Dodaj do ulubionych

umarła cząstka mojego dzieciństwa

26.06.09, 08:27
Michael Jackson odszedł wraz z nią.
Kiedy dziś rano usłyszałam potwierdzone informacje o jego smierci to łzy mi popłynłęy.
Pewnie jak większośc z Was, wychowałam sie na jego piosenkach, miałam ściane oklejona plakatami, próbowałam tańczyć jak on. No po prostu uwielbiałam.
Obserwuj wątek
    • mysty mojego też 26.06.09, 08:48

      ale Billie Jean zostanie forever. To jest taki song, od którego
      wszystko się zaczyna. I na nim kończy

      non omnis moriar

      'And mother always told me be careful of who you love. And be
      careful of what you do, cause the lie becomes the truth'
    • lechickachata Re: umarła cząstka mojego dzieciństwa 26.06.09, 11:52
      Liberian girl.......... mmmmmmmmm.....
      Wielka postać. Przykre.
      Z ogromną przyjemnością nagrałam sobie dziś klip "Black or white". Kiedyś na pamięć znałam kolejność twarzy ;)

      Gosia
      1% dla Kacperka!
      • lotos.flower Re: umarła cząstka mojego dzieciństwa 26.06.09, 12:11
        Kiedyś na pa
        > mięć znałam kolejność twarzy ;)
        ja tez :)
        a Julce troche o nim opowiedziałam, pokazałam kilka teledysków i jak jechalismy autobusem od razu wyłapała w radio ze Jacksona puszczaja. Taki specyficzny głos...
        Skonczyla pewna era. Ciagle jaks nie dociera do mnie ze faktycznie go nie ma.
        Byłam bardzo ciekawa jego powrotu na scene.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka