów, a sam przeczytaj najpierw z uwagą artykuł. Tam wyraźnie jest napisane, że dotyczy to zwierzęcia (nieokreślonego) czyli nie tylko psa. No chyba, że wg twojej teorii zwierzę to tylko pies. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurek Re: A jak przejadę szczura to... IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.09, 19:48 Drogi czlowieku, czy jak cie potrącę mam ci zrobić reanimacje czy zostawic byś zdechl? Szczurek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eww oczywiście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 22:05 Szacunek do życia i istot żywych. Dla jednych szczur to paskudne zwierze, a dla innych istota o innej fizjonomii, perspektywie i punkcie postrzegania świata. Żyje, myśli, czuje. Dlaczego ma ginąć, bo nie jest tobą? p.s . nie bierz tego do siebie, po prostu wiele osób myśli, że tylko ładny piesek z reklam nadaje się, żeby go uratować, a ten brzydki kundel to sam wpadł pod koła. Każde życie ma wartość. Każdy błąd ma znaczenie. Przy okazji: Pamiętajmy o kursie Pierwszej Pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: oczywiście. 23.02.09, 22:23 Gość portalu: eww napisał(a): > Żyje, myśli, czuje. Gdyby myślało, toby nie wbiegało na jezdnię. > Dlaczego ma ginąć, bo nie jest tobą? Nie. Dlatego, że znalazło się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie, a selekcja naturalna promuje zwierzęta ostrożne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela180 Re: oczywiście. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 22:49 Myśli, tylko inaczej niż. my. W panice ludzie tez robią różne rzeczy i mogą wlecieć pod koła. Odpowiedz Link Zgłoś
rojberek no to jak tak kochasz wszystkie żywe istoty... 24.02.09, 08:55 ... to nie jeździj samochodem! Wiesz ile much, ciem, komarów itp. żywych istot ginie? Miliardy! Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.no Re: no to jak tak kochasz wszystkie żywe istoty.. 09.06.09, 14:18 Ale mucha czy komar, w przeciwieństwie do psa, człowieka, konia albo sarny, nie ma umysłu, nie ma uczuć. Istnieje tylko po to, aby się rozmnożyć... Dlatego życie komara nie jest cenne, a psie, ludzkie czy końskie już tak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B. Re: A jak przejadę szczura to... IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.09, 22:34 Najlepiej usta usta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: A jak przejadę szczura to... IP: *.150.140.49.internetia.net.pl 23.08.10, 16:46 Reanimację może nie, ale zapłacić za leczenie, zawieść go do weterynarza - przynajmniej tyle. Za resztę odpowiesz przed Bogiem w dniu sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tępiciel Re: A jak przejadę szczura to... IP: *.play-internet.pl 06.08.11, 12:41 ty gamoniu możesz podnieść i zawieść do lecznicy nauczyli cię że szczury się tępi co nie?durniu jeden Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.itt.com 23.02.09, 18:42 Polska to kraj trzeciego swiata. Zobaczcie jak to jest rozwiazane w Egipcie lub krajach arabskich na Bliskim Wschodzie, not tak u arabosow jak polaczki zwykle mowia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.icpnet.pl 23.02.09, 19:05 ale przykład, w krajach arabskich psy są traktowane jak u nas szczury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.123.132.2.dyn.user.ono.com 23.02.09, 23:20 Pies w krajach arabskich jest niczym. To bydle takie samo jak krowa czy koń, które na dodatek (w odróżnieniu od kotów) nie ma prawa przebywać w domu z ludźmi. Bierzmy przykład z mądrzejszych od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.acn.waw.pl 23.02.09, 18:43 sama straciłam kilka dni temu pieska, potracil go samochod (naturalnie czym predzej uciekl) :( ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela180 Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 20:40 Bo odnosze wrażenie, że dla wielu zwierzę to tylko rzecz. Pies jest użyteczny, gdy pilnuje obejścia. Krowa jest użyteczna, jak daje mleko. Paradoksalnie w ten sposób upodabniamy sie do Paris Hilton - ot, dodatek do torebki, którego można "zapomnieć" w luksusowej willi. Dość przypomniec pewnego pana, który w 40-stopniowy upał zostawił psa w zamkniętym samochodzie i poszedł na zakupy. Bo "miał być alarmem w samochodzie"... Choć może ucieczka jest też objawem wstydu. Wstyd pójść ze zwierzakiem do schroniska i oddając go przyznać, że nie możemy się już nim opiekować. Łatwiej przywiązać do drzewa w lesie. Ja mam stado zwierzaków powyciąganych z różnych przypadków - a to kinderniespodzianka, a to nieodpowiedzialny właściciel, a to skandaliczne warunki w sklepie zoo. W sumie obecnie ósemka. Nie psy co prawda, tylko szczury, ale są równie wspaniałe. I gdybym w piwnicy znalazła chorego, bezradnego szczura - w pudło i do weta. Kim byśmy byli, gdybyśmy nie pomagali bożym stworzeniom? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 23.02.09, 21:59 Miło wiedzieć, że wielu jest lduzi wrażliwych na krzywdę zwierząt. Akcja Arki to dobry pomysł i byłoby wskazane, by włączyły się w nią instytucje państwowe. Trochę nauki i więcej wrażliwości przedsatwicielom najmądrzejszego gatunku zwierząt nie zaszkodzi. Przy odrobinie dobrej woli może wręcz być tak, że tragiczne zdarzenie da początek czemuś pięknemu. To mój brytan (Maks, rasa "Wartuś Kopalniany"), też powypadkowy - znaleziony gdy miał ok. 3 miesiące na DTŚ-ce: tiny.pl/bxsh Sprawdzone osobiście: żaden rasowy, rodowodowy, szpanerski pies - jakkolwiek przecież kochany - nie da tyle radości i poczucia dobra, co odratowany lub wzięty ze schroniska. Polecam odpowiedzialnym ludziom, którzy chcą i mogą mieć psa. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 23.02.09, 22:06 O, tu się zaczęła "przygoda" :D tiny.pl/bxsd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ton ton Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.xdsl.centertel.pl 23.02.09, 19:27 mój drugi pies wzięty ze schroniska trafił tam właśnie dlatego, że ktoś zaalarmował straż miejską o wypadku i rannym zwierzaku leżącym na ulicy . Psiak stracił oko. Sporo się nacierpiał, ale zoperowano go w schronisku. Dzięki takiej prostej humanitarnej reakcji pies przeżył a potem trafił do naszego domu. A brak reakcji na ranne zwierzę na drodze to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o traktowanie zwierząt w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: 217.98.20.* 23.02.09, 20:57 Może zacząć od karania właścicieli psów, którzy dopuszczają do tego, że ich zwierzęta wałęsają się w miejscach publicznych i często wkraczają na drogi. W moim przekonaniu w Polsce jest za dużo psów i zbyt wielu bezmyślnych właścicieli nieszczęnych zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 24.02.09, 08:23 Bo gdyby posiadanie psa wiązało się z koniecznością płacenia podatków, ubezpieczenia, przeprowadzania obowiązkowych badań weterynaryjnych i szczepień oraz obowiązkiem ewidencjonowania w administracji gminnej, ludzie bardziej dbaliby o psy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki kiki Dla cholernych psiarzy jedyne warte opieki zwierzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 22:05 Dla cholernych psiarzy jedyne warte opieki zwierzę to pies. W przepisach mówi się o zwierzętach, ale w tekście i tytule wali w oczy PIES. Pies to, pies tamto, albo i owo. A np. komary? Chrabąszcze, motyle i ćmy, miliony albo nawet miliardy innych, miłych małych stworzonek. Nikt się nad ich losem nie zlituje. Psiarze są odchyleni. Ja już nawet nie chcę wnikać, jaki ich łączy stosunek z psami... I czy psy na to się zgadzają? Bo to chyba też jest zabronione, nie mówię o kościele tylko przepisach państwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.no Re: Dla cholernych psiarzy jedyne warte opieki zw 09.06.09, 14:25 Ale mucha czy komar, w przeciwieństwie do psa, człowieka, konia albo sarny, nie ma umysłu, nie ma uczuć. Istnieje tylko po to, aby się rozmnożyć... Dlatego życie komara nie jest cenne, a psie, ludzkie czy końskie już tak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psiarz Re: Dla cholernych psiarzy jedyne warte opieki zw IP: *.play-internet.pl 07.02.12, 22:13 ty pedale jebnięty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbitek To chyba odwrotnie powinno być IP: *.toya.net.pl 23.02.09, 22:10 Fundacja Ekologiczna niech się lepiej zajmie uświadamianiem właścicieli psów, że są odpowiedzialni za spowodowane przez zwierzęta zagrożenia, również na drogach publicznych. Pies powinien pozostawać pod kontrolą człowieka, a nie wałęsać się przy drodze. A do kierowców apel: zachowujmy ostrożność, ale nie unikajmy za wszelką cenę uderzenia w psa na drodze. Skutki gwałtownych manewrów mogą być daleko gorsze - włącznie z kalectwem lub śmiercią ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: To chyba odwrotnie powinno być 24.02.09, 08:29 Dokładnie. Wyobraźmy sobie, że jedziemy małym samochodzikiem np. seicento. Z dozwoloną poza terenem zabudowanym prędkością 90 km/h. Na prostej drodze pod koła wbiega pies. Instynktownie ostro hamujemy. A za nami w odległości 20 m jedzie TIR, kierowca zajęty smażeniem kiełbachy na kuchence gazowej nie spodziewa się, że na prostej drodze ktoś nagle przed nim zahamuje. A kierowca TIRa się śpieszy, bo musi dowieźć towar na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozxr Psy i koty powinny miec prawa wyborcze IP: *.bredband.comhem.se 23.02.09, 22:28 . Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Psy i koty powinny miec prawa wyborcze 24.02.09, 08:25 Jest nawet partia, gdzie kot jest wiceprezesem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WNC Co te oszołomy mają wspólnego z ekologią ??? IP: 94.254.131.* 23.02.09, 22:30 Myślę, że nic, to tylko nawiedzone studenciaki psychologii lub innych kierunków kształcących bezrobotnych. Poza tym mam parę pytań w temacie: 1. Czy jak przejadę żabę, to mam ją reanimować ? Nadmuchać ją mam czy co ? 2. Czy mam dzwonić na 911 w sprawie komarów rozpłaszczonych na szybie ? Czy może wystarczy jak je zdrapie i wręczę dyżurnemu na najbliższym komisariacie ? 3. Jak się robi usta-usta potrąconemu jeżowi ? Czy to prawda, że jak mu wsadzę palec w dupę to się rozwinie do zabiegu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badacz Re: Co te oszołomy mają wspólnego z ekologią ??? IP: *.xdsl.centertel.pl 23.02.09, 22:59 czy tobie i innym wypowiadającym się w podobnym tonie płacą za wypisywanie takich nienawistnych i bzdurnych tekstów, czy też jest to powszechny i typowy poziom wrażliwości, intelektu i znajomości tematu...? Cóż po obowiązku powszechnej edukacji, kiedy pożytku z tego nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen. Italia WNC zadał trzy konkretne pytania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 23:09 A tu widzimy tylko obelgi. Co za ekologiczna wrażliwość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badacz Re: WNC zadał trzy konkretne pytania... IP: *.xdsl.centertel.pl 23.02.09, 23:26 brak zrozumienia:( pewne cechy ludzi ujawniające się w tej "dyskusji" nie podlegają ochronie. Szkoda, że tyle jadu i głupoty sączy się na temat, który w rzeczywistości jest źródłem olbrzymich cierpień, nie tylko rozjechanych zwierząt, ale też tych katowanych na wszelkie sposoby. Trzeba mieć trochę świadomości i zwykłej mądrości, a może też przeciwdziałać okrucieństwu aby przekonać się jak szalenie trudne jest to zadanie. I umieć dokonać wyboru tematu, po którym tak radośnie sobie wieczorkiem dokazujecie... Może w ramach wzbogacania wyobraźni i wrażliwości wolontariat..., nie tylko w sprawie zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen. Italia My tu tylko próbujemy wprowadzić nieco logiki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 08:30 Niestety obcej wielu zaślepionym "miłością do zwierząt" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WNC Re: Co te oszołomy mają wspólnego z ekologią ??? IP: 94.254.131.* 23.02.09, 23:25 To nie był tekst nienawistny. Próbuje tylko, przez redukcję do absurdu, obnażyć głupotę tzw. "ekologów". I pracuję w "czynie społecznym". Znam lepsze metody zarabiania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Co te oszołomy mają wspólnego z ekologią ??? IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.09, 23:34 No ale określ się w czym jest lepszy pies od np. lisa. Jak będzie dziki pies to mam reanimować a jak udomowiony lis to nie? A jak ktoś będzie miał świnię w domu i traktował jak psa to mam reanimować, czy nie? A jak przejadę dzikiego kota a domowego kota? A jak rozpoznać czy kot jest dziki czy nie? A jak trafie rysia? A jak trafię jakiegoś rasowego kota podobnego do rysia? Czy powinienem odróżniać rasy kotów, rysiów, itd. i w zależności od tego prowadzić reanimację? A jak przejadę kurę? A jak przejadę dwa koty i psa, to którego pierwszego reanimować, bardziej psa, czy np. najbardziej rasowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alutka Re: Co te oszołomy mają wspólnego z ekologią ??? IP: *.c198.msk.pl 09.06.09, 14:04 A co z cierpieniami wytruwanych szczurów i myszy? A karalucha to tak zabijacie bez emocji? On nic nie czuje niby? Wybiórcza hipokryzja oszołomów Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.no Re: Co te oszołomy mają wspólnego z ekologią ??? 09.06.09, 14:28 Ale mucha, żaba czy komar, w przeciwieństwie do psa, człowieka, konia albo sarny, nie ma umysłu, nie ma uczuć. Istnieje tylko po to, aby się rozmnożyć... Dlatego życie komara nie jest cenne, a psie, ludzkie czy psie już tak!!! A co do jeża, nie wiem czy wobec nich reanimacja jest taka sama jak np. ludzi. Ale jeżeli tylko możesz, to powinieneś mu pomóc (tak samo jak powinieneś/musisz pomóc człowiekowi, którego potrącisz). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.chello.pl 23.02.09, 23:09 są ubezpiecznia dla psów, jeżeli zwierzę spowoduje wypadek pieniądze na pokrycie szkód są brane z ubezpieczenia. myślę, że wielu właścicieli powinno się tym zainteresować, koszt takiego ubezpieczenia, z tego co się orientuję, wynosi ok. 65zł/rok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen. Italia Czy to ubezpieczenie pokrywa też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 23:11 ...koszty mandatów z art. 77 KW (zabraniającego puszczania zwierząt luzem)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EKOLOG kierowca Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.220.105.88.dsl.dynamic.eranet.pl 23.02.09, 23:32 A może lepiej zapobiegać przyczynom a nie zajmować się skutkami. Wtedy nie będzie potrąceń zwierząt i nie będzie potrzeby zajmować telefonu alarmowego 112, który jest do ratowania ludzi. Bielska Fundacja Ekologiczna ARKA a właściwie "ekolodzy" w niej zatrudnieni powinni raczej przekonać czynami, że mają w głowach coś co nazywa się mózgiem przez obowiązek ustalania właścicieli psów, którzy niedopilnowali swojego zwierzęcia i kierować wnioski do Sądów o ukaranie. W przypadku uszkodzenia samochodu powinni bezwzględnie oprócz ukarania właściciela psa domagać się pokrycia wszelkich kosztów przez takiego bezmózgowca, ponieważ stwarza to zagrożenie zdrowia lub życia człowieka. Może to nauczy matołów, że decydując się na psa bierze się na siebie odpowiedzialność, obowiązek i wszelakie konsekwencje z tego wynikające. Zdziwiony jestem wielce, że Ci "działacze fundacji" nie pomyśleli o tym co jest naprawdę ważne o bezpieczeństwie ludzi podczas takich wypadków i pozwala mi to na stwierdzenie że dla Nich pies jest ważniejszy od zdrowia czy życia człowieka i nie będę już pisał co o Nich myślę, bo mogli by się obrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WNC Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: 94.254.131.* 23.02.09, 23:43 Oooo ! I ten Pan miał prawo nazwać się ekologiem! Na pewno bardziej niż dzieciarnia z "Arki". Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 24.02.09, 08:18 Gdyby posiadanie psa wiązało się z koniecznością zgłoszenia go do ewidencji w urzędzie gminnym, opłaty podatków, opłaty ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej czy obowiązkiem ewidencjonowania szczepień, to ludzie bardziej dbaliby o psy. W przypadku "zaginięcia" psa pobierana być powinna opłata administracyjna w wysokości 2000 zł. Skończyłyby się wtedy przypadki porzucania psów. Wypuszczenie psa samopas na jezdnię jest porzuceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studentka Biologi Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 00:05 EKOLODZY? raczej nawiedzone dzieciaki. Ekolodzy mierzą biomasę i liczebność gryzoni metodą standard-minimum, a nie zajmują się ^^ takimi głupotami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student seminarium Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.220.105.88.dsl.dynamic.eranet.pl 24.02.09, 00:20 Proponuję "ekologom" bo widzę, że nie znajdują takiego zrozumienia jak by chcieli, żeby może nawoływali, aby do pierwszej pomocy wzywać księdza. W Kraju pełnym katolików to bardziej będzie chwytliwe a mniej uciążliwe. Dlatego też "ekolodzy" powinni ustawiać przy drogach tablice z telefonami księży dyżurnych, bo przy takich potrąceniach bardziej potrzebna będzie pomoc dla ducha niż ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc 24.02.09, 08:15 Ale domowe telefony działaczy-ekologów także. Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 wy polacy chyba wiecie 24.02.09, 00:21 że każde potrącone przez was stworzenie cierpi? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: wy polacy chyba wiecie 24.02.09, 08:14 A czy ty masz narodowość? Bo wiedzy z dziedziny ortografii nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: landryczcio5 Re: wy polacy chyba wiecie IP: *.220.105.88.dsl.dynamic.eranet.pl 24.02.09, 10:23 carpaccio4 napisał: > że każde potrącone przez was stworzenie cierpi? A Ty chińczyku, że przez każde potrącone stworzenie , które na drodze nie powinno się znależć samochód traci na wartości?. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.no Re: wy polacy chyba wiecie 09.06.09, 14:30 Wartość samochodu ważniejsza od życia myślących i czujących organizmów?????!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikki Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.ar.wroc.pl 24.02.09, 01:43 Otóż to, ta zdolność do odczuwania cierpienia przez zwierzaka ( i to nieważne czy dzikiego - sarna, ryś, czy domowego np pies, krowa ) nakłania jednostki posiadające uczucie empatii do pomocy. Właśnie wrażliwość i zrozumienie dla czyjegoś cierpienia jest podstawą Człowieczeństwa - które często wskazuje się jako różnicę między ludźmi a zwierzętami na podstawie której -przewrotnie -odmawia się zwierzętom prawa do pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Niech działacze ochrony przyrody ogłaszają się 24.02.09, 08:13 (prasa, internet, tablice przy drogach itp.) ze swymi numerami telefonu, czynnymi oczywiście całą dobę, z gotowością służenia pomocą w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Gdy wiosną lub latem jadę samochodem, to 24.02.09, 07:42 na przedniej szybie, na reflektorach, na zderzaku i masce zabijają się tysiące owadów. Jak im pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen. Italia Myślę że gdyby w naszym kraju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 08:12 ...większej ilości osób "się chciało", to skrupulatne stosowanie się do obowiązującego prawa (owady to przecież 100% zwierzęta) sprawiłoby że telefony odpowiednich służb zaczęłyby sie "urywać" i ten idiotyczny zapis Ustawy o ochronie zwierząt zostałby uchylony. Albo niech Arka uruchomi "bezpłatny" telefon interwencyjny. Będę dzwonił z trasy co 15 minut a oni będą za to płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Myślę że gdyby w naszym kraju... IP: *.c198.msk.pl 08.06.09, 13:13 Czy to dotyczy również wsćiekłych psów gryzących i goniących rowerzystów i wpadających im pod tylne koło? Jak zatem mają się bronić przed pogryzieniem psów, których nikt nie pilnuje i nie ma zamiaru odpowiadać za to co one wyprawiają? Skopać psa czy sąsiada, właściciela psa w takim razie? Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.no Re: Gdy wiosną lub latem jadę samochodem, to 09.06.09, 14:31 Ale mucha czy komar, w przeciwieństwie do psa, człowieka, konia albo sarny, nie ma umysłu, nie ma uczuć. Istnieje tylko po to, aby się rozmnożyć... Dlatego życie komara nie jest cenne, a psie, ludzkie czy końskie już tak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ypu Re: Gdy wiosną lub latem jadę samochodem, to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 21:03 Po prostu niewrażliwy kretyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alutka Re: Potrąciłeś psa? Masz obowiązek mu pomóc IP: *.c198.msk.pl 09.06.09, 13:48 Droga nie jest dla zwierząt. W Australii nikt nie płacze nad kangurami i trzeba może i u nas zakładać mocne kraty z przodu auta, żeby zdziczałe psy nie były zagrożeniem dla nas i naszych kieszeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kzk daria szpyrka nie jest weterynarzem IP: 81.219.5.* 04.02.11, 22:49 daria szpyrka jest technikiem weterynarii! wykonuje zabiegi, do których nie ma prawa przystępować, podaje się za lekarza. tym powinien zając się prokurator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: daria szpyrka nie jest weterynarzem IP: *.opole.hypnet.pl 06.02.12, 23:04 Życzyłabym nam wszystkim takich techników weterynarii jak Daria. Wrażliwych, chętnych do niesienia pomocy i kompetentnych. Powtarzam kompetentnych!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Re: daria szpyrka nie jest weterynarzem IP: 5.174.51.* 21.12.13, 01:33 Ludzie wypisujący takie rzeczy są chyba niepoważni!! Tak się składa, ze Daria nigdy nie twierdziła, że jest lekarzem weterynarii, a wręcz mowi o tym otwarcie, że jest tylko technikiem. Taka informacja jest także podana chociażby na str internetowej gabinetu, gdzie pracuje. Jednak jej wiedzy i kompetencji mogłby pozazdrościć niejeden lekarz weterynarii "na papierku". Odpowiedz Link Zgłoś